Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość gość

dlaczego nic mi sie w zyciu nie uklada

Polecane posty

 

czemu samotny? trzeba troche wyjść z inicjatywą i ludzi zagadywać, nawet na przystanku autobusowym czy w sklepie, tylko teraz te maski i wirus to jest postój

Tak tak juz widze jak ty 'zagadujesz'  przypadkowe obce osoby na ulicy i w sklepie chyba ze do rozmowy i zapoznania ludzi zaliczasz pytanie ekspedientki o to gdzie lezy makaron i papier toaletowy..... nikt w miare normalny nie bedzie obcych ludzi pytal wporst czy znaznajomisz sie ze mna ? ... nie mow mi o inicjatywie bo zazwyczaj ja ja mam  i ja ja oferuje ale nie moja wina ze nikt nie chcial jej przyjac i sam od siebie nikt z nia do mnie nie wyszedl... wiekszosc mysli ze ja nic nie robie i czekam na cos lub kogos a to nie prawda ale jak za kazdym razem slyszy sie NIE albo wymowki to sory ale trzeba odpuscic a nie robic z siebie desperata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wirus nie jest zadnym postojem ci co maja stalych znajomych moze ograniczyli spotkania i nie spotykaja sie tak czesto jak kiedys  ale sa rozmowy video mozna prowadzic jakas przyjazna konferencje ale tak jak mowie trzeba kogos znac i miec kontakt by zadzwonic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czesc " Gosc zapomniana". Szkoda, ze juz tu nie zagladasz. Chetnie poznalabym kogos kto ma identyczny problem. Jestem sam i jestem otwarty na poznanie niesmiałej, skromnej, samotnej kobiety. Jesli jest jakas samotna, niesmiala kobieta i chciała by poznac fajnego normalnego chlopaka niech odezwie sie na priv. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czesc " Gosc zapomniana". Szkoda, ze juz tu nie zagladasz. Chetnie poznalabym kogos kto ma identyczny problem. Jestem sam i jestem otwarty na poznanie niesmiałej, skromnej, samotnej kobiety. Jesli jest jakas samotna, niesmiala kobieta i chciała by poznac fajnego normalnego chlopaka niech odezwie sie na priv. Pozdrawiam.

Witaj zagladam czasem jesli chcesz popisac to sie odezwij jak masz chec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dla jednych problemem jest to, że nie poznali kogoś, kto by do nich pasował. Jednak w o wiele gorszej sytuacji jest ktoś, kto nawet jak pozna potencjalnie odpowiednią osobę, to i tak już nie umie budować relacji. Nie nabył takiej umiejętności, a z każdym rokiem przepaść już tylko rośnie.Niby człowiek uczy się przez całe życie, ale w pewnym wieku elastyczność do adaptacji maleje.

Nowe pokolenie ma prawie kompletny brak umiejętności budowania relacji w świecie rzeczywistym. Tekstują do siebie nawet siedząc przy stole razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nowe pokolenie ma prawie kompletny brak umiejętności budowania relacji w świecie rzeczywistym. Tekstują do siebie nawet siedząc przy stole razem.

To prawda przeraza mnie to i zarazem gorszy.... poznawalam takie osoby i szybko kontakt sie konczyl bo nawet nie chcieli go rozwinac.... w sensie spotkac sie porozmawiac wolieli pisac w nieskonczonosc co dla mnie jest chore i do niczego to nie prowadzi.....  pisanie bylo plytkie rozmowy zreszta tez zero inicjatywy jakiegos spontanu tylko emotki i fotki ...  klikanie pisanie.... i jak tu nawiazac relacje kolezenska o partnerskiej juz nie wspomne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.04.2020 o 01:58, Zapomnianaaa napisał:

Kto z was spedza samotne weekendy od lat ?

W świecie rzeczywistym - Tak

W świecie wirtualnym - Nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mam na mysli tylko i wylacznie Prawdziwy Swiat Prawdziwe Zycie codzienne ... a wiec co u was ? komus sie poszczescilo ? Znalazl swoja polowke ? napewno komus sie udalo tak mysle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Zapomnianaaa napisał:

mam na mysli tylko i wylacznie Prawdziwy Swiat Prawdziwe Zycie codzienne ... a wiec co u was ? komus sie poszczescilo ? Znalazl swoja polowke ? napewno komus sie udalo tak mysle...

A Ty nadal tutaj?. Myślałem że już znalazłaś swoje szczęście a przynajmniej jesteś na dobrej drodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, lonelyman napisał:

A Ty nadal tutaj?. Myślałem że już znalazłaś swoje szczęście a przynajmniej jesteś na dobrej drodze.

