Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Panow prosze o rade w bardzo smutnej sprawie dziekuje

Polecane posty

Gość gość

Znamy sie ponad 1.5 roku.jako przyjaciele..On 31 , ja 32 lata. .Mieszkamy w innych krajach wiec kontakt byl listowny , emailowy i telefoniczny. Poznalam go i zaczarowal mnie. Na koncu grudnia 2014 napisal ze mnie kocha. wow! to bylo jak uderzenie pioruna, bo ja tez do niego czuje caly czas od poczatku cos wiecej niz tylko male cos. to jest porozumienie dusz jesli wiecie o co mi chodzi. Duchowe polaczenie jak kto woli.Chcial mnie bardzo zobaczyc, byl chetny by przyjechac tu gdzie mieszkam,ale jest tu dosyc zimno, wiec wpadlam na pomysl by jechac do jego kraju.pojechalam na poczatku stycznia na 2 tygodnie. nie bylo seksu, bo bylam chora na dole, po antybiotykoterapii (nie wiedzial ze tam na dole bylo zle),n ie naciskal,bo dla nas bylo wiecej warte jak sie dogadujemy, itd. bylo super, tylko mi powiedzial jedno ze chce skonczyc swoja prace (jest managerem jesli chodzi o zabezpieczenia w banku, ma baaaardzo odpowiedzialna prace, duzo pracuje od 8 rano do 8 wieczorem), i znowu podjac studia gdzies w norwegii.w****ilam sie w srodku baaaardzo. bo po co mi macil glowe ze kocha, itd. moze i kocha ,ale co z tego jak nie mozemy byc razem.Bylismy na imprezie, wszyscy na mnie zwracali uwage bo wygladalam pieknie musze powiedziec, ...on tez mnie uwielbial w mojej sukience...czy bedziemy razem?pisze mi od czasu do czasu smsy , jak sie mam, itd, sama nie wiem,.... serce mam zlamane, placze caly czas. to tak boli:(przeciez nic mi nie brakuje, jestem wierzaca, niepijaca, skonczylam studia, co prawda nie mam dobrej pracy....n o ale przeciez...czy on moze wrocic do mnie, czy jego serce sie odmieni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy sa tu jacys panowie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli ty oczekujesz ze sprowadzi sie do ciebie a on woli studiowac w norwegii? gdzie ty mieszkasz a gdzie on? bo troche ciezko sie połapac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mieszkam za granica, on tez za granica.chodzi o to,ze myslalam ze rzuci wszystko i ze poprosi bym zostala, bysmy razem przeszli przez zycie. Zrobilabym to w mgnieniu oka, jesli by tylko tak powiedzial. Nie wiem czego on szuka-ksiezniczki, lepszej ode mnie?kazdy mowi ze jestem dobra, ciepla,inteligentna, piekna osoba.....On unikal kontaktu fizycznego podczas mojej obecnosci w jego kraju, tzn nie chcial chodzic za reke, objac przy ludziach, cos jak maczo man.podczas wspolnych spacerow szedl piewszy, kiedy bylismy sam na sam na pewn ej wyspie, gdzie nie bylo nikogo (!), byslismy sami, tylko my, skaly dookola, myslalam ze jakos bedzie chcial czegos wiecej typu pocalunki czy pieszczxoty czy by wyskoczyl z czyms innym ale on myslal by szybko isc stamtad bo ....niby szybko by ciemno bylo a byla 1 po poludniu:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on juz skonczyl studia magisterskie, wiem ze podobaja mu sie kobiety jak Norwezki czy Szwedki, o snieznobiaym usmiechu,moj usmiech nie jest smieznobialy co mi powiedzial...zasugerowal ze chyba palilam kiedys, troche mnie to zavbolalo, bo przeciez mu o tym mowilam ze nie palilam.Taki mam kolor zebow, stan wojenny w Polscew i brak produktow w sklepach zrobil swoje i moja mama nie odzywiala sie za dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha, ja nie chce zeby on sie tu sprowadzal bo tu zimno jest w tym kraju, wole cieplejsze jego klimaty. zreszta moj brat tam mieszka z rodzina. dlatego go poznalam jak bylam u brata na wakacjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwaga! Musisz sobie szczerze przeanalizować w jakim sensie powiedział, że Cie "kocha". Być może było to "love you" jak się mówi przyjaciołom, czy w innych kontekstach. Absolutnie podejrzane jest, że nie chciał się kochać, całować czy nic. Spędzaliście razem noce? Kto płacił za Twój pobyt? Jestem w związku na odległość z mężczyzną z konserwatywnego kraju ( żadnego arabskiego, proszę się nie rzucać :D ) I faktycznie w miejscach publicznych nie okazujemy sobie za wiele uczuć, ale gdy jesteśmy w gronie przyjaciół sytuacja wygląda inaczej. Nie muszę chyba dodawać, że jeśli facet darzy Cie uczuciem to w sytuacjach sam na sam NIE MOŻE się od CIEBIE ODERWAĆ. Szczególnie po rozłące. Dziwna sprawa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No też tak mam i nawet gdyby teraz stał pod oknem to rzuciła bym się na niego i poszli byśmy do pokoiku na dworze przy domku i po prostu zjadła bym go i tyle. Nie wytrzymam idę już z tąd Dobranoc +

