Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Saadee

Niskie AMH

Polecane posty

17 godzin temu, Gość Magda napisał:

Cześć Dziewczyny,

Jesteśmy po wizycie w klinice leczenia niepłodności. Przeszukałam już chyba cały internet i postanowiłam napisać na forum.
Od ponad roku staramy się o dziecko.
Wyniki nasienia - bez zastrzeżeń, moje wyniki dużo gorsze - amh 0.655 ng / ml. Mam 35 lat.
Lekarz od razu zaproponował procedurę in vitro, mówiąc, ze nawet przy in vitro mamy 10 % szans i żebyśmy zdecydowali się już przy następnym cyklu. Wizyta była w piątek. w sobotę otrzymaliśmy wyniki moich hormonów - ATPO powyżej 1300, ATG 297,1
Zastanawiam się, czy konsultować wyniki jeszcze z innym lekarzem...

z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi 

Cześć, masz amh 10x lepsze od mojego, a lekarz nie rzucał w moim kierunku takimi statystykami i miał przypadki ciąż z podobnymi wynikami. Z tego, co na różnych forach widzę, masz szanse na ciążę z ivf jak każda pacjentka, Twoje amh nie jest tragicznd, a do statystyk nie przywiązuj się, bo to nie ma sensu. Więc powodzenia i działaj, po pierwszej próbie zobaczysz, jak reagujesz na leczenie. Zawsze możesz slonsultować z innym lekarzem. Co do reszty wyników nie wypowiem się bo nie wiem. Dziewczyny na forum są bardziej oczytane w temacie ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Iness, Margaret - dziewczyny, trzymam za Was mocno kciuki i rozumiem, że są momenty zwątpienia - sama mam na okrągło, ale zakazuje się Wam poddawać. Jak ja leżę grzecznie w łóżku od sierpnia i tylko od czasu do czasu narzekam, to Wy też musicie być dzielne. Obydwie macie sprawne macice, więc nie wahajcie się ich użyć. Dużo siły Wam życzę. 

Iness - ja też się kłóciłam z chłopem strasznie, to tylko odzwierciedlało stan mojej psychiki, bo wydawało mi się, że jestem z wszystkim sama. Ale powiem Ci, że to ostatecznie dobrze, że w związku jedna osoba się przejmuje mniej i zachowuje większy dystans - to jest potrzebne w chwilach, kiedy ta druga już kompletnie traci zmysły. 

Satsie - jakie masz objawy w ciąży? Na czym u Ciebie polega złe samopoczucie? Dobrze, że jesteś na zwolnieniu, odpoczywaj.  

Magda - jakbym słyszała własną historię - 35 lat, amh - 0.63 (na początku, potem szybko leciało w dół) i słowa lekarza - 10 % szans łącznie przy kilku podejściach - czyli około 2-3% na jedno podejście. Pewnie hashimoto tak Ci osłabiło jajniki, bierzesz euthyrox? Jakie są normy dla antyTPO i antyTG w Twoim labie? Rób ivf bez zastanowienia, nie ma na co czekać, tylko przez zrobienie procedury dowiesz się, jak Twoje jajniki pracują. W Twojej sytuacji dobrze, żeby lekarz miał też specjalizację z endokrynologii. Ważne, żebyś w cyklu, kiedy podchodzisz miała dobre fsh. A co do suplementacji przed, to myślę, że na tym forum Margaret jest ekspertem. 

Azzurro - wpadasz tu czasem? Jak Twoje badania?

A u mnie jedna rzecz się wyjaśniła - echo serca nie potwierdziło wady. Bardzo mnie to uspokoiło. Ale hipotrofia niestety dalej jest i pozostanie zmartwieniem. Najbliższa wizyta w poniedziałek, robie wszystko, co mogę, żeby mały rósł, ale na siłę go nie zmuszę.

 

Edytowano przez Maror

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.02.2019 o 23:09, Maror napisał:

Iness, Margaret - dziewczyny, trzymam za Was mocno kciuki i rozumiem, że są momenty zwątpienia - sama mam na okrągło, ale zakazuje się Wam poddawać. Jak ja leżę grzecznie w łóżku od sierpnia i tylko od czasu do czasu narzekam, to Wy też musicie być dzielne. Obydwie macie sprawne macice, więc nie wahajcie się ich użyć. Dużo siły Wam życzę. 

