Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ksiezniczka37

urodze nieplanowane, nichciane wciąż dziecko

Polecane posty

Witam! Do tej pory nie udzielałam się na forum, ale teraz chciałabym opowiedzieć o swojej sytuacji i poszukać Waszego wsparcia. Jestem w 4 miesiącu ciąży. Mam już trójkę dzieci. Najstarszy syn urodził się 19 lat temu, gdy byłam 17-letnią dziewczyną. Związek z jego ojcem - szczeniacki, rozpadł się po pewnym czasie. 9 lat temu wyszłam za mąż za obecnego męża. Mamy 8-letniego syna i 9-miesięcznego synka. W grudniu zorientowałam się, że jestem w ciąży - nie po braku @, bo tej jeszcze nie doczekałam po poprzednim porodzie. Nagle zmniejszyła mi się ilość pokarmu i miałam wrażenie, że znów robi mi się ciasno w dżinsach w okolicy brzucha. Pierwsza ciąża była przypadkowa. Wczesne macierzyństwo na pewno skomplikowało mi życie, ale cieszyłam się dzieckiem. Udało mi się skończyć szkołę, potem studnia, wyjść szczęśliwie za mąż i dobrze wychować dziecko, które w tym roku skończy już 20 lat. Potem był planowany już małżeństwie syn, którego urodziłam mając 29 lat. I ostatni, urodzony w ubiegłym roku - w moim 36 roku życia, który miał być takim naszym "Benjaminkiem" na stare lata . Na tym planowaliśmy zakończyć "rodzenie dzieci" . A tu taka wpadka! Nie zdarzyło mi się to przez 20 lat... I tak oto przed 40-ką zafundowaliśmy sobie przedszkole... Przez moment brałam nawet pod uwagę aborcję, ale chyba nie byłabym w stanie udźwignąć takiego ciężaru. Sytuację materialną mym dość dobą. Oboje pracujemy. Najstarszy syn również podjął pracę i myśli raczej o studiach zaocznych (choć namawialiśmy go na dzienne). Ja prowadzę własną działalność, więc godziny pracy mam również elastyczne. Przeraża mnie jednak natłok obowiązków związanych z wychowywaniem dwójki maleńkich dzieci - sama "logistyka" dnia codziennego. Na pewno tak jak ostatnio, będę musiała pracować do porodu i zaraz po porodzie choć kilka godzin poświęcić na pracę. Już teraz było to spore wyzwanie, a co będzie przy dwójce? Boję się też utraty niezależności i swobody - teraz wraz ze starszym synem i maleństwem w wózku mogliśmy się sprawnie poruszać - nawet komunikacją miejską, co latem bywało łatwiejsze niż wpakowywanie noworodka do nagrzanego samochodu i ładowanie wózka do bagażnika- ale z dwójką? Spacerowaliśmy po lesie, jeździliśmy nad jezioro w każdej wolnej chwili,a teraz? Boję się, że stanę się więźniem we własnym domu - więźniem niekończących się karmień, biegania za kilkunastomiesięcznym dzieckiem z ryczącym niemowlakiem przy piersi, więźniem stosu pampersów i zupek. Wyobraźnia podsuwa mi straszliwe obrazy... Boję się też, a zaniedbam starsze dzieci, gdy już wpadnę w ten kierat z maluchami, a tego bardzo bym nie chciała. Dużo daliśmy starszym dzieciom - są ułożone, mądre, pewne siebie - czy ich teraz nie zaniedbamy? Boję się też ludzkich języków - już po poprzednim porodzie zdarzało mi się słyszeć pytania, czy to nie wpadka? A teraz - pewnie przylgnie do nas łata dzieciorobów. I boję się też o nasze małżeństwo - dotąd żyliśmy jak pączki w maśle - z nasza najstarszą dwójką. Po trzecim dziecku wraz z nowymi obowiązkami pojawiły się też konflikty, a co będzie teraz... Wszystkich, którzy chcieli by mnie pouczać w kwestii antykoncepcji proszę - darujcie sobie. Co nieco wiem na ten temat - przez 20 lat nie zaszłam w nieplanowaną ciąże i nie zabezpieczałam się kaledarzykiem czy innymi tego typu metodami. Chociaż przyznaję, że w ostatnią ciąże zaszłam przez własną i męża głupotę i nieuwagę. I to ja poniosę tego konsekwencje. Bardziej zależy mi na opiniach mam, które miały w krótkim odstępie czasu dziecko po dziecku i moje równolatki w podobnej sytuacji. Jak sobie poradziłyście i jak to przetrwać? Pozdrawiam i z góry dziękuję za dobre słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justynnaaaaaaaaaaaaaaa11111111
