Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Strasznie brakuje mi atrakcyjnej kobiety u boku. 2 lata samemu

Polecane posty

Gość gość
mnie podoba się większość, nawet ta 25 "puszysta" :D jak nic chłopaku będziesz sam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorrrrr86
A temat nadal aktualny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorrrrr86
Serio? Na prawdę za mało chcę dać w stosunku do tego, co oferuję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale gdzie Ty szukasz tej kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asann
Twoje podejście jest ok. Ludzie powinni się dobierać na zasadzie podobieństw, ponieważ taki związek ma szanse przetrwać bardzo długie lata. Mnie interesuje tylko taka relacja, a nie jakieś luźne układy. Mam takie samo podejście jak Ty, też jestem zaradna, atrakcyjna, wykształcona i to naturalne, że chciałabym takiego samego partnera. Partnerzy powinni być dla siebie atrakcyjni nie tylko pod względem fizyczności, ale również inteligencji, charakteru, ambicji lub pasji. To wszystko sprawia, że ludzie będą chcieli być razem nawet jak przeminie chemia, która trwa max. 3 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorrrrr86
No to fakt... Trochę się rozpędziłem... Szukam, to może dużo powiedziane, po prostu jestem otwarty na nowe znajomości i czekam, aż się pojawi miłość:) Nie chodzę po imprezach, bo brak mi na to czasu, zresztą również chęci, ale wśród ludzi pojawiam się - nie jest tak, że tylko siedzę w domu. No ale fakt faktem, że mam utrudnione zadanie poznania kobiety przez ograniczony kontakt z nowymi ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorrrrr86
asann dziś Twoje podejście jest ok. Ludzie powinni się dobierać na zasadzie podobieństw, ponieważ taki związek ma szanse przetrwać bardzo długie lata. Mnie interesuje tylko taka relacja, a nie jakieś luźne układy. Mam takie samo podejście jak Ty, też jestem zaradna, atrakcyjna, wykształcona i to naturalne, że chciałabym takiego samego partnera. Partnerzy powinni być dla siebie atrakcyjni nie tylko pod względem fizyczności, ale również inteligencji, charakteru, ambicji lub pasji. To wszystko sprawia, że ludzie będą chcieli być razem nawet jak przeminie chemia, która trwa max. 3 lata xxx Normalnie jakbym sam siebie czytał:) Cieszę się, że jest ktoś, kto mnie rozumiem, bo myślałem, że coś ze mną jest nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie :) Jesteś otwarty na nową znajomość, ale nic specjalnie nie robisz, żeby takową zawrzeć. Najpierw trzeba dać coś z siebie, aby otrzymać coś w zamian. Co do Twoich 'wymagań', to wszystko okej, każdy ma prawo mieć swoje. Tylko widzisz, nie skreślaj na 'dzień dobry' kobiety, tylko dlatego, że nie pasuje do Twojej wizji w punkcie trzecim, bądź piątym. Otwórz się bardziej, oczywiście na pewno są kwestie, na które możesz przymknąć oko, ale i takie, które są dla Ciebie bardziej istotne/ważniejsze, określ je i wyjdź na miasto. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorrrrr86
Mam już jasno sprecyzowane cechy, na które jestem w stanie przymknąć oko i takie, które bezwzględnie są istotne. Bardzo istotna dla mnie jest: jeśli chodzi o kwestie osobowościowe: inteligencja i wykształcenie (takie jak moje, nie wyższe, nie niższe), fizyczne: ładna twarz i sylwetka (więc też nie są to wyższe wymagania od tego, co posiadam), a no i palenia papierosów u kobiety nie zaakceptuję... Jakoś nie wyobrażam sobie mojej żony z fają i z dzieckiem. Jest przy tym wiele kwestii ważnych dla mnie, ale na które jestem w stanie przymknąć oko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asann
Ja też się cieszę, że jest ktoś kto myśli podobnie jak ja, bo czasami naprawdę wątpię, jak patrzę co się dookoła dzieje. Może jestem dziwna, ale małżeństwo traktuję poważnie i nie chcę wiązać się z kimś, bo już ten wiek albo inne przesłanki, a za parę lat się rozwodzić (zwłaszcza jak są dzieci). Obiecałam sobie, że będę z tym jedynym lub z żadnym. Jak wezmę z kimś ślub to z przekonaniem, że to na całe życie. Nie chcę sobie i dziecku fundować rozbitej rodziny. To tak samo jak z szukaniem pracy, są ludzie którzy np. idą do byle jakiej pracy, a później marudzą i się frustrują, a ja wybieram świadomie i zawsze szukałam takiej, która mnie satysfakcjonuje, daje mi dobre pieniądze i możliwość rozwoju. I taką mam, wcześniej też taką miałam. Wtedy człowiek budzi się rano i cieszy się, że idzie do pracy, a nie myśli o tym, że chciałaby mieć inną. I tak samo podchodzę do związku, w końcu to decyzja na całe życie i ważne jest z kim je spędzisz. Dlatego głowa do góry i czekaj na tę jedyną, bo tylko z kimś takim życie ma sens :) Zaraz ktoś napisze, że to zbyt racjonalne podejście, ale prawda jest taka, że samo uczucie nie wystarczy, żeby zbudować związek na całe życie. Ludzi musi coś łączyć więcej, ja to nazywam przyjaźnią w związku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×