Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy jest tu ktoś, kto zmienił się jak ja i teraz jest zdystansowany, podejrzliwy

Polecane posty

Gość gość

Stalam się podejrzliwa, zgorzkniała i właśnie zdystansowana po wielu doświadczeniach z ludźmi. Nie mam już ochoty na nowe znajomości np. z kobietami po tym jak dwie przyjaciółki okazały sie pomyłką a jedna okazało się że zawsze się ze mn spotykała bo na moim tle wypadała lepiej. Jak ktoś nowy próbuje do mnie zagadać np. w szatni na siłowni pewna dziewczyna, widac że szuka koleżanki to nie umiem się otworzyć. Przejechałam się na dwóch bardzo waznych dla mnie osobach oraz na rodzinie męża (na szwageirce bardzo), a to co wydawało się złotem, wyszło że jest niczym. Atrapą. teraz jestem nader ostrożna do ludzi ale ja bardzo, bardzo się sparzyłam. Żal mi że nie jestem juz jak kiedyś bo zdaję sobie sprawę że gdyby nie te sytuacje i ci ludzie, to nadal byłabym otwartą, miłą osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochana, każdy tak zaczyna mieć kiedy zaczyna dobiegać do 30-stki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy? To pocieszyłaś mnie, bo myślałam że tylko ja straciłam tę wewnętrzną, dawną część siebie...takiej otwartej osoby... Teraz jestem naprawdę zdystansowana. A wiecie co naprawdę jest smutne? Że ja w niczyje komplementy nie wierzę, chodzi mi o rodzinę. Doszło do tego, że jak ktoś np. z rodziny męża mi mówi coś miłego to ja po prostu w to nie wierzę. Tak że jeśli kiedyś ktoś coś powie szczerze ja i tak w to nie uwierzę. Poddaję w wątpliwość każde słowo, wszędzie węszę fałszu, mam swoje powdy ale z drugiej strony czy to nie okropne że nikomu nie ufam i nikomu nie wierzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Życie. Pomyśl, że to nowe doświadczenie i że następnym razem będziesz mądrzejsza. Ale tez nie podchodź do każdej nowej znajomości jak pies do jeża, miej rozsądny dystans, ale bez przesady. A czasem powiem ci tak jest jakieś nagłe znajomości, takie przypadkowe, co to powiedziałabyś, ze nic z tego nie będzie - mogą mile zaskoczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Straszna frustratka z ciebie. W życiu są większe nieszczęścia od nieszczerej przyjaźni. Zastanów sie jak taka postawa wpłynie na twojego męża dzieci etc. Moja matka tak jest, to okropne, wiecznie podejrzliwa wietrzaca spisek, nie lubiaca ludzi. Zmień się bo zatrujesz rodzine

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj, mam bardzo podobnie. Dopadło mnie po rozwodzie. Nie wierzę juz w ludzi, wszyscy mi się wydają wredni, podstepni, fałszywi. Najgorzej, że wydaje mi się, że nawet mój obecny związek się rozpadnie, bp nie potrafię zaufać mojemu partnerowi. Ehhhhh. ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej ja mam to samo. Bardzo możliwe ze po 30 człowiek wyzbywa się złudzeń i zaczyna się tak czuć. . Tez małżeństwo niewypał na koncie , niby nowe życie , nowy związek ale już nie mam sentymentów ani marzeń. Zycie stało się bardzo szare a ludzie bardzo denerwujący

