Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość oaza_

Moje obserwacje KOMPULSY cd

Polecane posty

Gość Monika Monika

Hej

Jestem☺grupe zamknełyśmy bo baby non stop pisały,kilka do kilkunastu wiadomosci dziennie dostawałam(kłòciły się i zgłaszały do mnie i do dziewczyny ktora założyła grupę swoje ,,problemy,,wysyłały screeny rozmòw itd)tylko bym musiała siedziec na tel. i odpisywać,jeszcze zimą miałam na to czas ale nie teraz,i o to wielka afera...sprawa 2 jedna od drugiej kupiła syrop i sprzedajaca ociagala sie z wysyłką i jeszcze mnie w to wmieszały,a co mnie to obchodzi...masakra,dobra koniec tematu tej poj....ej grupy

Aga dzieki za dobre słowo na temacie Q o mnie...wiem,że to Ty pisałać☺Oaza nic teraz nie biore,mam jeszcze ten syrop z 3/4butli...w szpilach jeszcze nie latam bo nie mam okazji..może na święta☺U nas młyn,nie mam czasu totalnie😕

Szczescie nie wydurniaj sie,lecisz w dòł..bez jaj☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Monia,niestety (albo stety,bo to dowodzi,że masz jakiegoś nieujawnionego poplecznika,kogoś,kto w Ciebie wierzy i ma do Ciebie zaufanie),to nie ja napisałam o Tobie dobre słowo na wątku Q.Mimo całej sympatii i szacunku do Ciebie,nie mam po prostu w zwyczaju wypowiadać się w przypadku spraw,o których brak mi choćby bladego pojęcia.

Zorientowałam z wpisów,że chodzi prawdopodobnie o Ciebie i o jakąś grupę na facebooku,ale nawet nie potrafiłam zdefiniować w zarysie tego problemu.Byłam tylko biernym obserwatorem.

Myślę,że być może to ktoś,kto ma zwiazek z tą Waszą grupą facebookową.Ten Twój sojusznik/sojuszniczka.

Ale tylko się cieszyć.Widać są ludzie,którzy w Ciebie wierzą.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Szczęście!Dlaczego piszesz o sobie,że jesteś głupia?To..... głupie.😆

Masz ZABURZENIA ODŻYWIANIA.To jednostka chorobowa a nie głupota.

NIE JESTEŚ GŁUPIA. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

Szczescie a dzis jak? lepiej? 

Monia trzymaj sie jakos i olej to co pisza, szkoda nerwow.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika Monika

Hej hej

Aga byłam pewna że to Ty ale jeśli nie to już wiem kto:-)

Oaza wszystko oki nic sie nie dzieje,olewam to bo nic nie zrobiłam,i nie mam zamiaru sie tym przejmować...

Jak Wam dzisiaj minął dzień?noo ja dzisiaj to sobie pofolgowałam ho ho....czekolada,paczka kukułek,ciasto,żelki wpadły..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

u mnie poki co bez K co na weekend to spory sukces, ciiiiii bo jeszcze do konca dnia troche zostalo.... Ale biore sibu wiec moze mi pomogla? w kazdym badz razie raczej nie dziala, moze moze minimalnie, wkoncu do K nie doszlo...

Pisalam Wam ze trafilam z corka do nowego lek. chodzilo o AZS z ktorym juz nie radzilismy sobie Tak jak intuicyjnie czulam te problemy wynikaja z choroby tarczycy, no wckazdym badz razie ta lek. ma specyficzne podejscie do leczenia, wogole diagnozy itd itp no i reasumujac przekonala mnie do diety wg grup krwi Sporo myslalam, porywnywalam i dochodze do wn ze chyba cos w tym jest Kupilam juz ksiazke D'adamo autora tej diety, uzywana wiec nie koszty jakies i bede probowac jesc wg tej diety. Bedzie ciezko bo wszystko co teraz jem okazuje sie szkodliwe dla mnie. Ale zaczynam kojarzyc fakty i zaczyna wszystko sie zgadzac. Proste bedzie tylko to ze wszyscy mamy te sama grupe, wiec juz dzis obiad byl w miare zgodny z ta dieta. Mam na koncie 1200kcal w tym sporo miecha Zobacze jak to bedzie w praktyce bo wiadomo jak to ze mna... 

poki co ciesze sie, ze mam plan, ze mi sie chce, no ze po prostu zyje:) boszzz a tydz temu tylko lezalam.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

U mnie weekend tragiczny. Dzisiaj nie wiem jak bd ale odezwę się jak juz bd u mnie lepiej. 

Powodzenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

Szczescie kochana trzymaj sie jakos, ale widze mamy podobnie, jak nie idzie to nawet pisac sie nie chce...  U mnie weekend do przejscia, ale co z tego jak wczoraj K zaliczylam, cholera znowu!!! juz nawet mi o te wage nie chodzi, bo wiadomo bede odbijac - /no przynajmniej taki mam plan/ - ale po prostu to jest okropne, tak dolujace, nie moge na siebie patrzec, co innego objadac sie, co innego zaliczac K, zaczynam wnikac w przyczyne tego, bo to nie tylko z apetytu, glodu czy takiej prostej przyczyny - wlasnie wczoraj mialam taka sytuacje ze musialam cos zrobic a nie mialam wplywu na to, nie zalezalo to bezposrednio odemnie - wynik = K Taka byla moja reakcja wlasnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Kompuls najlepiej mieć codziennie. Można jeść jeść jeść... super sprawa. Po co sobie żałować tych pysznych słodkości. Ktoś to musi zjeść ! Czekoladki i cukierki ciasta itd są dla nas ! Trzeba je jeść !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

Szczescie i jak? mam nadzieje ze nie odzywasz sie tylko dlatego ze zamieszanie ze switami itd,
dostalas wogole @? mi sie juz tydz. spoznia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

Oaza ja juz po @ jakiś tydzień... ale nie jest u mnie dobrze. Wczoraj balkonów a wieczorem... nawet nie chce pisać o tym. To już trwa jakieś 2 tygodnie !!! Zaprzepascilam tyle pracy... 

Dzisiaj powiedziałam sobie STOP mam nadzieje ze wieczorem nie bd tak jak wczoraj. Boże żeby nie było... 

Musze się ogarnąć tylko jak jak zaraz są Święta ! Za trudne to wszystko dla mnie. 😞😞😞 a  było tak dobrze.... 

a jak u Ciebie ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

po poniedziałkowym K trzymam sie,  staram sie jesc malo no ćwiczenia na pewno mi pomagaja, dzis odwazylam sie wejsc na wage nawet, ja mam o tyle lepiej ze juz praktycznie tylko utzrymac wage, nie przytyc tylko, juz nie musze tak cisnac do odchudzania, wiec mi jest o tyle latwiej, ze po prostu moj wyglad nie doprowadza mnie do szalu, moze tez i dlatego tak sie pilnuje, ze nawet jak zalicze K, czy tez po prostu pojem za duzo to pozniej przez kilka dni odrabiam straty, bo nie chce stracic tego co juz osiagnelam, ale ciezko, ciezko, czasem nie potrafie i nie umiem powiedziec NIE, czasem wlasnie jakies takie sytuacje doprowadzają mnie do K, a to znowu wpadma w jakies zalamania, depresje czy jak to zwal i wtedy juz zupelnie inny tok myslenia. Niech mi sie juz wyklaruje sytuacja z corka - bo biegamy po specjalistach /nasiliła sie jej choroba z tarczyca/, teraz skupiam sie tylko na niej, jak to ogarne to wezme sie za siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

Oaza trzymam kciuki za Twoja córkę no i za Ciebie, no masz rację, Ty sobie juz zapracowalas, teraz musisz pilnować by te kg nie wróciły a jest to trudne... no mnie to teraz nie wiem ile zostało do celu czyli 54 kg... nie ważę się bo się po prostu boje. 

