Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

jaki poród wybrać cc czy sn

Polecane posty

Gość gość

jestem bardzo nieodporna na ból dlatego właśnie zastanawiam się nad porodem cc. moja mama odradza mi cc mówi że rozcinają ci wszystko, jest to takie jak operacja, dziecko rodzi się a z jego oddechu potem czuć znieczulenie (bo takie mocne) i mama sama rodziła sn tylko ja tak silna jak ona nie jestem. wiem że po cc boli ale nie tak jak przy porodzie sn (mnie czasem miesiączki przeszkadzają w normalnym myśleniu a nie mam ich bardzo bolesnych). wiem też że po cc dochodzi się dłużej do siebie (w sumie jakieś 6 tygodni aby móc uprawiać jakiś sport) ale przy sn ma się rozdarty tyłek, dużo bólu i nie wiem czy w dzisiejszych czasach poród sn w zwykłym szpitalu jest bardziej niebezpieczny dla matki i dziecka niż cesarka prywatnie (wiem że te kilka tysiaków trzeba zapłacić, ale za to żeby dziecko było zdrowe można dać wiele). poza tym i tak jakbym rodziła czy to sn (ze znieczuleniem) czy cc to i tak w prywatnej klinice żeby mieć pewność że dziecko będzie zdrowe. jak sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahaha, czuć znieczulenie w oddechu dziecka- jakie to bzdury jeszcze ludzie wymysla????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 16:42 to nie bzdury. mój dziadek był neonatologiem i zajmuje się dzieciakami zaraz po porodach zarówno po cc jak i sn. co prawda nie pracuje już od jakiś 18 lat więc mogło coś się zmienić ale mówił że w wypadku cesarki w krwioobieg matki wchodzi zniczulenie które przedostaje się do dziecka- jeśli miałaś biologię w szkole to powinnaś o tym wiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem 100% i wylaczna zwolenniczka CC i nic innego nie wchodzi w gre. tak wiem ze sa osoby ktore uwazaja inaczej, nie zamierzam sie klocic ani decydowac za kogos innego. Ja wychodze z zalozenia ze medycyna jest po to zeby jej uzywac - a operacja to powierzenie sie profesjonalistom, tak smao jak ide wyrwac zepsutego zeba a nie czekam kiedy sam zgnije i wypadnie (doprowadzajac mnie do spazmow bolu i raniac mi dziaslo) - nie, nie porownuje dziecka do zeba;-) jedynie proces decyzji. Osobiscie uwazam, ze zdrowiej dla dziecka jest byc urodzonym pzrze CC - jak sie cos zle dzieje przy SN zawsze roia CC - nigdy odwrotnie;-)) Uazam, ze lepiej zaplacic prywatnie i zrobic to na wlasnyc wraunkach - tak jestem saidoma 'zagrozen' , zawzse takie sa w przypadku kazdej ingerencji. Kazda opcja ma swoje za i przeciw - ja wybieram CC i zdania nie zmienie;-) powodzenia z decyzja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgadzam się z tb w 100% a wiesz jaki jest koszt cc w prywatnych klinikach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem tak: Zaraz dowiesz sie od zwolenniczek sn, ze po cc nie bedziesz prawdziwa matka, a od tych po cc, ze po sn ma sie wiadro miedzy nogami. Tez jestem kilka tygodni przed porodem I przeraza mnie poziom dyskusji na ten temat....