Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość gość

Bezdzietni z wyboru

Polecane posty

Gość gość
Masakra po cholere na siłe chcecie zrobic z niej mamusie i wmawiacie że jej się odmieni, a moze się nie odmieni, jak pojawi sie instynkt zawsze można go stłumić w końcu jesteśmy ludzmi a nie zwierzetami, ze mna tak było, naszczęście dałam rade, dla mnie ważniejsza jest własna wygoda i wolnośc, dziś mam 38 lat i ciesze sie ze swojego wyboru, mam wspaniałe zycie bez dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po co autorka usiluje przekonac ludzi na macierzynskim ze nie chce byc matka? Co to kogo interesuje? Ludzi po prostu bawi, ze 23latka ma sie za niewiadomo kogo i wielce dojrzala. A caly ten temat wlasnie brak dojrzalosci pokazuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ho ho w wieku 23 co to ja robiłam? Aaaa imprezy 2-3 razy w tygodniu, studia i zero myśli o dzieciach, wręcz denerwowało mnie dziecko koleżanki, bo tylko jedna je miała. Teraz mam 30, paromiesięczne dziecko i mało się nie obsram ze szczęścia, bo rok temu tak masakrycznie włączył mi się instynkt macierzyński, że moja ma 3 miesiące, a my rozpoczynamy starania o drugie. Będę mieć dwóch smarków w domu i nie mogę się doczekać. Ale my już się wszystkiego dorobiliśmy i uwiliśmy gniazdo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie one nigdy nie krecily teraz mam 36lat czekam i dalej nic wrecz mi szkoda dziewczyn co maja dzieci bo ich zycie sie skonczylo.... na opiekunki krococie, zmeczenie mega, brak kasy, i udaane szzescie po co nastepna biede sprowadzac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak do trzydziestki to mi nawet nie zaswitalo o dziecku w glowie, podrozowalam po swiecie, dobrze sie bawilam. Ale pozniej po prostu zachcialam miec dziecko i Ty dziewczyno nie masz jeszcze pojecia czy chcesz czy nie. Uwierz mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorkapostu
Odmienić mi się raczej nie odmieni, chyba, że wpadka... Ale po co myśleć co będzie jak wpadnę, jak póki co nie wpadłam? Wy też myślicie jak to będzie jak będziecie mieć raka? No nie, bo też o tym nie myślicie. Według mnie każdy człowiek decyduje o swoim życiu i ciele. Jak ktoś chce żyć całe życie "na kocią łapę" to niech żyje, jak ktoś chce mieć 12 dzieci to niech sobie je ma, a jak ktoś nie chce dzieci to też jego sprawa. Tak samo z aborcją, skoro zdarzył się "przykry wypadek" to miała prawo usunąć, bo to jej życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćhbgyujmiol
To ciekawe, co piszecie, że na pewno się jej odmieni. Mi też tak każdy mówił. A ja odkąd pamiętam, czyli od mniej więcej 5 roku życia, nie cierpiałam niemowlaków, młodszych dzieciaków, itd. I zawsze mówiłam, że nie będę mieć dzieci- każdy mnie lekceważył, wyśmiewał, że głupia jestem, że mi się odmieni, że dorosnę to zobaczę, itd. Nikt nigdy nie szanował mojego zdania, ani przynajmniej go nie akceptował. Jak wyszłam za mąż i po 5 latach nie było dzieci, też każdy mi głowę suszył, obce baby (jakieś dalsze sąsiadki znaczy) przysiadały się w autobusie i wypytywały, pouczały że już czas, bo jak mogę mieć 28 lat i dzieci nie mieć! Teraz po ślubie kilkanaście lat- dzieci nadal nie mam i nie chcę mieć. Po prostu zawsze to wiedziałam- i co, blisko 40 też mi powiecie, że mi się odmieni i dorosnę? Są takie przypadki i już, można to po prostu czuć, tak jak ktoś nie lubi psów i nie chce ich mieć, też im wpieracie jak cudownie mieć psa i jakie