Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

40 i mieszkanie z rodzicami

Polecane posty

Gość gość

Kobieta lat 40 (bezdzietna), mieszkająca w bloku z rodzicami (nigdy nie mieszkała oddzielnie). Co o niej sądzić? Bo mówi się, że męzczyzna 30 letni mieszkający jeszcze z rodzicami to maminsynek. A kobieta? Czy kobietom to "ujdzie"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam że jest niedojrzała emocjonalnie.Bo czy ktoś normalny nie chce mieć swojego życia?swojego kąta?swojego faceta?rodziny?albo nawet bycie singlem jest słodkie i ma swoje dobre strony,ale nie mieszkanie z rodzicami!i pytam,dlaczego?w imię czego? Ja mam ponad 40 lat jestem sama sobie sterem i okrętem i nikt nie będzie wścibiał nosa do mojego życia,nawet ,,kochana,,mamusia.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak ale z pensją najniższą krajową jak odłożyć na mieszkanie albo nawet jak wynająć?Nie każdego na to stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co komu do tego jak to żyje? WKU/ rwia mnie takie ocenianie kogoś. Nie pasi to wypad .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wyprowadzilam sie od rodzicow jak mialam 22 lata ale nie dyskryminuje kogos kto mieszka z rodzicami w wieku lat 40. na pewno ma swoje powody o ktorych ty pewnie nie wiesz. znam facetow grubo po 40 i nadal mieszkaja z mama.tego akurat nie umiem zrozumiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
często jest tak, że dzieci mieszkają z rodzicami bo jest po prostu taniej. Nie tylko dla dzieci ale i również dla rodziców, bywa też że rodzice mają duży dom i nawet sami chcą żeby dzieci z nimi mieszkały bo po prostu jest im raźniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie wiem.miałam kiedyś faceta 40letniego mieszkającego z mamą.Ale pomyślałam okay ,może odkłada,albo mu tak taniej wychodzi.jak doszlo co do czego, to nie chcial ze mna mieszkac,tylko zostal u mamy.wiec bylabym tu ostrozna.Albo to ze mna nie chcial miwszjakac.Jak pozna inna może się wyprowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak się mieszka np w 2pokojach w bloku z rodzicami to gdzie się spotykać ze swoją sympatią?Wiecznie po restauracjach latać ?czy w pokoju z rodzicami za ścianą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Istnieje druga strona medalu. Mając 40 lat ma się rodziców w wieku, w którym często wymagają pomocy. Niewielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ widząc na ulicy w miarę sprawnego 65 -70 latka, wydaje się , że on przecież jest sprawny. Tylko że często nie jest, a dobra mina to tylko pozory. Znam sporo osób, które eksploatują swoich rodziców do granic możliwości mieszkając oddzielnie czyli opieka nad wnukami, pomoc finansowa itd. Nie zauważają jednak, że rodzice też się starzeją i wymagają pomocy, jednak sami o tę pomoc nie poproszą. Jeśli chodzi o osobę 40+, która do tej pory się nie wyprowadziła, to nawet jeśli obecnie może sobie na to finansowo pozwolić, bo np. jej życie zawodowe się ustabilizowało, będzie być może miała spory dylemat, bo widząc rodziców na co dzień, a nie od święta, wie że wymagają opieki i ten problem będzie się pogłębiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Istnieje druga strona medalu. Mając 40 lat ma się rodziców w wieku, w którym często wymagają pomocy. Niewielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ widząc na ulicy w miarę sprawnego 65 -70 latka, wydaje się , że on przecież jest sprawny. Tylko że często nie jest, a dobra mina to tylko pozory. Znam sporo osób, które eksploatują swoich rodziców do granic możliwości mieszkając oddzielnie czyli opieka nad wnukami, pomoc finansowa itd. Nie zauważają jednak, że rodzice też się starzeją i wymagają pomocy, jednak sami o tę pomoc nie poproszą. Jeśli chodzi o osobę 40+, która do tej pory się nie wyprowadziła, to nawet jeśli obecnie może sobie na to finansowo pozwolić, bo np. jej życie zawodowe się ustabilizowało, będzie być może miała spory dylemat, bo widząc rodziców na co dzień, a nie od święta, wie że wymagają opieki i ten problem będzie się pogłębiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Istnieje druga strona medalu. Mając 40 lat ma się rodziców w wieku, w którym często wymagają pomocy. Niewielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ widząc na ulicy w miarę sprawnego 65 -70 latka, wydaje się , że on przecież jest sprawny. Tylko że często nie jest, a dobra mina to tylko pozory. Znam sporo osób, które eksploatują swoich rodziców do granic możliwości mieszkając