Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co czułyście na początku do waszego partnera?

Polecane posty

Gość gość

Pytam tylko o poważne związki, takie kilkuletnie. Co czułyście na początku, na etapie randkowania... a mianowicie czy były wielkie iskry, ogień, namiętność itd. czy bardziej tak,że trochę was do niego ciągnęło,ale bez wielkich fajerwerków, za to czułyście się dobrze w jego towarzystwie i czułyście,że wasze spotykanie się jest po prostu dobre?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw było tylko pożądanie. Z odrobiną fascynacji intelektualnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja miałam fajerwerki i namiętność, ale nie wiem, czy to dobrze, bo z takim samym hukiem, jak się zaczęło, się skończyło. do dziś nie chcę mieć z nim kontaktu, a minęło naprawdę wiele lat od zerwania... więc z namiętnością różnie bywa, bo się popada w straszne skrajności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak poznalam mojego meza to pamietam jak mowilam bliskiej kolezance ze w zyciu takiej osoby nie poznalam.fruwalam nad ziemia,adrenalina i szczescie.czlowiek chcial byc lepszym itd. motylki i uczucie ciepla,namietnosc ale przede wszystkim potrzeba tulenia.pamietam ze wieczorami po prostu siedzielismy po 1-2 wtuleni,nic nie trzeba bylo mowic.piekny okres:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po pierwszej rozmowie z nim zadzwoniłam do kolezanki pochwalić się jakie cudo znalazłam. Byłam zachwycona, chciałam go non-stop dotykać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×