Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy jesli facet za bardzo sobie pomysli ze ci zalezy to traci inicjatywe?

Polecane posty

Gość gość

Jak myslicie? Ja mu sie nie napraszam, ale jestem stale gdzies obok. Tak wychodzi, odnowilismy teraz kontakt, ale zle sie w ogole czuje, zaczynam myslec, ze to przeciez i tak nie ma sensu i lepiej isc swoja droga, pomimo ze bylo troche przeszkod, przez ktore kontakt byl utrudniony. ale gdyby mu zalezalo, bardziej by sie staral.. On mnie traktuje jak daleka znajoma, jest mily, ale.. No wlasnie. Jakie macie zdanie na ten temat? Bo panuje opinia, ze jak facet sie nawet chamsko naprasza to jest OK, a jak dziewczyna po prostu dazy do podtrzymania tego kontaktu (bez wyznawania milosci czy rzucania sie na szyje... po prostu tez pamieta) to juz jest zle i 'nie ma honoru'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chce po prostu, zeby był obok, choc czasem, nawet jesli nie jest mna zainteresowany w ten sposob. Chce, zeby był obecny, nie chce zupelnie tracic z nim kontaktu. Chce wiedziec, widziec, ze jest z nim wszystko dobrze - chociaz tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiec_alfa9
Tak, to dziewczyna bez honoru. Każ mu wypier...lać to od razu się zakocha w tobie. My to lubimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam zamiaru nikogo zmuszac do milosci. Ale jesli uwazasz, ze ukryta troska o kogos, poczucie, ze chce widziec, ze z nim jest wszystko ok, to upokarzanie sie, to.. Ale kiedys robilam juz cos takiego, ze go troche olewalam. Nothing..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brakiem honoru byloby nachalne podrywanie kogos, wyznawanie milosci pomimo wyraznego braku zainteresowania. A nie podtrzymywanie znajomosci z kolega.. Przynajmniej ja mam tkaie odczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że jak się do tej pory nie zakochał to co byś nie zrobiła i tak by było to samo. Chyba że dojrzeje i coś w tobie dostrzeże, nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
samiec_alfa9 dziś Tak, to dziewczyna bez honoru. Każ mu wypier...lać to od razu się zakocha w tobie. My to lubimy. :D:D:D A nie jest tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiec_alfa9
A nie jest tak? xxxxx Pewnie niektórzy tak mają i zadziała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na niego raczej nie. Olewałam go dłuższy czas, byłam taka do bólu asertywna, zadziorna.. bo mnie wkurzał.. ale po prostu nothing

