Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Pseudonim

DeKretka1

Polecane posty

 

Nora, gdzie się wybierasz na wakacje? Czy jest to twoje forum prywatne, żebyś zabraniała i narzucała kto co ma pisać?Widzę, że dalej nie czytasz ze zrozumieniem. Nie będę z tobą dyskutować o maseczkach i szminkach. O tym możesz podyskutować z Kretką. Tacy ludzie jak ty mało mnie interesują, bo mają tylko czubek swojego nosa na uwadze. Acha, to rodzinie trzeba pomagać, nie mają 10 domów? Masz w ogóle jakąś empatię do tych, którzy mają tylko jeden dom, mieszkanie, pokój? Czy to nieudacznicy życiowi? Bo to zazwyczaj ci pomagają najwięcej, dlatego pewnie tego majątku tak wiele nie mają. Jakie żale? Proszę dyskutuj sobie z kim innym. 

Wakacje w miejscu, które zapowiada się b.obiecująco. To będzie czas na odpoczynek, bo akurat nam pracy nie ubyło, mojej połówce wręcz odwornie, ale to nie jest akurat powód do narzekań, uważam wręcz przeciwnie. No właśnie czytam ze zrozumieniem, tylko Ty jesteś tak nakręcona negatywnie na Kretkę, że nawet nie dostrzegasz jakie w tych swoich niby ogólnikowych tekstach, przenosisz negatywne emocje względem Kretki. To się po prostu czuje. Nie wiem po czym wnosisz, że widzę wyłącznie czubek własnego nosa🤔 Oczywiście że rodzinie trzeba pomagać, dla mnie to priorytet. Nie rozumiem czemu pomoc według Ciebie odnosi się wyłącznie do pomocy materialnej? Co Tobie ciągle te pieniądze i majątki w głowie? 🤔 Pomoc może być też fizyczna, duchowa... Rodzina to nie roboty wykonujące jedynie swoją pracę, ale to ludzie nierzadko z chorobami, uczuciami, którym także należy poświęcić swój czas. To zaś, że nie odczuwam jak Ty zdziwienia, czy wręcz zażenowania, że ktoś gromadzi majątek, nie oznacza, że nie szanuję ludzi którym akurat w życiu się nie powiodło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Rodzinie to niejako się jest zobligowanym pomagać, sztuka też to innym zrobić. Najwyraźniej nie wiesz co to jest. 

Nie będę konkurować z Wyspą na Florydzie vel Matką Teresą, bo pewnie przegram w przedbiegach 😄 Cieszę się jednak, że masz się czym szczycić. Jakieś pojedyńcze zasługi na przestrzeni swojego życia, to i ja mogę sobie przypisać, ale działalności charytatywnej w przeciwieństwie do Ciebie na stałe nie prowadzę, może z uwagi na brak prywatnego czasu. Także pozwól, że jako osoba otoczona bliskimi, będę skupiać się bardziej na nich, co w sumie w takim wypadku dość logiczne i nie czyni to ze mnie kogoś bez serca, jak starasz się to tu przedstawić.

Nawiązując do Kretki, w końcu jesteśmy na jej wątku, więc nie ma co skupiac się tylko na sobie 🙂To uważam że jest nieidealną (ale kto jest) ale dobrą żoną, matką, córką. Zawsze podkreśla w filmach że dziękuje mamie za pomoc, chwali męża. A jest za co, facet naprawdę "złota rączka", wiele kobiet może jej pozazdrościć, podobnie jak dzieci. Wiktoria całkiem ładnie mówi po polsku, wiadomo że na codzień nie czuje takiej potrzeby, uaktywniła się przy babci, ale i tak nieźle jej idzie. Caspra niedługo ciężko będzie dogonić. Oreo mocno pasuje klimat górski, widać że jest ożywiona. Kretka pracowita, bardzo dba o teren wokół domu. Sama mam sporą działkę i wiem jakiego nakładu sił (i chęci) to wymaga. Samo miejsce przepiękne, widok gór niesamowicie koi! Jednym słowem sielanka i to trzeba (jak to mówi Kretka) mocno docenić, mimo obecnych, ciężkich czasów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nora, nie będę się odnosić do tego co napisałaś, bo i tak nie przejdzie. Każdy robi w życiu co uważa za stosowne. 