Iness - ja też się kłóciłam z chłopem strasznie, to tylko odzwierciedlało stan mojej psychiki, bo wydawało mi się, że jestem z wszystkim sama. Ale powiem Ci, że to ostatecznie dobrze, że w związku jedna osoba się przejmuje mniej i zachowuje większy dystans - to jest potrzebne w chwilach, kiedy ta druga już kompletnie traci zmysły. 

Satsie - jakie masz objawy w ciąży? Na czym u Ciebie polega złe samopoczucie? Dobrze, że jesteś na zwolnieniu, odpoczywaj.  

Magda - jakbym słyszała własną historię - 35 lat, amh - 0.63 (na początku, potem szybko leciało w dół) i słowa lekarza - 10 % szans łącznie przy kilku podejściach - czyli około 2-3% na jedno podejście. Pewnie hashimoto tak Ci osłabiło jajniki, bierzesz euthyrox? Jakie są normy dla antyTPO i antyTG w Twoim labie? Rób ivf bez zastanowienia, nie ma na co czekać, tylko przez zrobienie procedury dowiesz się, jak Twoje jajniki pracują. W Twojej sytuacji dobrze, żeby lekarz miał też specjalizację z endokrynologii. Ważne, żebyś w cyklu, kiedy podchodzisz miała dobre fsh. A co do suplementacji przed, to myślę, że na tym forum Margaret jest ekspertem. 

Azzurro - wpadasz tu czasem? Jak Twoje badania?

A u mnie jedna rzecz się wyjaśniła - echo serca nie potwierdziło wady. Bardzo mnie to uspokoiło. Ale hipotrofia niestety dalej jest i pozostanie zmartwieniem. Najbliższa wizyta w poniedziałek, robie wszystko, co mogę, żeby mały rósł, ale na siłę go nie zmuszę.

 

Hej Maror, dzięki za słowa otuchy ❤ Cieszę się, że z maleństwem wszystko dobrze! Na pewno ulżyło Ci trochę. Mam teraz przerwę, kolejna próba pewnie za jakieś 2 m-ce, mamy zmodyfikować nieco leczenie, zobaczymy. Próbujemy też naturalnie teraz, miałam pęcherzyk ostatnio, choć obawiam się, że nic z tego (robiłam test już). Trzymaj się ciepło, robisz wszystko co możesz, a reszta nie zależy od Ciebie. Ściskam mocno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, dziwna sprawa, tydzień temu po nieudanym transferze i już po miesiączce byłam na kontroli i był pęcherzyk, w niedzielę był zastrzyk Ovitrelle, 10 dni temu przytulanie. Zrobiłam wczoraj test i nic, dziś po poludniu drugi (w sumie nie wiem po co) i jest taka ledwie widoczna druga kreska. Tylko naprawdę LEDWIE PRAWIE WCALE, nawet zastanawiam się,czy jej sobie nie wizualizuję, mężowi wstydzę się pokazać bo może jej nie zobaczy 😐 Powtórzę test za kilka dni tym razem rano, ale czy Ovitrelle tak długo by się utrzymywał? Nie rozbudzam w sobie nadziei, od wpatrywania się w test już sama nie wiem co widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Iness i jak sytuacja? Powtarzałaś test? Oczywiście, że trzeba próbować, zawsze jeśli tylko jest cień szansy, a tym bardziej w cyklu po stymulacji. Daj znać koniecznie, trzymam mocno kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tośka

Dawno tu nie zaglądałam, jest nas coraz wiecej. Dziewczyny, 5 lat walczę naturalnie, jestem po kolejnej lapariskopii, 3 lata temu drożne oba jajowody, teraz oba niedrożne. Stymulacje, monitoringi, chyba czas na ivf. Moje AMH to 0,6 - wiem, tragedii nie ma, mam 30tke:) Trzymajcie kciuki Jesteście wszystkie mega dzielne. Chciałabym mieć tyle siły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Maror napisał:

Iness i jak sytuacja? Powtarzałaś test? Oczywiście, że trzeba próbować, zawsze jeśli tylko jest cień szansy, a tym bardziej w cyklu po stymulacji. Daj znać koniecznie, trzymam mocno kciuki!