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja moge sie mylic bo nie mieszkam jzu w PL - ale w warszawie 4 lata temu to byla powiedzmy pi razy oko wydatek ok 15 tys. (nie bed sie klocic czt 12,800 czy 16,300) bo to zalezy i tez dokladnie nie pamietam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja miałam 2 cc chociaż to nie był mój wybór tylko defekt budowy - nie skraca mi się szyjka. Cc wcale mnie nie boli tylko ból jest po. Zanim podejmiesz decyzję przeczytaj o tym jak przybiega cesarka i jak się do niej wraca do formy na moim blogu (na dole strony bloga przechodzi się do kolejnego dnia lub do poprzednich) http://mamik.online-24.pl/ostatnie-chwile-przed-cesarskim-cieciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja gdybym tylko miala wybor wybralabym cesarke. Jeden poród SN mam za sobą i bol niesamowity. U mnie doszły bóle krzyżowe które były nie do zniesienia, lezalam o blagalam o CC ale kazali mi rodzic naturalnie. Miesiączką to przy tym pikus ten bol jest 1000 razy mocniejszy :( za kilka dni mam termin drugiego porodu i strasznie się boje, mam traume po pierwszym :( ja po porodzie nie mogłam chodzić ani siedziec przez naciecie wiec to nie jest tak ze po cc bardziej boli, przynajmniej sie nie meczysz podczas porodu a tu nawet kilkanascie godzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodziłam sn...piękne zakończenie jak poloza Ci dziecko na piersi,ale no wlasnie ale gdybym miala rodzic drugi raz wybralabym cc,ten bol byl okropny,nigdy go niezapomne nie moglabym drugi raz porywac sie na taka rzeźnie i to zszyte krocze heh nigdy nie sądziłam że bd sie cieszyc że wkoncu moge siedziec,że moge zjesc obiad jak czlowiek w dodatku krocze źle mi się goiło ile sie naplakalam to moje,tylko na kleczka w wannie przynosilo ulge ah ani nie chce do tego wracać,raz jeszcze CC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzilam dwa razy i nigdy bym nie chciala cc.Porod mialam z mezem rozmasowywal plecy podczas bolu krzyzowego.Chodzilam do samego porody nawet lewatywa w obecnosci meza nie byla problemem bo to moja druga polowa.To samo zawsze jest podczas badan nawet krocza przy mnie ginekolog nie straszy bo czesto sie zdarza,ze wyolbrzymia problem by zlapac kase.Szybko sie pozbieralam po dwoch nockach wracalam do domu 80 km oczywiscie na poduszkach.Maz obecny podczas badan u ginekologa i porodach wiecej wykazuje zainteresowania domem i duzo pomaga w pracach domowych.Sa wariatki co sie krepuja meza podczas badan u faceta ginekologa i porodach.A mezulek pije z kolesiami i ma w d***e rodzine!Takie wspolne przezycia jak badania i porod lacza zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zupelnie sie nie zgadzam z osoba powyzej. Przede wszystkim zestawiasz faceta-polowke z jakims burakiem co pije piwo pod budka, jeszcze jest caly srodek pomiedzy tym. Ja nie uznaje zadnych polowek - nie potrzebuje doplenienia, czuje sie kompletna, pomimo ze kocham swojego meza - i nie wyobrazam sobie zeby moj mezczyzna byl ze mna bo mam taki kaprys przy czynnosciach fizjologicznych. Jak bylam powaznie niedysponowana i byl jedyna osoba ktora mogla mnie oprzdzic to luz, ale swiadomie nie zabieram go na zabiegi, do dentysty, wizyty u gienklogow, i on mnie tez nie (poza ostatnim oczywiscie) - taki mamy deal i w zyciu bym tego nie zmienila. Nie uwzam ze ojciec ktory uczestniczy w zyciu dziecka od jego 15-minuty jest gorszy od tego ktory zna dziecko od pierwszej sekundy. Obserwowanie porodu to nic przyjemnego - taka prawda i malo i ktory facet to lubi (choc znam i takich ze mowia ze ok). Jestem przeciwna propagowaniu idei ze to wzbogaca/laczy zwiazek. Ja mialam sytuacje taka ze zrazailam sie bardzo powaznym wirusem, lezalam nieprzytomna, robiac niemalze pod siebie - moj wtedy jeszcze narzeczony spisal sie dzielnie, ale nie uwazam ze - pomimo jego wielkiej pomocy - zeby to nas zblizylo jakos szczegolniej a juz na pewno nie chcialabym go stawiac w takiej