Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość b_atka

o wścibskiej teściowej i mężu który nie widzi żadnego problemu

Polecane posty

Gość b_atka
To już prędzej mojego męża żadna nie chciała, aż trafiłam się ja - frajerka... bo żenił się w wieku 32 lat, ja miałam 24 wtedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie uzgadnialiscie przed slubem ewentualnego zamieszkania. bez rodziców? wiem, przepisanie domu to jedna sprawa ale konieczność niezależności druga. moze czas na spokojnie z mezem porozmawiac i wytlumaczyc lopatologicznie, ale jesli to nie da... cóz,mamisynka nie zmienisz, pozostaje zaakceptować albo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czytam to i widze moje weekendowe wyjazd na wies do tesciow (a szczescie tylko weekendowe), robie to tylko dla meza bo on lubi tam przebywac, moja rada to musisz wziąć na luz, jak juz Ci dziewczyny podpowaidaly takiej osobowosci nie zmienisz jaka ma tesciowa. przytakuj jej i rob swoje, a z tymi zamkami w drzwaiach to tez nie glupi pomysl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koniecznie zamki!!! Wy tworzycie najblizsza rodzine i macie prawo do swojej intymnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
b_atka To już prędzej mojego męża żadna nie chciała, aż trafiłam się ja - frajerka... bo żenił się w wieku 32 lat, ja miałam 24 wtedy. XXXXXXXXXXX to o tobie jeszcze gorzej świadczy niż o nim!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potworzyca
mamusia sprawdzala czy zonaty 30 latek zjadł kanapeczki przed praca:-)i co ma w portfelu , tak dzieci może mieć każdy nawet najgorsze swiry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość b_atka
Uzgodniliśmy przed ślubem, że mieszkamy u niego a jak się pojawią jakieś zgrzyty to pomyślimy o wyprowadzce. Jak mu teraz przypominam to zdanie to twierdzi, że był pewien, że będzie nam się dobrze mieszkało i tak tylko powiedział, kuźwa, no brak słów na tego typa Nie po to zrobiliśmy sobie kuchnie na górze, żeby się stara wpieprzała, że synuś 35 lat, 100kg wagi biedny głodny chodzi. Często go woła z talerzem po jakieś jedzenie na dół, na szczęście P. coraz rzadziej korzysta z jej propozycji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smutne jest to ,że twój mąż woli spędzać czas z matką i ojcem a nie z własną żoną :( spróbuj może jakoś atrakcyjnie zaplanować weekendy poza domem, żeby chociaż trochę odbudować waszą więź bez wtrącania się teściowej... ja od początku zarzekałam się że mieszkać z teściami ani z moimi rodzicami nie będę ! i fakt, jest nam ciężej, bo wynajmujemy klitkę, szykujemy się na wzięcie kredytu,ale nikt nie wpieprza nam się w życie, owszem czasami teściowa ma jakieś uwagi, ale to olewam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
Zamki w drzwi i zamykaj sie. Albo zacznij tesciowej grzebac w szafkach i portfelu. No kurcze niechby mi ktos w portfelu pogrzebal. szczerze to ciezko Ci bedzie. Masz jakies szanse na prace? Bo w zasadzie to powinnas mezowi powiedziec. Niewiele mnie obchodzi czy mowiles wtedy powaznie czy nie. zgrzyty sa wiec pora myslec o przeprowadzce. najwiekszy problem jest w mezu i tobie. A tesciowa to wykorzystuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przede wszystkim musisz znaleźć pracę, żeby nie siedzieć w domu i się zadręczać, druga sprawa to to, że koniecznie zamontujcie zamki w swojej części domu... a przede wszystkim ureguluj swoje relacje z mężem, bo gdy będziecie jednomyślni będzie wam łatwiej przejść przez problemy z teściową...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość b_atka
Dzięki za te wszystkie odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×