Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Miss. M

Powiedzcie mi,że to kiedyś minie...

Polecane posty

Mam dwóch synów,jeden ma 2lata i 4miesiące a drgiemu idzie 4rty miesiąc...Młodszy ok,jak to niemowle,je sra i śpi..nie ma problemu.. Za to 2latek,dziś prawie z bezsilności się popłakałam...zabrałam na zakupy,żeby dziecko miało trochę rozrywki bo ze wzgledu na młodszego,niezbty często ostatnio wychodzimy,raczej spacery.....więc; -w tesco nawrzucał jakiemus panu podpasek do koszyka,chociaz ten krzyczał,że nie trzeba-on na to ,,bierz,bierz,, -na ulicy zabrał staruszce laske i wymachiwał,,moja,daj,, -w sklepie uciekł,wziął z koszyka chleb i ugryzl,chociaż nie był głodny -tak się darł o jakąś zabawkę,że kupiłąm bo już mnie glowa bolała-a taką ma w domu -uparł sie ze naleje do nocnika w c.h... to przelalo czare goryczy i wynioslam za rece i nogi -ucieka,zaczepia ludzi nie słucha.NIC NIE DOCIERA..PROSBA GROZBA.. Jejku..jak teraz myśle to aż sama nie wierzę...to wszytsko działo sie w zaledwie godzine... CZY JA MAM ZACZAC GO BIC..przeciez tlumacze..on obiecuje,ze bedzie grzeczny,ze bedzie z mama chodzi i slucha bo szybko musimy do braciszka wracac..kurde jak sobie pomysle,ze zabralabym tez mlodszego to mnie ciarki przechodza...NO wygadalam sie... Moze ktoś cos poradzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a kazda taka sama
dobrze,ze juz teraz dostrzegasz swoje błedy wychowawcze bo tak własnie,to jest efekt twoich bledów ,wiec sie mecz i zmien go póki mozesz wyobraź sobie co bedzie za 3 lata?albo za 10???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale czy ja mu kiedykolwiek pozwałam na takie numery? Sama już nie wiem gdzie ten błąd popełniłam... Od dawna sam je,sam korzysta z toalety,dużo mówi...nie narzekam na tego typu sprawy.. Dostaje dreszczy jak pomyślę co będzie później... Kiedy widzę innych 2latków jak grzecznie z mamami za rączkę chodzą to mi przykro...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość giugiggu
Lepiej ty przyznaj że to prowo. Zabrałaś dwuletnie dziecko na zakupy żeby miało rozrywkę, to ma być zabawa dla dziecka i jeszcze się dziwisz że nie jest grzeczne? Niech zgadnę, za rok dla rozrywki chłopak będzie mógł przewinąć młodszego brata a ty będziesz płodziła kolejne dzieci. Jakie jeszcze zajęcia rozwojowe planujesz dla gromadki drobiazgu? Pranie, prasowanie a w przerwach recytowanie listy zakupów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a kazda taka sama
to tzw próba sił,sprawdz na ile mu jeszcze pozwolisz,to normalne w tym wieku,nastraszyłam cie troche ale badz nieugięta ;powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam pytanie do ciebie
Miss.M mam pytanie!! GDZIE BYLAS WTEN CZAS kiedy twoj 2 latek wrzucal podpiaski jakiemus facetowi do kosztyka? stalas i przuygladalas sie jak on nadal wrzuca a Pan mowi do niego ze nie trzeba?? Cezmu odrazu nie zareagowalas?z tego co wyczytalam to musialo trwac to dluzsza chwile jesli pan zacząl rozmwiac z dzieckiem,dziekco z nim i nawrzucal mu jakies rzeczy do koszyka Gdzie ty wteyd bylas i co robilas??? Cezmu odrazu gdzieciaka za reke nie przyciagnelas do siebie gdy zobaczylas to co opisalas???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabrałam bo mialam mu kupić strój na narty..i rzeczywiście,żeby trochę się rozerwał bo ostatnio mało jeździmy.a czy to coś złego..zwykle jak jadę coś załatwić to staram się zorganizować opiekę..więcej dzieci nie planuję..ale tu nie o to chodzi... Może ktoś miał podobny problem-dziecko niczego i nikogo się nie boi...idzie gdzie chce-nie piluje sie. może to taki okres tylko? Co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam pytanie do ciebie No właśnie to byla chwila--tak kręcił się obok,nie spodziewałm się,że odbiegnie. CZasem odchodzi popatrzeć,mam go na oku..zareagowałam jak już dyskutowali..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam pytanie do ciebie
