Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Facet nie szanuje kobiety o którą nie musi zabiegać, która mu sie sama narzuca

Polecane posty

Gość gość
Jak jest leniwy i niewybredny to weźmie i zareczam że i sie ożeni z taką i dzieci będzie z taką miał. Z popularnych polaków to polski piosenkarzyna Totoszko na kundelku. Ze sławnych nieżyjących to Bob Marley. Poczytaj życiorys jego. Gość całymi dniami siedział w muzyce i tylko tym sie zajmował. Przyłaziła do niego taka jedna jak rzep sie przyczepiła. On nie wybrzydzał. Napłodził ileś tam dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze jak jest mało przebojowym nieśmiałkiem pantoflarzem to też weźmie sobie taką na żone. Co prawda potem będzie jak zbity pies ale nie odejdzie od takiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:D kogo to obchodzi , bo to sa psy nad którymi stoja suki z batami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ta teoria nie zawsze sie sprawdza. Ja swojego faceta poznałam rpzez internet, na 3 randce był ostry petting a na 4-tej juz seks. Tak się we mnie zakochał że swiata nie widział poza mną. Wiec co wy na to???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikotyna29
No, wszystko fajnie i pięknie, ale jak już zdobędzie, a tym bardziej ożeni się, to może przestać się starać i wtedy co? :P Będzie płacz, że już się nie stara, nie zdobywa, kwiatów nie przynosi. Dlatego jedyny model związku, jaki uznaję, to taki w którym obie strony starają się przez cały czas. A zdobyć - i rzucić - to można np. pracę. Albo górski szczyt. Zdobywa się coś raz na zawsze. W miłości trzeba "zdobywać" się nawzajem codziennie przez drobne i większe gesty. Więc temat to jak dla mnie gadanie bez sensu samotnych osób, które marzą o czyjejś adoracji, ale nie mają pojęcia o prawdziwej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja wam powiem tak, ze jak sie trafi na odpowiednia osobę to nie ma wtedy mowy o jakiś gierkach i udawania niedostepnej. Wszytsko wychodzi naturalnie, smsy pisze i kobieta i mezczyzna i nikt tego nie odbiera jako narzucania bo zwyczajnie w świecie czeka na takiego smsa od tej drugiej strony. To o czym wy piszecie ma miejsce wtedy gdy facet zarywa do kobiety którą chce tylko i wyłacznie zdobyć i nic więcej, to wtedy faktycznie może sie przerazic gdy dziewczyna wychodzi z inicjatywą. Jeżeli kobieta prawdziwie zauroczy faceta to nawet jakby przespała sie z nim na pierwszej randce to i tak jej nie zostawi. Taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale po co facetowi kobieta, której nie zalezy, za którą trzeba ciągle tylko biegać? Na dłuższa metę to porażka. Taka jest dobra do zaliczenia, ale nie na żonę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:07 ale jak ty to rozumiesz?? Bo ja jestem na początku znajomości i nie wiem jak się zachowywać, bo za nami kilka randek, były już pocałunki ale mimo to czekam na jego ruch do tej pory. Nie chce zgrywac księzniczki ale boję sie ze jak się ujawnię ze mi zaczyna na nim zależec to on ucieknie. Nie wiem jak sie zachowywać:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Heniuś
Czyli szanuje się bardziej droższe prostytutki? Być może :) Ja tam nie szanowałem towarów, które kiedyś wyrywałem niezależnie od tego, ile hajsu i zabiegaczogodzin musiałem wyłożyć by włożyć - dopóki było mnie na to stać to nie robiło mi to. U mnie na szacunek trzeba sobie zasłużyć a w majty nikomu nie zaglądam. Dziewczyny mają mnie lubić za to jaki jestem a nie za to, że w swojej łaskawości przyznałem im budżet hajsu i zabiegaczogodzin :) Miałem już koleżanki, które parały się prostytucją albo owijały sobie wokół palca po kilku na raz na jednej imprezie - była nawet jedna nawiedzona - mimo to one wszystkie jakoś potrafiły się ze mną zakumplować i zasłużyć sobie na mój szacunek. Podobnie moja obecna dziewczyna - wcześniej znaliśmy się dość długo i jakoś nigdy nie miała problemu by do mnie zagadać czy zaprosić na kawę albo imprezkę - i oczywiście wzajemnie. Pewnie zaraz królewny powiedzą, że ona się nie szanowała ani ja jej choć same najczęściej prowadzą życie polegające na popuszczaniu szpary po osiągnięciu odpowiedniego pułapu hajsu i zabiegaczogodzin :) Ale szacunek to różne słowo dla różnych osób - ja szanuję dziewczyny, które są na równi ze mną i gardzą wszelkim zabiegactwem. Z kolei dla 99% bab szacunek to hajs i zabiegaczogodziny - wg nich brak zabiegactwa równa sie brak szacunku - cóż, akurat tu macie rację drogie baby, więc s***********e :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
henius ales ty dretwy cwel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
henius sie przestraszył,gimbus boiduupa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×