Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Komosapienssss

Potraktowałybyście swoje dzieci tak nie równo?

Polecane posty

Gość Komosapienssss

Wyobrazcie sobie że macie 4 dzieci. Róznica miedzy najstarszym a najmłodszym to 10 lat. Dobrze wam się wiedzie. Najstarszy syn się żeni wyprawiacie mu wielkie wesele na start dajecie 50 tys, syn kupuje sobie mieszkanie. Po 3 latach za mąż wychodzi córka, sytuacja taka sama, duże wesele, 50 tys na start. żeni się następny syn. sytuacja jest juz cięzka, nie macie juz tyle pieniedzy co poprzednio ale równiez wyprawiacie mu wesele, syn dostaje 10 tysięcy. Za następne 3 lata żeni się najmłodszy syn, sam wyprawia sobie wesele, nie stac was żeby dac mu coś na start, najmłodszy syn nic nie dostaje. Zrobilibyście tak ? co o tej sytuacji uwazacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tysia22
bardzo czesto sie zdarza , ja tak mialam i rozumiem ze teraz czasy sa ciezkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wopopwk
z pustego to samomon nie naleje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zxzxz
a dzieci mają pretensje o to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lippppppppi
jezeli stałoby sie tak ze wzgledu na zla sytuacje materialna w jakiej sie znalazla rodzina to chyba za bardzo nie ma innego wyjscia.....znam sporo takich sytuacji ,ze starsze dzieci mialy wyprawione wesele i jeszcze dostały cos tam na start a pozniej np.zmarł ojciec i matki nie bylo stac na to samo wzgledem mlodszych dzieci ....przykre ,ale takie jest zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zxzxz
A poza tym to co rodzice mieli zrobić -mieli to dawali, pewnie w domysle wszystkim chceieli dać tyle samo. A co mieli zrobić gdy sytuacja się zmieniła? Odebrać starszym czy wziąć kredyt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Komosapienssss
Ale czy zrobilibyście tak wiedząc ze macie 4 dzieci>?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mniemam, że rodzice nie mieli zamiaru nierówno traktować dzieci. Ot, może noga im się powinęła. Trudno jest ocenić taką sytuację. Jasne, że nie chciałabym tak potraktować dzieciaków ale życie czasem potrafi zaskoczyć, nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem ze niedomowy sposob
a ja uwazam to za nieuczciwe. wlasnie mam taka sytuacje. brat sie zeni i rodzice daja mu 50 tysiakow. ja nigdy nie bede zonaty (jestem gejem) i powiedzieli ze nigdy mi kasy nie dadza. a nie powiem chetnie bym kupil sobie mieszkanie, bo narazie wynajmuje. jak sie pomaga jednemu dziecku to powinno sie i drugiemu. nie mowie ze 50 tysiakow mogliby mi dac, ale jakos wspomoc. a tu nic, zapowiedzieli, ze nic nie pomoga ... no i zbieram sobie na to mieszkanie ... ehh moze za 3 lata uzbieram ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bajlando bajlando
jeślu dysponowałabym pewną kwotą, którą mam tylko i wyłącznie na dorosłe dzieci(ślub,mieszkanie,studia itp) załóżmy, że byłoby to 40 tysięcy-każde dostaje po dyszce na jakiś sensowny cel tak jak pisałam ślub,mieszkanie.Starałbym się tak, żeby każde dziecko miało po równo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem ze niedomowy sposob
a wlasnie wazna jest tez postawa. moi sa przeciwni tak dla zasady - nie ma slubu, to nie ma niby nowego zycia ... sytuacja autorki jest inna, bo rodzice nie maja po prostu kasy, wiec idzie i nalezy ich zrozumiec. pewnie tez nie sa szczesliwi z tego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakbym była w takiej sytuacji
to dzieciom, które nie mogły dostać od nas na start większej pomocy, zapisałabym np. mieszkanie/dom. I zapis byłby taki, że te, co dostały na start większą pomoc miałyby mniej, a te co najmniej, potem dostać miałyby więcej. Oczywiście zakładam, że mam co zapisywać (no ja mam, nie wiem, jak tamci rodzice). Starszym wyjaśniłabym dlaczego tak, a nie inaczej postąpić muszę, ale chcąc, by było ok i każde z dzieci czuło się równo potraktowane, to tak bym zrobiła. Fakt, że musieliby poczekać z tym, aż sprzedadzą to, co po mnie dostaną, no ale chociaż taka perspektywa. Oczywiście to musiałby być testament.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha123456
No życie roznie się toczy, ja bym wtedy rozdzieliła im mieszkanie czy dom tak by kazde po mojej smierci miialo odpowienią część

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż pierwszy
miał wesele i dostał wielkie g... dopiero kolejne dzieci mają dobrze i cóż, on ma o to żal do rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak krawiec kraje, jak mu materii staje, zawsze można tą sytuację przegadać z wszystkimi dziećmi - byle szczerze, można zaproponowac młodszym zapis domu po śmierci, albo np. pomoc przy opiece nad ich dziećmi w ramach rekompensaty, może w zamian starsze dzieci niech się zajmą rodzicami na starość, jest dużo możliwości (ale pewnie i tak nie wszyscy będą szczęsliwi);

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×