Tak,jst to twoja wina ze odrazu reakcji nie bylo na zachowanie syna, i nie trzymalas dziecko za reke tylko jakims cudem twoj 2 latek chodzil sobie po markecie bral cokolwiek z polki i obcym ludziom, rzeczy do koszyka wkladal Dlaczego go w koszyku nie wiozlas albo nie trzymalas za reke? Jest to twoja wina ze MU NA TO POZWALASZ, tutaj opisalas co twoj syn robil przez ten czas Konsekwencja i reakcja odrazu powinna byc, inaczej twoj syn bedzie takim terrorytom jak opisujesz . Nie jestes konsekwentna bo nie reagujesz wczas!!!!Trzymaj dziekco kolo siebie i REAGUJ kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam pytanie do ciebie
2 latkowi nie mozna ufac!! nie slyszlaas jak dziecko kreta napilo sie?? Masz go trzymac przy sobie albo w koszyku albo za reke dziewczyno, problemow ci brak jak cos zwali z polek, stlucze albo cos do buzi wezmie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam pytanie do ciebie
///idzie gdzie chce-nie piluje sie. może to taki okres tylko? Co?/// Pisze coi poraz kolejny ,ze to Ty masz dziekco pilnowac, a nie 2 letnie dziecko siebie ma pilnowac Jak on sobie idzie gdzie chce? a ty gdzie masz oczy? Dziecko trzyma sie za reke w takim razie jak widzisz ze maly jest taki Uwazasz ze 2 latek jest na tyle ostrozny z ebedzie siebie sam pilnowac? niepwoazna jestes!Widzi z emamam mui pozowala chodzic gdzie tylko chce i to robi, dlatego idzie gdzie chce Reaguj kobieto, reaguj i nie pozwalaj mu na to ,bo niestety wychodzi z twoich wpisow ze dziecko jest takie bo go nie pilnujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do mam pytanie .. a ty masz dzieci ,ze tak piszesz?2 latek na zakupach w hipermarkecie to jest wyzwanie. nie przejmuj sie autorko,powiem ci jak jest u mnie we Francji dzieci biegaja po sklepie,kłada się podłogę,turlają,ślizgają,zrzucaja zabawki z półek i nikomu to nie przeszkadza.mnie na poczatku jak tu zamieszkałąm troche to irytowało ale z czasem przyzwyczaiłam się i zrozumiałam,że FRancuzi po prostu lubią dzieci i tyle. niestety polskie społeczenstwo co widac na takich forach jest znerwicowane ,zestresowane i wszystko im przeszkadza a dzieci szczególnie. każdy wiek ma swoje prawa,dzieci też.wyrośnie z tego,tłumacz mu spokojnie .poza tym wydaje mi się,że takie zachowanie to tez pewnie jest zazdrośc o młodszego brata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moze zamiast go bic,zacznij pi
Moze zamiast go bic,zacznij pilnowac dziecko? bo z tego wynika ,ze twoje dwu letnie dziecko jets poprostu niepilnowane prze ciebie, spuszczasz go z oczuu zamiast zapewnic mu maksimum bezpieczenstwa czy to w postaci trzymania za reke, czy tez puszorek czy kazdy market ma wozek miejscem dla dzieci do lat 4 Obedzie sie bez bicia jesli troche rozumem ruszysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurde-ON Z KOSZYKA MI WYSKOCZY...tego się boje..a za rękę na dłuższą metę się nie da..mówi,,sam idę,,i jakiś czas się trzyma mnie a później,,zonk,, Też jestem już zmęczona,ale on nie biega po całym sklepie...jest zawsze w zasięgu maojego wzroku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam pytanie do ciebie