sytuacji po raz wtory. Co do wstydu to go nie posiadam - wizyta u ginekologa to dla mnie to samo co u dentysty, z natury nie jestem wstydliwa - ale nie zapraszam innych na wlasna lewatywe (wykluczajac personel medyczny)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc23:28 Ty od badan razem z mezem, idz sie lecz wpierniczasz sie w kazdy temat z Twoimi porabanymi teoriami ze kazdy ginekolog to idiota a maz ktory nie jest przy porodzie zdradza i ma gdzies zone. Jetes chora i przydalby Ci psychiatra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To twoja decyzja ale cc to operacja ktora tez nie jest obojętna. Rodzilam dwa razy sn, bolalo ale powiem ci szczerze ze do przezycia bo nadal żyje ;) naczytalam sie jakie to straszne i nastawilam sie na masakrę a bylam zaskoczona bo w moich wyobrażeniach bylo o wiele gorzej. Poród boli ale to nie jest tak ze boli non stop, boli w koncowej fazie ale to ci doda motywacji żeby jak najszybciej to skonczyc. W drugim porodzie mialam opcje cesarki, dlugo lezalam na patologi i to co widzialam i slyszalam sprawili ze przed cc bronilam sie jak moglam. Mnie bolalo kilka godzin a kobiety po cc chodziły zgięte w pól jeszcze dlugo. Zanim sie potem to wszystko pozrasta... Nieeee ja odpadam z cc a jeszcze jakbym miala za to zaplacic to juz w ogóle. Obojetnie co wybierzesz powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja uwazam podobnie jak poprzedniczka. Nigdy nie mialam zadnego zabiegu i raczej balabym sie cesarki. Jakos bardziej przeraza mnie narkoza albo wklucie w kregoslup. Wychodze z zalozenia, ze kobiety rodza od tysiecy lat i jest to fizjologia. Oczywiscie- mamy medycyne po to, aby z niej korzystac jak jest potrzeba, nie neguje tego. Zeby nie bylo- rodzilam juz sn. Owszem, wycierpialam sie cale 17 godzin, ale i tak spodziewalam sie, ze bedzie gorzej. Za kilka tygodni czeka mnie kolejny porod i boje sie okrutnie, ale co nas nie zabije to nas wzmocni :-p Autorce również życzę powodzenia. Niezależnie co zdecydujesz i tak będziesz najlepsza mama, bo z macierzyństwem wiążą sie większe wyzwania niż sposób narodzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Badania wskazują, że cc jest bardziej niebezpieczne i dla matki i da dziecka, a na pewno dla dziecka mniej korzystne. Ale wybór zawsze jest Twój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem zwolenniczką ani przeciwniczką jakiejkolwiek formy porodu czy karmienia chociaż sama chciałabym pierwsze dziecko urodzić sn. Jednak twierdzenie, że poród w prywatnej klinice daje gwarancje urodzenia zdrowego dziecka to bzdura. Choć opieka w państwowych szpitalach wygląda różnie to jednak w przypadku komplikacji lekarze w państwowych szpitalach mają większe doświadczenie, a i sprzętu więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a mi sie wydaje ze te baby co tak ciagaja facetow bo ginekologach to zwyczajnie kreci (albo tych ich chlopow), ja nie mam tutaj na mysli badania typu okreslenie plci czy cos, tylko takie co to dla zasady;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem za porodem naturalnym. Wprawdzie najpierw myślałam, że to była głupia decyzja, ale jak w szpitalu się napatrzyłam na te obolałe mamy po cesarce, które ledwo mogą same wstać do toalety, to zmieniłam zdanie. Fakt, że poród naturalny boli, ale wracasz do formy o wiele szybciej niż po operacji, jaką jest cc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Badania wskazują, że cc jest bardziej