Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy znajdę jakieś mamy bliżniaków?

Polecane posty

Gość gość

witam jestem przyszłą mamą bliżniaków. dokładnie to moja połowa ciąży, niestety nie mam w rodzinie ani w śród znajomych nikogo z bliżniakami a chciałabym się dużo dowiedzieć o tym jak przechodziły ciążę zwłaszcza końcówkę , jak wygląda poród i jak sobie radziły z dwójką przy krmieniu i ogólnie przy wychowaniu. proszę o jakieś wsparcie. w dóry baaaaardzo dziękuję za jakiekolwiek podpowiedzi i rady:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam bliźniaków, ale na YT jest fajny film gdzie kobieta pokazuje i omawia karmienie w tandemie i rutynę z bliźniaczymi noworodkami (po angielsku, więc jeśli rozumiesz to lepiej dla ciebie, a jeśli nie to chociaż poobserwować można): https://www.youtube.com/watch?v=HsC_66WHKKQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chetnie bym z Toba pogadala ale niestety jeden synek umarl i teraz jestem pojedyncza mama. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sie zglaszam:-) jestem mama dwoch 3-letnich juz synkow. Sluze rada w razie czego:-) Porod przez cc w 36 tc, ciaza w miare ok, momentamu przymus lezenia, z trzema kilkudniowymi pobytami na patologii ciazy (skracajaca sie szyjka). Porod ok, dzieci zdrowe, karmione odciaganym pokarmem przez pierwszy m-c, potem mm ( ilosc mojego pokarmu to byla kropla w morzu potrzeb moich dzieci). Jesli chodzi o opieke, to w miare ok, oczywiscie byly dni, ze chcialam sobie palnac w leb, ale generalnie bylo lepiej niz sobie to wyobrazalam bedac w ciazy. Moj maz pracuje 6 dni w tyg po 9 h, wiec wiekszosc obowiazkow spadala na mnie, rodzice 100 km od nas, wiec na co dzien nikogo do pomocy.... mimo tego jakos dawalam rade sprzatnac, ugotowac, zadbac o siebie zeby nie straszyc wygladem:-) czasem poczytac ksiazke, obejrzec cos, wiec nie wspominam czasow kiedy dzieci byly male jakos traumatycznie:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziękuję za wszystkie rady. też będę praktycznie sama bo mąż ciągle w pracy...no ktoś na to wszystko musi zarobić:-) czekam na dalsze wypowiedzi i podpowiedzi:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale co konkretnie chcesz wirdziec autorko? Chetnie odpowiem, jako mama troche juz "podchowanej" dwojki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odciąganie pokarmu nei pobudza piersi w taki sposób w jaki dziecko by ssało. Stąd mogło pokarmu nei starczać - dzieci potrafiły by ja pobudzić, ale to wymaga cierpliwości i czasu. Co bywa bardzo trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:10 dokladnie tak. U mnie syt. byla o tyle trudna, ze dzieci wczesniaki, ze slabym odruchem ssania, u mnie brak pokarmu przez pierwsze doby, wiec polozne podaly buteleczke.... i tak oto nauka przystawiania do piersi szla jak krew z nosa. W koncu sie poddalam i podawalam odciagniety pokarm. Potem pojawil sie tez inny problem- jeden blizniak nie przybieral na wadze, lekarz zasugerowal czestsze podawanie mm na zmiane z moim pokarmem.... i tak juz poszlo... ostatecznie karmilam mm, co przy blizniakach uwazam jednak za sporo wygodniejsze...:-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem w 20 tygodniu a już mi ciężko wielki podziw dla mam podwójnych. przytyłam do tych czas 8 kg a gdzie tam do końca. na razie dzieciaczki rozwijają się dobrze i mam nadzieję że tak zostanie ale strasznie boję się cc i tego jak dam radę jak oboje za raz będą głodni albo będą mieć kolki a ja sama z nimi będę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie mam bliźniaków ale moja szwagierka ma chłopca i dziewczynkę - karmiła je piersią 9do 1,5 r)naraz obydwu -taka pozycja z pod pachy. spać też nauczyła razem o tej samej porze - w sumie to kierowała się radami z książki Język niemowląt. teraz ma jeszcze dwójkę dzieci rok po roku i mówi że o wiele lepiej jest mieć bliźnęta czyli dwójkę na raz niż rok po roku. powodzenia i wytrwałości życzę - wszystko kwestia dobrego zorganizowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam. Ja jestem w 30 tc bliźniaczej. Jak narazie czuje sie bardzo dobrze ( no mam straszna zgagę), pracuje fizycznie, jeżdzę ok 15 km dziennie na rowerze ( ostatnio przesiadłam sie na elektryczny by mniej obciążać organizm) chłopaki maja juz po 1500 g, lekarz jest pod wrażeniem i mówi bym powoli ograniczała prace ale ******* świeżym powietrzu uprawiać tak długo jak bede w stanie. Po za kilu dniowym byłem żeber spowodowanym ułożeniem jednego z krasnali nie miałam puli co żadnych boli stawów czy kości. Przytyłam juz 14 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×