Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość problem 855

Natrętny adorator w pracy poprosiłam o pomoc męża a on wzrusza ramionami

Polecane posty

Gość problem 855

od jakiegoś czasu kolega z pracy pisze mi kilkanaście sms dziennie wystaję pod pracą .sms są treści że mu się podobam i chcę się spotkać i tak codziennie prośby nic nie dają mówiłam że mam męża a ten nic grochem o ścianę dziś po\wiedziałam mężowi że mam z nim problem i pokazałam mu sms na początku się przejął poczytał..no właśnie i nic więcej nie zrobił a myślałam że da mu do zrozumienia żeby się odwalił albo przynajmniej napisze mu sms lub zadzwoni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siostraMierzwa
który problem większy? z adoratorem natrętnym? czy mężem niezazdrosnym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem 855
dobre pytanie co do tego adoratora to nie poznałam w życiu większego natręta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja bym na miejscu męża zadzwonił albo mu odpisał na sms "dziękuję za komplement dla żony, ale ona już ma swojego mężczyznę i nie zamierza się z innym widywać".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety, ale......
twój mąż to frajer, wstrętny frajer jak większość dzisiejszych "facetów"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki sobie facet w srednim wi
Nie wiesz co masz robic??? Pozwol adoratorowi sie do ciebie zblizyc, niech maz sie martwi a potem pusc go w las. Obaj dostana kare. Choc jestem facetem, nie trawie natretnych ludzi. To przywara szczegolnie poludniowcow tak w sobie zadurzonych, ze wydaje im sie ze zadna kobieta im sie nie oprze. A w grujncie rzeczy to miernoty z nieprzyjemnym zapachem ciala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziwne, normalnie facet by sie wpienil i rozprawil z natretem (w sensie przez telefon albo osobiscie pogadal a nie recznie oczywiscie), jakim cudem jego to nie obeszlo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mojego tez nie obchodziło
Nienawidzę takiej obojętności ze strony partnera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem 855
no ja się czuję jakbym dostała obuchem w łeb z jednej strony ten natręt nie daje spokoju a naprawdę ideałem nie jestem a on popatrzył tak jakby to była moja wina i nic.codziennie przesyła mi wiadomości długie na 5 sms czyli mam poprostu rozprawić się z nim sama bo te sms przychodza od dwóch tygodni myślałam że przejdzie mu ale nie więc poprosiłam o pomoc męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale co on ci zlego robi, denerwujesz sie bez powodu, olej i tyle. bardzo fajnie ze twoj facet tak reaguje, gorzej jakby cie oskarzal ze to ty go prowokujesz. wtedy moglabys mowic o problemie a tak to ja nie widze nic wielkiego. posmiac sie mozna i dowartosciowac troche :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz moze on mysli ze ty tego adoratora jakos sprowokowalas? wiem ze glupie ale postaw sie na jego miejscu. jakby jakas kolezanka by sie do niego podwalala to nie przyszloby ci na mysl ze on jakos do niej slodko gadal albo prawil komplementy i teraz ona tak do niego dobija? mialam taka sytuacje kiedys...natretny adorator stal sie niebezpieczny, sledzil mnie...a od faceta nie dostalam nic tylo FOCH! ze to moja wina. Faceci maja proste mozgi, porozmawiaj z nim i wbij mu do lba ze to nie twoja wina, a jak bedzie mial po tym waty to wiedz ze jestes z prostakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"powiedziałam mężowi że mam z nim problem i pokazałam mu sms na początku się przejął poczytał..no właśnie i nic więcej nie zrobił" Pytanie zasadnicze: - CO miał zrobić mąż, żebyś była zadowlona z jego postawy? Pytanie wydaje się z pozoru głupie. Bo cisnie się na usta oburzenie: - Jak to co? Mógłby przecież.......... albo ......... a jak nie, to......... a w ostateczności chociaż powinien............ I tu należy się zatrzymać. Dopóki sama nie będziesz dokładnie wiedziała, jak wg Ciebie powinien się zachować mąż, to jakiekolwiek działanie z jego strony będzie albo zbyt delkikatne, albo mocno przesadzone, itp. Więc? Co miałby zrobić wg Ciebie w tej sytuacji przykładny mąż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem 855
chyba masz rację więcej luzu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a adoratorowi powiedz ze nie zyczysz sobie smsow prywatnych od niego i jak nie zadziala to postrasz go policja (nekanie nie jest zabawa) a od meza to moglas chociaz oczekiwac wsparcia i zrozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No jak to co. Zadzwonić do gościa i mu kulturalnie powiedzieć, że X ma już facet i innego nie szuka i żeby skierował swoją uwagę na wolne kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem 855
wiecie ten typek to nie jest wysoki przystojny brunet żeby to łechtało moje ego wręcz przeciwnie jest sporo starszy ode mnie łysiejący i bardzo mnie drażni że jest tak pewny siebie i ma taki tupet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jakby to był przystojny, wysoki brunet to pewnie byś mężowi nie mówiła tylko by się działo? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Zadzwonić do gościa i mu kulturalnie powiedzieć, że X ma już facet i innego nie szuka i żeby skierował swoją uwagę na wolne kobiety" - dobrze napisane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem 855
czego się spodziewałam? napewno nie tego że ze stoickim spokojnie spojrzy na te wyznania . nie jestem typem uwodzicielki nie prowokuje więc nie mam takich problemów jak spławianie natrętów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musicmasses
Wez napisz temu chlopu, ze jak sie nie odwali to policje naslesz na niego, ze cie neka, nachodzi, sledzi itd itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóz, da dzwonienie? Przecież adorator wie, że ona ma męża. To nie te czasy kiedy można była takiego frajera kazać obić czeladzi, ew. zastrzelić. Nawet jeśli mężulo da po ryju to zaraz fiutek poleci na policję, a dalej wiadomo, jak to w tym kraju bywa. Poza tym telefon od męża amant może wykorzystać na swoją korzyść. Najlepiej porozmawiać z szefem. Powiedzieć, że albo gościa uspokoi albo zglosi się sprawę na policji i wytoczy amantowi proces. A potem wiadomo, gliny będą łazić pytać, firma będzie źle wyglądać. Jeszcze nie poznałem typa, który przedkłada ruchanie nad posiadanie pracy. Uwaga! pomysł autorski. Nie odpowiadam za skutki jego realizacji. Poza tym: skoro jeszcze amant lata to chyba ci się to napastowanie podoba. Policzek przy wszystkich i wysyczane "spierdalaj" skutecznie by uspokoiło pajaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdyby jej się nie podobało, to już dawno zgłosiłaby sprawę na policję. nękanie przecież jest karalne. a skoro zna tożsamość kolesia, sprawę rozwiązaliby szybko i skutecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×