Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewymowna

Znaczne opóźnienie mowy u dzieci

Polecane posty

Gość a prawda jest taka
że jak psycholog chce to 90% dzieci może podciągnąć albo pod autyzm albo pod ADHD...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napiszcie prosze o tym oczyszczaniu orgaznimzu z metali cięzkich. Pisałam o sytuacji swojego siostrzeńca na stronie drugiej. Zastanawiamy się czy może być coś takiego jak elementy zespołu FAS, a nie "sam" FAS. Wiele osob, ktore widziało go jako niemowle pytała czy jest to dziecko zdrowe, pełnosprawne, czy nie ma ZD. Po prostu ma takie rysy twarzy. NArazie chodzimy na SI, zaczynamy neurologopede, będzie terpaia żywieniowa, bo są przertwałe odruchy ssania i kąsania, może będzie trzeba podciąć języczek.Jednego się obwaiam, ze się dwoję i troję, a mtak dziecka w domu nie zrobi nic, tylko nadal się będzie na niego wydzierać :-(. Piszcie proszę dalej w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Drogie mamy wiem przez co przechodzicie bo i my mieliśmy taki problem z synkiem. Dziecko rozwijało się książkowo - samodzielne siedzenie,pierwsze kroki,po roku sam ładnie jadł , załatwiał się na nocnik wieku ok 2 lat. A jednak problem był z mową. Wieku 4 lat oczywiście wszystko rozumiał, jednak słowa które byłby zrozumiałe dla innych można policzyć na palcach jednej ręki.... Owszem tysiące miał sylab i wyrazów ale rozumiałam tylko ja i mąż. Najczęściej synek komunikował się za pomocą "pokazywania" lub wyrazami dźwiękonaśladowczymi. Wieku 5 lat została zmieniłam grupę przedszkolną i synek zrobił naprawdę spore postępy. Pani wychowawczyni (cudowna kobieta) oraz cudne dzieciaki naprawdę w czasie zajęć przedszkolnych uczuły jego mówić :) W tym wieku doszło więcej wyrazów.....może 5 ? Więc wyraźnie mówił 8-10 wyrazów. Wieku 6 lat poszedł do zerówki. Przez pierwsze 2 miesiące wychowawczyni nie rozumiała jego. Tłumaczami były jego koledzy :) Potem znalazł przyjaciół,został zaakceptowany przez grupę,. otworzył się tak że ...... zaczął coraz wiećej mówić i mówić ! Dla mnie to radość , jednak i tak był do tyłu ......bo mowę miał taką jak dzieci młodsze. A potem koniec roku zerówkowego i wielki dylemat. Co dalej ? Z mową nie było w 100 % idealnie - ale nauczyciele i dyrektora nie widziały w tym problemu tzn twierdziły że mowa to pikuś,że sobie "jakoś" poradzi. Tak więc mógł zostać w zerówce na rok lub iść do pierwszej klasy - tak wyszło po opinii psychologa,pedagoga, psychologa, wychowawczyni. Wprawdzie ludzie mnie namawiali bym zostawiła syna w zerówce....ale ja zrobiłam inaczej! I wiecie co ? w 2012 poszedł do 1 klasy! NAGLE zaczął gadać jak katarynka! Zajmował II miejsce w klasie jeśli chodzi o najlepszego ucznia. I Ci co postawili kreskę na moje dziecko ,zbierają dziś swoją szczękę z podłogi!!! Ten rok był po prostu niesamowity! B.słaba mowa.....A tu BACH - syn czyta,pisze,liczy itd ! Zdał do II klasy. Naprawdę mamuśki nie wiedziałam że nas to spotka. Ja z natury jestem gadatliwa,mąz również. Dużo czasu poświęcałam dziecku,dużo do niego mówiłam,śpiewałam,czytałam .....A jednak .... Życzę Wam wiele cierpliwości .Czeka was naprawdę wiele pracy,której nikt za was nie zrobi. Raz w tygodniu miałam spotkania z logopedą .W domu z dzieckiem ćwiczyłam codziennie po 2-3 razy w seriach 30 minutowych - poprzez zabawę by dziecko się nie nudziło i nie buntowało "że trzeba ćwiczyć " .Mój syn akurat z checią wykonywał wszystkie ćwiczenia,zadania. A jeśli chodzi o innych specjalistów to byłam u psychologa, laryngologa, neurologa .Zrobiłam wszystkie możliwe badania ....wszystkie wyniki wyszły idealne. Wszyscy twierdzili że albo to jest dziedziczne ( w rodzinie męża jakiś jego wujek zaczął mówię po 6 roku życia, mąż też miał drobne problemy z mową ) , być może ten stan był spowodowany ciążą - miałam spore komplikacje, być może to było spowodowane tym że wieku 9 miesięcy moje dziecko było intubowane i coś "poszło nie tak".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogryzekogryzek
