Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość9999

Portal randkowy: moje spostrzeżenia

Polecane posty

Gość Wanda

Zamiast portalu randkowego, polecam biuro matrymonialne. Moja przyjaciółka znalazła męża w Centrum Zapoznawczym Zolyty i są razem bardzo szczęśliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mirela
Dnia 11.09.2019 o 14:29, Gość Wanda napisał:

Zamiast portalu randkowego, polecam biuro matrymonialne. Moja przyjaciółka znalazła męża w Centrum Zapoznawczym Zolyty i są razem bardzo szczęśliwi.

Również polecam to biuro, sama znalazłam tam mojego partnera Jacka. Jesteśmy razem od roku i planujemy ślub, może w przyszłości pojawi się dziecko, ale mamy jeszcze na to czas. Moja sąsiadka też zapisała się do Zolyt i z tego co wiem jest na dobrej drodze, aby poznać partnera według swoich oczekiwań. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Greg

Ale wy głupie jesteście z ta pseudo reklama biura 😁 opisz jeszcze ze kolega twojego wybranka tez już kogoś poznał i są na super wakacjach 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

POrtale randkowe są tylko do wyciągania kasy bo tam żadnej kobiety ani faceta nie poznacie zresztą tam nikt nie odpisuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
Dnia 30.12.2017 o 22:36, Gość gość9999 napisał:

Ciekawe doświadczenie. Zapewne jednorazowe. Ale zawsze warto. Pomyślałem "a co mi tam". Powiem wszystkim Paniom, jak to wygląda z perspektywy ponad 30letniego faceta, który z obiektywnych przesłanek (proszę wierzyć) nie miał czasu na zbudowanie związku. Moje wnioski są takie - nigdy więcej oraz: 1) szkoda pieniędzy 2) po kilku (w zasadzie dwóch) tygodniach mogę stwierdzić, że kobiety/dziewczyny dzielą się tam na następujące grupy: - te, które są nieaktywne, tj. czekają aż ktoś napisze, nie wykazując przy tym żadnej inicjatywy z własnej strony. Co więcej - ten typ "księżniczek" - nawet jak przeczyta wysublimowaną wiadomość, to nie raczy niczego odpisać; kultura wymagałaby chociaż czegoś w stylu "dzięki, ale nie jesteś w moim typie" - brutalne, ale życiowe, - te, które co prawda odpiszą, ale trzeba "ciągnąć" w rozmowie, bez żadnej inicjatywy z ich strony, bierne w odpisywaniu, zero własnej inwencji... to na pewno nie spowoduje, że przyciągnięcie normalnego, zdrowego i dojrzałego faceta, najwyżej frustratów... - i trzecia grupa, w którą osobiście "celuję" i która jakoś mnie tam pociąga, ale bardzo ciekawa zarazem to tzw. "intelektualistki" o interesujących profilach. Do momentu kiedy nie rozpocznie się rozmowy (przynajmniej w moim przypadku tak było), oczywiście oczekując od takiej kobiety/dziewczyny jakiejś bazowej wiedzy, przewrotnego humoru etc... już po kilku wiadomościach średnio rozgarnięty facet (bez zadawania niegrzecznego pytania wprost) będzie wiedział, czemu w wieku ponad 30. taka kobieta jest sama - ma albo bardzo niskie poczucie własnej wartości albo żyje w zamkniętym świecie swoich fantazji i czeka... aż ktoś ją "odkryje" przed całym światem. To nawet trochę frustrujące, ale nie dla faceta, tylko poprzez oglądanie takich przypadków... i smutne. PS. Spodziewając się odpowiedzi od razu wyjaśniam - jestem normalnym facetem, po 30., aktywnym, dobrze wyglądam, w miarę rozgarniętym, a na ulicy czy w sklepie nie miałbym problemu z odbiorem kobiet. Jestem typem intelektualisty, a nie "macho". Mam swoje wady jak każdy, ale... no właśnie i tu jeszcze jeden wniosek, w zasadzie domykający wszystko: drogie Panie, jeśli ktoś zakłada profil na takich portalach, to powinien być przygotowany na zmianę swoich nawyków, przyzwyczajeń i chęć wyjścia poza schematy. Dotyczy to też oczywiście mężczyzn. Inaczej to nie ma sensu. Pozdrawiam

Od zarania dziejów to mężczyzna zdobywa kobietę, a nie na odwrót. Kobieta ma bywać, a nie zdobywać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
Dnia 30.12.2017 o 23:03, Gość gość napisał:

Faceci nie są święci.Moje spostrzeżenia w wielkim skrócie, bo aż żal o tym pisać. Szkoda czasu. 1.Erotoman gawędziarz 2.Oszust, szukający kochanki, bądź skoku w bok 3.Pan, który jednak nie chce się wiazać i woli popisać, jak w przedszkolu 4.Niezdecydowany, który ma problem ze spotkanie w świecie realnym 5. Cwierć inteligentny 6.Bez żadnych pasji 7.Mamisynek 8. Pan zaradny, który umawia sie na randki hurtem