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:26 no dokładnie jest tak jak piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:15 a z ciebie chyba idiotka... widać życie ci w d..pe nie dało, osoba której ufałaś nie próbowała zniszczyc ci zwiazku twojego zycia :) a ludzie nie okazali sie tacy fałszywi wiec to ty wiesz o cierpieniu. jakbys chciala wiedziec to do meza i dzieci tak nie mam, bo moja rodzina to jedyne osoby ktorym ufam, a tak to nikomu, oprocz jeszcze swoich rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To z takim podejściem proponuje samotny byt, po co wchodzicie w związki z takim nastawieniem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi się że tylko praktykowanie wiary w Boga mogłoby ten stan wobec ludzi odmienić, o ile przed 30-stką ktoś sie i na Boga nie obraził :O :( bo życie jest takie ciężkie że o to też łatwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja śmiem twierdzić że przeżyłam zdecydowanie wiecej od ciebie. Sęk w tym że ty swój podły charakter tłumaczysz w obrzydliwy sposób wine zarzucając na innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:33 Gowno wiesz co kto przeżył. Sama mocno dostałam po tylku, ale jak widzę nieszczęścia, które spadają na innych, to dziwie się, że jeszcze dają radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:33 a skąd ty dziwna, podła kreaturo możesz wiedzieć jaki ja mam charakter? to ze ciebie od miernych wyzywam to chyba akurat uzasadnione, patrząc na to jakie bzdety i pierdoły tu piszesz, że aż normalnym ludziom żal tyłek ściska, jak mozna byc takim oszołomem. Moze ty masz tyłek ze stali i ciebie nic nie rusza ale rusz makówką że nie kazdy ma jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś zaburzona, poważnie. W poscueo 12:29 sama wyzwałaś mnie od idiotek twierdząc że nic nie przeżyłam etc. No zabawne bo z tego co sama napisałaś przeżyłaś to co 90%ludzi, zdrada przyjaźni. Jesteś agresywna, nie szsnujesz ludzi co pokazujesz w swoich wypowiedziach, myślę że dostajesz to co sama innym dsjesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
śmiech na sali, idę po popcorn ze jakaś przypadkowa osoba która NIC o mnie nie wie, pisze mi tutaj że to czego doświadczyłam to wina mojego podłego charakteru :D no padłam na ziemię.,..nie znasz mnie człowieniu, nie wypowiesz się niestety. 10 lat temu a nawet 5 byłam zupełnie inną osobą. Jedna "przyjaciółka" próbowała mi rozwalić związek, bo wygrzebała jakieś histrorie z była mojego faceta, chciała mi wmówić że mój facet mnie w czymśtam okłamał, potem się okazało że to ona kłamie. Osoba której ufałam, dawałam za nią rękę uciąć okazała się podłą s...ką bo ona nie miała faceta to chciała by i mój związek się rozpadł. A inne osoby? jedna przestała się ze mną zadawać bo jej żal ściska tyłek że zarabiam więcej od niej z czym absolutnie nigdy się nie obnoszę, to ona ode mnie wyciągała informacje. Teraz uznała że jestem za słabą partią na przyjazn bo sie odchudziłam i wyładniałam, poznałam faceta przy którym niczego nie muszę się bać, ona zaś wojego faceta prowadzi za rączkę, koleś w niczym jej nie pomaga, a ona sama jest jak samotna matka. To jej tak przeszkadza że uznała że musi sie kolegować z podobnym sobie czyli albo z ujowym chłopem albo bez faceta. Wtedy może się czuć lepsza. Tak, poznałam się na kobietach. Fałszywe, nieszczere, potrafią się kolegować tylko z kimś kto ma gorzej lub tak samo. Nigdy tego nie zrozumiem bo ja z koleżanką która mi próbowała związek rozwalić, sprawić bym nie ufała swojegmu facetowi, zawsze byłą bogatsza ode mnie i jakos mi to nie wadziło, lubiłam ją mimo że czułam sie gorsza na tle finansowym, teraz widzę z jakimi ona koleżankami pozrywała kontakty, a z jakimi nawiązała. Teraz się przyjaźni z tancerką z klubu go-go, ćpunką i grubą bertą bo tylko z NIMI MOZE CZUC SIE LEPSZA :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno lecz sie bo masz poważne problemy emocjonalne. Nie potrafisz wyrazić swego zdania bez wulgaryzmu, agresji? Tak, uwazame że swój charakter usprawiedliwasz swymi