Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

dlaczego nic mi sie w zyciu nie uklada

Polecane posty

Gość Lila

Ja sobie siedze w moich 20 metrach 🙂 i wspolczuje, ja dzisiaj do 11 spokojnie sobie pospalam. 

Wypilam jednego desperadosa, obejrzalam film i tak mi minal weekend. Staram sie pogodzic z moja samotnoscia, na randki juz nie chodze bo za bardzo to przezywam. Facet sie przestaje odzywac a ja przez nastepny miesiac analizuje co zlego powiedzialam i co zrobilam. Takze wole sobie oszczedzic dodatkowych zmartwien.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Safran
1 godzinę temu, Gość Lila napisał:

Ja sobie siedze w moich 20 metrach 🙂 i wspolczuje, ja dzisiaj do 11 spokojnie sobie pospalam. 

Wypilam jednego desperadosa, obejrzalam film i tak mi minal weekend. Staram sie pogodzic z moja samotnoscia, na randki juz nie chodze bo za bardzo to przezywam. Facet sie przestaje odzywac a ja przez nastepny miesiac analizuje co zlego powiedzialam i co zrobilam. Takze wole sobie oszczedzic dodatkowych zmartwien.

 

Ja nawet nie mam telewizora.

Ja kocham takiego jednego i ludze sie ze jeszcze kiedys..

A tak wogole stoje przed zmiana pracy. Nie dosypiam jestem przemeczona i na sobote czekalam jak na zmilowanie.  A tu o 8 pobudka. 

Moze jutro.. a raczej dzisiaj pospie.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Witajcie.. u mnie bez zmian tak siedze teraz z kubkiem kawy i zastanawiam sie jak dlugo potrwa ten marazm ? kiedy wydarzy sie cokolwiek dobrego ? Kiedy pojawi sie dobra dusza chociarz na pare chwil ? Jak dlugo nastepny kolejny dzien nie bedzie roznil sie niczym od poprzedniego ? Ale beznadzieja... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hahaha81
3 minuty temu, Gość Zapomniana napisał:

Witajcie.. u mnie bez zmian tak siedze teraz z kubkiem kawy i zastanawiam sie jak dlugo potrwa ten marazm ? kiedy wydarzy sie cokolwiek dobrego ? Kiedy pojawi sie dobra dusza chociarz na pare chwil ? Jak dlugo nastepny kolejny dzien nie bedzie roznil sie niczym od poprzedniego ? Ale beznadzieja... 

No dlugo jeszcze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Witajcie... Jak u Was ? Zmienilo sie cos na lepsze ? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Zapomniana napisał:

Witajcie... Jak u Was ? Zmienilo sie cos na lepsze ? Pozdrawiam

Widzę że nadal poszukujesz sensu życia. 

Jak będziesz miała wolną chwilę to obejrzyj tan film. Na pewno warto go zobaczyć. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Witaj Lonelyman obejrze napewno. Dziekuje. 

 

P.S. jednak film to film pocieszy chwilowo da do myslenia, ale nie wiem czy on cos zmieni i nada mi sens...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja myślałam, ze mi się życie sypie jak jakiś domek z kart. Bo nie udaje mi się dotrzeć do celu jaki sobie obieram. Co chwilę jakieś przeszkody. I widzę jak inni mają lepiej, ale jest wiele na tym samy poziomie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Witaj Kinga78   dokladnie mam podobnie.... innym jakos lzej wszystko wychodzi.... nic nie robia wystarczy ze sa.... poznanie partnera badz dostanie dobrej pracy dla nich nie robi to jakiegos problemu nie musza o to walczyc bo dostana na tacy ... a ja tez musze co chwile jakies przeszkody omijac badz niszczyc... mam dosc jestem tym poprostu zmeczona.... i najgorsze jest to ze zero wsparcia i dobrego slowa... czlowiek jest z tym zupelnie sam i dalej sam .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluee
Dnia 12.10.2019 o 19:19, Gość Lila napisał:

Ja sobie siedze w moich 20 metrach 🙂 i wspolczuje, ja dzisiaj do 11 spokojnie sobie pospalam. 

