Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość K

Grzech Fatmagül 8

Polecane posty

GRA :) Dziękuję ! Dobranocka była w poprzednim temacie, ale zaczęłam słuchać dopiero teraz. Jak zawsze wprawiłaś nas w miły nastrój przed snem :) Ostatnia po arabsku, to dla tych co późno chodzą spać ;) ;) ;) Poszukałam tłumaczenia francuskiej piosenki Joe Dassin - Et Si Tu N'existais Pas Kasiu dla Ciebie i Nas wszystkich dodam tłumaczenie w drugim wpisie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Joe Dassin - Et Si Tu N'existais Pas > A gdybyś nie istniała, powiedz mi, po cóż miałbym żyć? By włóczyć się po świecie bez Ciebie, bez nadziei i żalów? I gdybyś nie istniała, próbowałbym wymyślić miłość. Jak malarz, który pod swoimi palcami widzi rodzące się kolory dnia. I który nie może wyjść z zachwytu. > A gdybyś nie istniała, powiedz mi, dla kogo miałbym żyć? Dla nieznajomych uśpionych w mych ramionach, których nigdy bym nie pokochał? Więc gdybyś nie istniała, byłbym jedynie kolejnym punktem w tym zabieganym świecie. Czułbym się zagubiony, potrzebowałbym Ciebie. > A gdybyś nie istniała, powiedz mi, jak miałbym żyć? Mógłbym udawać, że jestem sobą, ale nie byłbym prawdziwy. Więc gdybyś nie istniała, myślę, że znalazłbym tajemnice i sens życia, po prostu by Cię stworzyć i by Ciebie oglądać. > A gdybyś nie istniała, powiedz mi, po cóż miałbym żyć? By włóczyć się po świecie bez Ciebie, bez nadziei i żalów? I gdybyś nie istniała, próbowałbym wymyślić miłość. Jak malarz, który pod swoimi palcami widzi rodzące się kolory dnia. I który nie może wyjść z zachwytu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Informacja dla Naszych Gości: To jest forum o serialu „Grzech Fatmagul”, Co w TVP leciał trochę temu chwil. A My tak bardzo go lubimy, Że na Kafeterii już długo tkwimy. Zżyliśmy się z bohaterami, I wymieniamy się wrażeniami. Serialu heros – Engin Akyurek, Piękny i mądry jest z niego Turek! ;) Jest i odważna Beren Saat, - pięknie hodują miłości kwiat! Jeśli chcesz zabrać głos – zapraszamy! I w skromnych progach pięknie WITAMY!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wracając do dzisiejszego głównego wątku dyskusji - słowa a czyny Fatmagul, to mam pewną teorię. Otóż - tak jak jest w serialu mowa o dwóch Kerimach, tak moim zdaniem można mówić o dwóch Fatmagul - tej, która szczerze kocha Kerima i tej, która cały czas odczuwa traumę, boi się mężczyzn (nie tylko Kerima) i dręczą ją koszmary. Fatmagul zakochana kocha i chce być kochana, ale do momentu, kiedy ta miłość nie zaczyna przekraczać bariery jej tolerancji na fizyczną bliskość z mężczyzną, na samodzielne z nim przebywanie i pokonywanie kolejnych stadiów fizycznej bliskości. Po przekroczeniu tej bardzo delikatnej granicy pojawia się ta zraniona Fatmagul i zaczyna się stres oraz uniki. W rozmowach z osobami innymi niż Kerim, Fatmagul odważnie i szczerze mówi o swoich uczuciach, mówi to co dyktuje jej serce. W realnym życiu już nie tak łatwo jej okazać, to co w sercu gra... M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani KO
M. ! Cyt. „...To dla mnie jak koło ratunkowe..“ Próbowałam sobie przypomnieć, jak u mnie było bez forum. Już nie pamiętam ;) > PS. Znów mnie wylogowało, a wcześniej nie chciało otworzyć strony po odświeżeniu! Przecież to nowy temat !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
KO! Ja niestety pamiętam aż za dobrze :/ Nie zauważyłem zakłóceń w działaniu GF8, ale ja się nie loguję od dawna... Ewolucja moich podpisów ;) : Michal78 - Michał - M. Przy takim regresie niedługo zostanie tylko kropka ;) M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