doświadczeniami. Ja nigdzie cie nie obrazilam a ty klniesz wyzywasz jak wariatka, ty w ogóle jesteś dorosła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:46 o geniuszu, który nie widzi że pierwszy mnie obraził i to znacznie: nazwałaś mnie frustratką. Naprawdę piękne słowo i komplement. Na takie coś "idiotka" to chyba adekwatny poziom. Nie dyskutuję z tobą więcej bo najpierw się ty musisz szacunku do ludzi nauczyć skoro oceniasz kogos tak wrogo, nic nie wiedzac. to że opisałam tylko przyjaznie ktore się oakzały niczym to nie znaczy ze tylko to mi charakter ustawiło na inny! przezylam tez próby rozwalenia mi związku przez tesciową, poniżanie mojej rodziny niby między wierszami, dowiedziałam sie tez co tak naprawde mysli o mnie rodzina męża, a ja głupia byłam taka miła dla nich, starałam się i uśmiechałam, nawina z sercem otwartym a okazało sie że szwageirka myje mi d..;pe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:49 jużeś pani napisała...po co się powtarzasz? Nazwałaś mnie frustratką, twój post był nacechowany negatywnie, obrażał i sugerował że niszczę swoją rodzinę. Co ty o mnie wiesz? Nie rozmawiaj ze mną bo nie masz warunków intelektualnych...nie mój poziom, taki beton? Nic o mnie nie wie, a sugeruje że rodzinę swoją niszczę...bo co, bo tutaj napisałam, że nie ufam już ludziom? no patrząc na ciebie można tylko się utwierdzać w przekonaniu że ludzie to w 90% betony.... heh...żal mi ciebie i naucz się że sugerowanie kom,uś tego co ty, nie wiedząc co dokładnie i ile przeżył, to jednak twoje braki a nie moje... po co w ogóle ze mną dyskutujesz, ulży ci? skoro niby taka chamska jestem...no po co piszesz kolejne posty? masz nerwicę postępującą? już zobaczył kto ma zobaczyć co sądzisz na mój temat, emocjonalne problemy to masz ty, miło mi ze mozesz czuć sie lepsza lecz niestety to tylko w twojej głowce jesteś lepsza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę myślisz że tylko ciebie ktoś zranił? No to cie zdziwie, na miesiac przed porodem dziecka dowiedziałam sie że przyjaciółka ma romans z moim narzeczonym. Przyjaźń zerwałam, takie rzeczy sie zdarzają, czy uważasz że to daje prawo nam do tego by być podłym? Trudno, życie toczy sie dalej, pielęgnując nienawiść ranisz tylko siebie i osoby ze swojego otoczenia. Zawsze jest tak że najbardziej ranią najbliższe nam osoby, ale to żaden powód by być zgorzkniałym podejrzliwym człowiekiem, wrogo nastawionym do otoczenia. Są ludzi dobrzy i fałszywi trzeba dokonywać realnej selekcji, ale nie zamykać sie na świat, ludzi, przyjaźnie. Z wiekiem nawyki sie pogłębia zastanów sie czy chcesz być taka, wątpie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja się nie dziwie tej osobie ..co którąs powyzej nazwała idiotką bo po pierwsze jak czlowiek jest pokiereszowany przez rozne osoby ktorym ufal to potem jednak wystarczy ze ktos mu powie "a ty g...wno wiesz o zyciu. to twoja wina ze ludzie sa tacy dla ciebie" to od razu sie agresja ur********** widac ze paniunia niewiele wie i g...wno przezyła (ta co od frustratek autorke wyzywa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czy ja jestem podła? skąd żeś to wzięła człowieku...Ja po prostu jestem teraz rozsądna, zdystansowana, czy to jest dla ciebie DZIWNE że nie umiem si≤ę otworzyć po tym jak dostałam tyle razy po uszach?? Nie ufam już nikomu i nie potrafię tego zmienić. Ufam rodzicom, męzowi (też nie wiem czy mogę komukolwiek tak do konca ufac, były takie co sie przejechały na facetach srodze), dzieciom ale nikomu poza tym, bliskiej rodzinie. Z