Natomiast Kretka naprawdę uważa, że musi powiadomić „nowych” widzów, że ma dwa domy w NC i dom na Florydzie na początku co któregoś tam filmu? Z kim konkuruje? Komu chce wyższość pokazać? Tak ja ją odbieram. No i tak, wielu youtuberom wydaje się, że wszyscy im zazdroszczą, zresztą ich fanom też. Dlaczego miałabym jej zazdrościć męża lub dzieci? W życiu chyba trzeba się nauczyć, że nie wszystkim takimi rzeczami zaimponujesz, że nie wszystkim będzie się podobało to co Tobie. Fajnie, że obydwoje z mężem pracujecie, skupiaj się tylko na bliskich jak chcesz. Ja natomiast w tej całej sytuacji dziękuję komuś na górze,  że mieszkam w kraju (mimo, że robi się przerażająco), gdzie ludzie pomagają sobie wzajemnie, nawet nie będąc rodziną. Łatwiej przez to wszystko przejść. Kupiłaś od Kretki maseczki, drogie jak c.h.o.l.e.r.a, bo na czymś takim trzeba było na rodakach zarobić? Może Ty nie masz porównania tego co pokazuje i sobą reprezentuje, ale ja mam, stąd brak uwielbienia dla niej. BTW nikt mi za maseczki pieniędzy nie wziął, chociaż spędził nad nimi czas, a chciałam zapłacić. Można się dorabiać, ale na wszystko jest właściwy czas. Natomiast jej mamę bardzo polubiłam, bo wydaje mi się osobą bardzo miłą i skromną a nie pyszną jak jej córka. Nikt nie wymaga od niej żeby była idealna, ale pyszna też nie musi być. Ale to jest moja subiektywna opinia. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A propos babci... to Ona nauczyła Casperka chodzić, pewnie buty kazała ubrać lol. To Ona Viktorię bardzo ale to bardzo podszkoliła w języku polskim i pomogła w jej wychowaniu, bo dziewczynka zdecydowanie mniej krzyczy, także babci pomoc bezcenna i Kretka ma jej za co być wdzięczna. Krecia, to bardzo lubi błyszczeć na youtubie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nora, nie będę się odnosić do tego co napisałaś, bo i tak nie przejdzie. Każdy robi w życiu co uważa za stosowne. 

Natomiast Kretka naprawdę uważa, że musi powiadomić „nowych” widzów, że ma dwa domy w NC i dom na Florydzie na początku co któregoś tam filmu? Z kim konkuruje? Komu chce wyższość pokazać? Tak ja ją odbieram. No i tak, wielu youtuberom wydaje się, że wszyscy im zazdroszczą, zresztą ich fanom też. Dlaczego miałabym jej zazdrościć męża lub dzieci? W życiu chyba trzeba się nauczyć, że nie wszystkim takimi rzeczami zaimponujesz, że nie wszystkim będzie się podobało to co Tobie. Fajnie, że obydwoje z mężem pracujecie, skupiaj się tylko na bliskich jak chcesz. Ja natomiast w tej całej sytuacji dziękuję komuś na górze,  że mieszkam w kraju (mimo, że robi się przerażająco), gdzie ludzie pomagają sobie wzajemnie, nawet nie będąc rodziną. Łatwiej przez to wszystko przejść. Kupiłaś od Kretki maseczki, drogie jak c.h.o.l.e.r.a, bo na czymś takim trzeba było na rodakach zarobić? Może Ty nie masz porównania tego co pokazuje i sobą reprezentuje, ale ja mam, stąd brak uwielbienia dla niej. BTW nikt mi za maseczki pieniędzy nie wziął, chociaż spędził nad nimi czas, a chciałam zapłacić. Można się dorabiać, ale na wszystko jest właściwy czas. Natomiast jej mamę bardzo polubiłam, bo wydaje mi się osobą bardzo miłą i skromną a nie pyszną jak jej córka. Nikt nie wymaga od niej żeby była idealna, ale pyszna też nie musi być. Ale to jest moja subiektywna opinia. 