życie bez niego jest jałowe? A może by tak zacząć szanować czyjeś zdanie? Na zasadzie "Chcesz czy nie chcesz, szanuję Twój wybór, jak Ci się odmieni to fajnie, jak nie, to ważne żebyś była szczęśliwa". I tyle. A nie traktowanie z góry "Bo ja też do 25 nie chciałam, a potem mi się odmieniło" Nie u każdego to działa, drogie panie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Wy też myślicie jak to będzie jak będziecie mieć raka?" Nie, ale nie latamy po forum onkologicznym z tekstem "ja to jestem dojrzała, nie palę więc nie będę mieć raka". Naprawdę nie dociera to do Ciebie? Że takie coś po prostu jest śmieszne? Że ludzie nie atakują braku chęci do dzieci, a to, że jesteś chełpliwa i szukasz zaczepki na macierzyńskim forum? Widać właśnie Twoją "dojrzałosć" skoro tego nie pojmujesz. yyyyxxxxx Ile razy jeszcze powtórzysz, ze każdy sobie sam decyduje? No to decyduj, skąd ta potrzeba ekshibicjonizmu? Im usilniej opowiadasz o tym, że nie chcesz mieć dzieci tym bardziej widać, że masz z tym problem. Ja nawet znajomym nie latam i nie opowiadam czy chcę, czy nie chcę, a jeśli tak to ile. Po co mam dyskutować z dzieciatą kolezanką o wadach posiadania dzieci? To kretynizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" Nie u każdego to działa, drogie panie. " Ale u większości działa. Idź na topik o alkoholu w ciąży przekonywać, że nie zawsze jest on szkodliwy bo CZASAMI nie działa :P Autorka będzie miała 35-40lat to sobie może mówić o bezdzietności z wyboru, jak Ty. Póki co ten jej "wybór" jest NORMALNY i POWSZECHNY u większości dziewczyn w jej wieku. To jakby mówić o posiadaniu zdrowych zębów z wyboru, bo są przypadki, że ktoś ma popsute.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez jak mialam 23 lata to tak samo mowilam. W ciaze zaszlam po 30. Powaznie znam bardzo malo dzoewczyn ktore zaraz po 20 rz chca miec dzieci. Generalnie wiekszosc mowi rto samo co ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość 11.10- ja o chlebie, Ty o niebie. Mylisz Świadome wybory z pewnymi uwarunkowaniami (jak np skłonność do chorób zębów), a co do mojej wypowiedzi ma np nałóg alkoholowy, to już w ogóle nie wiem. Argumenty na poziomie "Ja nie lubię niebieskiego", a Ty odpowiadasz "Kurczaki też są niezdrowe". Powiedz coś merytorycznego, nie co ślina na język/klawiatura pod palce przyniesie. A co do tego że u większości działa- nie przeczę, ale czy to powód, żeby mniejszość pouczać, nie szanować ich zdania i traktować z góry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A po co ta mniejszość pcha się do większości? :) No mówię, leć teraz na jakieś forum tematyczne i głoś swoje zdanie "bo masz prawo". Jestem ateistką i jakoś nie latam po Frondzie żądając szacunku -.- x A moją wypowiedź łatwo zrozumieć, bo ja mówię o Twoim schemacie myślenia. Schemat to coś co da się wyodrębnić do ogólnego poziomu. A Twój schemat działa identycznie w przypadku FAS - na podstawie wyjątkowych wypadków próbujesz udowaniać, ze autorka na 100% nim jest. Wystarczająco jasno napisałam? Statystyka mówi, że ma niewielkie szanse nim być, a Ty na podstwie swojego wypadku wyolbrzymiasz odsetek prawdziwych bezdzietnych z wyboru (autorka taką osobą póki co nie jest). x Z próchnicą podobnie. Mówimy o NORMIE w młodym wieku gdzie nei ma próchnicy/ciąży (co dla Ciebie jest jakimś śmiesznym "wyborem"). A próchnica/wpadka jest rzadkością. x Autorka porównała tę sytuację do raka, tego już się nie czepiasz? :D Dla niej ciąże da się porównać z rakiem, i skoro o raku nie myślisz, to i ciąży też nie masz co :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10.24 Mam identycznie jak Ty, ale mam 30 lat. Od małego nie rozumiałam zabawy w mamusie i dzieci, niemowlaki mnie irytowały, argumenty "Twoja mama tez mogła Cie usunąć" słyszałam ciągle.. Ehh ale moja mama chciała dzieci wiec je ma. Ja jestem po ślubie 9 lat i ani myślimy o dzieciach. Jest dobrze jak jest. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Ale ja lubie nasze życie i te ząbkowanie,kaszki, kupki, nie robią na mnie wrażenia. Dziecko to koszt. Zabiera tez nerwy i dużo lat poświęcenia. Zwłaszcza na starcie. Sama ciąża i poród mnie lekko obrzydzają. No po prostu to nie dla mnie i juz. W ciąże nigdy nie zaszłam, ale bym usunęła. Kazac rodzic i byc inkubatorem przez 9 miesięcy. Potem oddać tez mi sie nie uśmiecha. Tylko bym zdrowie i ciało zmarnowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorkapostu
Napisałam post w takiej kategorii, bo myślałam, że sprawy dzieci lub ich brak to jeden i ten sam temat... Nie znalazłam tematów typu "bezdzietni z wyboru" więc dałam go do macierzyństwa. Nie chcę całemu światu ogłaszać moich teorii, bo prostu chciałam się dowiedzieć czy ktoś ma podobnie do mnie w tym, młodszym czy starszym wieku. To wszystko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1. temat bezdzietnosci z wybory był na kafeterii wiele wiele razy na tym forum i na dyskusyjnym. 2. poniewaz to forum dyskusyjne a autorka podaje wiek, zrozumiale,ze dyskutantki sie do niego mogą odnieśc. 3. wielokrotnie pisały dziewczyny, ze nie czuły nigdy instynkt u macierzyńskiego, innych dzieci mozna nie lubic, swoje sie kocha (ale o czym przekonuja sie kobiety dopiero po urodzeniu). 4. gdy bezdzietne pisza, jaka męka jest posiadanie dzieci jest, mowiac delikatnie , bez sensu. 5 nie widze potepiania bezdzietnych,jest raczej dyskusja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja rozumiem ze ktos nie chce miec dzieci aleee nie rozumiem po co zakladac taki temat na forum o macierzyństwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko gdybyś miała 30 lat i tak mówiła to bym potraktowała poważnie to co piszesz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam nic do bezdzietnych z wyboru. To sprawa indywidualna każdego człowieka czy chce mieć dziecko czy nie, i całe szczęście, że żyjemy w czasach kiedy można samemu o sobie decydować, kiedy mamy dostęp do antykoncepcji i posiadanie dziecka nie jest niczyim obowiązkiem. Sama znam kilka dojrzałych par, które dzieci nie mają i nie chcą mieć. Różnica między tymi osobami a autorką jest taka, że są to osoby mające już więcej niż 30 lat i ich stwierdzenie, że nie chcą mieć dzieci jest dużo bardziej wiarygodne niż deklaracje młodziutkiej dziewczyny. Oczywiście autorko, istnieje jakieś tam prawdopodobieństwo, że Ci się nie odmieni i za 10 lat nadal nie będziesz chciała mieć dziecka. Ale z doświadczenia własnego i sporej części koleżanek wiem, że na ogół jednak to się zmienia. I te same osoby, które po dwudziestce były szczęśliwymi, bezdzietnymi z pasjami po 10 latach zaczynają myśleć inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23 latka to jeszcze głupiutka gąska, za 20 lat będziesz mówić że jesteś bezdzietna z wyboru. A teraz jesteś jeszcze za młoda na określanie się w ten sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja raz założyłam podobny temat, ale pytałam własnie czy i kiedy się odmieniło, bo właśnie. Ale no nigdzie nie nazwałam się bezdzietną "z wyboru", i ciekawiły mnei doświadczenia matek, które kiedyś były całkowicie anty i sobie tego nie wyobrażały, a potemżycie zweryfikowało. Pisanie o tym jakie macierzyństw jest fe i be to można w ramach prowokacji czy złośliwości, a nie na serio :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorkapostu
Już pisałam założyłam ten wątek w kategorii rodzinnej, bo to jakby nie patrzeć ta sama kategoria, tylko w przeciwną stronę, nie będę 3 raz pisać tego samego ;) Taaa, ale jakbym napisała np, że mam 23 lata i jestem w ciąży, to naraz by było "super!, to już odpowiedni wiek, na pierwsze dziecko, o gratulacje, na pewno sobie dasz radę, bo nie jesteś już dzieckiem, tylko dorosła" ale jak napisze, że nie chce dzieci, to nagle jestem na to za młoda żeby tak mówić? :D Śmieszne to trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakoś jak dla mnie dla większości ludzi 25-28 to najlepszy wiek na dziecko. Młode matki są z reguły jechane, dopowiada im się braki w wykształceniu, nieumiejętnosć zarabiania na siebie, uzależnienie od faceta itp. Widzisz to co chcesz widzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaa, ale jakbym napisała np, że mam 23 lata i jestem w ciąży, to naraz by było "super!, to już odpowiedni wiek, na pierwsze dziecko, o gratulacje, na pewno sobie dasz radę, bo nie jesteś już dzieckiem, tylko dorosła" ale jak napisze, że nie chce dzieci, to nagle jestem na to za młoda żeby tak mówić? smiech.gif Śmieszne to trochę. X Wątpię, bo w kwestii jaki wiek jest najlepszy na dziecko zdania są podzielone. Dyskusji na ten temat było co najmniej kilka i wierz mi, nie brakuje kobiet, które uważają, że najlepszy wiek na dziecko to co najmniej 26-27 lat. Ja sama urodziłam pierwsze dziecko w wieku 34 lat. Trochę późno, ale też dla mnie to był najodpowiedniejszy wiek, bo dopiero wtedy naprawdę tego chciałam. Wcześniej uważałam, że dziecko jest mi do niczego nie potrzebne, a wręcz zbędne:) I wcześniej czułam się super spełniona bez dziecka. Odmieniło się dopiero po trzydziestce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Rocznik 93 hahaha. Poczekaj aż skończysz 30 lat dziecko i załóż taki topik. Jak miałam tyle lat co ty to też nie chciałam mieć dzieci." XXX ja akurat skończyłam 30 lat i myśle dokładnie tak jak 10 lat temu i dzieci jak nie chciałam tak nie chcę. Więc nie jest powiedziane że autorce sie odmieni. Tyle że teraz jest trudniej z towarzystwem bo koleżanki maja rodziny i dzieci. Ale to normalne i nie ma to dla mnie większego znaczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każda z nas jest inna - każda kobieta. jednej sie "odwidzi", innej nie, proste. Siostra mojego męża, nie znosi dzieci, ledwo toleruje swoją bratanicę (co nas raniło trochę, ale jakos rok temu wreszcie zaczęła sie jakoś z młodą dogadywać ....) - ona ma 31 lat teraz. nadal jest na "nie" i jej maż też, ale już nie mówi "nigdy, na pewno nie",. teraz mówi "raczej nie ale pewności nie mam". moja koleżanka ' ma 36 lat - zawsze na nie, mimo że lubi dzieci, ma dużo bratanków bratanic bo ma 3 braci ;) teraz ona i jej mąż podjęli decyzję, że chyba zaczną starania od 2017 roku ... na razie "przetrawiają" tą myśl .. ot nagle uznali, że już tacy młodzi nie są a widzą, że jednak duże dziecko jest fajne (duże dla nich = więcej niż 5 lat). koleżanka nawet powiedziała, że miała momenty, któtkie, że pozałowała, że nie