niebezpieczne i dla matki i da dziecka," hahaha ! i dlatego gdy porod naturalny idzie zle serwuja jeszcze bardziej niebezpieczna opcje, co nie? co do wracania do siebie - to bywa roznie, zalezy od wieku i ogolnej wydolnosci organizmu, po CC daja ci leki znieczulajace bol zazwyczaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy kiedykolwiek spotkałyscie dziecko, które bylo chore, upośledzone, połamane ... w wyniku przyjścia na świat przez cc? Ja nigdy. Natomiast znam i widziałam dzieci, które nie są zdrowe i nigdy nie będą żyć samodzielnie, które urodziły się porodem SN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"i dlatego gdy porod naturalny idzie zle serwuja jeszcze bardziej niebezpieczna opcje" Chodzi o poród przebiegający bez komplikacji. To chyba oczywiste. Interwencja chirurgiczna ZAWSZE niesie za sobą RYZYKO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem tak rodziłam 3 razy Sn . 3 różne porody . Pierwszy odeszly mi wody . Podali oxy ból straszny 2,5 godz rodziłam(dziecko 2850)Po wstałam po 6 godz. Drugi poród 10 godz . Nawet nie wiedziałam ze rodze . Miałam nieregularne napięcia i poszłam do szpitala żeby poprostu sprawdzili czy cos czasem nie zaczyna się rozkręcać a tu 9 cm szybko na porodówkę(3270) Wstalam po 5. Trzeci poród trwał 8,5 godz maly duży 4040 i 60 długi. Na poczatku lajtowo dopiero na 6-7 cm gryzlam ściany nie wiedziałam co ze sobą zrobić (maly dlugo nie mogl sie wstawić) na 9 cm pozwoliłam sobie przebić pęcherz skurcze dwa razy mocniejsze . Miałam bol podbrzusza idący na uda :-/ zrobili sie 10 czekaliśmy 5 min na zejście do kanału. 7 min i po wszystkim wstalam po 2 godzinach. Dodam ze przy pierwszym dziecku wywozili mnie z porodówki dwa następne wychodziłam z porodówki sama . Z cc nie mam doświadczenia ale za każdym razem jak bylam na poloznictwie widziałam jak kobiety cierpią po cc. Sama musisz zdecydować co dla ciebie lepsze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie dwója przez CC i sobie chwale, bardzo dobrze mnie zszył jeden lekarz z Łodzi a blizny już prawie nie widać, jak była świeża to miała może max 6 cm w poprzek podbrzusza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli żadna przeszkoda fizyczna nie stoi na przeszkondzie i możesz rodzić naturalnie to postaw sobie pytanie a brdziesz wiedziała co co wybrać. Czy ważniejsze jest mój ból i jestem w stanie zaryzykować zdrowie psychiczne dziecka ( o psychologicznych skutkach dla dziecka przychodzacego na świat przez cc można eseje pisać) czy jestem wstanie znieść ból i dać najlepszy strat jaki mogę swojemu dziecku. Wybór jest Twoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy poród SN ze znieczuleniem poszło gładko... Natomiast dochodEnie do siebie - tragedia!!! Do tego po roku obniżyły mi sie narządy rodne. Jestem teraz w ciąży i walczę o cc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćania
buahahaha psychologiczne skutki cc dla dziecka?sorry ale to już przegięcie:/ jestem psychologiem, nigdy nie spotkałam się z JAKIMIKOLWIEK badaniami na populacji polskiej lub zagranicznej o skutkach psychologicznych dla dziecka w związku z przyjściem na świat przez CC proszę nie siej herezji sama też jestem z cesarki, mój mąż jest z cesarki, 3 moich kuzynów jest z cesarki...o jakich skutkach psychologicznych niby ma być mowa? podaj konkret - a nie rzucasz niczym nie popartą tezę i oczekujesz oklasków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×