jestem dzis po kolejnym spotkaniu z neurologopeda, diagnoza brak syntezy sylab, rokowania trudno przewidziec, tylko czekac... wszystko inne ok aparat mowy sluch rozumienie, powtarzanie sylab

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może terapia u neurologopedy przyniesie efekty. My dopiero zaczynamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak wasze dzieci??? Niewymowna ogryzekogryzek????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogryzekogryzek
u nas nic nowego :/ nadal bardzo kiepsko z mową, mówi pierwszą sylabę większość wyrazów i tyle... od września ćwiczymy w domu dużo więcej i nic to nie daje, wszystko umie i rozumie tylko nie mówi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy neurologopeda powie, że 2 latek który nie układa prostych zdań typu"Autko brum brum" już powinien być oglądnięty przez specjaliste i nie ma na co czekać, aż dziecko będzie mieć 3 lub więcej lat! Piszę o tym bo ja przerobiłam to na własnej skórze. Dziś cieszę się, że nie dałam sie zbyć mądralom i na siłę zaprowadziłam córkę do logopedy! Dziś wg pań w przedszkolu (4 latki) mówi chyba najlepiej w całej grupie, a nawet lepiej niż nie jeden 5 czy 6 latek. Dużo ćwiczeń w domu i mądry logopeda! My nadal chodzimy i nadal ćwiczymy! Powodzenia dla wszystkich rodziców :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój syn ma 3,5 roku i nie mówi nawet mama,tata.Jak chce jeść to mówi "am" ,na babcie woła "ba" i to tyle. Głównie to wydaje jakieś dzwięki po swojemu. Nie interesują go bajki w telewizji. Gdy się bawi to wrzuca klocki do pudelka i jak jest pełne to wysypuje i tak potrafi przez godzinę powtarzać jedno i to samo. Budzi się co noc z płaczem. Boi się wszelakich zwierząt: psa, kota, ptaka, świnki morskiej. Na ich widok wpada w histeryczny płacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fjolet
Kiedy moja córeczka miała 2 lata i mówiła tylko mama, papa itp., zaczęłam się zastanawiać czy jest wszystko ok. Poczytałam na forach, zapytałam pediatrę i zaczęłam się rozglądać za logopedą. Mała od zawsze rozwijała się dobrze, nie przechodziła żadnych chorób, nie miała zadnych obciążeń. Wiele osób mówiło z przesadzam, ze dzieci mają czas, ze każde kiedyś się samo nauczy. Ale ja wolałam mieć pewność, wszystko sprawdzić. Kidy miała niespełna 3 latka zaczęla chodzić do przedszkola, nie nastąpiła tam cudowna nagła poprawa jak niekiedy bywa, ze się dzieci odblokowują. tym samym czasie zaczełam przygody z logopedami najpierw na nfz- pierwsza pani całkiem miłą, powiedziała, ze mała ma faktycznie opóźnienie w mowie, chociaż nie widzi większych wad, obiecała przeprowadzić dokładną diagnozę, i zacząć od razu ćwiczenia. I wszystko super, ale kolejną wizytę dostałam... za miesiąc, a potem jeszcze wizyta została odwołana i przełożona na za kolejne dwa tygodnie. Pomyślałam, ze to nie ma sensu, co to za ćwiczenia, raz na dwa miesiące, wiec szukałam kolejnej logopedki. Znalazłam, pan miła przez telefon, dogadałyśmy się, ze będziemy spotykać się przemiennie na fundusz i prywatnie, jednak po pierwszych zajęciach okazało się, że pani zupełnie nie ma podejścia do małych dzieci. Córka miała ledwo 3 latka, a logopeda na nią krzyczała, groziła karami, dawała lizaka a kiedy małej nie wychodziło ćwiczenie- zabierała go. Córka płakała, wpadała w histerię, a logopeda krzyczała na nią. Po 4 wizytach powiedziałam DOŚĆ, nikt nie będzie na moje dziecko tak krzyczał. W międzyczasie zrobiłam badanie słuchu, które wyszło idealnie, jednak wciąż było oczywiste ze córeczka musi ćwiczyć, Byłam podłamana, ze tak ciężko zaleźć dobrego logopedę i bałam się, że jak się dziecko zrazi, to żaden logopeda jej nie zmusi do ćwiczen. Kolejną panią wybrałam z internetu, znów zaryzykowałam "w ciemno" i okazał się to strzał w dziesiątkę. Logopedka okazała się młodą dziewczyną, pełną pomysłów i zaangażowania, córka ją od razu polubiła. Niestety pani