Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewymowna

Znaczne opóźnienie mowy u dzieci

Polecane posty

Gość gość
My właśnie zaczynamy wycieczkę po lekarzach.Synek ma ponad 2,5 roku.nie mówi kompletnie nic.Do tego od jakiegoś czasu często mnie ignoruje, nie pokazuje palcem.Jeżeli czegoś chce ciągnie mnie za rękę. Na tle rówieśników wypada bardzo słabo - jakby się zatrzymał z rozwojem.Fizycznie jest sprawny.Fakt zaczął późno siadać (miał koło roku) i chodzić (1,5 roku).Jednak nadrobił te straty.Niekiedy jest troszkę ciapowaty ale jego zdolności ruchowe rosną z każdym dniem.Nie używamy już wózka-wszedzie chodzi pieszo, wspina się, biega itp. Martwię się.Byliśmy w poradni psychologiczni-pedagogicznej i skierowano nas do neurologa. Mamy wizytę w przyszłym tygodniu. Obawiam się że to może być autyzm.Jednak emocjonalnie wszystko jest ok. Reaguje na widok znanych mu osób, przytula się, daje buziaki, lubi kontakt z dziećmi. Od września posyłam go do przedszkola (grupa żłobkowa).Mam cichą nadzieję że wtedy wystartuje z mową.Obecnie nawet we własnym języku nie mówi za wiele.Czasami pojawi się mama, baba - ale bez zrozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Słyszałam o trzech powodach opóźnienia mówienia u dzieci: -zbyt późno podane obiadki z kawałkami pokarmu, poźniej zaczynają pracować mięśnie szczęki - ciągłe kładzenie dziecka na płasko, może utrwalic się tyłozgryz z którym rodza się dzieci -ciągle włączony telewizor jako tło,dzieci nie zwracaja wtedy uwagi na słowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ostatnio czytałam o tym TV i teraz przy nim jest zawsze wyłączony.Wcześniej był z tym problem bo mieszkaliśmy w 3 osoby w jednym pokoju, na szczęście niedawno wynajęliśmy większe mieszkanie i jest z tym dużo łatwiej. Mam nadzieję że to da jakieś efekty.W każdym bądź razie nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trofi
Witam, Ja mam syna, który w grudniu będzie miał 5 lat. Nasza historia jest typowa. W wieku 2,5 zaniepokojeni zgłosiliśmy się do logopedy. Zostaliśmy odesłani do laryngologa oraz dostaliśmy zalecenie by puścić go do przedszkola. Samo przedszkole nic nie dało, bo nawet Panie w przedszkolu stwierdziły, że dziecko ma czas by zacząć mówić. U laryngologa zaś dowiedzieliśmy się o płynie w uszach, więc leczyliśmy( m in sterydami- nie polecam). Ok. 3,5 roku zapisaliśmy się na prywatną terapię logopedyczną raz w tygodniu. Niewiele dała. Logopeda załamywał ręce- dziecko rozumiało złożone polecenia, pytania, potrafiło pokazywać nazwane przedmioty. Dopiero jak w lutym tego roku tak dla sprawdzenia zgłosiłam się z synem prywatnie do Medincus'a w Warszawie. Tam o zgrozo się dowiedziałam, że mój syn ma 13% !!! niedosłuchu, o wiele za wiele przerośnięte migdały. Zostaliśmy skierowani na zabieg drenów z wycięciem migdałków w trybie pilnym. W maju syn miał zabieg. Nadal chodzimy do logopedy raz w tygodniu. Syn rozgadał się, że ho ho... Tylko trochę nie wyraźnie, ale laryngolog pociesza, że będzie lepiej ze słuchem. Jedyne co mogę poradzić to przyglądać się dziecku i: - jak najmniej telewizora( za dużo informacji i słów do przyswojenia i w gruncie rzeczy dziecko po 10 min. się wyłącza- słowa logopedy) -kąpiel słowna - jeśli dziecko nie reaguje na wołanie, polecenia nie denerwować się, tylko sprawdzić słuch( ja nie