Ty tez nadal tu jestes : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Zapomnianaaa napisał:

Ty tez nadal tu jestes : )

W sumie racja hehe ale ja tylko tak bardziej rekreacyjnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.05.2020 o 06:49, Zapomnianaaa napisał:

Ty tez nadal tu jestes : )

co tam z tobą? chcesz być moją dziewczyną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie martw się. Mi też się życie nie ułożyło. Byłam w długim związku I zostawił mnie przed ślubem. Musiałam sama wszystko odwoływać. Na dodatek zrobił z siebie ofiarę mimo że ciągle kłamał. Straciłam tylko najlepsze lata na związek z nim, bo teraz mam 32 lata i tez trudno mi znaleźć kogoś. Kogoś normalnego, kto będzie wiedział czego chce w życiu. Faceci nie są święci. Koledzy których znam zonaci otwarcie proponują mi seks mimo, że mają zony. To jest szok. Na fejsie happy rodzinka a wieczorami smsy do innej. I jak patrze na takie coś to mysle, że lepiej jak sama jestem niż z kimś takim. I wspolczuje moim koleżankom. Pamietaj, że jak bedziesz na siłe chciec kogoś to nie przyjdzie. Milość zapuka do Ciebie w najmniej oczekiwanym momencie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Inka32 napisał:

Milość zapuka do Ciebie w najmniej oczekiwanym momencie. 

Na łożu śmierci hehe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

idz psuc powietrze gdzie indziej... jak ja nie znosze ludzi ktorzy sami sa nieszczesliwi, ale musza innych w kolo dolowac dogryzac.... olewka... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Inka32 napisał:

Nie martw się. Mi też się życie nie ułożyło. Byłam w długim związku I zostawił mnie przed ślubem. Musiałam sama wszystko odwoływać. Na dodatek zrobił z siebie ofiarę mimo że ciągle kłamał. Straciłam tylko najlepsze lata na związek z nim, bo teraz mam 32 lata i tez trudno mi znaleźć kogoś. Kogoś normalnego, kto będzie wiedział czego chce w życiu. Faceci nie są święci. Koledzy których znam zonaci otwarcie proponują mi seks mimo, że mają zony. To jest szok. Na fejsie happy rodzinka a wieczorami smsy do innej. I jak patrze na takie coś to mysle, że lepiej jak sama jestem niż z kimś takim. I wspolczuje moim koleżankom. Pamietaj, że jak bedziesz na siłe chciec kogoś to nie przyjdzie. Milość zapuka do Ciebie w najmniej oczekiwanym momencie. 

Witaj Inka32 dziekuje ze napisalas.... to bardzo smutne jak niektorzy ludzie marnuja swoje najlepsze lata na zwiazek ktory i tak sie rozpadnie najgorsza jest swiadomosc straconych lat troche wiem o czym mowisz.... mi pewne osobniki tez zmarnowaly cenny czas jedyna pociecha ze nie trawlo to latami dosc szybko orietnowalam sie ze trzeba uciekac i zakonczyc te pseudo relacje.. To prawda zonaci faceci na pozor tworza szczesliwa rodzinke a gdy zona nie widzi romansuje z kolezankami w pracy albo na portalach randkowych przykre, ale prawdziwe wiem bo strasznie duzo zonatych do mnie wypisuje mimo iz zaznaczylam wyraznie ze zonaci mnie nie interesuja, ale no coz... mysla ze moze jakas zdesperowana sie zgodzi wyglada na to ze nie jest ze mna az tak zle skoro ja na takie cos nie poszlam i niepojde... wolnych chlopakow coraz mniej a jesli sa wolni to sa nie do zycia nie nadaja sie na zwiazek a juz napewno nie trwaly zwiazek.... chlopacy w moim wieku szukaja tylko przelotnych znajomosci milych chwil na krotko i dalej nastepna szybko sie nudza dziewczyna szybko szukaja nastepnej i nastepnej traktowanie przedmiotowe.... jestem mlodsza od ciebie, ale przecierz lata ida do przodu nie wiem co bedzie boje sie tak szczerze... martwi mnie to i smuci... 😞   wiem ze szukanie na sile daje efekt odwrotny od oczekiwanego przerabialam to juz kilka razy no, ale ilez mozna czekac az ktos sie pojawi 😞 ja szukalam nie znalazlam czekam nikt nie przychodzi nie pojawia sie .... juz sama nie wiem ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, maq84 napisał:

Na łożu śmierci hehe 

Mag84 hmm...co w tym śmiesznego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Zapomnianaaa napisał:

Witaj Inka32 dziekuje ze napisalas.... to bardzo smutne jak niektorzy ludzie marnuja swoje najlepsze lata na zwiazek ktory i tak sie rozpadnie najgorsza jest swiadomosc straconych lat troche wiem o czym mowisz.... mi pewne osobniki tez zmarnowaly cenny czas jedyna pociecha ze nie trawlo to latami dosc szybko orietnowalam sie ze trzeba uciekac i zakonczyc te pseudo relacje.. To prawda zonaci faceci na pozor tworza szczesliwa rodzinke a gdy zona nie widzi romansuje z kolezankami w pracy albo na portalach randkowych przykre, ale prawdziwe wiem bo strasznie duzo zonatych do mnie wypisuje mimo iz zaznaczylam wyraznie ze zonaci mnie nie interesuja, ale no coz... mysla ze moze jakas zdesperowana sie zgodzi wyglada na to ze nie jest ze mna az tak zle skoro ja na takie cos nie poszlam i niepojde... wolnych chlopakow coraz mniej a jesli sa wolni to sa nie do zycia nie nadaja sie na zwiazek a juz napewno nie trwaly zwiazek.... chlopacy w moim wieku szukaja tylko przelotnych znajomosci milych chwil na krotko i dalej nastepna szybko sie nudza dziewczyna szybko szukaja nastepnej i nastepnej traktowanie przedmiotowe.... jestem mlodsza od ciebie, ale przecierz lata ida do przodu nie wiem co bedzie boje sie tak szczerze... martwi mnie to i smuci... 😞   wiem ze szukanie na sile daje efekt odwrotny od oczekiwanego przerabialam to juz kilka razy no, ale ilez mozna czekac az ktos sie pojawi 😞 ja szukalam nie znalazlam czekam nikt nie przychodzi nie pojawia sie .... juz sama nie wiem ...