oddzielnie czyli opieka nad wnukami, pomoc finansowa itd. Nie zauważają jednak, że rodzice też się starzeją i wymagają pomocy, jednak sami o tę pomoc nie poproszą. Jeśli chodzi o osobę 40+, która do tej pory się nie wyprowadziła, to nawet jeśli obecnie może sobie na to finansowo pozwolić, bo np. jej życie zawodowe się ustabilizowało, będzie być może miała spory dylemat, bo widząc rodziców na co dzień, a nie od święta, wie że wymagają opieki i ten problem będzie się pogłębiał uuuu Pomagać można też na odległość. Nawet jeśli miało by to być tylko wsparcie finansowe. A pośmierci rodziców taki człowiek zostaje sam, bez własnej rodziny. Więc to nie jest dobre. No chyba, że on sobie sam wybrał takie życie w samotności w tedy w porządku. A jakby poznał kobietę i chciał z nią ożenić to co, w imię pomocy rodzicom ma zostac z nimi w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam wlasnie 40+ i mieszkam z mama,stac mnie na kupno swojego mieszkania,zarabiam sporo i finanse nie sa tu problemem ani wygodnictwo,poniewaz mieszkajac sama mialabym polowe mniej obowiazkow i luzik. Ale mama jest niezbyt sprawna po ortopedycznej operacji i zdana na mnie i tylko z takich wzgledow mieszkam z nia i sie opiekuje. A szczerze wolalabym mirszkac sama tym bardziej ze bez problemu stac mnie na to. Ale trudno,tak wyszlo i poki co musi tak byc. No i mieszkanie mamy duze wiec taniej by mi bylo samej w malym miszkanku,za samo ogrzewanie placimy ze szok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie, każda sytuacja jest inna , a ludzie zazwyczaj nie są wylewni jeśli chodzi o opowiadanie o swoich problemach rodzinnych. Proponuję jednak tym, którzy są zdziwieni, że w średnim wieku można mieszkać z rodzicami, odwiedzić swoich rodziców i trochę dłużej z nimi pobyć i zorientować się czyli zapytać, poobserwować czy czegoś nie potrzebują i nie chodzi mi tutaj tylko o finanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jak się mieszka osobno albo ma żonę i dwoje dzieci to już nie można im pomagać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wddwwddwmwdmiwd facet
Nie lubię tej cechy Polaków, tego wtrącania się w życie innych, to jej sprawa jak żyje. Ale zapewne na jej miejscu wyjechałbym do większego miasta lub za granicę. W wielu miejscach nie zarobi się więcej niż najniższa krajowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie pomaganie na odleglosc i od czasu do czasu to pikus. Wpasc na chwile ,rzucic torbe zakupow i wyjsc. Mam w bloku starsza kobiete i tak po lebkach sie niby nia opiekuja,nie znaja jej potrzeb bo doslownie wpadaja na chwile,a ta przekonana ze oni tacy zarobieni nic im juz nie mowi. Ale np moja sasiadka jezdzi na zmiane ze swoja siostra i po tygodniu mieszkaja z matka,co tydzien sie wymieniaja,albo jak ktorej pasuje sie dogaduja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja 17.16. Mam faceta,ale miszkac juz z nikim nie chce. Mialam meza,obiboka,pijaka i juz dziekuje,kazde z nas mieszka u siebie,nieraz troche razem,wyjezdzamy czesto razem,codziennie sie widujemy,chodzimy na imprezki,do kina,teatru,razem jemy i to mi wystarcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Afryce rodzą dzieci w wieku 12lat i latają na bosaka.co to ma do rzeczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie widze innych powodow niz finansowe zeby dorosli ludzie mieszkali w malym mieszkaniu z rodzicami. Co innego duzy dom, wtedy jest to fajna sprawa bo rodzice nie wlaza z butami nie sluchaaja za sciana a pomoc moga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak jest możliwość dobrej pracy za granicą to wyjechalibyscie z mężem i dziećmi czy zostali z rodzicami i im pomagali?A niech mąż sam jedzie i przysyła pieniądze.Trzeba sobie pomagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie a co po smierci rodzicow?Ich dorosle dziecko zostaje bez zony czy meza,nie ma dzieci i w gruncie rzeczy zostaje sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:16 Czemu zakładasz ze byłby znowu obibokiem i pijakiem? Nie wszyscy mężczyźni są tacy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli przez czterdzieści lat żaden chłop się nie skusił na związek z nią. Widocznie jakaś niewydarzona musi być. I w tym wieku musi już mieszkać z rodzicami bo nikt jej nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam 27 lat i mieszkam z rodzicami wiem, że jak bede miec i 40, i wiecej też bede z nimi mieszkać, bo nie planuje miec meza i dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×