 

Nic nie musi "przechodzić", bo nie występujemy w roli nauczyciel - uczeń 😄

Jeśli Kretka uważa, że musi powiadamiać swoich widzów że ma kilka domów, to niech tak robi, nikogo tym nie krzywdzi. Nie mam żadnych kompleksów związanych z pieniędzmi (choć na nich nie śpię) żeby mi to przeszkadzało u niej, czy u kogolwiek innego. Tu nie chodzi o to czy ktoś posiada męża i dzieci, chyba odbierasz to zbyt personalnie, chodzi o to, że jeśli czujesz się w obowiązku komuś pomóc, to zawsze zaczynasz od tych, którzy są ci najbliźsi. Zatem jak pisałaś - Ty dziękujesz komuś na górze, że masz wsparcie w znajomych, a ja że mam w rodzinie. Gdybym jej nie miała, to dziękowałabym innym. Maseczki są banalne do uszycia, więc nie czułam konieczności by zbędnie wydawać na nie pieniądze, a jeśli Kretka takie uszyła/zrobiła i chciała na nich zarobić - jej sprawa, nikogo nie zmuszała chyba do ich zakupu? Jak ktoś chciał - kupił, proste. To tak jak z kupnem torebki za 50tys. Można kupić sobie za 100zł i zmieścić w niej to co w tamtej, ale jeśli ktoś ma ochotę wydać 50tys. to jaki Twój problem?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

A propos babci... to Ona nauczyła Casperka chodzić, pewnie buty kazała ubrać lol. To Ona Viktorię bardzo ale to bardzo podszkoliła w języku polskim i pomogła w jej wychowaniu, bo dziewczynka zdecydowanie mniej krzyczy, także babci pomoc bezcenna i Kretka ma jej za co być wdzięczna. Krecia, to bardzo lubi błyszczeć na youtubie. 

 

Edytowano przez CosmicLips

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nic nie musi "przechodzić", bo nikt tu nie występujew roli nauczyciel - uczeń 😄

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nic nie musi "przechodzić", bo nikt tu nie występuje w roli nauczyciel - uczeń 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nic nie musi "przechodzić", bo nie występujemy w roli nauczyciel - uczeń 😄

Jeśli Kretka uważa, że musi powiadamiać swoich widzów że ma kilka domów, to niech tak robi, nikogo tym nie krzywdzi. Nie mam żadnych kompleksów związanych z pieniędzmi (choć na nich nie śpię) żeby mi to przeszkadzało u niej, czy u kogolwiek innego. Tu nie chodzi o to czy ktoś posiada męża i dzieci, chyba odbierasz to zbyt personalnie, chodzi o to, że jeśli czujesz się w obowiązku komuś pomóc, to zawsze zaczynasz od tych, którzy są ci najbliźsi. Zatem jak pisałaś - Ty dziękujesz komuś na górze, że masz wsparcie w znajomych, a ja że mam w rodzinie. Gdybym jej nie miała, to dziękowałabym innym. Maseczki są banalne do uszycia, więc nie czułam konieczności by zbędnie wydawać na nie pieniądze, a jeśli Kretka takie uszyła/zrobiła i chciała na nich zarobić - jej sprawa, nikogo nie zmuszała chyba do ich zakupu? Jak ktoś chciał - kupił, proste. To tak jak z kupnem torebki za 50tys. Można kupić sobie za 100zł i zmieścić w niej to co w tamtej, ale jeśli ktoś ma ochotę wydać 50tys. to jaki Twój problem?

 