meli wcześniej dziecka to by miala już większe bo nie znosi niemowlaków i dlatego strasznie się waha, zachodzić w ciążę i się męczyć z bobasem, czy nie zachodzic i być moze żałować za 10 lat jak juz za późno będzie?? siostra mojej kuzyki - ma 42 lata. wlaśnie sie rozwodzi z mężem - znalazł sobie 30-latkęi z nią będzie mi łdziecko, mimo że z żoną nie chcieli mieć dzieci tak bylo im dobrze. do czasu. teraz ona wariuje i łazi pościanach, bo ma te 42 lata i zostaje sama. i mówi że chyba złapie na dziecko jakiegoś fajnego gacha :O odwala jej. moja inna kolezanka - 38 lat - nie m dzieci i mieć nie chce i póki co nie waha sie, jest zadowolona... ma partnera młodszego o 8 lat. są szczęsliwi ,podróżują.. jak widać na tych przykładach, każda jest inna !! pozdrawiam i te majace dzieci jak ja, i te które nie mają bo nie chcą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"3. wielokrotnie pisały dziewczyny, ze nie czuły nigdy instynkt u macierzyńskiego, innych dzieci mozna nie lubic, swoje sie kocha (ale o czym przekonuja sie kobiety dopiero po urodzeniu). 4. gdy bezdzietne pisza, jaka męka jest posiadanie dzieci jest, mowiac delikatnie , bez sensu. 5 nie widze potepiania bezdzietnych,jest raczej dyskusja" - to ja się trochę odniosę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Punkt 3: a jeśli się swojego nie pokocha? Znam takie przypadki. I to w bliskiej rodzinie, więc wiem o czym mówię. Oczywiście żadna nie powie tego głośno, bo by chyba lincz społeczny ją spotkał, ale to po prostu widać. Jeśli jesteście z kimś blisko, znaliście go przed dzieckiem, i widzicie jak się do niego odnosi, to po prostu nie da się nie zauważyć. Z tego jedno to była wpadka w młodocianym wieku (cóż, jakoś ten osławiony instynkt się nie pojawił mimo że kilkanaście lat minęło), drugi przypadek to dorosła, pracująca kobieta, dziecko zaraz po ślubie, "bo tak trzeba"- ojciec szalał za małą, matka traktowała jak śmiecia, zero ciepła, krzyk, bicie, poniżanie, wyśmiewanie. Naprawdę swoje się kocha zawsze? A te wszystkie bite, porzucone, ukiszone w beczkach dzieci to same się prosiły o to, a kochające matki spełniły życzenie dziecka tylko? A co jeśli nie przekonasz się o tej słynnej miłości po urodzeniu? Aha, już wiem. Będzie "Byłaś dorosła, dziecko się nie prosiło na swiat, bierz odpowiedzialność, jesteś nienormalna". Pomocy nie będzie znikąd, bo po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Punkt 4-są przypadki, że starsze rodzeństwo wychowywało młodsze jak własne i tak im to osłodziło życie, że dziękują za swoje dzieci. Wiedzą, czym pachnie wychowywanie dziecka, poznali to na własnej skórze, i nie mają najmniejszej ochoty przechodzić tego ponownie- to też bez sensu, bo swojego nie urodzili? Czyli w drugą stronę, jak ktoś adoptuje i wychowuje cudze, to jest wspaniały i pełen miłości, czy też nie wie jak to jest, bo swojego biologicznego nie ma?Naprawdę macie aż tak wąskie myślenie, że tylko albo-albo?(albo masz własne, albo nic nie wiesz?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Punkt 5-słabo widzisz w takim razie, bo ja się z tym bardzo często spotykam- osoby nie chcące mieć dzieci są traktowane jako niepełnowartościowe, głupie, infantylne, wybrakowane, niedojrzałe, egoistyczne, itd. Rozejrzyj się dokładniej, poczytaj jakiekolwiek forum o bezdzietnych w wyboru, wpisz hasło w wyszukiwarce, zaraz Ci wyskoczą "pełne tolerancji" komentarze dzietnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×