Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Czerwona różaa

Jak wyjść szczęściu naprzeciw? Jestem niedoświadczona w tych sprawach...

Polecane posty

Gość Moloczko
Widzisz Różyczko, masz racje że to facetom się oddaje pałeczkę w tej kwestii, no ale facet też ma często utrudnione zadanie. Są plusy i minusy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abees
No tak, to wszystko powinno być prostsze ;) Ale wtedy nie byłoby tak ciekawie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość The Scotch
Działaj dziewczyno i spróbuj bo inaczej się nie przekonasz... wiadomo,że póki go nie poznasz to nie będziesz miala pojęcia kim on tak naprawde jest. Narazie masz w głowie swój obrazo ek tego "księcia" i zapewne on ma obraz wykonany przez jego wyobraźnie powieszony gdzieś w bezkresach umysłu... :) Działaj, działaj nie lekaj się, nie bój się podorzać za szczęściem, bo później będziesz myślała a co by było gdyby... początki są trudne ale jak już zaczniesz to pójdzie z górki... powodzenia, trzymam kciuki!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość The Scotch
wybacz za błędy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie teksty o naturze zdobywcy to bzdura. Czyli co, jeżeli kobieta wykona pierwszy krok to facet nie bedzie jej szanował bo jest łatwa zdobyczą? Księżniczki dają się zdobywać, udają niedostępne, stroją fochy, żeby facet wokół nich skakał. Ja nie rozumiem takich gierek. Dla mnie podstawą związku jest szczerość i przede wszystkim prawdziwość, a nie udawanie. Dlatego nie widzę niczego złego w tym, ze to dziewczyna robi pierwszy krok. Jeżeli mu się podobasz, wasz pierwszy kontakt będzie sympatyczny, to napewno się uda. Pierwszy związek Zety24 był jaki był, nie dla tego, ze ona pierwsza wyszła z inicjatywa, tylko dlatego, ze trafiła na złego faceta. Jedno z drugim nie na związku. Sopoci-anka napisała- - jak facet jest wygodny, to oczywiście będzie zachwycony. Przez pewien czas będzie OK, a potem odsunie Cię na bok i sięgnie po trudniejszą zdobycz. Co za głupoty :) Czyli recepta na udany związek jest udawanie niezdobytej, nawet będąc już w tym związku, bo w przeciwnym razie łowca pójdzie na dalsze łowy? ;) Powiem tak, jeżeli to będzie mądry, kochający facet to będzie szczęśliwy wiedząc, ze kobiecie na nim zależy i też będzie odwzajemniał i okazywał to uczucie. Ale księżniczki tego nigdy nie zrozumieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Master2_prawdziwy
Wg mnie... Jeżeli gość jest rzeczywiście nieśmiały, to generalnie porady typu "to on ma cie zdobywać" może sobie wsadzić...sama wiesz gdzie. To tak nie działa. Z drugiej strony bycie zbyt natarczywą też ci nie popłaci, o ile mu się nie podobasz. Co zatem możesz zrobić? Możesz się do niego odezwać pod jakimś pretekstem. W ten sposób i wilk będzie syty i owca cała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czerwona różaa
Wszystkie rady są cenne :), dają rózne spojrzenia na te sprawę i podsuwają wskazówki. Teraz zastanawiam się nad tym pretekstem... Co to może być? Mam pewne pomysły,ale Wy może równiez macie jakies już sprawdzone? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Master2_prawdziwy
To Wy się znacie, pretekst powinien być taki, aby z jednej strony był wiarygodny, a z drugiej dał szanse na jakiś rozwój sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czerwona różaa
Tyle na temat definicji pretekstu wiem :), ale potrzebuje konkretnych przykładów..., najlepiej sprawdzonych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wdwdwdwdwdwdwdwdw
Znasz go chodź trochę? Dobrze by było poruszyć jakieś kwestie na których facet się zna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×