Wypilam jednego desperadosa, obejrzalam film i tak mi minal weekend. Staram sie pogodzic z moja samotnoscia, na randki juz nie chodze bo za bardzo to przezywam. Facet sie przestaje odzywac a ja przez nastepny miesiac analizuje co zlego powiedzialam i co zrobilam. Takze wole sobie oszczedzic dodatkowych zmartwien.

 

Ja bym się z tobą poprzytulał i cie kochał, dlaczego mnie nie spotkałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dosyć
2 godziny temu, Gość Zapomniana napisał:

Witaj Kinga78   dokladnie mam podobnie.... innym jakos lzej wszystko wychodzi.... nic nie robia wystarczy ze sa.... poznanie partnera badz dostanie dobrej pracy dla nich nie robi to jakiegos problemu nie musza o to walczyc bo dostana na tacy ... a ja tez musze co chwile jakies przeszkody omijac badz niszczyc... mam dosc jestem tym poprostu zmeczona.... i najgorsze jest to ze zero wsparcia i dobrego slowa... czlowiek jest z tym zupelnie sam i dalej sam .... 

Porównywanie się do innych to #1 błąd. TV to też pralnia mózgu. Wiesz, wszyscy są zmęczeni, ten system nas dobija, są tylko tacy którzy dobrze grają że niby wszystko jest w porządku, tz. system zachodni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 godzin temu, Gość mam dosyć napisał:

Porównywanie się do innych to #1 błąd. TV to też pralnia mózgu. Wiesz, wszyscy są zmęczeni, ten system nas dobija, są tylko tacy którzy dobrze grają że niby wszystko jest w porządku, tz. system zachodni.

Grupa wsparcia na forum to błąd nr 2.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Witajcie co dobrego albo niedobrego? Ja wciaz sama, ale mam prace to jedyny plus. Ogolnie codziennosc to meka gdybym nie musiala to bym nie wstala w ogole tylko przespala caly dzien... kolejny ten sam dzien  mnie to meczy a wlasciwie dzisiejszy model zycia za ktorym nie nadazam... ja sie nie nadaje do niczego jestem tak daleko w tyle.. marze uciec z dala od tego nie mam odwagi by cos zmienic w swoim zyciu gdyby pojawila sie chociarz jedna przyjazna mi dusza bylo by razniej i weselej ja sama nie umiem wziac sie w garsc... Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peyru
Dnia 12.10.2019 o 10:52, Gość mini napisał:

pranie, sprzatanie ,obiad,znudzony zmeczony mąż,tv .......na emigracji...kolezanki w garach zamkniete  z mezami i dziecmi w swoich norach......tak mi mija zycie

A co byś chciała palmy i bambo aby ci podawał drinki? Wam babom TV zryło mózgi, bo zwyczajne życie jest po prostu ZWYCZAJNE. Nie kumam co wy byście chciały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Remo
14 godzin temu, Gość Zapomniana napisał:

Witajcie co dobrego albo niedobrego? Ja wciaz sama, ale mam prace to jedyny plus. Ogolnie codziennosc to meka gdybym nie musiala to bym nie wstala w ogole tylko przespala caly dzien... kolejny ten sam dzien  mnie to meczy a wlasciwie dzisiejszy model zycia za ktorym nie nadazam... ja sie nie nadaje do niczego jestem tak daleko w tyle.. marze uciec z dala od tego nie mam odwagi by cos zmienic w swoim zyciu gdyby pojawila sie chociarz jedna przyjazna mi dusza bylo by razniej i weselej ja sama nie umiem wziac sie w garsc... Pozdrawiam.

Przyjedź do mnie, u mnie zamieszkasz odpoczniesz, o nic się nie będziesz martwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
4 godziny temu, Gość Remo napisał:

Przyjedź do mnie, u mnie zamieszkasz odpoczniesz, o nic się nie będziesz martwić.

Mowis,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
18 godzin temu, Gość Zapomniana napisał:

Witajcie co dobrego albo niedobrego? Ja wciaz sama, ale mam prace to jedyny plus. Ogolnie codziennosc to meka gdybym nie musiala to bym nie wstala w ogole tylko przespala caly dzien... kolejny ten sam dzien  mnie to meczy a wlasciwie dzisiejszy model zycia za ktorym nie nadazam... ja sie nie nadaje do niczego jestem tak daleko w tyle.. marze uciec z dala od tego nie mam odwagi by cos zmienic w swoim zyciu gdyby pojawila sie chociarz jedna przyjazna mi dusza bylo by razniej i weselej ja sama nie umiem wziac sie w garsc... Pozdrawiam.