której strony jestem podła? Halucynacje masz... toże ktoś broni swojej d...py ale z drugiej strony jest mu żal że nie umie byc juz tak ufny jak kiedys to jest takie dziwne> chyba dla dziwaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie, paniunia wyzywa od frustratek a jak ją ktos od idiotek wyzwie bo ona ocenia nie znajac calej sytuacji to juz larum i wielki problem bo ojć ajć panne aśćke obrazono a to ze sama obraza to juz inna para kaloszy :D "frustratka: brzmi obrazliwie zgadzam sie z autorką. a poza tym mozna byc sfrustrowanym jesli np. zamiast 1 przyjazni rozpadlo sie 3,a zamiast normalnej rodziny dostalo sie żmije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co najszmieszniejsze w tym wszystkim?Ostatnio na facebooku daleka znajoma dodala opis o przyjazni jakis cytat o obrabianiu d**y i o tym ,ze ludzie sa falszywi .A najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to ,ze ona sama jest falszywa do szpiku kosci ,sama obrabia d**e swoim kolezanka ,ktore niby lubi.Haha no ale smie oceniac innych.I teraz widze te wasze wpisy :ja tez, ja tez, ja tez tak mam ,baby sa zazdrostne takie siakie ale tyle ,ze wy tez jestescie tymi samymi babami :) A Tobie autorko doradze wyluzuj ,czerp przyjemnosc z kolezenstwa,nie musisz sie otwierac i angazowac ,twoje tematy z kolezanka moga byc lekkie bez powaznych zwierzen,mozna wychodzic na zakupy ,na kawe ,na basen ,silownie do baru posmiac sie i umilic sobie zycie,pogadac o babskich sprawach.Nie pasuje ci ktos to ucinasz kontakty i tyle bez zalu i rozpaczy .A ty autorko masz podejscie do tego jakbys w podstawowce byla:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nieufność, nieufnością normalnym jest że ludzie dojrzewają, w kilku niefajnych doświadczeniach zaczynają widzieć pewien wzorzec, ponury standard życia, ale ja sie łapie na czymś chyba jeszcze gorszym, a mianowicie ja już nawet przed sobą nie ukrywam, że mi sie już nawet zwyczajnie nie chce spotykać z ludźmi, przestałam w tym widzieć atrakcję taką jak dawniej. Jak ktoś naciska na spotkanie tak że wiem że tym razem już nie moge się dłużej wykręcać to traktuje to spotkanie jako zło konieczne, stracony czas, stracony dzień, jestem zła, bo wolałabym sobie sama posiedzieć, zrobić coś w domu w spokoju, wyjść sama na zakupy albo poczytać coś, ale zmuszam się bo jednocześnie jakoś sie boje zrywać kolejne kontakty, boję się że dojdę do jakiejś nienormalności już skrajnej, już jeden kontakt tak zerwałam pod byle pretekstem, boje sie że to zmierza wszystko w złym kierunku u mnie. Ja sie zwyczajnie nudzę z tymi ludźmi. Tu na kafe jest inaczej bo jak nie mam ochoty gadać to wyłączam kompa i wychodzę a jak jestem z kimś to muszę 4 godziny z kimś nawijać i nie mam opcji w międzyczasie czegoś pożytecznego robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wierze ze autorka to dorosły człowiek, w dodatku poziom wypowiedzi to jakas patologia nie dorosla babka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14.43 brzmisz bardzo nudno,ale niestety wiekszosc ludzi jest takich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak stara babcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka tak szumie opowiada o wielkich nieszczesciach jakie rzekomo przeżyła czytam i czytam i jakoś nie widze tego WTF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No dla ciebie brzmię nudno, ale nie muszę być dla ciebie ciekawa bo ty jesteś mi obojętna, istotne że ja sama dla siebie nie czuję się nudna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×