Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość OMG zakochalam sie.

Masz faceta i kogos na boku?wejdz!

Polecane posty

Gość mimi123321
Niby dorosli ludzie a nie umieja nad swoimi emocjami zapanowac. Niema nic gorszego od zdradzania swojego meża-osoby ktora ufa wam bezgranicznie!!! Lepiej wlozyc cala energie w rozwijanie swojego malzenstwa a nie w ukrywanie romansu! Na boga!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiedz mietek
sypiam przy otwartym oknie z żona kumpla która mi gotuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do jonymnemonic powiadasz ze masz zonę tak? słuchaj mam problemik , wdałam się w romans a on zostawił swoja zonę i syna dla mnie , ja się boje z nim być gdyż jest zbyt dużo komplikacji . jego zona jest siostra swojego szwagra (czyli siostra męża jego siostry ale zakręciłam ;p ) i wiadomo w rodzinie jestem już skreślona w otoczeniu jego tez nie jestem zbytnio akceptowana wiem o tym mówił mi , gdyż wszyscy o nas wiedzą po drugie ja mam męża. mam pytanie może dość głupie ale ja nie wiem co myśleć. masz zonę i kochankę powiedz mi jesli bys zrobil tak jak on co jest w twojej głowie chodzi mi o twoja opinie na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz sobie sama odpowiedzieć,czy to ,czego wy chcecie jest trwałe,czyli czy to miłość czy tylko zauroczenie.Tak czy siak ,w swojej rodzinie i jego też,macie piętno i czy pociągniecie to dalej czy nie,to tak zostanie,czyli w sumie nic do stracenia.Zawsze się dziwie,że ludzie w końcu rezygnują ze swojego szczęścia ,na rzecz tego,co ludzie o nich powiedzą. Wiadomo,że ulegają zniszczeniu wasze dotychczasowe związki,ale czy one faktycznie istnieją?czy tylko są na papierze?Jest dużo pytań,jest duzo rzeczy o których tylko ty wiesz i twój partner,ale jeśli czujecie do siebie coś i jesteście tego pewni,to lepiej stworzyć nowy związek ,niż tkwić w aktualnych i udawać ,że jest ok.To co napisałem jest niepopularne w kulturze jakiej sie wychowaliśmy,ale ....masz jedno życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skinhead...
Ja bym taka tak skał ze krew ciurkiem by leciała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jfifkfme