Mowisz i masz. Wlasnie sie przyjazna dusza pojawila. Odmowisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Jesli przyjaciel sie pojawi napewno nie odmowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Remo
Dnia 18.11.2019 o 21:32, Gość Zapomniana napisał:

Jesli przyjaciel sie pojawi napewno nie odmowie.

Gdzie mieszkasz i czy chcesz do mnie przyjechać? Wszystko czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Wiesz jestem naiwna ale nie az tak. Pozdarwiam. Ten watek chyba skonczyl sie dawno temu... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Remo
8 godzin temu, Gość Zapomniana napisał:

Wiesz jestem naiwna ale nie az tak. Pozdarwiam. Ten watek chyba skonczyl sie dawno temu... 

Eh, no to dalej marudź w takim razie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
10 godzin temu, Gość Zapomniana napisał:

Wiesz jestem naiwna ale nie az tak. Pozdarwiam. Ten watek chyba skonczyl sie dawno temu... 

Trzeba bylo popisac a nie odrazu skreslac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Przespalam weekend. Obudzilam sie i co zrobilam zaczelam pic... mam z tym problem od lat bo od lat jestem samotna wiem ze nikt tego nie czyta i nie interesuje ale musze gdzies to wyrzucic z siebie.. w moim zyciu dalej nikt sie nie pojawil... 3 godziny temu mialam umowic sie z chlopakiem z internetu by pogadac ale olal mnie .... dobrze ze nie wyszlam z domu bo czekalabym na darmo jeszcze w taki mroz.... co chwile pisza do mnie jacys wymianiamy sie numerami a potem cisza a jak czasem dojdzie do spotkania to jest to ostatnie bo po spotkaniu nie odzywaja sie milcza nawet nie napisza na koncu glupie powodzenia ale nic z tego co kolwiek...  ja juz nie wiem czy mozna miec az takiego pecha do ludzi czy ja naprawde jestem jakas inna.... ze nawet takie miernoty nie chca miec ze mna kontaktu... ja daje ludziom szanse nawet jak widze ze ktos nie jest wmoim typie ale chce go poznac po rozmowie ocenic dopiero na spotkaniu owszem z wiekszoscia nie byla bym i nie bede ale chetnie chcialaby, byc w kolezenskim kontakcie... oni chyba nawet na kolezanke szukaja modelki a sami wygladaja sory ale kiepsko.. jak ja tesknie za kwiatami ... za mila atmosfera we dwoje przy swiecach albo w blasku ksiezyca .... za trzymaniem sie za rece za niesmialym pocalunkiem,,, jaka jak glupia samotna romantyczka... piwo to moj jedyny przyjaciel przez ktorego chyba stracilam prace... wciaz na kacu i z niechecia by wstac,,,, jestem wrakiem nie umiem nawet pracy utrzymac jak ja bede zyc... i jeszcze ten brak dobrego slowa cokolwiek albo jakiejs rady wsparcia ja sama sobie nei poradze... nie umiem sama wziac sie w garsc... juz nie marze o partnerze bo kto by mnie chcial... ale chociarz jakis przyjaciel przyjaciolka na zywo... mam dosc pisania przez intenet wysylania fotek i pisania o jedym i tym samym.. ja chce kogos kto bedzie zaakceptuje mnie z wzajemnoscia... ucieszy sie ze mnie widzi a ja jego,,, ilez mozna pisac i odpowiadac na te same pytania a na spotkaniu cisza i nawet nara nikt nie napisze tylko jeszcze udaje do konca ze dobrze mu sie ze mna rozmawia... juz wolalabym chyba zeby powoiedzial ze musi juz isc niz udawac do konca....... ,,, milej nocy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapomniana

Hej Wam... Kolejny weekend nie rozni sie niczym od poprzedniego.. Ma ktos ciekawsze plany na dzis ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×