Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

wyznałam facetowi, że mi na nim zależy

Polecane posty

Gość gość
czyli go nie znasz za bardzo Bajm? sorry, ja tego bym Ci nie wysłał jest tyle lepszych, co za gust?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żaden Bajm, mówiłam że to podszywy. znałam go przez 10 mies zanim wyjechał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdarzają się takie akcje, on był gotowy na flirt, grę ubraną w słowa zahaczające o uczucia, ale nie wskazujące na nic ze 100% pewnością - w jego wypowiedziach nie było dosłowności, ale skojarzenia, i co warto zaznaczyć, te skojarzenia zrodziły się w Twojej głowie. Magia chwili prysła w momencie, gdy Ty w odpowiedzi na te subtelne niedomówienia, walnęłaś prosto z mostu "zależy mi". Dlatego się wycofał, bo przejęłaś jego rolę - rolę ofensywną. Zamknęłaś drogę do kreowania magii i napięcia. Wraz z Twoim wyznaniem on się przestraszył, narzuciłaś "nowe role", bo słowa zobowiązują, a on nie był gotowy na zobowiązania. Myślę, że to częsty błąd, sama go popełniłam kiedyś :( . Co teraz możesz zrobić ? Odsuń się od niego na trochę, ale tak, żeby nie bał się wrócić, gdy poczuje potrzebę. Musisz zamilknąć, nie pisać do niego, nie dzwonić, ale nie być agresywną, niemiłą etc. Odpowiedz jednak, gdy się odezwie - nie naciskaj, nie może czuć presji. Żeby odbudować to co było, musisz się trochę wycofać. Mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hm, dziękuję za tę ostatnią odpowiedź. sytuacja wygląda tak, że on zawsze robił wobec mnie jakby krok w przód, krok w tył i bardzo mnie to już męczyło. jakby chciał, a czegoś się bał, nie tylko ja tak to widziałam. jednocześnie byl na tyle niesmiały/dziwny, że nawet nigdy nie spytal wprost czy mam kogoś, pytał 'naokoło'. Ja w to grałam, flirtowałam. mówicie, że mężczyźni zdobywają, podrywają, ale on w tym sensie wydaje mi się trochę 'niemęski' zrobiłam więc w końcu ten krok 'zależy mi na tobie', i nie żałuję. tylko kompletnie nie rozumiem zakończenia tej historii. 'kocham cie' jednego dnia i 'spadaj' parę dni później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś moim zdaniem facet doopa, albo niedojrzały ... myślę,że facet nie powinien mieć takich "wahań", bo jak to ma utwierdzić kobietę w przekonaniu, że jest on stabilny :) to on powinien być podporą, a nie jeszcze sam wymagać opieki i zabiegania. Dać sobie spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i do podobnych wniosków doszłam. i wydaje mi się, że powinien pójść do psychologa, bo ewidentnie czegoś mu brakuje, ale nie ogarnia swojego problemu. to postaram się szybciutko o nim zapomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ten motyw to normalne w obu płciach, to nawet ma swoją nazwę po angielsku, w tłumaczeniu: nagłe tzw. trzaskanie (zatrzaśnięcie) drzwi, czy jakoś tak.. Czyli że przekroczono granice, z którą dana osoba sie nie identyfikuje, nie potrafi sobie inaczej poradzić, CHOCIAZ podobno wczesniej dawała Ci jakies sygnały że już niedługo ta granica (Pytanie do Autorki: były wcześniej takie sygnały u Ciebie???); a druga osoba ją po prostu przekroczyła, dlatego on czuje ze nie ma wyjscia i reguje gwałtownie.. Wg mnie to sa 2 wariatny takiej sytuacji: 1. początkowy bardzo etap znajomości, gdzie w zasadzie osoby nie znaja sie i probują, jednak jedna z osob nie wyczuwa chwili i jest trzasniecie drzwiami dodam, że to nie jest ok, bo raczej normalne jest ze kazdy chce wiedziec na czym stoi, jezeli nic nie ukrywac, to co w tym zlego ze porusza temat uczuc? przeciez to dorosle osoby. Sadze ze jeszcze gorzej jest jak tego wlasnie sie w koncu nie poruszy, bo wtedy jest taka dorozumiana zgoda na te "pomyki", tzn. on ma czyste niby ręce że moze mowic co chce, a robić i myslec zupelnie inaczej jak widac czyli taka chwila próby? czy warto ją podejmować czy dalej iść w iluzji ze wszystko jest ok, tylko do czego moze doprowadzic taki flirt jeżeli już obie stony w rzeczywistosci zmierzają zupenie gdzie indziej 2. inne zasady sa gdy znajomosc juz trochę trwała jak tutaj, wtedy moze chyba byc problem z powrotem na dawne tory, bo to trochę podważa wcześniej spędzony czas i margines na powrót jest mniejszy - niż na początku znajomości (tam to w zasadzie normalne, przecież osoby się docierają w kontakcie) Więc paradoksalnie, lepiej od razu robić takie próby, niż trwać w czym co trudno nazwać w rzeczywistości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość z 12.40 - wiesz co, napisane to jest tak, że niewiele zrozumiałam z tej wypowiedzi /mimo wszystko dzięki za wpis/. tutaj znajomość trwała, sygnały były jasne i daleko posunięte, ja nie bardzo je podejmowałam, bo wiedziałam o nadchodzącym wyjeździe. wyjazd przerwał coś. on na moje wyznanie najpierw zareagował pozytwnie, potem się wycofał. o takie 'trzaśnięcie' mi chodzi, a nie o przypadek gdybym wyznała miłość, a on od razu się wycofał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale miał jakies uzasadnione powody? czy tylko "wyjazd" jako pretekst? przecież co to za problem dzisiaj ze ktos gdzies jedzie, to nie stan wojenny lub przeskakiwanie przez mur berliński pod celownikiem z wierz:-) obiektywnie patrząc, to sytuacja niekorzystna. Ja tak kiedyś miałem w innej, typowo urlopowej sytuacji, ale to było normalne w takim właśnie wypadku bo nie znaliśmy się, tak jak u Ciebie.. czyli u mnie w zasadzie lepiej, bo można powiedzieć że taka ucieczka to raczej normalna sytuacja, przecież dziewczyna mieszkająca gdzieś dalej niekoniecznie musi być super optymistycznie nastawiona do takiej relacji.. czyli jakieś szanse powrotu się wydają możliwe, np. w nowym roku, chociaż napisała że to raczej koniec :-( cóż trzeba próbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy z nas ma odmienną osobowość, ale są też bardzo proste wskazówki, które mogą pomóc odnieść się do innej osoby, co ułatwi jej trafne zrozumienie. - Czy ktoś się zachowuj***ardziej introwertycznie czy ekstrawertycznie? - Jak dana osoba radzi sobie z ryzykiem i niepewnością? - Co napędza jego ego? - Jak się zachowuje pod wpływem stresu? - Jak się zachowuje, kiedy jest rozluźniony? joemonster.org/art/34420/Agentka_FBI_przedstawia_9_sposobow_na_przejrzenie_drugiej_osoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×