przyjmuje jedynie w prywatnym gabinecie, ale to nic, najważniejsze że każdego tygodnia moja córeczka biegnie do niej chętnie ćwiczy i robi ogromne postępy. Wyćwiczyła mięsnie buzi które miała za słabe oraz języczek, teraz ćwiczy wyraźną wymowę kolejnych liter, a także rozwija się psychologicznie, poprzez mnóstwo gier, układanek itp. Teraz ma 4 lata i tylko nieznacznie odbiega mową od rówieśników, chodzimy wciąż na ćwiczenia i z pewnoscią jeszcze długo będziemy chodzić. ciesze się, że dość wcześnie postanowiłam sprawdzić mowę córki i wcześnie zacząć jej pomagać, bo im dziecko starsze tym jest trudniej, trudniej też wdrożyć konieczność ćwiczeń, które u nas są już tak naturalne jak zabawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kurczę czytam i widzę, ze dzieciom po ćwiczeniach się poprawia a u nas nic :/ stagnacja kompletna, a setki ćwiczeń, powtarzania sylab, samogłosek, dziesiątki gier, układanek, szeregów, sekwencji przestrzennych, czasowych i miliony zabaw ogólnorozwojowych :( doprowadziło to tylko do tego że dziecko umie to samo co 6latek tylko... nie mówi, umie rysować, malować, wycinać, zna cyfry, litery, zaczyna łapać dodawanie, świetnie radzi sobie z połącz kropki, czy połącz w pary, wszystkie związki przyczynowo skutkowe itd... dobiera, szereguje a mówić NIE :/ jestem podłamana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
autorko, nie przeczytałam jeszcze całego wątku, ale chciałam zapytać czy badaliście dziecku słuch/ bo to jest kluczowe badanie wstępne w terapii logopedycznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żeby tego było mało to mały umie świetnie dmuchać, układać język w seplenienie, w pionie, w rurkę itd... a w mowa stoi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może to mutyzm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pytałam o mutyzm logopedę na ostatnich zajęciach i zaczęła się śmiać i mniej do netu zaglądać więc raczej to nie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Osobiście dziwie sie takiej reakcji....Ponieważ w "skrajnych" przypadkach warto rozważyć "inne" możliwości. Nie pisze o autyźmie...ale mutyzm. Znam chłopca kt nie mówił do 7 roku życia - teraz jest ok(chyba). Co na to psycholog?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
do pani nade mną a jeste pewna że dobrze wykonujesz ćwiczenia, bo wiesz ćwiczyć można i wiele lat, ale jak ćwiczenia nie sa przeprowadzane prawidłowo, to nie przyniosą rezultatów. czy jakis logopeda dał wam rady i wskazówki, bo nie wiem czy opisywałaś swój problem, pogubiłam się z tymi nikami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
przepraszam, chodziło mi o wpis 16.20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
jak zawioda juz wszytskie możliwe drogi stymulacji mowy dziecka i nic się nie dzieje, to warto wykonać badania na obecność wirusa cytomegalii w organizmie dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogryzekogryzek
to ja pisałam ostatnie 2 posty pod gość, nie zwróciłam na to uwagi, jeśli chodzi o ćwiczenia, ćwiczę w domu tak jak i ćwiczą na zajęciach z pedagogiem i logopedą w ośrodku rehabilitacyjnym, nie wiem czy dobrze, ale nawet jeśli moje ćwiczenia nie są odpowiednie to chodzę z nim do ośrodka na 12 godzin w mcu więc mało to nie jest, fakt że w tym ma 2 zajęcia z pedagogiem i 1 z psychologiem ale one też z nim ćwiczą mowę, psycholog twierdzi że jest to blokada rozwojowa i nic więcej, logopeda mi cały czas mówi że czasem są takie niezidentyfikowane zastoje w rozwoju mowy i tyle, neurologopeda ostatnio mi wpisała w kartę brak syntezy mowy cokolwiek by to znaczyło i każe czekać i ćwiczyć... pod opieką specjalistów w tym neurologa moje dziecko jest już 1,5 roku, wszystkie badania wychodzą doskonale, w tym słuchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas oprócz logopedy sprawdziła się też terapia zaburzeń integracji sensorycznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam podobny problem. Moj