Powtórzyłam i negatywny ☹ ja sobie chyba jednak wyobraziłam tamtą kreskę, jest mi przykro, chyba podświadomie myślałam, że jest szansa. No nic, za miesiąc kolejna kontrola i byle czas szybko minął do kolejnej stymulacji. Trzymaj się ciepło, jak się czujesz?? Fizycznie i psychcznie stabilnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Gość Tośka napisał:

Dawno tu nie zaglądałam, jest nas coraz wiecej. Dziewczyny, 5 lat walczę naturalnie, jestem po kolejnej lapariskopii, 3 lata temu drożne oba jajowody, teraz oba niedrożne. Stymulacje, monitoringi, chyba czas na ivf. Moje AMH to 0,6 - wiem, tragedii nie ma, mam 30tke:) Trzymajcie kciuki Jesteście wszystkie mega dzielne. Chciałabym mieć tyle siły...

Witamy 🙂 Chyba rzeczywiście czas na ivf... Powodzenia- wszystkie jesteśmy w podobnej sytuacji, wspieramy się, to pomaga. Twoje amh jest przy moim naprawdę ładne. Nie wiem, czy którakolwiek z nas jest silna- nie mamy wyboru, walczymy. Daj znać jak się rozwinie sytuacja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tośka

5 lat to zdecydowanie dość. Pisalam tu sporo wcześniej, ale chyba ostatni moj wpis kolo 70tej strony:) u mnie naturalne owu co miesiąc, piękny pęcherzyk w prawie kazdym cyklu, hormony w normie lub lekko prostowane. Wizyta w przyszłym tygodniu i będę wiedzieć co dalej.

Forum dało mi bardzo dużo na początku, kiedy trzy lata temu jakiś tępy lekarz po wyniku AMH 0,8 powiedział mi w wieku 27 lat ze nigdy nie zostanę mamą. Dziękuję za wtedy, bo bylam bliska załamaniu. Teraz walczę:) i jestem z Wami, bo wiem co przeżywacie. Iness nie trać nadziei. Margaret trzymam kciuki. Maror dasz radę. Azzurro jak Twoje Maluchy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Iness, bardzo mi przykro 😞
Ale mam nadzieję, że się nie załamujesz, tylko patrzysz z nadzieją do przodu. W końcu się uda, ja Ci to mówię. 

Tośka, daj znać, co usłyszysz na wizycie. W jakiej klinice jesteś? Amh masz wyższe niż ja w czerwcu, jak jest owulacja, to super. Jakie fsh? 

Margaret, jak u Ciebie? 
Nusial dawno też się nie odzywała.

U mnie wczoraj na wizycie wreszcie jakieś pozytywne wieści były, mały przybiera na wadze, wskoczyliśmy na 20. percentyl. Ktoś inny byłby załamany, że taka kruszynka, ale ja się cieszę, bo już było poniżej 10. Dziś ktg, zobaczymy, jak serduszko pracuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hej dziewczyny, widzę że akurat kiedy weszłam to mnie wywołano 😀.

Maror- mój pierwszy syn tez był ciągle do tyłu z wagą,  zwłaszcza brzuch miał mały i w sumie jak go urodziłam w 38 tyg to ważył 2770 kg a dwa dni później 2550 kg, wiec jak wcześniak, ale nikt nie widział z tym problemu, w ciąży tez nie, ile teraz wazy Twój maluch to sprawdzę ile było u mojego w podobnym okresie .

Nie robiłam badan, dostałam w styczniu okres i w lutym też, wiec dałam sobie na razie spokój, nie chcę wiedzieć na razie ze mi zostało mało czasu do meno, bez tego czasem mam juz dola, że zaraz zacznę tracić jędrność na skórze etc. 

Toska- witaj ponownie. Nie zwlekaj z in vitro skoro masz niedrożne jajowody .Moi synowie coraz cwańsi i rozgadani, bija się i walczą o zabawki, nie narzekam na nadmiar wolnego czasu 😀, ale są kochani. 

Iness- zawsze jest nadzieja na naturalną ciąże, czego Ci życzę

Azzurro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaret
Dnia 26.02.2019 o 17:24, Maror napisał:

Iness, bardzo mi przykro 😞
Ale mam nadzieję, że się nie załamujesz, tylko patrzysz z nadzieją do przodu. W końcu się uda, ja Ci to mówię. 

