Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co byście czuli po czymś takim?

Polecane posty

Gość gość

Jesteście samotni, poznajecie w necie kogoś, kto wam odpowiada. Długo piszecie, angażujecie się w tą relację coraz bardziej. Macie nadzieję na szczęście dla siebie. Spotykacie się w końcu, spotkanie jest w miarę ok. Po spotkaniu nadal jest kontakt, więc macie nadzieję, że ta osoba was zaakceptowała, po czym jak grom z jasnego nieba otrzymujecie od tej osoby wiadomość, że nic z tego. Czy cierpicie? Czy machacie ręką i zabieracie się za szukanie kogoś nowego? Mnie spotkało właśnie coś takiego (jestem kobietą) i już 2 miesiące nie mogę dojść do siebie. Straciłam wiarę w siebie i poczucie własnej wartości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo nigdy nie można robić sobie nadziei na samym początku, najpierw trzeba się poznać, zaprzyjaźnić i ewentualnie potem można myśleć o czymś więcej, unika się wtedy ewentualnego rozczarowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czasami tak bywa a żyje sie dalej, kochaj Boga i siebie. Nie uzależniaj swojego szczęścia od partnerów to nie będziesz cierpieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zamiast cieszyć się, że poznalo się kogoś fajnego, kto was lubi i akceptuje, to wy angażujecie się i snujecie plany na przyszłość, włącznie z tym, jaki kolor będą miały dzieci. A potem rozczarowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisać to sobie można i 2 lata, ale to spotkania w świecie realnym decydują o tym czy ludzie się polubią, czy nie, bo pisząc z kimś piszemy ze swoim wyobrażeniem o tej osobie, a nie z tą osobą. Tu najwidoczniej nie zaiskrzyło, a że ty autorko wyobraziłaś sobie coś więcej jeszcze zanim do tego spotkania doszło, to taki tego efekt. Do znajomości trzeba podchodzić na luzie i nie można zakładać ewentualnego związku z góry, bo najpierw wypadałoby się poznać, spędzić razem trochę czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najgorzej jak sobie człowiek nawkreca, jak sobie na obiecuje, nawmawia a pozniej nic z tego... ja już ogolnie jestem zawiedziony tak szukaniem, ze nie ma co brac, bo jest totalne intelektualne dno... oczywiście nie słodząc sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alisssa
Najlepiej poznawac w realu. Ja tylko tak poznawalam. Mam charakterystyczna wade zgryzu i wole zeby od razu widzial i sie okreslil tak czy nie A nie jakies pisanie z fikcyjna osoba. Nie moglabym sie zakochac w obcym od samego pisania i 1 spotkania. Pomysl ze zadna strata nie przeciagaj rozmow na przyszlosc poznaj sie od razu bedziesz wiedziec. Tylko uwazaj na psycholi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×