Nawet chyba tego 1 maja nie bd stawać na wagę. Zalamie się i nic z tego nie bd wole jakiś czas odczekać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

masz racje, moze byc roznie, nie daj ze bedzie wiecej niz oczekujesz i juz zalamka gotowa... hmmm skad ja to znam i podejscie: skoro zle to jest mi wszystko jedno... ja tak b czesto wlasnie reaguje i wtedy zajadam to zalamanie wlasnie. Ja mam nadzieje ze w Świeta dam rade, mam sibu i licze ze odejmie mi apetyt, widzisz Ty probujesz sama, a ja mimo wszystko szukam wspomagaczy, - niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

Szczescie mam nadzieje ze u Ciebie lepiej jak u mnie...
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

Oaza a ja miałam nadzieję że to Ty się trzymasz... u mnie jest źle. Tzn było źle. Dzisiaj musze to przerwać 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

niestety nie, w piatek zalapalam juz dola, wiadomo efektem jedzenie i poki co, to u mnie nie zanosi sie na lepiej:(, zero checi na cos, nawet nic nie zakladam, bo wiem ze i tak sie nie uda. Staram sie nawet nie myslec bo tylko pogarszam tym sprawe, no ale i tak mysle (wiadomo nie da sie inaczej) no i doszlam do wniosku ze chyba nigdy nie bedzie normalnie... Oby jutro jutro u mnie bylo lepiej, bo nawet nic pozytywnego nei potrafie i nie moge Ci napisac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

Wczoraj zmusiłam się do ćwiczeń. Jedzenie w miarę ok. Tzn w stosunku do tego co ostatnio jadłam to super. Jednak podejście dalej podobne- nie mam siły na to wszystko... znowu stało się to co zwykle, już waga pokazała 59 kg a ja sobie zrobiłam dzień dziecka i to taki konkretny bo to trwało ponad 2 tygodnie jak miałam gdzieś to jak wcześniej się starałam. Dlaczego ja to sobie robie... masakra. 

Oaza a Ty jak tam ??? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

a identycznie do Ciebie, ja nie wiem co jest? czemu sie pozbierac nie mozemy? wczoraj tez cwiczylam 2 godz. ale z jedzeniem az tak bardzo nie pilnowałam sie, dzis rano masakra - zazwyczaj nic nie jem, a dzis 2 kromki, czekolada, slonecznik - jakbym byla w domu to kompuls zaliczony jak nic, dobrze ze wyszlam, nic do jedzenia nie wzielam i licze ze jak wroce wieczorem to nie polegne... tak po cichu na to licze... bo co bedzie, to sie okaze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

Tak bardzo nie chcemy mieć K ze paradoksalnie do niego doprowadzamy. Myślę że gdybym dala rade w Święta to prędzej czy później odbilabym to kompulsem. Juz chyba zawsze tak bd. Byle nie codziennie. Raz na jakiś czas chociaż tak żeby było... mam nadzieje, tak samo jak Ty cicha nadzieje, ze nie dam się znowu omamic żarciu dzisiaj... 

Trzymaj się kochana, żeby ten dzień był u nas udany... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

u mnie nie byl udany, ale to juz bylo wiecej jak pewne od samego rana...
dzis postanowilam ogarnac sie, nawet na sile!, nie wiem jak to zrobie?, bo checi i zapalu na to wcale nie mam, tak mysle ze za duzo emocji w ostatnim czasie i wszystko przez to, ale nie, nie bede wiecznie zganiac to na to, to na tamto, bo nawet gdyby wszystko inaczej bylo to i tak suma sumarum wyszlo by na to, co jest teraz, moj nastroj, samopoczucie itd itd wszystko uzależnione jest od jedzenia: ile, co i jak jem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

Oaza ja juz wczoraj kolacje zjadłam po 18, później juz nic, chociaż ciągnęło mnie okropnie. Ćwiczę od wtorku. Dzisiaj tez jestem juz po treningu. Musze wytrwać jest tak pięknie. Niedługo taka pogoda to bd norma a ja jak zwykle w spodniach bd łazić. Dlatego jest to dla mnie ostatni dzwonek. Czuje ze przytyłam ale nie chce wiedzieć ile. Mam tyle ładnych ubrań które chciałabym założyć bez kompleksów... 

Oaza, jak wystartujemy to już duży sukces. Kochana Ty masz utrzymać wagę czy tam troszkę schudnąć po tych K. Ja niestety mam trochę do zrzucenia. Pewnie łatwiej by mi było gdybym wiedziała ile ważę ale boję się po prostu wejść na wagę. Każdy kg mniej na wadze bd dla mnie bardziej motywujący... dlatego postanowiłam ze jak zauważe różnice w ubraniach to się zwaze. 