jeden raz zmyłam synowi głowę za to, że nie reaguje jak go wołam w ogrodzie) - jeśli dziecko jest nadmiar strachliwe( boi się głośnych rzeczy, niechętnie próbuje nowych rzeczy). - zgłosić się do logopedy na kontrolę( sprawdzi dziecko, pokaże ćwiczenia, masaże do wykonania w domu) - w przedszkolu uczulić panie na problem i monitorować - jeśli dziecko jest w przedszkolu to można zgłosić się do lokalnej poradni pedagogicznej o wczesne wspomaganie rozwoju dziecka( wtedy dziecko dostaje dodatkowe godziny w przedszkolu z logopedą i psychologiem jeśli potrzeba) - nie wahać się przed zabiegiem wycięcia migdałów. Ja za namową teściowej i męża odwlekałam zabieg( mimo iż proponowano mi jak miał syn 2,5 roku). Teraz mój syn ma 2 razy więcej pracy niż jego rówieśnicy i niedosłuch( tylko ile, nie wiem czekamy aż dreny wypadną)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Jestem ciocią chłopca, który ma 4 lata, 4 miesiące, mówi niewiele. Historia jest dość skomplikowana, opisze krótko- matka dziecka, moja siostra do 4-5 miesiąca ciąży udawała, że nie jest w ciąży, nie wiadomo jaki tryb zycia prowadziła, dziecko urodziła się przez cc, było płaczliwe, kolkowe, dostało skierowanie do neurologa ze względu na specyficzny kształt glówki. Błedy jakie zostały popełnione- papki jak długo się dało, słodycze, butelka tak samo, tv i komputer non stop od niemwolaka. jest zaawansowana próchnica, nie ma praktycznie górnych zębów, więc to też utrudnia mówienie. Zajełam sie sprawą i po wizycie u neurologa otrzymaliśmy takie wskazówki: - terapia SI (już chodzimy) - suplementacja kwasami - wizyta u audiologa i być może badanie BERA (kwestia migdałów, płynu w uszach) - terapia logopedyczna (też chodzimy do neurologopedy) Generalnie możemy podejrzewać, że u mojego siostrzeńca opóźnienia w rozowju mowy są wynikiem jakichś czynników w życiu płodowym lub jakieś uszkodzenie okołoporodowe, być może jakieś elementy FAS.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Temat dla mnie bardzo ważny, mam nadzieję, ze będziecie pisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
Cieszę się bardzo, że znaleźli się ludzie chcący podzielić się swymi doświadczeniami w tym temacie. Tzn. nie cieszę się w sumie :-(, bo niedobrze, że zdarzaja się dzieci z takim opóźnieniem mowy. Pisał tu ktoś z Was że z czasem wyszło u dziecka, że ma 13% niedosłuchu i to było przyczyną braku mowy oraz że był płyn w uszach i powiększone migdały. Mój syn ma wprawdzie lekko powiększony 3 migdał i trochę zatkaną trąbkę słuchową, ale laryngolog twierdzi, że nie jest to nic wielkiego, poważnego. Dodatkowo byliśmy na specjalnym badaniu słuchu w poradni audiologicznej i lekarz stwierdził, że ze słuchem u małego jest wszystko w porządku w 100%. Teraz idziemy do psychologa, boję się tej wizyty, bo to w sumie najważniejsza wizyta pozwalająca wstępnie określić, czy dziecko nie ma zaburzeń np. autyzmu czy innych. Mój młody jest kontaktowy, bardzo lgnie do dzieci, przytula się, inicjuje zabawy, cały czas ma żywy kontakt z nami i otoczeniem. Jedyne co mnie w nim martwi to fakt, że jest niegrzeczny, zbuntowany, bardzo stawia na swoim i nie chce nas słuchać.To przejawia się w takich codziennych sytuacjach jak ubieranie, mycie zębów, kąpiel, jedzenie czy kupowanie zabawek. Jak młodemu każemy się iść myć, ubierać czy jeść - nie chce. I ani groźbą ani prośbą nie można go nakłonić do tego. Zaweźmie się i koniec i często przed takimi prostymi czynnościami mamy zawsze z pół godziny histerii i płaczu z powodu tego,że syn sobie postanowi, że nie chce czegoś zrobić, a ż w końcu to robi. Jest to bardzo męczące na co dzień, bo po prostu o wiele rzeczy jest w ciągu dnia walka. Nie kupimy mu zabawki, to marudzi całą drogę do domu,że ją chce. Po prostu on chciałby robić to, co mu się żywnie podoba, bez żadnych nakazów dorosłych.Nie znosi narzucania mu czegoś i kierowania nim.Chce wszystko sam i po swojemu.Nie wiem, czy to normalny przejaw rozwoju 3 latka, czy powód do niepokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
My już np. jesteśmy przyzwyczajeni, że telewizor chce włączyć i wyłączyć mały, wyłączyć czajnik na herbatę - też mały. Guzik w windzie obowiązkowo musi wdusić mały, zamknąć drzwi w aucie, jak wsiadamy - mały - a broń Boże że się zapomnimy i my to zrobimy, to jest płacz, rzucanie i histeria małego, że on tego nie zrobił. Nawet łyżkę czy widelec do jedzenia mały chce wybrać sobie z szafy sam - jak ja mu przyniosę jedzenie razem ze sztućcami, jest od razu ryk, że nie dałam mu wybrać widelca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
No i nasz przyznam się niestety - ogląda dużo bajek w tv. Bardzo to lubi.Tyle że to nie jest tak, że on cały dzien przy bajkach, a my swoje.Obejrzy coś i potem robimy co innego, rozmawiamy z nim, albo jak ogląda bajkę - komentujemy z nim to, co dzieje się w bajce. Dużo z nim spędzamy aktywnie czasu na spacerach, wycieczkach itp. No i kolejny minus - późno jadł rzeczy stałe - długo papki. Długo też trwało ssanie z butelki.Bardzo długo pieluchy, dopiero od ok. 4 miesięcy chodzi bez nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niewymowna- byliscie z synkiem u neurologa? Jeśli nie to od niego zacznijcie. Zbada odruchy, obejrzy i, czytajac co piszesz, prawdopodobnie napisze spektrum autyzmu i skieruje do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Wiem, ze to brzmi strasznie, ale...terapia Ci pokaze czy to autyzm czy jakies inne zaburzenie rozowojowe. Mowa wpływa na ogólny rozwój dziecka- to jest fakt. Jesli mały nie mówi celem komunikacji, jesli sa u Was stereotypie ( a z tego, co piszesz w ostanim poscie są) to moga to byc zachowania ze spektrum. Z tym, ze to nie jest wyrok- teraz wiekszosc zaburzen rozowjowych nazywana jest autyzmem. Wiec, WAL DO NEUROLOGA. Aha, wiem to stad, ze przeszlam ta sama droge. Dzisiaj mamy terapie psychol. i logop., do tego integracja sensoryczna. Mamy orzeczenie o autyzmie- przez co, za moim dzieckiem ida pieniadze- czesc terapii realizujemy w przedszkolu, mamy opiekuna asystenta. Syn poszedl niesamowice do przodu- prawdopodobnie od wrzesnia odejdzie asystent, bo nie jest mu juz potrzebny. Czy to byl/jest autyzm? Nie wiem. Wiem, ze terapia wyciagnela moje dziecko z tego zaburzenia. I wszystko wskazuje na to, ze bedzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