Kobiety to egoistki nie potrafiące kochac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NIE WIEM OD CZEGO ZACZĄĆ OD POCZĄTKU I PO SKRÓCIE OK. JESTEM W ZWIĄZKU OKOŁO 6 LAT ZAŚ Z TEGO ROK MAŁŻEŃSTWA. PIERWSZE DWA LATA OK , PÓŹNIEJ ON MNIE IGNOROWAŁ ,NIE DOCENIAŁ. JESTEM ENERGICZNA OSOBA PO PROSTU MAM ADHD ON ZAŚ SPOKOJNY I TOTALNY DOMATOR. JESTEŚMY PRZECIWIEŃSTWA ALE SIĘ KOCHAMY NAPRAWDĘ GO KOCHAM ,MAMY TE SAME PODEJŚCIE DO ŻYCIA ORAZ „TAKA SAMO MYŚLIMY PRZY NIM JESTEM 100% SOBĄ , ALE NASZE TRYBY ŻYCIA SĄ TOTALNIE INNE , TATONIE I TO MNIE DOBIJA!!! KOCHAM MOJEGO MĘŻA NAPRAWDĘ ALE NIE CZUJE SIĘ SZCZELIWA NIE WIEDZIAŁAM ZE TAK MOŻNA KOCHAĆ I BYĆ KOCHANYM A BYĆ RÓWNIEŻ NIESZCZĘŚLIWYM.. PRZEZ CALE MOJE ZYCIE STARAM POSTĘPOWAĆ DOBRZE KIEROWAŁAM SIĘ ZASADAMI WŁASNYMI ORAZ ETYKA. DAWAŁAM NAM SZANSE BO KOCHAM GO Z CAŁEGO MOJEGO SERCA. CHOLERA JASNA WDAŁAM SIĘ W ROMANS WSTYDZĘ SIĘ TEGO I NIE MOGĘ NA SIEBIE PATRZEĆ, GARDZĘ SOBĄ PONIEWAŻ ZŁAMAŁAM ZASADY WŁASNEGO JA!!! TEN MĘŻCZYZNA JEST ŻONATY I MA DZIECKO SYNA . PROSIŁAM ABY NIE KRZYWDZIŁ ZONY I NIE ODCHODZIŁ, ALE ON MNIE BARDZO KOCHA NAPRAWDĘ MNIE KOCHA , A JA JESTEM ZAKOCHANA W TYM MĘŻCZYŹNIE ALE TO NIE JEST MIŁOŚĆ JAK DO MOJEGO MĘŻA. MOJEMU MĘŻOWI POWIEDZIAŁAM ZE CHCE ODEJŚĆ , A ON ZACZĄŁ SIĘ STARAĆ WIEDZĄC ZE TYM RAZEM NAPRAWDĘ MAM RACJE I PRZYZNAŁ SIĘ DO SWOICH BŁĘDÓW CO DO POSTĘPOWANIA DO MOJEJ OSOBY. NIGDY WCZEŚNIEJ TEGO NIE ROBIŁ. MAMY DŁUGI KREDYTY DWA, KTÓRE MUSIMY SZYBKO SPŁACIĆ WIEC WYJECHAŁAM NA ROK .NIE WIDUJE SIĘ ANI Z JEDNYM , A NI Z DRUGIM , ALE UTRZYMUJE Z NIMI OBOJGA KONTAKTY. WSUNIE Z MĘŻEM JAK BYM NADAL BYŁA , ALE NIE BYŁA BARDZO DZIWNA SYTUACJA JEST TERAZ. JESTEM OSOBA BARDZO POUKŁADANA A TU TERAZ WSZYSTKO MI SIĘ WALI. WSTYDZĘ SIĘ TEGO NAPRAWDĘ ZE MIAŁAM ROMANS CZASAMI DO MNIE TO NIE DOCHODZI , ZE JA?! ROMANS TRWA JUŻ ROK, A NA WYJEDZIE JESTEM JAKIEŚ 4 MIESIĄCE ON POWIEDZIAŁ WSZYSTKIM ZE MA INNA KOBIETĘ , POWIEDZIAŁ JAK JA BYŁAM JESZCZE NA MIEJSCU ,JA ZAŚ NIE. ODSZEDŁ OD ŻONY BO CHCE BYĆ ZE MNĄ. JEST PRZYKŁADNYM TATĄ ORAZ POMAGA RÓWNIEŻ JEJ W WIELU KWESTIACH. ON JEJ NIE KOCHA EWIDENTNIE TO WIDAĆ I NIGDY JEJ NIE KOCHAŁ ( NIE WIEM CZEMU SIĘ CHAJTNĄ Z NIĄ ?) MOŻE BYĆ SIĘ ZDECYDOWAŁA SIĘ NA TAK DRASTYCZNY KROK JAK ZOSTAWIĆ UKOCHANEGO MĘŻA BO CHOĆ JA NIE CZUJE PRZY NIM POWIEWU ,ŻYCIA CHOĆ GO KOCHAM I TO BARDZO, ALE NIE SAMYM CHLEBEM (MIŁOŚCIĄ) CZŁOWIEK ŻYJE WIEM ZE TO OKRUTNE ALE TO PRAWDA. SYTUACJA WYGLĄDA TAK I TU MI SIĘ WSZYSTKO ROZCHODZI: JEGO ŻONA JEST SIOSTRĄ MĘŻA JEGO SIOSTRY TROCHĘ ZAKRĘCONE :p WIEC ONA ZAWSZE BĘDZIE TAM GDZIE MY NO I WSPÓLNA DZIDZIA. WIEM O TYM , ŻE JEGO ŻONA MNIE NIE NAWIEDZI JAK WIĘKSZOŚĆ RODZINNY I WCALE IM SIĘ NIE DZIWNIE. JEGO OTOCZENIE RÓWNIEŻ ZA MNĄ NIE PRZEPADA CHOĆ MNIE NIE ZNAJĄ ( TU TROCHĘ DŁUŻSZA HISTORIA NIE BĘDĘ OPOWIADAĆ) WSZYSTKO JAK BY POD GÓRKĘ . A JA JESTEM TOWARZYSKA, RODZINNA I BOJE