Krótko i treściwie! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julita
Dnia 26.09.2019 o 11:47, Gość Greg napisał:

Ale wy głupie jesteście z ta pseudo reklama biura 😁 opisz jeszcze ze kolega twojego wybranka tez już kogoś poznał i są na super wakacjach 😂

No nie koniecznie, jest mnóstwo pozytywnych opinii w internecie i nie tylko na temat tego biura i ja również je potwierdzam, bo sama z niego korzystałam. Uważam, że pana komentarz jest nie na miejscu, skoro nie korzystał pan z tego biura. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotność jest mi pisana

Nigdy nie korzystałam z portali randkowych ale poznałam kilku facetów w necie. Podsumuję to tak: Pan X ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną (przyznał się, choć od początku czułam, że coś z nim nie tak), Pan Y o mentalności przedszkolaka (cytuję) "lubi pisać i bawić się emotikonami", Pan Z. jednak nie chce się wiązać i woli tylko popisać, zawiódł się w życiu i teraz "stawia na przyjaźń" (piszemy do dziś), Pan XX- ma problem ze spotkaniem w świecie realnym ( powołuje się na różne fobie- nie będę opisywała) ale reklamuje się jako "ideał kochanka"- w rzeczywistości jest maminsynkiem bez wykształcenia (nieskończona zawodówka) o duszy niespełnionego artysty- muzyka, Pan YYY umówiony i piszący z kilkoma kobietami na raz, który sam jeszcze nie wiem czego chce. Oto smutny bilans prawie 4 ostatnich lat. Do dziś jestem sama i pogodziłam się, że tak już zostanie 😛 Pozdrawiam wszystkich samotnych 🙂 .

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niby nie sama ale samotna
4 godziny temu, Gość samotność jest mi pisana napisał:

Nigdy nie korzystałam z portali randkowych ale poznałam kilku facetów w necie. Podsumuję to tak: Pan X ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną (przyznał się, choć od początku czułam, że coś z nim nie tak), Pan Y o mentalności przedszkolaka (cytuję) "lubi pisać i bawić się emotikonami", Pan Z. jednak nie chce się wiązać i woli tylko popisać, zawiódł się w życiu i teraz "stawia na przyjaźń" (piszemy do dziś), Pan XX- ma problem ze spotkaniem w świecie realnym ( powołuje się na różne fobie- nie będę opisywała) ale reklamuje się jako "ideał kochanka"- w rzeczywistości jest maminsynkiem bez wykształcenia (nieskończona zawodówka) o duszy niespełnionego artysty- muzyka, Pan YYY umówiony i piszący z kilkoma kobietami na raz, który sam jeszcze nie wiem czego chce. Oto smutny bilans prawie 4 ostatnich lat. Do dziś jestem sama i pogodziłam się, że tak już zostanie 😛 Pozdrawiam wszystkich samotnych 🙂 .

 

 

 

 

 

Czyli lata mijają a nic sie nie zmienia. Kilkanaście lat temu  wygladalo.podobnie. Ja  niby znalazlam.i związałam  sie z panem.jak sądziłam wymarzonym, ktory okazał sie wiecznym typem YYY.

Gdyby cofnąć czas szukala bym nie szukajac w realnym świecie wszelkie kursy hobbystyczne, fora tematyczne, wycieczki itp. Czyli bywalabym wszedzie gdzie sie da dla przyjemnosci z cicha nadzieja,.ze przy okazji kogos poznam.

Dzisiaj dla mnie juz za pozno ... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość Niby nie sama ale samotna napisał:

Czyli lata mijają a nic sie nie zmienia. Kilkanaście lat temu  wygladalo.podobnie. Ja  niby znalazlam.i związałam  sie z panem.jak sądziłam wymarzonym, ktory okazał sie wiecznym typem YYY.

Gdyby cofnąć czas szukala bym nie szukajac w realnym świecie wszelkie kursy hobbystyczne, fora tematyczne, wycieczki itp. Czyli bywalabym wszedzie gdzie sie da dla przyjemnosci z cicha nadzieja,.ze przy okazji kogos poznam.

Dzisiaj dla mnie juz za pozno ... 

 

Póki żyjemy nigdy nie jest za późno. Nigdy. Miłość nie pyta o wiek. A tak na marginesie w realu też nie jest tak łatwo kogoś poznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niby nie sama ale samotna
19 minut temu, Gość gość napisał:

Póki żyjemy nigdy nie jest za późno. Nigdy. Miłość nie pyta o wiek. A tak na marginesie w realu też nie jest tak łatwo kogoś poznać.