Tośka, daj znać, co usłyszysz na wizycie. W jakiej klinice jesteś? Amh masz wyższe niż ja w czerwcu, jak jest owulacja, to super. Jakie fsh? 

Margaret, jak u Ciebie? 
Nusial dawno też się nie odzywała.

U mnie wczoraj na wizycie wreszcie jakieś pozytywne wieści były, mały przybiera na wadze, wskoczyliśmy na 20. percentyl. Ktoś inny byłby załamany, że taka kruszynka, ale ja się cieszę, bo już było poniżej 10. Dziś ktg, zobaczymy, jak serduszko pracuje.

Hejka u mnie bez zmian, przygotowuje sie do stymulacji pod koniec marca moimi starymi metodami suple, aku i ozon. Ciesze sie, ze Twoj synek podrosl i najwazniejsze, ze okazalo sie, ze nie ma wady serduszka 🙂 Ci lekarze potrafia nastraszyc czlowieka.

Ines a Ty kiedy podchodzisz kolejny raz do inf? 

Azurro Mam te same czarne mysli o meno co Ty, ze skora mi zwiotczeje i ze bede stara kobieta po 35 r. ... 😞 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Azzurro mój miał 1750g podczas wizyty w 32+1, wiem, że to mało, ale cieszyłam się jak głupia, że już nie hipotrofia. Mój lekarz generalnie się nie przejmuje, ale lekarka od prenatalnych i od echa zwróciła mocno uwagę na tempo wzrostu, może gdyby nie ona to bym się znacznie mniej stresowała.

Margaret - będę trzymać kciuki za nowe podejście.

Co do meno - ja mam takie postanowienie, że jak tylko urodzę i się ogarnę, to od razu zabieram się za jogę hormonalną - 15 min każdego dnia rano, jakoś wykombinuję na to czas. Podobno te ćwiczenia są wymyślone, żeby opóźnić przyjście meno, a potem złagodzić przebieg. Do tego koenzym q10 i dhea-s i może parę lat na tym ugram 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaret
18 godzin temu, Maror napisał:

Azzurro mój miał 1750g podczas wizyty w 32+1, wiem, że to mało, ale cieszyłam się jak głupia, że już nie hipotrofia. Mój lekarz generalnie się nie przejmuje, ale lekarka od prenatalnych i od echa zwróciła mocno uwagę na tempo wzrostu, może gdyby nie ona to bym się znacznie mniej stresowała.

Margaret - będę trzymać kciuki za nowe podejście.

Co do meno - ja mam takie postanowienie, że jak tylko urodzę i się ogarnę, to od razu zabieram się za jogę hormonalną - 15 min każdego dnia rano, jakoś wykombinuję na to czas. Podobno te ćwiczenia są wymyślone, żeby opóźnić przyjście meno, a potem złagodzić przebieg. Do tego koenzym q10 i dhea-s i może parę lat na tym ugram 🙂 

Hejka u mnie niespodzianka,  miesiaczka nie przyszla w terminie, zrobilam test ciazowy sikany, pojawily sie dwie kreski, ta testowa oczywiscie bledsza. Kolejnego dnia, czyli wczoraj, poszlam na beta hcg i wyszla 1232 mlU/ml. Jestem nadal w szoku!!! Zobaczymy jak dalej pojdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pocieszacz

Dziewczyny, ja mam amh nieoznaczalne, wszystkie punkcje dawały od 0 do 2 komórek - podczas jednej punkcji nie było żadnej komórki, innym razem była jedna, ktora się nie zapłodniła. Nigdy nie miałam żadnej refundacji. Szanse określane jako zerowe. W sumie jestem po 6 punkcjach, 4 transferach, wielu załamaniach, dołach itp, a aktualnie zaczynam 12 tyg ciąży. Dodatkowo morfologia partnera do chrzanu, zero nadziei na ciążę naturalną. Nie można się poddawać, wystarczy ta jedna,  szczęśliwa komórka. Trzeba robić swoje i czekać aż się los uśmiechnie. Życzę dużo siły. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaret
51 minut temu, Gość Pocieszacz napisał:

Dziewczyny, ja mam amh nieoznaczalne, wszystkie punkcje dawały od 0 do 2 komórek - podczas jednej punkcji nie było żadnej komórki, innym razem była jedna, ktora się nie zapłodniła. Nigdy nie miałam żadnej refundacji. Szanse określane jako zerowe. W sumie jestem po 6 punkcjach, 4 transferach, wielu załamaniach, dołach itp, a aktualnie zaczynam 12 tyg ciąży. Dodatkowo morfologia partnera do chrzanu, zero nadziei na ciążę naturalną. Nie można się poddawać, wystarczy ta jedna,  szczęśliwa komórka. Trzeba robić swoje i czekać aż się los uśmiechnie. Życzę dużo siły. 