dziecko nieplanowane - ok. ale czy z cala pewnoscia twierdzisz ze to dziecko jest niechciane???naprawde nic do niego nie czujesz i go nie chcesz???? przeciez ono cie kocha juz od samego poczatku i jest zalezne od ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam dzieci z różnica wieku 11,5 miesiąca. Od razu ci mówię że pierwszy rok zero czasu dla siebie, a o pracy zapomnij. Po roku jest lżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggwg
Nie chcę - nie rodzę. Ty widocznie chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chamskaa licealistka
oddaj 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszcze ci kobieto
zazdroszcze, bo masz szczescie, autorko watku.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko zastanow sie czy napewno chcecie takiego jak Ty to mowisz Benjaminka na stare lata. Znam taki przypadek,ze para rowniez splodzila dziecko na starosc..teraz dziecko ma 13 lat i jest nieszczesliwe i samotne bo nikt sie nim nie opiekuje. Ojca zabraklo a matka wielce zmeczona... Zrobisz jak uwazasz, powodzenia zycze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offermna
żałosne te gadki o tym, ze inni by chcieli a nie mają tzreba było sznaować zycie i zdrowie, anie że nagle taka mamusia zaczyna dbac o siebie bo chce zajść w ciąze, lata zaniedbań i potem wielki płacz bo locha jedna z druga bezpłodna :o nie żali mi was!!! żal mi jedynie tych które maja wrodzona bezpłodność bądź bezpłodność spowodowaną wypadkiem resztą gardzę i zycze braku dzieci na zawsze i niech się tak wam stanie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz z mężem podjąć decyzję a nie tu na forum.Jeśli masz jeszcze czas wybierz aborcję,jeśli tak bardzo kochasz dzieci to urodzisz.Różne przypadki chodzą po ludziach.Musicie wspólnie podjąć decyzję,wiesz wiadomo że większość obowiązków spadnie na ciebie.Kariera pójdzie na bok....Ja bym się nie zdecydowała urodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinguszka1986
do autorki - powinnaś się cieszyć, że masz szanse wychować kolejnego człowieka, nie jedna chciałaby być tak płodna jak ty. ja jestem po 3 poronieniach a mam 27 lat i moja ciąża nie może sie utrzymać. dasz rade, i nie daj sie glupim opisom zalosnych ludzi takich jak OFFERMNA- Zastanów sie co ty piszesz, nie oceniaj ludzi skoro ich nie znasz. reszta twojego komentarza jest zbędna. żal mi ciebie ze nie potrafisz zyc logicznie w swiecie ktorego nie znasz i ze wszyscy sa dla ciebie źli, matki nie dbaja o siebie przed ciaza itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offermna
nie wszyscy sa źli, ale wkurwia mnie takie pisanie, ale ci fajnie bo jesteś w ciązy :o chuja jej fajnie jak widać :o myślisz teraz macicą wiec nie doradzaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offermna
a i co to znaczy zyc logicznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgfgfgfg
autorko a co mąż na to wszystko? który to tydzień? Ciężko jest wychować dwójke malutkich dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko da sie
pogodzic,wystarczy ze bedziecie sie razem wspierac,ze maz bedzie pomagal,jezeli jest taka sytuacja to zawsze mozesz zdecydowac sie na butelke - wtedy wiecej czasu dla siebie,na firme,mozesz z mezem sie umowic ze jeden dzien w tygodniu on zajmie sie dzieciakami a ty pozalatwiasz swoje sprawy,masz rodzzine krora pomoze?rodzicow,siostre?zawsze mozna sie jakos dogadac...i ciesz sie ciaza a nie zalamuj i oby wszystko bylo wporzadku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość namawiacie autorke na
zabicie dziecka bo nie potrafiła się zabezpieczyć? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ofermna
straszna z ciebie jędza i oferma. Wylewa ci się jad uszami. Uważaj bo ci żyłka pęknie z tej nienawwiści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość . Mama dwójki
Autorko jesteś jeszcze bardzo młoda. Wiele kobiet zaczyna dopiero macierzyństwo w twoim wieku. Znam kobietę, która długo po pierwszym dziecku nie mogła zajść w ciążę. W końcu się udało, po 10 latach i za 9 miesięcy znów dwie kreseczki. Obie dziewczynki oddała do żłobka na kilka godzin. Widać było na jej twarzy ulgę gdy wychodziła. Jednak jak dzieci były już w wieku 2 i 3 lat odżyła i zaczęła się cieszyć. Dodam że jest duo od ciebie starsza a teraz myśli o kolejnym dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko wychowałas 3 to i czwarte wychowasz ;) Urodzenie dziecka to przecież nie koniec świata! Jak sama piszesz masz udane małżeństwo, rodzinka fajna itd. Ponadto nawet nie wiesz ile zafundowałaś szczęścia swoim dzieciom. Ja mam 3 siostry i każdą kocham nad życie i z każdą mam świetny kontakt. Teraz zmarła nam mama... nawet nie wiesz ile dostałam od nich wsparcia- rodzeństwo jest rzeczą niesamowitą!!! Jesteś już matką, więc wiesz na bank, że jak zobaczysz tego malucha to nie będzie opcji żeby go nie pokochać nad życie :) 3 pokochałaś to i to pokochasz ;) A może los/Bóg (w zalezności w co wierzysz) nie robi tego ot tak? A nuż zsyła Ci córkę na pociechę lub syna, który jako jedyny podejmie się opieki nad Tobą gdy zachorujesz na starość? Tego nie wiesz... więc ciesz się, że dostałaś szansę na to, by po raz kolejny zostać matką :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Cię! :) Prawdopodobnie masz teraz dosłownie " burze hormonów " do której masz prawo , ciąża po ciąży tylko to wszytko nakręca! Podejrzewam że na Twoim miejscu miałabym takie same mieszane uczucia , ja wprawdzie jestem mamą 11 latki , i również zostałam nią szybko podobnie jak Ty i mimo że czuję instynkt i potrzebę drugiego dziecka to wiecznie staram się odpędzać od siebie ta myśl , mimo że to byłoby moje drugie dziecko , praca , swoboda , autonomia , własny rozwój , córa wchodząca w głupi wiek , w którym będzie teraz potrzebowała mnie bardziej ,, inaczej ... Masz prawo do takich wątpliwości , do rozgoryczenia! ale uwierz że wszystko się ułoży , jesteśmy twardy materiał , potrafimy wiele znieść , dzieciaki będą się wychowywały wspólnie , i mimo trudów na początku - z biegiem czasu wszystko zaprocentuje! Z tego co czytam wnioskuję że jesteś mądrą kobietą i wierzę że dasz sobie radę . Jeżeli chodzi o doświadczenia w wychowywaniu dwójki dzieci no mam takie , mimo że sama mam tylko jedno dziecko to mam też siostrzyczkę , która jest starsza od mojej córki o11 miesięcy , moja mama krótko po tym jak ja urodziłam zachorowała na raka , natomiast ojciec pracował za granicą , więc ja krótko przed maturą zajmowałam się tą dwójkom , plus wizyty w szpitalach , szkoła , dom.... wszytko na mojej głowie . Dzisiaj Dziewczyny to już pannice , moja mama jest zdrowa a ja mam świetną pracę i cudownego mężczyznę ! Dasz radę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaokaa