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on tez jest z kraju katolickiego, z tego co mi opowiadal to nie widzial aby przez cale jego zycie ojciec obejmowal matke, czy ja pocalowal, taki zimny chow. z siostra nie rozmawia, ona sie ciagle uczy w swoim pokoju...ja placilam za przelot, chcialam wszystko oplacic, nawet hotel,ale on to wzial ze tak powiem na siebie. duzo nie zaplacil, bo dolozylam polowe wiec nie moze narzekac, na benzyne tez dolozylam, wszystko bylo po polowie, jedzenie w knajpach tez.. nie bylam "ksiezniczka" ale "rowniacha".On tez mieszkal w tym samym pokoju co ja. calowalismy sie rzadko, a jesli juz to szybko odskakiwal bo juz sie podniechal itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spotkalismy sie z jego najlepszym przyjacielem, poszlismy na obiad, on mnie traktowal jak... hm kolezanke, przyjaciolke, jakb y sie wstydzil swoicxh uczuc badz nie kazywal ich ze wzgledu by nie zamykac sobie drogi na inne kobiety, badz by nie odpowiadac na pytania kto to byl itd do ludzi, ktorzy go znaja tam. bo bylam przeciez w jego malym kraju,a tam kazdy kazdego zna ze tak powiem.zauwazylam ze jego przyjaciedl ma duzy wply na niego, smial sie z jego zartowm mimo ze czasem mnie jakos dotknely,ale vnie bede przeciez sie obrazala, wyobrazalam sobie raczej ze on mnied broni z powodu gtych glupich zartow,ale tak nie bylo.co do tego ze napisal mi kilka sms ze mnie kocha,ze chcialby mnie juz zobaczyc...tgak mi napisal ,ale nigdy nie powiedzial,jedynie co , to powiedzial-ty wiesz i ja wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic tu nie wymyślimy. Za mało danych. Zobacz jak się sytuacja rozwinie. Jeśli czuje coś do Ciebie to choćby nie wiem co, ale nie odpuści. Będzie utrzymywać kontakt i będzie o Ciebie zabiegać. Jeśli nie, to nic z tego nie będzie. Do tanga trzeba dwojga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a tak na przyszłość : TO ON MA JEŹDZIĆ DO CIEBIE! Mój chłopak też mieszka w ciekawszym kraju, ale to on musiał przyjechać najpierw raz, potem drugi raz. Wtedy ja pojechałam do niego. I tak mi wygodniej, więc częściej to ja odwiedzam jego. Fakt, że to on przyjechał do mnie daje mi poczucie bezpieczeństwa i pewność, że mu zależało i zależy. Że musiał o mnie się postarać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale się nakręcasz!Wirtualnie można być ideałem,bratnią duszą, realne zycie to nie tylko słowa i to co wyobraźnia i marzenia zbudowały wokół tych słów...Raz go widziałaś i ,z tego co opowiadasz,nie było to specjalnie udane spotkanie.Chyba mu się nie spodobałaś."Porozumienie dusz ",a tu krytykowanie twoich zębów??:P,Albo od początku ta znajomośc nic dla niego nie znaczyła,ot ,taki flirt zabijający czas,miło mysleć,że ktoś tam daleko o nas myśli i nas "lubi".:P Żyj w r e a l u ,dziewczyno,a nie mrzonkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on chcial przyjechac,ale ja nie za bardzo chcialam bo jest tutaj obecnie zimno i nie mam ochoty znowu byc chora chodzac po ulicach, u jego to bylo inaczej.wiem ze duzo pracuje, jest zajety ale wiem ,ze mysli o mnie , wiem ze sni o mnie bo mi wiele razy o tym mowil. jestesmy pokrewnymi duszami w sensie metafizycznym, nie musimy nic mowic czasami a i tak sie rozumiemy, jestem inna przy nim, on ma na mnie wspanialy wplyw, inny czlowiek:P Kolega, ktory ze mna pracuje powiedzial bym wykasowala jego numer itd bo widzi,ze mam depresje przeds niego,.Kolega myslal ze ja juz tam zostane, ze bede z P razem a tu ...zlamane serce, niechec do pobudek do codziennego dnia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy wykasowac jego numer, a co emailem?czy zostawic i czekac ze moze mu sie cod odwidzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DAJ SOBIE SPOKÓJ. ON CIE OLEWA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On podtrzymuje kontakt, jestesmy na biezaco ze tak powiem,czasami nie ma kontaktu przez miesiac, dwa a potem przez 7 dni az goraco od korespondencji. On wlasnie taki jest, potrzebuje czzzaasu na wszystko, ja natomiast podejmuje decyzje tu i teraz. i on to tez zauwazyl, moze nie chce isc na gleboka wode, moze nie jest gotowy, sama nie wiem. pamietam jak spal, jeju, dlaczego?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasami czuje ze on podtrzymuje ta znajomosc w razie czego, nalezy mu sie jednak szacunek z waznego powodu o ktorym chcialabym napisac. otoz mam swoj ulubione miejsce w tym kraju. zalezalo mi by tam pojechac i odwiedzic to miejsce, on sie opieral, mowil ze nie lubi tego miejsca, prosilam go bardzo bo przeciez bylam tam tylko "na kilka dni"a on mogl w kazdej chwili tam wrocic.wil sie jak piskorz. w koncu sie udalo.jedziemy. powiedzial mi ze nie lubi tego miejsca bo jego brat tam zginal. i ze to jest bardzo osobiste dla niego i nie chce o tym mowic, wtedy zrozumialam jaka egoistka bylam (chociaz nie wiedzialam skad ta jego niechec do tego miejsca).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poradkowicze ucichli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz 32 lata a myślenie 5 letniego dziecka. Nic z tego nie bedzie. Jesteś dla niego tylko znajoma. Nie nakręcaj sie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślałam że to pisze 12 letnia dziewczyna, pojechałaś do niego i zobaczyłaś że mu się nie podobasz, masz wg. niego brzydkie zęby, do niczego nie dążył czyli nie działaś na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
działasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzialalam na niego, niechcec do bliskosci byla spowodowana tym,ze on za szybko sie podniecal i chcial seksu, mowil mi o tym.kladl sie na mnie, calowalismy sie, dotykal mnie, nie mowie, ze nie.tylko widzial ze ja wolalam "duchowe" rozmowy, bliskosc niz sam seks (mialam problem tam na dole, wiec nie dalabym rady). bolalo mnie ze gdzies indziej nie chcial bliskosci.powiedzial mi ze ja jestem na wakacjach i ze ja inaczej to widze a on jest u siebie i nie jest do konca " na wakacjach".o zebach powiedzial mimochodem na 3 dzien kiedy mowilismy ze nie palimy oboje.on na swoje urodziny planuje wyjechac do norwegii na impreze z kolegami bo jego kolega chce(?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
swoje urodziny nie planowal spedzic ze mna ale z kolegami. jestesmy jak 2 statki na tym samym morzu.Moze jestem tez nie do konca fair wymagac od niego zaangazowania, kiedy moze sie przeprowadze gdzie indziej bo mam szanse na awans. caly czas trwaja rozmowy jesli chodzi o moja przyszla prace, nic nie wiem jeszcze, dopiero w marcu bede wiedziala co i jak /