To co opisujesz kreatywna, to jest poprostu zalosne. Takie zahcoania dzieci jak napisalas są skandaliczne, i nie wazne czy to w Polsce czy to w twojej Francji czy to w Chinach Dziecko ma wiedziec ze to co wymienilas jest karygodne zwlaszcza zwalanie z polek rzeczy na ziemie I jesli myslisz ze nikomu to nie przeszkadza jestes w wieeelkim bledzie, o napewno wielu osobom to przeszkadza w tym normalnym ludziom co mają porządnie wychowane zdyscyplinowane dzieci, ale nie odzywają sie nic bo widzą ze do takiej glupiej matki nie przegada sie, jak ona uwaza dzieciecą demolke w sklepie za cos normalnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to co niby matka
takiego malucha ma go przywoiazax do wozka,dwolatek glupek ale tez czlowiek;) a do tego nocnika to nie zdarzyl nasikac,co? dzieciom tez potzrzeba troche wolnosci,daj spokoj minie mu,tak jak moje corce,tez biegala,zaczepiala a teraz ludzi sie boi,wstydzi i tyko z mama za reka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaga bez baba
Owszem,minie, ale wtedy kiedy zaczniesz stosowac sordki kare do dziecka jesli kolejne rozmowy nie daja skutki Kara moze byc roznorodna,czy to w postaci klaspa ( a wiedz ze na niekotre dzieci klaps dziala otrzezwiająco, ana niekotrre jak dolanie oliwy do ognia) a jesli nie skutkuje to kara,kara,kara, a ty jestes matką i wiesz czy synek lubi czytanie książeczki na dobranoc, wtedy tego nie ma, czy ogladanie bajek, -wtedy tego nie ma, czy chocby nie wychodzenie z toba na spacer za kare ze byl niegrzeczny Mnie ciekawi, jakim sposobem twoje dziecko i na ulicy zabralo babci laske? czy wten czas dziecko nie trzymalas za reke ze on sobie tak swobodnie podbiegl na ulicy do kogos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uciekam spać..moj łobuz zabrał swojego miśka i przeniósł sie do mojej sypialni..wybaczam mu na dzis...miłego weekendu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LAske babci zabrało jak trzymałam go za rękę..przeciez za dwie go nie trzymam...byłam w takim szoku,że puściłam na sekunde i uciekł..mówie ,,oddamy pani i przeprosimy,,..,,nie,moje pożyczę,, I jedna wielka szrapanina;( Ok..będę próbować tych kar-chociaż wątpię czy w tym wieku to odniesie oczekiwany skutek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, bo zaniepokoił mnie ten fakt, ze dziecko na ulicy jest pusczozne w samopas ,a wiesz do czego nawiazuje konkretnie? Dokladnie tydzien temu,mąz skozyl na poczte ja w parku usiadlam na ławeczke trzymając psa na smyczy, i wten czas ni stąd ni z owąt raptownie widzialam jak 2 latek podbiega do mnie a konkretnie do mojego psa, mama heet heet dalej i nawet nie raczy podbiec do dziecka aby go zlapac zanim maluch do psa dobiegl. I tak bylo, dziecko podbieglo do mojego wilczura i cacy cacy, ja w mig chwycilam łapki dziecka i odsunelam od pieska. Psa przywiązalam smyczą do lawki i udalam sie z dzieckiem w kierunku jego matki bardzo nieprzyjemnie i w nerwach wylozylam to co mialam na mysli, ze miala szczescie ze to nie byl zaden dresiarz z Pitbuilem bez kaganca, bo moj pies mial kaganiec i jest lagodny, ale dziecko jak i ta matka nie widziala czy ma zalozony cos na pysk bo pies byl tylem do nich odwrócony,i nie daj boze cos inny wlasciciel z psem "niezabezpoieczonym" gdy by byl w takiej sytuacji a dziecko by podbieglo to dopiero byla by tragedia :/ I do wszystkich apeluje!!Trzymajcie wlasne dzieci kolo siebie i nie pozwalajcie sie oddalac bo wiele wiele nieszczesc sie stalo, gdy rodzic nie zdązyl dobiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama tez 2latka