autorko,będzie ciężko,cholernie ciezko,ale ale jak się przemeczysz to za 2lata już będzie luźniej.koszmarna perspektywa,wiem. ale nie pisz,żeś za stara. mam 38 lat,dwoje dzieci,w tym roczniaka i marzy mi jeszcze jedno.bo czuje się młodo.dzieci dają mi ogrom radości! także zabierają czas i sen,ale czy to takie ważne?rosną tak szybko,że za chwilę nie będę mieć malucha tylko starszaka.a paradoksalnie z mężem zaczęliśmy podróżować gdy nam się dzieci urodziły.da się i jest super.fakt,faktem w spa razem nie posiedzimy,ale i tak bawimy się dobrze. sa żłobki,nianie,można kogoś wziąć do pomocy na kilka godz. jesteś przerażona,sama bym była,ale można to zorganizować.powodzenia.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Dzięki za wszystkie wpisy, szczególnie za te, które odnoszą się do tematu, a ich autorki do końca i ze zrozumieniem przeczytały mój wpis. Na tą chwilę, wciąż wolałabym nie być w tej ciąży. Jednak zdecydowałam się ją utrzymać. Mam nadzieję, a właściwie pewność, że gdy dziecko się już urodzi a ja "ogarnę" trochę nową rzeczywistość, to nie będę wyobrażała sobie życia bez niego. Nie jestem ortodoksyjnie wierząca i nie potępiam też kobiet, które dokonały aborcji, choć jak większość uważam, że to zło. Sama jednak, w swojej sytuacji nie potrafiłam zdecydować się na ten krok. Obawiałam się, że zadręczą mnie wyrzuty sumienia i uznałam, że nie mam prawa ani moralnego uzasadnienia dla takiego czynu - ostatecznie materialnie jakoś podołamy, mam męża, rodzinę na którą mogę liczyć, dach nad głową itd. Martwię się jednak o jakość naszego życia - mojego i dzieci, które już wychowujemy. Bo jednak trudno będzie to wszystko ze sobą pogodzić. Niestety, z pracy zrezygnować nie mogę z dwóch powodów: od 7 lat buduję własną firmę i wypadnięcie z rynku na rok, oznaczałoby zniweczenie tego, co już udało się osiągnąć - na 3 dziecko zdecydowałam się dopiero rok temu, gdy moja sytuacja na rynku była już ugruntowana. Po drugie - moja pensja jest filarem budżetu domowego i rezygnacja z niej wpędziłaby nas po prosu w biedę. Moim 8 miesięcznym maluszkiem przez 5-6 godzin dziennie właściwie od urodzenia zajmuje się moja ciocia, ja w tym czasie pracuje. Teraz do kolejnego maluszka będziemy musieli zatrudnić nianię. Ciocia ze względu na wiek nie będzie w stanie zająć się dwójką. Zresztą nawet nie śmiałabym jej o to prosić. I boję też dolegliwości ciążowych (przecież tak niedawno ich doświadczyłam i wiem co mnie czeka), boję się też nadchodzących 2-3 lat, które jak same piszecie, pewnie będę bardzo trudne. Chcialabym jeszcze odnieść się do postu, choć może nie powinnam, że nie nadaję się na matkę i nie powinnam mieć dzieci. Tą refleksję może pozostawmy właśnie im - najstarszy syn, który w tym roku skończy 20 lat może już zupełnie świadomie powiedzieć o tym we własnym imieniu. Napiszcie jeszcze, jak sobie radziłyście. Może są jakieś sprawdzone patenty, które trochę ułatwią mi życie. Pozdrawiam, R.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość świetny pomysł