Juz sama nie wiem, przeraża mnie fakt, że moje dziecko mogłoby mieć tego typu zaburzenie. Ale jeśli tak będzie, to pozostanie mi tylko się z tym pogodzić. Wizyta u psychologa tuż tuż to wstępnie pewnie się coś dowiem. Też młody jest dość ciężki z jedzeniem. Nie mamy tak, że on zje większość tego, co postawi się mu pod nos. Owszem, je różne produkty, ale z tej samej gamy dań, które sobie zasmakował. Jak mu się da kompletnie coś innego, czego nie jadał, nie lubi tego. Tak samo z piciem, pije tylko jeden rodzaj picia. Jak ma wypić coś innego, nie chce i nie ruszy. Można z jednej strony zwalać to na garb złego wychowania z mojej strony, że na to pozwalam, bo przyznam, że ja na te jego zachcianki reaguję tak, że je zaspokajam, a może jak bym robiła na zasadzie "nie chcesz, to nie dostaniesz nic", to by się nauczył, ale można to też rozpatrywać jako "wybiórcze jedzenie", jeden z aspektów tych schorzeń. Z drugiej strony nikt nigdzie nie zwracał mi uwagi, że synek zachowuje się inaczej, on w ogóle nie wygląda na zamkniętego w sobie czy skupionego non stop na powtarzalnych czynnościach. Żwawo reaguje na wszystkie emocje, na ludzi, na dzieci, przedszkolanki mówią że mimo braku mowy doskonale się komunikuje, a jak już nie wie, jak coś przekazać, bierze przedszkolankę za rękę i zaprowadza i pokazuje, co chce. Mówią, że bawi się i zachowuje zupełnie normalnie , jak reszta dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
Jakiemu lekarzowi nie wspomniałam o obawie o autyzm, stwierdził, że moje dziecko w ogóle nie zachowuje się jak autystyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
gościu z ostatniego postu - a w jakim wieku stwierdzono o Twojego dziecka to spektrum i ile teraz ma ? Jak się to objawiało, tzn. co niepokojącego zauważyłaś, domniemam że zaniepokoiła Ciebie głównie mowa dziecka, a raczej jej brak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZCZEPIONKI
drogie mamy a czy nigdy nie spotkalyscie sie z opinia ze szczepionki powoduja wlasnie wymienione przez was problemy rozwojowe. Oblecialam caly temat i w 90 procentach wyglada mi to na efekt szczepien. Nie hce mi sie szukac teraz linkow do artykulow. Ale tez na kafeterii byl jakis czas temu walkowany ten temat. prosze was-wygoglujcie sobie- szczepionki a brak mowy u dzieci itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZCZEPIONKI
albo szczepionki a autyzm - baaaardzo duzo dzieci leczonych jest na utyzm z powodu sczzepionek. poszukajcie, jest tego duzo w necie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZCZEPIONKI
jeszcze dla przykladu przytocze sytuacje jaka ma miejsce w rodzinie moich znajomych. chlopczyk 4letni nie mowiacy, podejrzenia autyzmu, ale nie potwierdzone, bo nie ma wszystkich objawow. matka chlopca zycie poswiecila na szukanie przyczyn tego (no..w sumie jak to kazda matka by zrobila). w koncu udala sie do jakiegos znachora, ktory oczytuje choroby z twarzy. Od razu powiedzial wszystko na temat chlopca, kazdy sczegol. W koncu wystawil diagnoze taka, ze dziecko ma zablokowany system nerwowoy wskutek szczepionek...i dasie toodblokowac poprzez poanie jakiegos tam specjalnego leku...(n9e znam dalej szczegolow chwilowo nie mam z nimi kontaktu) WAm tez polecam korzytsanie z naturaklnych metod leczenia-konsultacje z lekarzami medycyny naturalnej. Ja sama zaszlamw ciaze dzieki akupunkturze. No ale tu nie o tym. Wszystkim wam zycze powodzenia i wytrwalosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