O wow, jaka historia 🙂 Rozumiem, ze udalo sie naturalnie? Niewatpliwie daje to nadzieje dla innych:) dzieki! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Margaret napisałam Ci maila 🙂 Maror pytałaś czym się objawia moje złe samopoczucie. Mdłości całe dnie, brak siły totalnie, głównie leżę bo cokolwiek zrobię to mam wrażenie ze zemdleje. Mam krwiaka zresztą 4cm i musi się wchłonac. Miałam krwawienie duże i trafiłam do szpitala. Już myślałam ze to poronienie, na szczęście z dzieckiem ok. Mega dużo stresu mnie kosztuje ta ciąża, do pracy na pewno już nie wracam. Mam obrzydliwy slinotok i od tej sliny zbiera mi się na wymioty. Schudłam ok 4kg bo taki mam apetyt. No średnio fajnie ale zniose wszystko byle tylko dziecko urodziło się zdrowe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wow, Margaret! Aż mi serce mocniej zabiło. Gratulacje ogromne! Powtórz betę, pochwal się jak rośnie! Ależ się cieszę. 

Pocieszaczu - niesamowita historia! W jakim jesteś wieku?

Satsie - współczuję złego samopoczucie i stresu, ja też miałam krwiaka, lekarz początkowo myślał nawet, że to drugi pęcherzyk. Ale obyło się bez krwawienia i też dość szybko sie wchłonął. Trzymam kciuki, ze u Ciebie też tak będzie. Nudności też miałam i chudnięcie, a teraz podobnie jak Ty leżę i nic nie jestem w stanie zrobić. Jedzenie to koszmar. Ale wszystko dla naszych maluszków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ps. Satsie - na tego krwiaka, to megadawki progesteronu, ja pamiętam, ze nawet 1600 mg brałam.

Edytowano przez Maror
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaret
13 godzin temu, Maror napisał:

Wow, Margaret! Aż mi serce mocniej zabiło. Gratulacje ogromne! Powtórz betę, pochwal się jak rośnie! Ależ się cieszę. 

Pocieszaczu - niesamowita historia! W jakim jesteś wieku?

Satsie - współczuję złego samopoczucie i stresu, ja też miałam krwiaka, lekarz początkowo myślał nawet, że to drugi pęcherzyk. Ale obyło się bez krwawienia i też dość szybko sie wchłonął. Trzymam kciuki, ze u Ciebie też tak będzie. Nudności też miałam i chudnięcie, a teraz podobnie jak Ty leżę i nic nie jestem w stanie zrobić. Jedzenie to koszmar. Ale wszystko dla naszych maluszków.

Maror, boje sie cieszyc, w poniedzialek pojde na bete znowu, bo juz dzis nie mam sily jechac na bete. usg mam miec w polowie tego tygodnia, w srode prawdopodobnie. Mam nadzieje, ze wszystko sie dobrze skonczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daga8988

Hej byłam wczoraj na wizycie moje amh wynosi 1.180 mam 29 lat, lekarz od razu mówi ze ratunek to tylko in vitro i 15% szans jestem załamana :( co o tym myślicie? 

Dopiero w dalszej rozmowie ze mna i z mężem stwierdził ze spróbujemy stymulacja lametta 2x2 -5 dni monitoring później zastrzyk ovitrelle.