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co znaczy ze jestem tylko znajoma, a co z pisaniem ze mnie kocha itd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzieli was duża odległość więc jeśli nie zamieszkacie niedługo razem nic z tego nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej na wspolne mieszkanie sie nie zanosi,ani na przeprowadzke na stan dzisiejszy,jesli nawet przeprowadzilabym sie do tego kraju, bo myslalam o tym (ale z innych wzgledow) to nie powiedzialabym mu o tym.uwazam i jestem zdania,ze jak kocha to wszystko zrobi.widze u niego duze przemeczenie praca, czesto pracuje do 4 rano!pisze mi smsy np ze skonczyl wlasnie prace i ze ja pewnie slodko spie i ze zyczy mi dobrej nocy itd.on chyba sam nie wie czego chce. nie chce go wiec zmuszac ale jednoczesnie chce juz teraz wiedziec co i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i tez dodatkowo jak widac przez to mam problemy ze snem. jestem bardzo zmeczona,ale nie potrafie usnac bo glowa mysli i mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hejka, ja tez spac nie moge dzisiaj to pogadam z Toba. Nie wiem czemu jestes taka tajemnicza. Ten facet mieszka gdzies w Dubaju czy w Katarze? Bo obecnie w niewielu miejscach jest cieplo :P Na Twoim miejscu poszlabym do dentysty i wczyscila zeby profesjonalnie oraz zapytala dentyste wprost czy przypadkowo nie mam brzydkiego zapachu z jamy ustnej. Wiem, ze brzmi to dziwaczenie ale jezeli masz jakis odor to przeciez nikt Ci szczerze i wprost nie powie :O a sama nie czujesz :O Tak poza tym to nie wyglada na to, zeby byl Toba zainteresowany romantycznie. Jako kumpela tak ale nic poza tym. Zimny chow czy nie to facet okazuje dziewczynie jakies gesty publicznie gdy mu na niej zalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Infantylnie piszesz i taka chyba ciut jestes.Facet nie traktuje Cie powaznie przykro mi.On powinien przyjechac a nie Ty!!Glupie tlumaczenie ze zimno i on duzo pracuje wiec Ty do niego lecisz...B zle ze stawiasz siebie na gorszej pozycji .Poza tym za wszystko placilas-niby ok ze po polowie ale taki podzial jest wymowny-jak kumplem.O braku sexu nie wspomne.Podobnie tekst z zebami-b wymiwny.Ppza tematem ZROB COS Z TYM .Za male pieniadze kup w aptece biala perlez-system wybielajacy.Nawet jak masz zolta kosc w wybieli Ci okolo 3odcieni tak realnie. Ja nie wychodzilabym juz z zadna inicjatywa.Jak mu zalezy w co b watpie tobsam to zrobi.Poczuj sie jak ksiezniczka a nie Ty nonbstop na 2 planie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×