Nie neguję tego, że może i szczepiona wywołać takie objawy, ale dla mnie temat tych szczepionek to nie wyjaśniona do końca naukowo kwestia. Wszystko to opiera się na jakichś domysłach, domniemaniach, obserwacjach, a 100% dowodu nie ma, że to od szczepienia. Zresztą niedorzeczne by było, żeby Służba Zdrowia serwowała świadomie małym dzieciom szczepienia dające duże prawpodobieństwa wystąpienia objawów ubocznych takich jak autyzm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
Poza tym autyzm musiałby najpierw u nas stwierdzić specjalista, nie mogę gdybać na podstawie opisów z internetu.Może i coś jest, a może i u mojego syna nie ma żadnych schorzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amour1234
Podczytuje temat i moja corka tez miala problemy z mowieniem. Wszyscy jej znajomi rowiesnicy juz mowili pelnymi zdaniami a ona raptem kilka slow. Na pierwszy rzut oka odstawala pod tym względem od innych dzieci. Poza tym wszystko jak najbardziej ok, zywiolowa, fizycznie rozwinięta ponad przeciętnie tzn wchodzila na drabinki kiedy jej rowiesnicy tego nie potrafili, na biegowym rowerku zaczela jezdzic tez wczesnie ale ten brak mowy nas niepokoił. No i sie zaczęlo, nasz pediatra zreszta bardzo dobry nie widzial problemu, caly czas powtarzal ma czas ale my swoje wiec zaczela sie rundka po specjalistach, neurolog (EEG i wywiad ok), psycholog po kilku wiztach niczego nie zauwazyla niepokojacego, sluch sprawdzony tez ok. W koncu logopeda.... Babka po kilku wizytach zapytala sie czy ja nie za bardzo sie spinam i denerwuje ze ona nie mowi? odp brzmiala oczywiscie ze tak. I tu byl pies pogrzebany, serio. Moja artystka wowczas 2 i 9 miesiecy zwyczajnie sie zbuntowala i nie chciala mowic. Nasze naciski sprawily ze ona sie zablokowala. Logopeda absolutnie zabronil nam jakichkolwiek naciskow jedynie cwiczenia ktore powtarzalismy w domu. Do tego chodzilismy 2 razy w tyg wlasnie do tej babki na 20 minutowe cwiczenia i codziennie 2 razy dziennie cwiczenia w domu. Efekt? teraz corka ma 3 lata i 7 miesiecy i gada jak najeta, uszy mi puchnąl i czasami to juz nie chce mi sie odp. na jej pytania ;). Ijeszcze tak a propos psychologa to jezeli po pierwszej wizycie lekarz da ci diagnoze to wiej od niego z daleka. Proces diagnozy autyzmu jest skomplikowany i czasochlonny, potrzeba wielu wizyt i testow zeby to stwierdzic w przypadku kiedy dziecko nie ma typowych objawow, a swoj syn nie ma. Takze nie nastawiaj sie ze po pierwszej wizycie bedziesz cos wiedziala konkretnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
Oprócz autyzmu są przecież inne rodzaje opóźnień rozwojowych, wszystkiego nie możemy zwalać na garb autyzmu. Poza tym zdrowe dzieci mają też swoje fobie, wybiórcze smaki, są w czymś mniej sprawne, tak samo jak i dorośli, co nie oznacza zaraz, że to choroba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem po 30 i stanowczo mam wybiórcze smaki, zawsze miałam, a nie wydaje mi sie żebym miala autyzm :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niewymowna- moj synek ma 4lata. Poszłam do neurologa, bo nie mówił. Przedszkolanki tez mi mowiły, ze dziecko nie odstaje. Tylko, ze nie mówi. Zobaczyłam, ze odstaje jak spotkalismy sie ze znajomymi, ktorzy mieli corke w tym samym wieku. Stereoptypie to nie jest wybiorcze jedzenie. Tu masz streoptypie: My już np. jesteśmy przyzwyczajeni, że telewizor chce włączyć i wyłączyć mały, wyłączyć czajnik na herbatę - też mały. Guzik w windzie obowiązkowo musi wdusić mały, zamknąć