M! O Fatmagul. Słuszna teoria. Na terapii - Myślałam, że poradzę sobie ze swoimi lekami, przecież obok był Kerim. A później okazało się, że nie zna siebie do końca. Dopiero w konkretnej sytuacji widzi, jak wiele leków ją blokuje. Koszmar senny pokazał, że ona już akceptuje Kerima, zwraca się do niego o pomoc, jest gotowa na życie z nim, o tym świadczy suknia ślubna. Ale tak naprawdę koszmar trwa nadal. Dlatego już wcześniej chciała wracać lub mieć blisko siebie nawet Mukaddes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
KO! Tą teorię opieram trochę na swoich doświadczeniach. W 2013 r. mieliśmy poważny wypadek samochodowy. Zatrzymaliśmy się na światłach jako pierwsi, a za ok. 2 - 3 sekundy jak coś nie huknie, rąbnie i w ułamku sekundy znaleźliśmy się na środku skrzyżowania! Zorientowałem się, że przywalił w nas TIR cysterna... Po prostu chyba się zagapił i łup! Szczęśliwie nic wielkiego nam się nie stało (Mama miała stłuczoną rękę, Tata bardzo to psychicznie przeżył), a ja? Byłem wściekły, że niemal nowe, 4 letnie auto poszło do kasacji nie z naszej winy, wkurzało mnie załatwianie formalności, kupno nowego auta itp. Lecz nigdy chyba nie śnił mi się ten wypadek, nie miałem koszmarów, ALE! Ale przez kilkanaście miesięcy, gdy tylko widziałem w lusterku zbliżające się szybko auto, zwłaszcza TIR-a, to się po prostu bałem - czy on mnie widzi, czy wyhamuje... Zatem ja się nie dziwię reakcjom Fatmagul po TAKIM czymś, co ją spotkało. Reakcjom nawet wobec Kerima. To jest instynkt, czysta biologia. Trzeba czasu by to stłumić, a nierzadko nie udaje się to nigdy... Przepraszam za te wyznania, akurat tutaj one pasowały. M. PS. Inną kwestią jest to, że stres związany z tym wypadkiem prawdopodobnie ukradł mojemu drogiemu Tacie kilka lat życia. Mimo iż nie był winny - bardzo to przeżył :/ I tak się te stresy kumulowały, kumulowały...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
M! :( :O Niespodziewalam się tak szybko podzielasz się ze mną / z nami swoją tragiczną historią :( Chyba żadne słowa nie opiszą, jak mi strasznie przykro i Ci współczuję. Minęły dopiero 4 lata, czyli za mało by zaakceptować tak tragiczny w skutkach czyjś błąd, czy nieuwagę. Nie wiem, po prostu nie potrafię znaleść sensownych słów, a wiem, że spodziewasz się mojej odpowiedzi. Wiem, ile trzeba odwagi, żeby podzielić się swoim osobistym cierpieniem, a do tego przed kimś obcym. Czas tu na pewno jest ważny, ale przejście przez to, zależy też od charakteru. Jak się domyślam masz silny charakter i pozytywnie patrzysz w przyszłość, a to bardzo pomaga. Wsparcie kogoś bliskiego również pomaga, ale najtrudniej, jest być samemu i cierpieć w milczeniu, wierz mi. Gdyby nie problemy ze zdrowiem, jak pisałeś może byłoby Ci łatwiej, jakoś funkcjonować na codzień. Kolejny powód do zmartwień na pewno tego nie ułatwia. Wiesz, że życzę Ci jak najlepiej! Wierzę, że uda Ci się kiedyś bez żalu i strachu spojrzeć w przeszłość. Dołączam dużo zdrowia dla Ciebie i Twojej rodziny :) Paulina (Duygu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
KO - Duygu :-) Droga moja, bardzo Ci dziękuję za wsparcie! Jesteś bardzo empatyczną i przemiłą osobą! To zaszczyt moc z Tobą i z pozostałymi osobami korespondować! Ten opisany wypadek był bardzo przykrym przeżyciem, ale tak jak pisałem, szkód osobowych na szczęście nie spowodował. A Tata zmarł w listopadzie 2015 r, czyli 2 lata temu, a 2,5 roku po wypadku. To tylko moja teoria, że stres spowodowany wypadkiem wywołał (przyspieszył) u niego chorobę i śmierć. Ja jego odejście bardzo przeżyłem, bo do końca swoich dni był dla Rodziny, a zwłaszcza mnie ogromnym wsparciem i jego śmierć spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba... Niestety mój problem (zdrowotny) jest dużo starszy i poważniejszy niż ten wypadek. Innymi słowy - pisząc o problemach nie miałem na myśli tego wypadku. To, że się tak wyrażę - było tylko i na szczęście zdarzenie niosące problemy formalne i materialne... Może kiedyś odważę się napisać o tym ciężarze, który dźwigam od ćwierć wieku... A to, że samemu źle wiem aż za dobrze... A przyszłość - czarno to widzę :-\ Pozdrawiam Cię serdecznie! Trzeba do przodu iść, z uśmiechem na ustach! :-) To moje motto! Dobranoc! M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