Niby tak, tylko, że z wiekiem czlowiek robi sie ciraz mniej otwarty i ufny wiec ta miłość mocno musiałaby zastukac 😉

Wiem, że w realnym swiecie nie tak łatwo, tym bardziej, ze od pewnego wieku wiekszosc facetow już w zwiazkach. Ale jak duzo bywasz w różnych miejscach to poznajesz roznych znajomych, bez oczekiwań czy rozczarowań, jest szansa na zwykle poznanie bez koloryzowania jak w mailach i wszystko moze sie wydarzyć.

Trzeba próbować, najwyzej zostaną nowe pasje, hobby czy fajne wspomnienia, może znajomi czy nawet przyjaciele. A po portalach tylko niesmak i rozczarowanie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość Niby nie sama ale samotna napisał:

Niby tak, tylko, że z wiekiem czlowiek robi sie ciraz mniej otwarty i ufny wiec ta miłość mocno musiałaby zastukac 😉

Wiem, że w realnym swiecie nie tak łatwo, tym bardziej, ze od pewnego wieku wiekszosc facetow już w zwiazkach. Ale jak duzo bywasz w różnych miejscach to poznajesz roznych znajomych, bez oczekiwań czy rozczarowań, jest szansa na zwykle poznanie bez koloryzowania jak w mailach i wszystko moze sie wydarzyć.

Trzeba próbować, najwyzej zostaną nowe pasje, hobby czy fajne wspomnienia, może znajomi czy nawet przyjaciele. A po portalach tylko niesmak i rozczarowanie.

 

Miłość może mocno zapukać także w necie😉. Po prostu trzeba jak najszybciej się spotkać i obie strony muszą wiedzieć czego tak naprawdę oczekują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 minuty temu, Gość gość napisał:

Miłość może mocno zapukać także w necie😉. Po prostu trzeba jak najszybciej się spotkać i obie strony muszą wiedzieć czego tak naprawdę oczekują.

Prawda. Koleżanka tak poznała, a było to na jakimś forum tematycznym, gdzie obydwoje przyciągnął temat. Koleżanka stopą z domu nie wyszła, z pracy prościutko do domu, czasem jakiś spacer, zakupy, ale ogólnie to nie szukała jakoś specjalnie, a na portalach randkowych nie była. Z nudów pisała na tamtym forum, a i z zaciekawienia tematem. Tak klikali i klikali, spotkali się i bum!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niby nie sama ale samotna
26 minut temu, Gość gość napisał:

Prawda. Koleżanka tak poznała, a było to na jakimś forum tematycznym, gdzie obydwoje przyciągnął temat. Koleżanka stopą z domu nie wyszła, z pracy prościutko do domu, czasem jakiś spacer, zakupy, ale ogólnie to nie szukała jakoś specjalnie, a na portalach randkowych nie była. Z nudów pisała na tamtym forum, a i z zaciekawienia tematem. Tak klikali i klikali, spotkali się i bum!

Ale to bylo forum tematyczne, ludzie tam trafiali z zupelnie innych pobudek i tak jak w normalnym swiecie rzecz damsko-meska dziala się w tle.

A portale randkowe przyciągają zupelnie inne osoby. Zgodze się, że trzeba dążyć do szybkiego spotkania w realu, mialam takich kilka i czesto trafialam na panów z miejsca gotowych na nastepny krok. W realnym swiecie dajemy sobie czas na poznanie i zwykle oswojenie, na forach tematycznych mamy przynajmniej punkt zaczepienia i jakoś tak sie przez to zblizamy. A tu jak na targu koni,.jestes wystarczajaco atrakcyjna, idziemy dalej. W tym.oczywiscie sa panowie, ktorzy szukaja tylko przygod seksualnych, ja na takiego trafiłam raz, typ co to panienka w kazdym porcie. Wiem, ze sa rowniez zonaci i w zwiazkach udajacy samotnikow ... A rownie smutni sa tacy tuz po rozstaniu, niby chca, pisza nawet tygodniami a w ostatniej chwili strach ich dopada i boja sie spotkać jakby to co najmniej slub mial byc.

Kiedy poznajesz czlowieka tak przy okazji, jak pisalam kursy, fora tematyczne itp, to poznajesz ogolnie i zanim cos zacznie sie dziać to cos o nim wiesz, no chyba, ze trafisz na klasycznego babiarza to masz szybki podryw 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zosia

Korzystałam z wielu portali randkowych, jednak moje doświadczenia nie są przyjemne. Trafiałam na samych nieodpowiednich facetów i na jakiś czas zrezygnowałam z poszukiwania miłości. Po jakimś czasie przeczytałam w internecie o biurze matrymonialnym, który ma wiele klientów z całej Polski i tak samo dużo pozytywnych opinii. Dlatego też postanowiłam skusić się i skorzystać z Zolyty, fajna babka prowadzi to biuro i właśnie z jej pomocą udało mi się poznać idealnego partnera. Z Mateuszem do dziś jesteśmy razem i planujemy wspólną przyszłość, oboje również polecamy to biuro, bo dzięki niemu jesteśmy razem.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×