Poprzedni cykl miałam torbiel która zeszła z miesiączka a w tym cyklu stwierdził ze owulacja się odbyła i pęcherzyk pękł . Co o tym myśleć? Pomóżcie :( 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Margaret, czekamy dziś niecierpliwie na drugą betę. Trzymam kciuki!
Daga, długo się staraliście nim zrobiłaś amh? Fsh sprawdzałaś? Było monitorowanie cyklu? Nie wiem, na jakiej podstawie lekarz orzekł, ze jedynym ratunkiem jest invitro, jesteś młoda, możesz sobie spokojnie dać rok na starania naturalne albo z delikatną stymulacją. No chyba że to amh masz podane w pikomolach, bo jeśli w ng, to jest w granicach normy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daga8988

To moje 2 wizyta u dr wcześniej nigdy się nie leczyłam. Oczywiście kompleks badań teraz w lutym nieprawidłowe według niego tylko Amh jednostka to na/ml. Fsh w 3 dc z marca 2018 to 5.02 mlU/ml. Wiec w normie. Staramy się prawie rok. Teraz pierwszy cykl będę monitorowana i stymulacja lametta + Ovitrelle.

Przeraziłam się jak powiedział o tym in vitro ale po przeczytaniu forum stwierdziłam chyba nie jest aż tak tragicznie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Invitro nie jest wcale tragiczne, ale dużo kosztuje, a w Twoim wypadku jest naprawdę duża szansa, żeby się bez tego obeszło. Fsh masz ok, ja naprawdę nie wiem, czego ten człowiek się czepia. Partner robił badania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Daga8988

Nie chodziło mi o to ze jest złe bo jak nie bedzie innego wyjscia to każda opcja jest dobra po prostu dopiero zaczynam się leczyć i wydaje się ze jest mnóstwo innych sposobów a tu uslyszlalam coś takiego dlatego chciałam się poradzić. Maz ma badanie wręcz idealne powiedział ze czasem nawet dawcy nie maja tak dobrych. Dzięki teraz wiem ze trzeba wziąć się w garść i wprowadzić leczenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.03.2019 o 12:10, Gość Margaret napisał:

Hejka u mnie niespodzianka,  miesiaczka nie przyszla w terminie, zrobilam test ciazowy sikany, pojawily sie dwie kreski, ta testowa oczywiscie bledsza. Kolejnego dnia, czyli wczoraj, poszlam na beta hcg i wyszla 1232 mlU/ml. Jestem nadal w szoku!!! Zobaczymy jak dalej pojdzie...

Margaret... płakać mi się chce, cieszę się z Tobą !!! To cudowna wiadomość, trzymam kciuki dalej, dajesz mi nadzieję. Dzisiaj mam chwile zwątpienia, wydaje mi się, że już nic nigdy nie ruszy i Twojej wiadomości potrzebowałam. Dbaj o siebie ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.03.2019 o 13:31, Gość Pocieszacz napisał:

Dziewczyny, ja mam amh nieoznaczalne, wszystkie punkcje dawały od 0 do 2 komórek - podczas jednej punkcji nie było żadnej komórki, innym razem była jedna, ktora się nie zapłodniła. Nigdy nie miałam żadnej refundacji. Szanse określane jako zerowe. W sumie jestem po 6 punkcjach, 4 transferach, wielu załamaniach, dołach itp, a aktualnie zaczynam 12 tyg ciąży. Dodatkowo morfologia partnera do chrzanu, zero nadziei na ciążę naturalną. Nie można się poddawać, wystarczy ta jedna,  szczęśliwa komórka. Trzeba robić swoje i czekać aż się los uśmiechnie. Życzę dużo siły. 

Bardzo dziękuję za to, że się tym podzieliłaś, dajesz mi nadzieję przy moim amh. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaret
Dnia 4.03.2019 o 12:53, Maror napisał:

Margaret, czekamy dziś niecierpliwie na drugą betę. Trzymam kciuki!
Daga, długo się staraliście nim zrobiłaś amh? Fsh sprawdzałaś? Było monitorowanie cyklu? Nie wiem, na jakiej podstawie lekarz orzekł, ze jedynym ratunkiem jest invitro, jesteś młoda, możesz sobie spokojnie dać rok na starania naturalne albo z delikatną stymulacją. No chyba że to amh masz podane w pikomolach, bo jeśli w ng, to jest w granicach normy.

Hej Maror dzis beta wyszla 8600, bede sie kontaktowac z lekarzem po Poludniu. Dam znac co powiedzial! 

Ines dzieki za wsparcie! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaret
12 godzin temu, Gość Tośka napisał:

Margaret kciukasy mnie bolą od trzymania:) bedzie dobrze

Dziekuje bardzo 🙂 rozmawialam z lekarzem I w poniedzialek mam przyjsc na usg. Ciekawe czy cos juz zobaczymy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×