M! Rozmawiać z Tobą, to również dla mnie zaszczyt! Zadziwiasz mnie, nie tylko poczuciem humoru, ale postawą wobec poważnego problemu ze zdrowiem. O ile inne trudności można pokonać, to w kwestii zdrowia, zdarza się, że jesteśmy bezsilni. Dlatego nie potrafię pogodzić się w jaki sposób przedstawiłeś mi swoją przyszłość! :O :( Tobie pewnie, tak samo jak i mi, łatwiej jest wkleić uśmiechniętą buźkę, niż mieć ją na twarzy. Bardzo się cieszę, że Cię poznałam :) Dziękuję Ci, że podzieliłeś się swoją smutną historią. Na inną, tę trudniejszą do opowiedzenia, też zaczekam. Pozdrawiam Cię! Dobranoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Kasia
Dzień dobry:) > KO :) Dziękuję za polski tekst ,,Et Si Tu N'existais Pas". > Michale dziś Cóż za piękne powitanie i zaproszenie :) > Wszystkim nam życzę przyjemnego i udanego piątku !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani KO
Dzień dobry! > Kasiu :) ;) Nie ma sprawy, akurat miałam chwilkę ;) To prawda, Michał pięknie nas przywitał i zaprosił w nowym temacie :) > No i niestety, ale nie ominie dziś nas 43 odc. Kolejnej Porcji Arcybanałów! ;) > Barnaby? :) Mam nadzieję, że to przyjemne sprawy zabrały nam Ciebie z forum :) :) > Uśmiechniętego, ciepłego, szalonego piątku! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzień dobry! :-) Miłego i pogodnego dnia życzę! KO - dziękuję! M. PS. Barnaby - podpisuję się pod tym, co dziś napisała KO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla Nas wszystkich, a specjalnie dla Michała :) > > > „Uśmiechnięte dania dnia! Dla wesołego Michała!” > Zamiast kawy Uśmiech ciekawy ;) :D ;) :D ;) :D A po śniadaniu pierwszym Uśmiech najlepszy! :P :) :P :) :P W obiadu porę, Wszystkich po trochę :) ;) :D :P Na deser zaś! Swój uśmiech wprowadź! .... Do kolacji wieczornej Poranny uśmiech wspomnij :D :D :D :D :D :D > Poleca KO SMACZNEGO !!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
M! ;) A propos ..... cyt. "Jesteś bardzo empatyczną i przemiłą osobą!" To wszystko znika, Gdy moja złość kończy się na krzykach (!!!!) :D :P ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiu! :D Weszłam na chwilę na GF7, żeby skopiować swoją zapowiedź przed streszczeniem. Masz rację, to tylko zmiana budki wartowniczej, ekipa nadal się trzyma :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barnaby
Dzień dobry w nowym temacie. Kasiu, dzięki. Przygniotła mnie rzeczywistość i nie mam czasu na oglądanie i siły na czekanie, aż laptop wystartuje i komentowanie. Od poniedziałku zaczynam drugą turę rehabilitacji muszę zdążyć z pewnymi obowiązkami do tego czasu. Odezwę się. Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Kasia
Barnaby:) Przesyłam Ci wirtualnie trochę mojej siły abyś mogła tę przygniatającą Cię rzeczywistość ogarnąć i spokojnie zajęła się tym co w tej chwilil ważniejsze.Życzę Ci wytrwałości i skutecznej, bezbolesnej rehabilitacji. Myślami i dobrymi życzeniami jestem przy Tobie! Zdrowiej nam ! Czekamy na Ciebie:) !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Barnaby - posyłam Ci pozytywne fluidy! Dobrze, że się odezwałaś! KO - poetKO! Dziękuję! :-) M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Barnaby, witaj! :) Spokojnie załatwiaj swoje sprawy, my poczekamy. Najważniejsze, że wiemy co z Tobą się działo. Powodzenia na rehabilitacji! :) Pozdrawiam Cię ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×