ma 2lata 7 miesięcy. Mi się wciąż wydaje ze ma autyzm. Chociaż wielu specjalistów niby wykluczyło..nawet synapsis. trochę mówi ale raczej pierwsze słaby. Np wło to włos . Mama tata baba dziadzia daj i ok 60 innych prosciutkich wyrazów glownie jednosylabowych. Bardzo niewyraznie. Nie mówi k g chociaż słowo TAK wymawia. rozumie w sumie wszystko. Ładnie kreatywnie się bawi chociaż woli sam obok dzieci niż kooperujac z nimi. Ma słaby język nie umie podnieść go do góry. Jedyne zdania w jego wykonaniu to mama tu am. Mama daj. Tata tań czyli wstań itp. W porównaniu do rówieśników wypada blada poltoraroczniak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
ogryzekogryzek jak Twoje dziecko ma taką opiekę, to nie musisz się martwić a bardziej skoncentorwać uwagę i myśli na działanie, dużo daje samo nastawienie psychiczne, ze będzie dobrze i innej opcji nie ma. dobrze, że ćwiczysz wg wskazówek, pytaj ciągle o rady i wskazówki jak stymulować jego mowę w domu, na co dzień, bo to jest bardzo wazne,zeby mieć wspólny front. już nie pamiętam czyto chodziło o Twoje dziecko, ale jeśli dziecko tylko pokazuje że coś chce, to mimo,z e ty wiesz, co ono chce, udaj że nie wiesz i powiedz 'kochanie powiedz a' i mów tak, aby dziecko widziało twoje usta. chodzi o wypracowanie i sprowokowanie potrzeby komunikacyjnej, bo jeśli dziecko wie, że mama bez większych wysiłków z jego strony da mu to, czego on chce, to on nie czuje potzreby starania się i komunikacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
jeśli nie potrafi podnieść języka, a gdy wysuwa na brodę to język układa się w 'serduszko' , to koniecznie idźcie sprawdzić wędzidełko podjęzykowe. być moze jest zbyt krotkie i dlatego jesyk ma słabą motorykę i zamiast dziecku pomagać w mowie to przeszkadza, bo zamiast sie ruszac na wszytskie strony, to lezy na dnie jamy ustnej i nie moze się podnieść przez to wędzidełko. radze sprawdzić, bo czasem się zdarza, ze wystarczy przeciąć wędzidełko, aby 'uwolić' język i po zabiegu większośc głosek pojawia się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
sorry za moją składnię i literówki,ale właśnie wróciłam z pracy i jestem padnieta, wybaczcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
kurcze, tyle sie napisałam i mi wcięło tekst napisze krótko, warto zbadac jej porządnie słuch, bo czasem nawet jeśli nam sie wydaje, ze dziecko słyszy, to nie zawsze tak jest. Takie elizje głoskowe u córki mogą świadczyć albo o słabej motoryce aparatu artykulacyjnego, co jest do nadrobienia, albo o obnizonym progu słuchu lub uszkodzeniach w odbiorze dźwięków o wysokich rejestrach, takich jak szept czy własnie głoski bezdźwięczne, jak to s w wyrazie włos. zachecam do wykonania PORZĄDNEGO badania słuchu, najlepiej zbadać fale bera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogryzekogryzek
ja mojemu robiłam bera i jest ok, w granicach normy piszesz logopeda że nie mam się co martwić bo ma opiekę ale... no właśnie tą opiekę ma od roku a efektów brak... zaczynam wariować, zapisałam małego na konsultację do Cieszyńskiej ale jakoś sama nie wiem czego oczekuje po wizycie bo czuję, ze mi powie że nie wie dlaczego jest tak i że mam czekać i ćwiczyć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość logopeda
wiesz, nie chciałam Ci tego pisać, bo ... no bo nie ale specjalista specjaliście nie jest równy. ja niestety za dużo już widziałam i za duzo słyszałam. jesli czujesz, że coś jest nie tak, to skonsultuj dziecko z drugim logopedą, trzecim, albo po prostu popytaj i poszukaj tego sprawdzonego, z polecenia. jeśli przez rok intensywnych ćwiczeń na zajęciach iw domu nic się nie dzieje, to trzeba szukać dalej, albo chociaz skonsultować przypadek. czasem jest tak, ze jeden logopeda nie wie jak pomóc dziecku, a drugi już miał kilka takcih przypadków i wie co robić, albo gdzie szukac przyczyny. zróbcie swojemu badania na obecnosc wirusa cytomegalii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×