bardzo szybko urodziłaś pierwsze, więc masz mniemanie, że już jesteś stara. A Ty masz przecież DOPIERO 36 czy 37 lat. Młoda i płodna ;) Niektórzy w Twoim wieku dopiero zakładają rodzinę. Dasz radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie czuję się stara generalnie, ale i bez tej ostatniej ciąży mam jeszcze kogo wychowywać przez długie, długie lata:). I to miało być takie spokojne, oczekiwane i dojrzałe macierzyństwo, a zapowiada się niezły kierat... Co do płodności, to gdyby to było możliwe, dziś sprezentowałam bym ją chętnie bardziej potrzebującym. Pewnie wystarczyłoby jej na uszczęśliwienie niejednej kobiety. Tylko 1 raz zdarzyło mi się 2 miesiące starać o dziecko. Pozostałe poczęte były po jednym "strzale".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tuyutyuyt
Czterdziestoletniej kobiecie chyba nie trzeba tłumaczyć,ze dziecko samo się do brzucha nie wepchało. Nie zwalaj na nie całego zła,bo mozesz miec pretensje do siebie a nie do dziecka! Bedziesz kochac wszystkie swoje dzieci oprócz tego jednego? !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czym ty sie zamarywiasz ?? Najwazniejsze ,zeby dzidzia była zdrowa. Ciesz sie ,ze poprzdnie ziei mialas zrowie. Co bys zdrobila jakby dziecko chore dziecko urodziłas>>??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trhtyhtyh
a moze czwarta bedzie wymarzona córeczka? zycie nabierze tobie jako kobiecie innego wymiaru.. bedzie dobrze...Jak sie czujesz autorko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xantrypa
a czy ty kobieto dojzala nie umiesz myslec samodzielnie, zal mi cie, jestem od ciebie duzo starsza, tez mialam dzialalnosc ale tuz po stanie woj. jezdzilam na zach. po towar ale wtedy wszystko szlo jak przyslowiowe swieze buleczki - no nie powiem kase sie robilo na tym chociaz ludzie nie mieli nic,po olej i margaryne ustawiala sie kolejka z placu - az za ulice -... heeh - to byly czasy ! , na wszystkim bylo 100-150 proc. zarobku !!! nie wiem czy dzisiaj podobnie funkcjonuje handel- mysle ze nie !!! - wiec chyba nie ma dzisiaj takich kokosow jak kiedys - tak mysle - nie mieszkam w kraju, ale na moj rozum w wieku 40 - lat -noo prawie, decydowac sie na pampersy, prowadzenie ,wydatki i na dzieci ? i jeszcze jedno !!! - do tego kupa roboty i kasy ... - KOOOBIEETO !!!- firma ci padnie i pojdziesz z torbami pod most ! ... a te matki polki co ci tak "DOBRZE" radza wysmieja cie - ze sie dalas wpierdolic w bagno !!! - same nie maja pracy i godnego zycia wiec ci zazdroszcza, poczytaj sobie o tym co tu pisza na forum, wiekszosci brak wszystkiego- kasy, domu, partnera, pracy, milosci- jakichkolwiek sukcesow - WSZYSTKIEGO !!! - JAK CIE SPROWADZA DO SWOJEGO POZIOMU TO BEDA ZADOWOLONE !!!- nooo taki to kraj niestety - heeee hee he ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka niedługo będzie rodzić
Jak się czujesz autorko? Pokochałaś dziecko? Ja mam jednego synka i więcej nie planuję, dlatego się zabezpieczam. Tobie radzę po porodzie to samo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xantrypa
do autorki- noo napisz co o tym myslisz- ja nie chcialam cie zadolowac, ja tylko jestem szczera do bolu ! - poprostu nie jestem zwyklym bobkiem spod koziego ogona ! - a ty mozesz myslec inaczej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×