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JA cię mogę wziąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak laska jest ladna to facet bedzie skakal jak piesek zeby pancia go chciala. Nawet jak go zrobi w ciula to i tak do niej wroci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiec_alfa9
Ładną to się bierze na raz, na poważny związek trzeba mieć w sobie coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ladna nie bedzie Cie chciala jak nie bedzie pewna, ze dobrze na tym wyjdzie:) Na raz to pojdzie z przystojnym z wyzszej polki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JA mialam wrażenie że mu sie podobam.. czesto mnie komplementowal.. ale moze faktycznie nie odpowiadam mu z charakteru albo i z obu rzeczy nie mam nic do niego, nie kazdy jest dla kazdego, jest mi po prostu szkoda..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiec_alfa9
Czyli nie tylko my tacy jesteśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To troche dziwne myslec, ze wystarczy standardowa uroda.. Mi tez nie podoba sie kazdy przystojny facet, serio zwiazalibyscie sie z KAZDYM powszechnie uznanym za przystojnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jak tak mysle to w sumie dziwne.. bo on jest bardzo sympatyczny, ale nie zna mnie bardzo dobrze.. nie mial okazji az tak poznac chocby przez swoje zachowanie.. pewnie po prostu nie chce, i nie podobam mu sie z wygladu etc :/ przykre to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Albo jest zamknięty w sobie. Ale to tłumaczenie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość84
Nie wiem, może ja jestem nienormalny, ale na mnie nigdy takie zachowanie nie działało...oziębłość, obojętność, brak zainteresowania itp ze strony dziewczyny działały zawsze jak kubeł zimnej wody. Natomiast zainteresowanie miało dokładnie odwrotne działanie. Musiał być spełniony tylko jeden warunek: owa dziewczyna musiała mi się podobać (chociaż fizycznie, a najlepiej całościowo). Natomiast choćby nie wiem jakby była fajna ale olewała mnie - no cóż wtedy tylko pozostawała sobie fajna gdzieś tam, daleko... A inicjatywa ze strony fajnej dziewczyny...hmm... no szkoda, że trafiła się może ze dwa razy w całym życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem jestem ciepłą osobą. Lubie się przytulać, całować. Taka przylepa. Jestem miła, ładna, można ze mną porozmawiać prawie o wszystkim. Jestem wykształcona, odnosze sukcesy w pracy. I niestety za każdym razem scenariusz moich spotkan z facetem jest taki sam. Póki nie jestem szczególnie zainteresowana to facet zabiega i szaleje. Jak tylko zaczne się nim interesować, pierwsza wyślę sms-a ( jednego, dwa dziennie), zadzwonie zapytać co słychać (może raz na dwa, trzy dni) to facet traci mną zainteresowanie i w krótkim czasie kontakt jest już tylko z mojej strony. Na koniec albo znika bez śladu, albo słyszę, że nie jest gotowy się zaangażowac, ewentualnie sam nie wie czego chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze ja... A wczoraj nastąpiło już jakieś kuriozum. Do tej pory nie moge się otrząsnąć. Spotkałam się z facetem dwa razy, spodobał mi się, ale był dziwny. Sam nie widział czego chce, więc skończyłam znajomość. Kilka tygodni mnie namawiał na spotkanie, wysyłał po kilkadziesiąt smsów dziennie. Szalał. Mówil, ze chce jeszcze jednej szansy, że sobie przemyślał i że nie może o mnie zapomnieć Wczoraj sie z nim spotkałam. Dałam mu tą szansę a po spotkaniu zadzwonił i powiedział że ... jestem za gruba. Ale mam się nie martwić, będziemy w kontakcie ! Słów mi brak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura2777777
Wiesz, z mojego doświadczenia wiem, ze to jednak prawda i faceci lubią "niedostępne". Oczywiście niedostępne w pewnych granicach, takie co np z nimi gadają, są miłe, ale trudne do rozkochania, takie co im za bardzo nie zależy. Może to dziecinne, moze ktos zaraz napisze, ze trzeba być sobą, ale oni w wiekszosci tacy są i to niezależnie od wieku czy wykształcenia. Zreszta co by sie tu oszukiwać my też myślimy bardziej o facectach co sa trudni do zdobycia co zreszta widac nawet w tym watku :P Tak już jest, chcemy tego czego nie mamy w życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Dałam mu tą szansę" Przytrzeć nosa takiej pie..nej (stricte!) p*****e, która wyżej sra niż dope ma i uważa sie za jakiegoś je..nego (stricte!) szafarza szans - czysta rozkosz. A jej mina - bezcenna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura2777777
Zresztą przypomniała mi się historia tym jak Francuzi nie chcieli jeść ziemniaków, a we Francji wtedy panował głód. Uczony z dworu Marii Antoniny wpadł więc na pomysł żeby zasadzić je w ogrodach Wersalu i kategorycznie zabronić zrywania ich. Wtedy coraz więcej ludzi przekradało się przez bramę żeby je dla siebie zerwać po kryjomu i tak ludzie znów zaczęli mieć ochotę na ziemniaki,ktore rozpowszechnily sie w calej Francji ( to jest historia prawdziwa więc o czyms swiadczy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcieli też jeść brukwi. I ten sam uczony wpadł na ten sam pomysł. I też ludzie zaczęli pożądać brukwi i ją podkradać. Ale okazała się zgniła i goszka. I brukwi do tej pory nikt nie chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura2777777
Ale jednak efekt był taki ,że ludzie ją podkradali przynajmniej jakiś czas :P To czysta psychologia, widzimy ją w na codzien np w marketingu. Po co w reklamach mówią nam " to już ostatnie dni wyprzedaży", " zostały ostatnie miejsca", po co sprzedawcy np mieszkan mówią nam " ale proszę się szybko decydować bo jest wieku chętnych? " (nawet jak ich nie ma?). To co rzadkie z natury też jest droższe np diamenty nie byłyby takie cenne gdyby występowały powszechnie jako kamienie przy drodze, wtedy to byłby dla nas zwykly błyszczący kamyczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura2777777
Już nie mowiac o tym, ze facet jako samiec ma taka natur zeby zdobywać samice. Widzieliscie gdzie na filmach przyrodniczych żeby dwie samice sie bily o samca? No właśnie. Ale my kobiety też myślimy częściej o tych co nie wiemy czy im zależy, widać to nawet po tym watku ;) A jeśli jakiś facet biega za nami i wysyła setki smsów to... czasem zaczynamy mieć go dość i z czasem traci w naszych oczach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cioś ci sie te teorie mocno pomerdały, Laura. ;) Kobieta lubi być zdobywana - więc wystarczy odpowiednio dużo kwiatów i/lub często sms-ów i w końcu każda dopy da :) Mężczyzna nie chce łatwej kobiety - bo wie że jak jest łatwa dla niego, to jest też łatwa dla jego kolegi :) "efekt był taki ,że ludzie ją podkradali przynajmniej jakiś czas" Co z tego że sie natrudził żeby ukraść tę brukiew, skoro ugryzł raz i p..lnął do śmieci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura2777777
Nic mi sie nie "pomerdalo" poprostu bardziej cenimy zwykle to co jest nie osiagalne, oczywiscie atuty kobiety tez nie sa bez znaczenia, uroda i charakter sa bardzo wazne, ale zawsze bardziej doceniamy to w czego zdobycie musielismy wloyc wiecej wysilku, tak jest w kazej dziedzinie życia, jesli cos nam przyszło ot tak bez trudu, to moze i fajnie,ze to mamy, ale czesto tego nie doceniamy. Tak samo w relacjach damsko-meskich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×