Nie zamartwiaj się na przyszłość, inwestuj w siebie, a prędzej czy później ktoś się znajdzie. Ja teraz czuje się sama że sobą dobrze. A kiedyś tak mówiłam tak jak ty. Trochę mi przypominasz mnie z przed kilku lat. Nie chciałam być sama, bałam się, że sama zostanę bo każdy kogoś miał. Ale ostatni związek tyle nerwów mnie kosztował, ciagle stres wybaczanie, obiecywanie, że już nie bedzie kłamać. Ale rozleciało się. I powiem Ci, że szczesliwa teraz jestem. Inwestuje w siebie. I nnajwazniejsze to nie myślę co bedzie dalej. Uważam po tym wszystkim, że każdy ma jakieś przeznaczenie przed, którym nie ucieknie. Ja to już wzięłam na klatę i powierzyłam zycie Bogu . Jeżeli ktoś ma być to Bóg mi skieruje drogę w jego stronę. Zawsze modliłam się o dobrego męża i z tamtym sie rozleciało bo nie był dla mnie. I teraz wyszło, że jest zagmatwany w długi itp. Wiec nie martw się bedzie dobrze.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Inka32 napisał:

Ja to już wzięłam na klatę i powierzyłam zycie Bogu . Jeżeli ktoś ma być to Bóg mi skieruje drogę w jego stronę. Zawsze modliłam się o dobrego męża i z tamtym sie rozleciało bo nie był dla mnie. 

Może należało się modlić po hebrajsku? To w końcu żydowski Bóg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Inka32 napisał:

Nie zamartwiaj się na przyszłość, inwestuj w siebie, a prędzej czy później ktoś się znajdzie. Ja teraz czuje się sama że sobą dobrze. A kiedyś tak mówiłam tak jak ty. Trochę mi przypominasz mnie z przed kilku lat. Nie chciałam być sama, bałam się, że sama zostanę bo każdy kogoś miał. Ale ostatni związek tyle nerwów mnie kosztował, ciagle stres wybaczanie, obiecywanie, że już nie bedzie kłamać. Ale rozleciało się. I powiem Ci, że szczesliwa teraz jestem. Inwestuje w siebie. I nnajwazniejsze to nie myślę co bedzie dalej. Uważam po tym wszystkim, że każdy ma jakieś przeznaczenie przed, którym nie ucieknie. Ja to już wzięłam na klatę i powierzyłam zycie Bogu . Jeżeli ktoś ma być to Bóg mi skieruje drogę w jego stronę. Zawsze modliłam się o dobrego męża i z tamtym sie rozleciało bo nie był dla mnie. I teraz wyszło, że jest zagmatwany w długi itp. Wiec nie martw się bedzie dobrze.  

Dobrze ze z nim juz nie jestes i czujesz sie szczesliwsza spokojniejsza. To prawda jesli partner sprawia ze ciagle sie dolujesz jestes nerwowa oklamuje cie nie ma sensu byc z taka osoba... Sa momenty ze ludzie sie pokloca i to jest nawet normalne ale jesli taki stan trwa od zawsze od kilku lat to wiadomo ze cos nie tak i najlepiej sie rozejsc. Nie ma nic gorszego jak byc w zwiazku z kims kto oklamuje i stresuje to bardzo wazne by do siebie pasowac i sie kochac okazywac sobie szacunek i uczucie a nie psuc nerwy...

Inwestuje, ale nie daje mi to radosci... dbam o siebie najlepiej jak potrafie jesli chodzi o wizerunek... chce sie doksztalcic mam pewne rzeczy do zrobienia w zyciu, ale ten przygnebiajacy stan ciagle mi towarzyszy... ta zazdrosc ze komus sie uklada lepiej a sa to osoby co ani urody ani inteligencji nie maja (znam takie dwie) a mimo to ktos je chcial i to na powaznie jedna juz po slubie druga planuje... no masakra jakas 😞 a ja ... nie wiem naprawde co ze mna nie tak...  Wiesz sa momenty ze sie poddaje i jest mi wszystko jedno a potem znowu przychodzi ten moment ze zaczynam sie zamartwiac i zastanawiac, zadreczam sie draze ten temat i czuje zlosc i smutek jednoczesnie... Czasem mysle ze moze powinnam sie tak od serca pomodilc... Moze Pan Bóg mnie wyslucha wesprze... Nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×