Powodzenia Oaza i dawaj znać jak u Ciebie ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

Szczescie co u Ciebie?
u mnie dalej to samo: co jest lepiej, to kolejnego dnia juz niekoniecznie... na wage to i ja nie wchodzę, nie ma opcji, tez nie bede sie tym stresowac bo efektem bedzie jeszcze gorzej, mam zamiar ten tydzien zaliczyc do udanych, ale nie jestem pewna czy mi sie uda:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

Szczescie co u Ciebie?
u mnie dalej to samo: co jest lepiej, to kolejnego dnia juz niekoniecznie... na wage to i ja nie wchodzę, nie ma opcji, tez nie bede sie tym stresowac bo efektem bedzie jeszcze gorzej, mam zamiar ten tydzien zaliczyc do udanych, ale nie jestem pewna czy mi sie uda:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

a masz jakies plany majowe? ja w sumie nigdzie sie nie wybieram, no i nawet moze lepiej ze nie bedzie jakos rewelacyjnie pogodowo, nie nadaje sie na wyjscia ze znajomymi ani nic w tym stylu... bede siedziec w domu, ech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczescie93

Hej Oaza 

Nie mam planów na majówkę zresztą mam tak prace ze nie było jak nic zaplanować... 

Z jedzeniem i ćwiczeniami ok, nie cały tydzień ale się staram... 

Dobija mnie jednak moja sytuacja prywatna. Czasem wydaje mi się ze nie dam juz rady. Wiadomo jak takie myślenie wpływa na osoby w naszej sytuacji. Dlatego się boje. Nie dość ze sama nie wiem czego mogę się spodziewać po swoim organizmie to na dodatek w relacji z inną osobą jest tak samo. Jestem na jakiejś tykajacej bombie... 

Chce mi się płakać. Jestem bezsilna. Pewnie prędzej czy później przyprawę to K mimo że teraz jakoś daje rade. 

Mam nadzieje ze Ty sobie radzisz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

nie, totatnie nie radze sobie ani z jedzeniem ani z relacjami:(, w domu juz nawet nie chce mi sie z nikim rozmawiac, a jak juz zaczynam to jest to tylko klotnia, zreszta z pozostalymi osobami b podobnie Wlasnie poodmawialam wszelkie spotkania i pomysly na wyjscia w te wolne dni, nie mam sil, ochoty, checi itd na wyjscia, ubieranie sie, pokazywanie itd itd:(         koszmar --- i tak jest zawsze tj. wtedy kiedy po prostu jem.

Jutro wezme sibu moze to cos da, boje sie bo zwykla dawka nie dziala na mnie, wieksza troche mnie przeraza, no ale po tym przynajmniej czuje sie troche lepiej.

Szczescie nie wiem co my mamy zrobic? co tu wymyslec zeby nam sie chcialo, zeby bylo lepiej... Wymysl cos!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika Monika

Hej dziewczyny tak na chwile wpadłam zobaczyć co u Was a tu takie humorki..co jest co z Wami?kurde wiosna ptaszki śpiewają,kwiaty,drzewa kwitną co jest?u mnie standard latam od rana do nocy,padam ze zmęczenia ale ciesze sie każdym dniem...jedzeniowo dobrze,chociaż też kilka dni żyłam na czekoladzie,no coż...już się tak tym nie przejmuje,nie zadręczam..na wadze nadal poniżej 80 i sie ciesze....dziewczyny trzymajcie sie,pozytywne nastawienie to podstawa..na majòwkę nie macie planòw no co z Wami????u mnie grill na 18osób...będę jadła kiełbasę i piła piwo....karmi☺buzioleee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oaza

jak ja Ci Monia zazdroszcze takiego podejscia... piwko, kielbaski, radosc... czemu nie moge sie cieszyc tak jak Ty - olac swoj wyglad, olac jedzenie - wkoncu i tak pewnie na objadaniu sie skonczy, no dlaczego nie moge?!
Szczescie ja tez pracuje wiec tylko 1 i 3 wolny, ale moglabym spokojnie zaplanowac to czy tamto, tylko po co... czuje sie zle sama ze soba, doszlam do wniosku ze i inni tez maja juz dosyc mnie, moich humorów, a nawet zlosliwosci - bo taka ostanio wlasnie jestem...
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×