Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ile w dzisiejszych czasach mozna sie decydowac czy sie chce byc z kims w zwiazku

Polecane posty

Gość gość

Tzn poznaje nowego faceta i ile mam czasu, zanim sie zorientuje czy go chce czy nie. Bo nie oszukujmy sie - facetom praktycznie wszystko jedno jaka wiec oczekuja, ze beda wielbieni od samego poczatku, a jak nie to spadaj i kolejna. I to sie tyczy tych ok 30stki, a nie tylko mlodziezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty i 24 sekundy :P głupie pytanie głupia odpowiedź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie jest glupie pytanie. po prostu przeraza mnie jak dzisiaj wszystko idzie masowo i szybko. nikt nie jest zainteresowany poznawaniem drugiej osoby tylko szybkim zaklepaniem, lozko i pomyslimy o zwiazku. kiedys tak nie bylo mam wrazenie.. panuje tez poglad, ze oooo nie dala mi szybko to znaczy ze jej sie nie podobam, olac. albo ooo nie kupil mi torby od chanel to poszukam innego. zle sformulowalam temat: po jakim czasie bez deklaracji byscie olali druga osobe pomimo tego ze ja lubicie. moze tak jest sensowniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to bardzo indywidualna kwestia, ja potrzebuję więcej czasu, bo lubię najpierw kogoś dobrze poznać by nie wpakować się w jakieś g. Jeśli spotykamy się często to czas się skraca bo mogę poznać go szybciej, ale jeśli widuję się z kimś kilka razy w miesiącu, to mija sporo czasu zanim wiem czy chcę czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja znałem kogoś lekko ponad 2 lata po pół roku coś już do tej osoby czułem po roku byłem pewny co czuję kolejny rok czekałem aż zmieni zdanie nie zmieniła, musiałem odejść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"kolejny rok czekałem aż zmieni zdanie nie zmieniła, musiałem odejść " czyli czekales az Cie pokocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"po prostu przeraza mnie jak dzisiaj wszystko idzie masowo i szybko. nikt nie jest zainteresowany poznawaniem drugiej osoby tylko szybkim zaklepaniem, lozko i pomyslimy o zwiazku. kiedys tak nie bylo mam wrazenie.. " x a wiesz, skąd to się wzięło? stąd, że ludzie szukają partnerów w necie..ta mi nie dała po dwóch randkach, to da mi inna...ileż to głupich tematów tu powstaje typu "po ilu randkach mam iśc do łóżka" a inne mądre odpisują "nie ma na co czekać, bo facet znudzi się i poszuka innej". w normalnym świecie ludzie poznają się w szkole, na studiach, w pracy. mają czas, by siebie nawzajem obserwować, poznać na neutralnym gruncie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś nie, wierzyłem, że to właśnie mnie kocha i czekałem, aż to sobie uświadomi, a tym samym odejdzie od ówczesnego partnera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aha i spotykales sie z innymi w miedzyczasie zeby sobie samotnosc "umilic"? w czasie kiedy na nia czekales.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś nie... jak bym mógł? poza Nią świata nie widziałem, a po jej ślubie od 6 lat jestem sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"w normalnym świecie ludzie poznają się w szkole, na studiach, w pracy. mają czas, by siebie nawzajem obserwować, poznać na neutralnym gruncie. " Tak, tylko ze w pewnym wieku tylko internet zostaje ;/ A jest jeszcze kwestia taka: jesli umawiam sie z kims z pracy na jakies spotkanie (nie wiem czy to nazwac randka), do kina czy cos. Czy juz od tej chwili "leci" czas? To glupio brzmi ale zeby ta osoba nie myslala "ok bylismy razem juz na paru spotkaniach, to chyba on/ona wie czy mnie chce czy nie". No bo samo obserwowanie w grupie to co innego niz umawianie sie z kims sam na sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja właśnie zaczynam chodzić na randki z internetu i jak na razie (ku mojemu zdziwieniu) poznani tam mężczyźni są fajni. Boję się jednak tego, że ja wciąż będę uznawała, że jesteśmy na etapie poznawania się, podczas gdy ktoś chciałby teraz, już i na zawsze albo będzie oczekiwał, że skoro nie mam 15 lat, to jestem kobietą znająca swoje potrzeby, a więc wskoczę mu do łóżka na trzeciej randce. A ja chcę człowieka poznawać stopniowo, co się tyczy też jego ciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Boję się jednak tego, że ja wciąż będę uznawała, że jesteśmy na etapie poznawania się, podczas gdy ktoś chciałby teraz, już i na zawsze albo będzie oczekiwał, że