SIĘ TAK MOCNEGO UCISKU NA MOJĄ OSOBĘ I BOJE SIĘ TEGO WSTYDU , KTÓRY W SOBIE MAM KURDE JAK JA MOGŁAM TO ZROBIĆ ( UŚWIADAMIAM SOBIE !!!) WIEM , W SUMIE BARDZIEJ SIĘ DOMYŚLAM, ŻE NIE STWORZE Z NIM STAŁEGO ZWIĄZKU ALE CZUJE SIĘ PRZY NIM TAK MOCNO KOCHANA, POTRZEBNA I WEŚCIE BEZPIECZNA ( WSPÓLNIE MYŚLIMY A BARDZIEJ ON MYŚLI O MOICH PROBLEMACH I SZUKA ROZWIĄZANIA Z MĘŻEM BYŁO INACZEJ- DLATEGO JA WYJECHAŁAM ON ZOSTAŁ I PRACUJE NA MIEJSCU) ZATRACAM SIĘ W TYM WSZYSTKIM , ALE JESTEM REALISTKA I DLATEGO JESTEM PRZERAŻONA. POWIEM TAK: KOCHAM MOJEGO MĘŻA KOCHAM ( CHODŹ JAK MOŻNA KOCHAĆ I ZDRADZAĆ ) ALE PRZY KOCHANKU CZUJĘ SIĘ KOCHANA , BEZPIECZNA I DOCENIANA. BOJE SIĘ CHOLERNIE KONSEKWENCJI KTÓRYCH MUSZE PONIEŚĆ MUSZE WIEM ALE JA TAK W ŻYCIU DBAŁAM O ZASADY I NIE RANIŁAM INNYCH A TERAZ CO SIĘ DZIEJE CHOLERA JASNA WSTYDZĘ SIĘ!!! MAM 31 LAT I NIE MAM NIC, DZIECI, ZAPLECZA FINANSOWEGO A WRĘCZ PRZECIWNIE MAM DŁUGI , I JESTEM NA ROZDROŻU BO JAKI TERAZ ZROBIĘ KROK ZAWAŻY NA MOIM ŻYCIU.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do jfifkfme nie mów , że jestem egoistką bo przez te 6 lat patrzyłam tylko na niego i jego potrzeby i aby mial dobrze serio.!! robiłam wszystko aby był szczesliwy i zeby nie narzekał sam sie przyznał ze mam racje ze mnie zaniedbywał i nie doceniał .ja nie tłumacze sie co zrobilam bo to jest okropne ( zdrada) ale glupio to zabrzmi ale pomogł mi wtym moj mąż . tak mocno kochałam i tak mocno pragnelam jego uczucia ze dawalam z siebie wszystko , a odpychajac mnie i nie dajac zamian nic a co gorsza obcinal mi skrzydła doprowazil do tego ze zakochalam sie w mezczyznie ktory mnie docenial i chce mnie poprostu chce mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejna do kompletu
hej :) ja również jestem w związku (2 lata i pare miesięcy) i niedawno poznałam superprzystojnego 30latka... sama mam 23 ale kręci mnie taka różnica wieku jest nam razem cudownie,chyba się zakochaliśmy z moim tz mi się nie układa, nie kocham go już...ale nie mam odwagi mu powiedzieć, że się zakochałam w innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez nie mam odwagi powiedziec męzowi ze go zradziłam ,ale ja juz nie chce byc z nim mimo tego ze go bardzo kocham ale nie potrafie cieszyc sie z nim zyciem i to jest dla mnie fatum kocham ale nie potrafie znim zyc ty masz jednak dobra sytułacje kochacie sie obije wiec przemysl to czy warto brnąc dalej w malzenstwie? ale czy twoj "kochanek" tez chce byc z toba pogadaj z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×