Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Mów Prawdę

Sex Friends, destrukcyjny tryb życia

Polecane posty

Gość Mów Prawdę

Kto raz tego zasmakuje, już nie będzie szanował seksu. Pomijam aspekty moralne, czy "ryzyko" że ktoś może się zaangażować.. Chodzi mi o samo czerpanie przyjemności, którą daje prawdziwa bliskość drugiej osoby. Ona po prostu przestaje mieć miejsce, a prawdziwa satysfakcja z seksu ustępuje złudnej POTRZEBIE zaspokajania żądzy, zrelaksowania się czy odstresowania. Wchodząc z kimś w układ, w którym zaspokajamy siebie nawzajem tylko w sferze cielesnej, pozbawiamy siebie radości z seksu, i umniejszamy go do rangi.. Sposobu na spędzanie wolnego czasu. To tak jak ze zdradą. Osoba zdradzona przestaje być atrakcyjna. W tym przypadku zdradzane są uczucia. Przestają być atrakcyjne. Jeśli chodzi o mnie, wszystko zaczęło się już w gimnazjum, kiedy inni kumple-prawiczki musieli pół roku cukrować żeby zobaczyć jak wygląda tyłek, ja już upatrzyłem sobie łatwodajkę i miałem wszystko to, przy czym oni walili konia przed monitorem. Wtedy wydawało mi sie że jestem geniuszem, oszukałem życie. Teraz oni wchodzą w zdrowe relacje z dziewczynami, a ja.. 22 lata, studiuję, jestem w sexrelacji z narcyzem (najgorszy typ człowieka, ale w łóżku pewność siebie uskrzydla... mrr !) , mistrz dupcia, o której sie nasłucham od znajomych, jakby to jej nie brali... Wtedy tylko śmiecham pod nosem :) Nie jestem typem macho, chyba nawet nie potrafiłbym zbajerować laski przy barze, lub w dyskotece. Myślałem że znudzenie seksem to ich działka.. Jedną z zalet takiego układu jest doza pewnej świeżości. Można bez zbędnych zahamowań eksperymentować z seks partnerką, bez obaw o zburzenie swojego wizerunku (często wieloletni partnerzy nie wiedzą o swoich fantazjach, bo WSTYDZĄ się o nich powiedzieć!) Fajnie jest bez skrępowania pozwolić się wyszaleć swojemu seksualnemu maniakowi, którego ukrywamy w środku. Ja w ramach gry wstępnej lubię jej wylizać czekolade (Sami jesteście obrzydliwi!) i pogmerać po stopach :). Ale co począć, kiedy zwyczajnie nie ma się ochoty zarywać tapczanu, kiedy poszłoby się z dziewczyną na plaże, śmiechając, odpowiadając na pytania które nie zostały wypowiedziane na głos.. Zamiast pisać te głupoty... Beznadzieja. Seks partner/ka to atrakcyjna alternatywa dla prawdziwego związku, ale z tym jak z marią. Na początku jest fajnie, nie możesz uwierzyć jak mogłeś bez tego żyć, potem uzależniasz się psychicznie i z satysfakcji rodzi się potrzeba, a z potrzeby nuda... A wy chcielibyście wejść z kimś w taki układ? Może ktoś z was o tym myślał, lecz brak odwagi/pomysłu jak zacząć? Prosze Jadzie, Grażyny, i Januszy małżeństw o niewypowiadanie sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×