drzwi w aucie, jak wsiadamy - mały - a broń Boże że się zapomnimy i my to zrobimy, to jest płacz, rzucanie i histeria małego, że on tego nie zrobił. Nawet łyżkę czy widelec do jedzenia mały chce wybrać sobie z szafy sam - jak ja mu przyniosę jedzenie razem ze sztućcami, jest od razu ryk, że nie dałam mu wybrać widelca. Musi ZAWSZE robic to samo, bo inaczej ryk Żeby bylo smieszniej u mojego synka nie bylo zadnych stereotypii. Czytalam, ze u autystykow juz zmiana trasy do domu powoduje nerwy. Moj synek uwielbial zmiany, uwielbial podroze, nowych ludzi. Ciekawy swiata, bawil sie z innymi dziećmi, patrzyl w oczy. A pomimo tego spektrum autyzmu. Czas pokazal, ze prawdopodobnie to zaden autyzm. No ale wtedy wydali orzeczenie o autyzmie. Tak naprawde niewazne czy to autyzm czy srautyzm :) Wazne jest, zeby dziecku pomoc. Bo nie oszukujmy sie trzylatek powinien mówić- to jest fakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
Ja te sprawy które niektórzy z Was postrzegaja jako stereotypie raczej nie postrzegam tylko jako tych samych czynności, które mój syn musi co dzień wykonać. To raczej wygląda tak, jak by on wszystko sam chciał zrobić. Ta winda czy czajnik czy wyjęcie łyżki z szafy to tylko kilka przykładów. Ale ogólnie on wiele rzeczy chce robić sam, a jak nie pozwolimy mu zrobić samemu, jest zły. Tak samo zabawa - większość chciałby zrobić sam, bez czyjejś pomocy. Ma frajdę z tego, że zrobi coś sam podobnie jak dorośli. To nie wygląda u nas tylko i wyłącznie tak jak powtarzalność, tylko nieodparta chęć do samodzielności. Może to i są stereotypie, ale też widać w tych czynnościach cheć zrobienia samemu. Ale fakt, ten czajnik czy winda się powtarzają. Z czasem znudzi mu się jakaś czynność, np. niedawno chciał zawsze sam odkluczać drzwi jak wracamy do domu, teraz już nie ma takiej potrzeby, ale za to np. musi nam zawsze sam otworzyć drzwi, jak wracamy z pracy. Też czasem wkurza się jak się obudzi i jak podniosę rolety do góry, to on każe mi je z powrotem zasunąć. Albo jak coś zrobimy omyłkowo my zamiast niego,np. wyłączę czajnik, muszę cofnąć czynność, np. włączyć ten czajnik na nowo żeby on sam jeszcze raz wyłączył.Ale w tym wszystkim jest nacisk na "ja sam", bo on wiele rzeczy chce robić sam oprócz tego czajnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogryzekogryzek
czytam co piszesz autorko i niestety z mojej perspektywy to także wygląda na spektrum autyzmu autyzm to bardzo szerokie pojęcie i zmienne w czasie, ale tak jak piszą wyżej nie jest istotne czy to autyzm czy cokolwiek innego a trzeba pomóc dziecku, warto uzyskać orzeczenie bo za tym idzie możliwość terapii mój młodszy jest inny niż Twój, mój jest żywy, tv nie chce oglądać, jadał kotlety jak miał pół roku :d butle rzucił szybko, zero smoczków itd.. ruszał się od zawsze dużo.. więc te elementy sa wykluczone, poza tym mój nie ma stereotypii wcale, nie jest wybiórczy ani zabawowo, ani jedzeniowo, jest bardzo empatyczny, rozumie abstrakcję, przenośnię itd.. u niego autyzm wykluczono, za to starszy jest bardzo podobny w opisie do Twojego syna i ma postępujące spektrum autyzmu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
No ale czym różni się diagnoza autyzmu od spektrum autyzmu ?Czy spektrum to coś że tak powiem "mniej poważnego"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do niewymownej