Tak najeżdzacie na autorkę,a ja też mam 2letnie dziecko i nie wyobrażam sobie,żeby cały czas trzymać je za rękę.Ale cóż,znam mamy,które takie dzieci jeszcze w wózkach wożą. Dziecku pewnie przejdzie ta poufałość,z czasem będzie ostrożniejsze,będzie bardziej bało podejść do obcych.Ale teraz musisz mieć oczy dokoła głowy.3maj się,pwodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mama tez 2latka " wystarczy nawet jeden raz jak dziecko odali sie znacznie o sporo metrow od rodzica(mimo ze jest widziane na lini prostej) i sytaucja z podbiegnieciem do psa czy zejscie z chodnia na jezdnie i tragedia I aby nie bylo,nawet moglyc to pierwszy raz kiedy dziecko zbyt zabardzo sie oddalilo,lecz oczy wokol glowy trzeba miec i wiedziec gdzie malca mozna puscic aby sie wyganialo w bezpiecznym odstepie metrazowym a gdzie nie mozna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhajdh
A dlaczego niby kary miały by nie działać w tym wieku? Mam córkę w tym samym wieku i też stosuję kary, oczywiście odpowiednie do wieku. To co opisujesz jest dla mnie abstrakcją. Jakby mi się tak dziecko zachowało to by mi chyba na głowę padło. To musi być nie do wytrzymania! Normalnie dawaj mu kary, tłumacz, ucz mówienia przepraszam. Na boga moje 1,5 roczne dziecko przepraszało za złe zachowanie. Myślę, że Twoim problemem jest myślenie, że on jest "za mały". Nie jest, uwierz. Moje dziecko mówi dzień dobry, przepraszam, dziękuję, choć wiele osób jest zaskoczonych, że "taka mała a wie". No wie, bo jej powiedziałam. Przestań go traktować jak dzidziusia a zacznij wychowywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama tez 2latka
dajcie spokój,takie z was idealne matki,ze dziecko nawet na metr nie odejdzie,odezwie sie do nikogo,nie no przestancie.To kogo wy wychowacie? boidudków? Chyba lepiej,że maluch jest odważny,komunikatywny,ma pomysły. Przecież wiecznie nie będzie ludzi zaczepiał,dajmy dziecku pobyć dzieckiem. Ja swoim dałam i żyją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jhajdh -dokladnie zgadzam sie z toba co do joty :)W pore trzeba ukrocic synka poczucie bezkarnosci, a uwierz mi 2 letnie dziecko juz doskonale pamieta i wie ze brzydko sie zachowywalo w sklepie czy na ulicy mimo, ze mama tyle tlumaczyla i dlatego za kazdym razem bedzie kara (tu wymieniasz jaka) i to realizuejsz, ale to za kazdym razem. Nie mozesz darowac bo ci go szkoda, bo wtenczas twojemu synkowi wcale niekogo nie szkoda :) Robisz mu gorsza kwrzywde czekając az bedzie wiekszy i bedzie bardziej dobitnie swoje manifestacje urządzal, wtedy zaczniesz go dopiero karac? nie! wtedy go chyba z tych nerwow rozszarpiesz jakiego ci wstydu narobil jak bedzie miec te 4-5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak nie chce taki maluch chodzić przy mamie i reagować na stój, albo wróc, to szelki, smycz i się nauczy, szkoda nerwów na pilnowanie ciągłe, zwłaszcza jak potrafi zrobić na złość, oczywiście mówię o spacerach gdzieś w mieście, przy ulicy, gdzie jest niebezpiecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mama tez 2latka " Pisalam wyraznie ,z eMoje dziecko odchodzilo na znaczną odleglosc tam gdzie moglo, ale to nie bylo na 100 m.ode mnie ale mniej tak ze w razie czego moglam do niej podbiec Ale są tez takie miejsca jak ruchliwa ulica ,chodnik przy jezdni ze 2 LETNIE dziecko nawet metr przed tobą nie powinno isc tylko za reke Moja corka wiedziala kiedy moze sobie ganiac i na ile sie ode mnie oddalac a kiedy przy mnie stac i isc krok w krok, a kiedy z reki nie spuszczac Zostało je to wpojone.Z natury byla baardzo grzecznym usluchanym dzieckiem, lecz jednak bylo powiedziane ze jesli mamy sie nie bedziesz sluchac to bedzie zle,, I wystarczy ze raz, ewentualnie drugi raz zawolalam,juz do mnie przybiegala, a jak trzymalam za reke to nie raczyla mi sie wyrywac bo bym po łapach zdzielila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajcie dzieciom byc dziecmi
a nie tylko,,zostaw,nieruszaj,stój,chodz,, Oczywiście w granicach normy.Przecież syn Miss.M krzywdu nikomu nie zrobił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×