skoro nie mam 15 lat, to jestem kobietą znająca swoje potrzeby, a więc wskoczę mu do łóżka na trzeciej randce. A ja chcę człowieka poznawać stopniowo, co się tyczy też jego ciała. " O Boże mam to samo. Dlatego nie zdecydowalam sie na szukanie w necie. Bo nie chce doprowadzic do sytuacji, ze ja bede milo spedzac czas, a facet sie bedzie wewnetrznie wkurzal ze wszytsko idzie za wolno i mi zarzuci ze mu czas marnuje. Stresuje mnie to wszystko ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak długo planujecie poznawać tych facetów, lub, bazując na doświadczeniach z przeszłości, ile, jak sądzicie, może zająć Wam zaufanie i podjęcie decyzji - i jak będziecie się zachowywać do tej pory?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a mnie stresowała interesownosc takich kontaktow w znaczeniu - cos ala spotkania biznesowego typu ocena sytuacji, prezentacja konia na wybiegu, sprawdzenie stanu uzebienia i ewentualnych zyskow i strat dla mnie to za szybko i zbyt interesownie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyny, moim zdaniem to wszystko są dylematy "z d/u/p/y". i jak widzę, częśc z was martwi się na zaś. jak poznacie odpowiedniego faceta, to nie będziecie zastanawiać się "czy już czas", czy on się nie wkurza że za wolno i nie będziecie traktowały randki jako spotkania biznesowego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myślę, że jak na początku związku, albo jeszcze przed jego "sformalizowaniem" ktoś ma rozkminki jak opisałam powyżej to oznacza tyle, że czuje się z tą osobą niekomfortowo i nic dobrego z tego nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tyle, że pierwszych kilka spotkań (no, a na pewno to pierwsze hehe), to nie "początek związku". Moim zdaniem takie rozkminy są naturalne, zwłaszcza w czasie randek z netu, bo jak już wspomniano wyłowienie partnera z jakiegoś grona, które już znamy, to nieco inna sytuacja. Ktoś może się spodobać, może wydawać się fajnym człowiekiem, ale przecież nie da się być święcie przekonaną, o tym, że ma takie same oczekiwania jak my.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobra, to ja odpowiem, że 2 miesiące. Po 3 można iść do łóżka, po roku razem zamieszkać, a po kolejnym planować ślub.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj to przestańcie szukać w necie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale to nie dotyczy tylko szukania w necie, facet w realu tez nie bedzie chcial marnowac czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sieć ma tę przewagę, że chociaż przekazuje, że ktoś jest gotowy (a przynajmniej powinien być) kogoś poznać, a tak to nie wiadomo :P no, ale właściwie to nie wiemy czy autorka poznała kogoś w realu czy w necie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli ktoś ma rozkminki, to znaczy, że jego zachowania i oczekiwania i zachowania i oczekiwania drugiej osoby różnią się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale to nie dotyczy tylko szukania w necie, facet w realu tez nie bedzie chcial marnowac czasu x Dokładnie. Mi się wydaję, że ogół mężczyzn jest w tych sprawach szybciej pewny niż ogół kobiet. Nawet na tej kafeterii widziałam opinie, że w pewnym wieku, to nie mają już czasu na bujanie się po parku za rączkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ale to nie dotyczy tylko szukania w necie, facet w realu tez nie bedzie chcial marnowac czasu x matko, jeżeli dla faceta spotykanie się z tobą to potencjalnie zmarnowany czas, to po prostu olej takiego gościa. i w ogóle nie rozumiem, dlaczego stawiacie tu faceta w pozycji półboga, do którego to trzeba się w jakimkolwiek względzie dostosować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba każda zdroworozsądkowa osoba ma jakieś rozkminki :) choć jak wiadomo, wszystko jest najlepsze w optymalnych dawkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i w ogóle nie rozumiem, dlaczego stawiacie tu faceta w pozycji półboga, do którego to trzeba się w jakimkolwiek względzie dostosować. Ja juz tak mialam, spotykalismy sie, fakt czasu, i on mi zarzucal, ze on sie stara a ja sie nie moge zdeklarowac. Teraz mam taki stres, ze nawet mi sie nei chce gadac facetami. Z tamtym oczywiscie sie rozpadlo, bo jak mu powiedzialam ze go kocham, to i tak juz bylo jakby za pozno, nie cieszyl sie i w ogole, wszystko za pozno ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×