to ja, wcześniejszy gosć, ale coś mi nie wysyła... Słuchaj, Twój synek ma trzy lata- upieranie sie przy włączeniu czajnika, czy opuszczonych roletach to sa właśnie stereotypie. Musi byc tak samo! Ty po prostu tego nie widzisz, bo interpretujesz to jako "ja chce sam". Zobaczyłabys to gdybys porównała jego zachowania z zachowaniem innego trzylatka. Idź do neurologa. Nam psycholog powiedział, zeby dać dziecko do przedszkola, bo on tu nic podejrzanego nie widzi, pediatrzy, laryngolog - to samo. Ba, nawet jak mielismy juz orzeczenie i synek zachorował, pediatra też mędrkowała jaki autyzm, ona tu żadnych dziwnych zachowan nie widzi. Niestety, wciaz w ludziach, lekarzach tkwi przekonanie, ze autyzm to dziecko, ktore sie kiwa, nie patrzy w oczy, jest zamkniete, nie lubi sie przytulac. Nic bardziej mylnego, uwierz mi. Właściwie do wora z autyzmem dzisiaj, jest wrzucane każde "odchylenie od normy". Tylko dlatego, ze przy zaburzeniach rozwoju, a Twoj synek je ma, najwazniejsza jest terapia!! A z orzeczeniem o autyzmie masz po prostu wieksze mozliwosci. Tez sie kiedys balam, samego slowa autyzm. A dzisiaj? Phi, mam to gdzies, orzeczenie wygasza przed pojsciem do szkoly i szczerze watpie czy je przedluza ;) Idz do neurologa i przestan tlumaczyc kazde inne zachowanie swojego synka. Bo ma juz trzy lata i jak mu nie pomozesz to bedzie potem ciezej. A spektrum autyzmu to zachowania autyztyczne, takie przyjaźniejsze określenie na autyzm. Ale tak, jak pisalam wczesniej, jak zwal tak zwal. Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie: skad wiesz, ze Twoj synek umie liczyc, czy rozpoznawac kolory skoro nie mowi? Skąd wiesz na jakim poziomie jest rozwój psychiczny skoro nie mówi? Rozwiazujesz z nim np. łamigłówki trzylatka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ludzie Litości
w tym przypadku kiedy opoznienie mowy jest az tak spore to nie ma tlumaczenia ze kazdy jest inny i indywidualny. Sa pewne schematy jak dziecko powinno sie rozwijac zeby wlasnie stwierdzic ze cos jest nie tak. Moim zdaniem wizyta u neurologa jest konieczna, dobry psycholog tez jak najbardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
jeśli chodzi o kolory, to nazywaliśmy synkowi kolory i się ich nauczył, tzn. jak rozłoży się przed nim rzeczy w znanych mu kolorach i zapyta go, by pokazał np. zielony czy czerwony to wskaże prawidłowo. Co do liczenia, to pokaże np na palcach, że widzi 2 psy czy 1 psa.Cyfrę 3 też jako tako już umie. Pokazuje na palcach i gestem czy skinieniem potwierdza to, co mu powiemy, czy zapytamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymowna
A można wiedzieć, ile dziecko umie, nawet jak nie mówi. Takie dziecko ma szereg innych sposobów oprócz słów by przekazać, co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do niewymownej
pewnie, ze tak- dlatego zapytałam skąd wiesz. Twój synek 3,3roku. I pokazuje palcem czerwony klocek- dobrze zrozumiałam? A np. jeśli, nie patrząc na niego, powiesz "przebierz ta koszulkę na czerwona" zrobi to? Próbowałaś? Którymi palcami pozaju np. cyfrę trzy? Potrafi z pięciu obrazków przerzucić na drugą kupkę tylko trzy, konkretne, takie same obrazki? Jak poprosisz "zrób tak" i klasniesz- powtórzy? Rozwiązjuesz z nim zagadki trzylatka, czu-czu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×