Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moniczka kalinowska

Zmienić chrzestną?

Polecane posty

Gość moniczka kalinowska

Siostra mojego chlopaka zgodzila sie byc chrzestną, ale po jakims czasie sie dowiedziałam, ze ona do spowiedzi nie pójdzie. Taki jest wymóg, by chrzestni byli u spowiedzi a tu taki zonk. Mój chlopak zobowiązał sie to 'załatwic", ale nie wierze w to ze ktoś za nią pojdzie, bynajmnie nie ja ! Skoro sie zgodziła na bycie matką chrzestną to powinna wiedziec, ze musi iśc do spowiedzi, wole poszukac kogos innego, ale zapewne kobieta sie obrazi... sama już nie wiem co robic ... help!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moniczka kalinowska
tak pisałam i nikt mi tak naprawde sensownie nie doradził, wywiązała sie dyskusja na temat moralności katolickiej ... . Moze dzis ktos mi doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym zmieniła
bo ksiadz i tak sie nie zgodzi na nia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaśkaaaaaaaaaaa
wiesz co, zależy jak do tego podchodzisz. Niektórzy rodzice pozostawiają to sumieniu chrzestnych, ale jeśli jesteś wierząca i nie wyobrażasz sobie, że matka chrzestna nie jest/nie praktykuje, to powiedz jej to spokojnie i zmień chrzestną, masz do tego prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bondinn
No dobrze, ale czy potrzebujesz jakies zaswiadczenie o odbytej spowiedzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdanie powinnaś poprosić kogos innego. To sprawa wiary....zatem jaką wyznaje ta, co nie chce przystąpić nawet do spowiedzi? A niech sie dąsa....jej problem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaśkaaaaaaaaaaa
ksiądz się zgodzi. mnie nikt nie pytał, czy byłam u spowiedzi, jak zostałam chrzestną. ksiądz w ogóle mnie nie znał, bo mieszkam za granicą, ojciec chrzestny też, więc tylko zapytał rodziców dziecka czy nie żyjemy na kocią łapę (znaczy każde z nas osobno) itd. także to nie o księdza chodzi tylko o spokój ducha rodziców :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lepiej weź kogo innego za chrzestną niz jakąś wariatkę, która najpierw mówi że chce a potem robi z niczego problem :o Ja nie jestem wierząca, ale ja trzeba idę do tej całej "spowiedzi" biorę kwitek i po kłopocie. Nie wiem z czego ludzie robią taką aferę :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaśkaaaaaaaaaaa
pappa dotter - wiesz co, to trochę hipokryzja.... albo wierzysz, albo nie. Bez obrazy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moniczka kalinowska
ja do spowiedzi nie moge iśc bo "zyje w grzechu", ale nie o tym. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o to aby się "poświęciła" i poszla do spowiedzi i dostala pieczątke. Sama nie jestem wierząca, nie wymagam od innych aby byli świeci ale zgoda na chrzciny oznacza ze musi iść do księdza, sami księza są hipokrytami więc nie prawcie o moralnosci. Poprostu ja nie bede za kogos coś "odwalała", bo ten ktos nie zdaje sobie strawy ze jest taki wymóg koscioła. W Boga wierze, ale w kościół nie bardzo, chrzest mnie kosztuje 200 zł i pani mnie o tym poinformowała z cennikiem w ręku. Oni sami wiedzą jakie zakłamanie panuje w kosciele więc i ta spowiedz nied musi być do konca prawidłowa. Bóg sam wie co mamy na sumieniu i czy naprawde za to żalujemy ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszkaaaaaaaaaa
ok, nie miałam zamiaru prawić o moralności, mówiłam w sensie że niektórym na tym zależy z powodu wiary. Ale jak Ci chodzi o pieczątke, a ona nie chce, to powiedz wprost że albo się poświęci i wróci z pieczątką, albo będziesz zmuszona znaleźć kogoś innego. I kropka, jej problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moniczka kalinowska
myszkaaaaaa chyba masz racje, ale nie wiem czy to nie bedzie powodem niesnasek :( No cóż...dobra dzięki ludzie jakos to sie moze jeszcze pouklada ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mundzia31
ona widocznie az tak bardzo nie chce byc chrzestna skoro nie chce isc do spowiedzi. porozmawiaj z nia czy nie ma nic przeciwko jak zmienisz chrzestna. moze nawet sie ucieszy ze bedzie miala problem z glowy bo to w koncu jakis obowiazek jest. ja mam 2 chrzesniaków i juz wiecej bym nie chciala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszyscy wiedzą że nie wierzę. Jeśli mimo to chcą mnie za chrzestną muszą chyba uważać mnie za dobrego człowieka i fajną osobę :) nie widzę powodu dla którego miałabym robić komuś problemy. Co do osób wierzących to nie o to chodzi w byciu chrzestną żeby wierzyć w Boga, tylko o to żeby zajmować sie dzieckiem, służyć pomocą i zwyczajne chcieć być dobrą chrzestną :) Na pewno lepiej mieć za chrzestną taką mnie niz osobę bardzo wierzącą, która się zgodzi a po kątach obgaduje że ma takie straszne wydatki i kłopot, ale nie wypadało odmówić... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leniuszkaaa
Jakaś porażka - jak dzieci. Z resztą ile osób było chrzestnymi bez spowiedzi - cała masa... A swoją drogą siostra jest mega nie poważna. Po ile wy macie lat? 16?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leniuszkaaa
CO??? Haha nie mozesz iść do spowiedzi, bo "żyjesz w grzechu"? Weź mnie nie rozśmieszaj! Urodziłam dziecko jako nastolatka, do chrztu podawałam dziecko z innym partnerem a nie z ojcem dziecka i nikt mi nie robił problemu! A do spowiedzi naturlanie poszłam i dziecko ochrzciałam. Nie wązne jest to czy masz slub czy nie masz. Ważne jest to, że chcesz by nalezało do tego Kościoła. A ksiądz? A co mu do tego? Chrzcisz dziecko przed Bogiem a nie przed księdzem. Ksiądz jest tylko "pośrednikiem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość petit beure
leniuszkaaa ja o tym wiem, ja wierze w Boga a nie koscioł ale co poradze na ich hipokryzję. Liczy sie kasa i koniec. Jakieś zaswiedczenie 20 zł i chrzest 200 zl... czy to nie za dużo? I tyle kosztyje by Bóg uznal to dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×