Mam na myśli, że kafe nie przepuszcza niektórych wpisów, nie rolę nauczyciel-uczeń. Odpowiedziałam i zatrzymali, więc nie będę drugi raz tego robić. Kretka a raczej Marek maseczki miał i potem sprzedali po dużo większej cenie niż je nabyli, nie uszyła ich. Tu gdzie mieszkam ludzie robią, lub  oddają kupne za darmo, nie zarabiając na nich krocie. Trochę można ale jaka duża musi być marża w dobie kryzysu? Z tym to ja się już nie zgadzam (znowu, moja opinia). Ludzie wtedy te maseczki kupowali w desperacji, teraz już może są dostępne dla każdego. Nie porównywałabym torebki do maseczki. Jak Cię stać, to kupuj i za 200 tyś. Obciach dla mnie jest wtedy, jak ciągle mówisz ile cię to kosztowało lub dajesz wszystkim do zrozumienia, że jesteś lepsza bo cię na to stać a ich nie. Bo to dla mnie pycha. Ale może to jest właśnie domena youtuba, żeby wszystko pokazywać. Ja nie czuję obowiązku komuś pomagać, po prostu w moim środowisku pomagamy sobie nawzajem bo chcemy, rodzina czy nie. (Mam szczęście?! trafić na takich ludzi?!). No, ale przyznam się, że nie nadaję się do handlu i zarabiania na ludziach, bo raczej oddam za darmo niż sprzedam coś z zyskiem. Może się mylę (dopuszczam to do siebie, ha, ha), ale wydaje mi się, że social media wydobywają z człowieka nieciekawe cechy, bo wydaje mu się, że musi konkurować z „całym światem” go oglądającym czy innymi youtuberkami. Każdy z nas odbiera kogoś lub coś inaczej. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich odczuć, a Kretka rzeczywiście może sobie robić co chce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Mam na myśli, że kafe nie przepuszcza niektórych wpisów, nie rolę nauczyciel-uczeń. Odpowiedziałam i zatrzymali, więc nie będę drugi raz tego robić. Kretka a raczej Marek maseczki miał i potem sprzedali po dużo większej cenie niż je nabyli, nie uszyła ich. Tu gdzie mieszkam ludzie robią, lub  oddają kupne za darmo, nie zarabiając na nich krocie. Trochę można ale jaka duża musi być marża w dobie kryzysu? Z tym to ja się już nie zgadzam (znowu, moja opinia). Ludzie wtedy te maseczki kupowali w desperacji, teraz już może są dostępne dla każdego. Nie porównywałabym torebki do maseczki. Jak Cię stać, to kupuj i za 200 tyś. Obciach dla mnie jest wtedy, jak ciągle mówisz ile cię to kosztowało lub dajesz wszystkim do zrozumienia, że jesteś lepsza bo cię na to stać a ich nie. Bo to dla mnie pycha. Ale może to jest właśnie domena youtuba, żeby wszystko pokazywać. Ja nie czuję obowiązku komuś pomagać, po prostu w moim środowisku pomagamy sobie nawzajem bo chcemy, rodzina czy nie. (Mam szczęście?! trafić na takich ludzi?!). No, ale przyznam się, że nie nadaję się do handlu i zarabiania na ludziach, bo raczej oddam za darmo niż sprzedam coś z zyskiem. Może się mylę (dopuszczam to do siebie, ha, ha), ale wydaje mi się, że social media wydobywają z człowieka nieciekawe cechy, bo wydaje mu się, że musi konkurować z „całym światem” go oglądającym czy innymi youtuberkami. Każdy z nas odbiera kogoś lub coś inaczej. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich odczuć, a Kretka rzeczywiście może sobie robić co chce. 

Owszem, nie przepuszcza, mnie też się to nie raz zdarzyło, ale żadna strata, w końcu jakichś rewelacji nie wypisujemy żeby było ich tak żal. A to, że zgadzać sie nie zawsze musimy, to normalne. Nie wiem nic o maseczkach Kretki, jasne że nie musieli sprzedawać i to z zyskiem, ale może to ich sposób na dorobianie się. Ja tego nie neguję, bo mi zdarzyło się parę razy kupić trochę rzeczy taniej, a sprzedać drożej. Nie traktuję tego jako oszustwo. Nikogo do niczego nie zmuszałam. Żeby nie było - oddaję też trochę  rzeczy za darmo, ale nie mogę być instytucją charytatywną, bo nie jestem sama.  A co do kryzysu w obecniej sytuacji i desperacji ludzi? Rozumiem jakbyś pisała o respiratorach, ale to tylko maseczki. Wystaczy szmatka, dwie gumki czy dwa sznureczki i gotowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A propos babci... to Ona nauczyła Casperka chodzić, pewnie buty kazała ubrać lol. To Ona Viktorię bardzo ale to bardzo podszkoliła w języku polskim i pomogła w jej wychowaniu, bo dziewczynka zdecydowanie mniej krzyczy, także babci pomoc bezcenna i Kretka ma jej za co być wdzięczna. Krecia, to bardzo lubi błyszczeć na youtubie. 

Być może uczyła Casperka chodzić przez telefon, bo na filmikach chodził już wtedy, kiedy babci nie było jeszcze na Florydzie. A to, że z biegiem czasu umiejętności nabierają tempa i doskonalą się, to rzecz naturalna. Wiktoria mówi więcej w j. polskim, bo jest świadoma, że babcia znacznie łatwiej tak ją zrozumie. A pomoc babci zawsze i we wszystkim jest bezcenna i to się nigdy nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie widziałam Caspra samego chodzącego na filmikach youtubowych (dopóki babcia nie przyjechała), może na insta story. Fakt jest faktem, że babcia jest bardzo pomocna w uczeniu tych dzieci, bo rodzice stale zajęci jakimiś remontami, ha, ha. Ciekawe jak teraz będzie z turystyką. Osobiście, aczkolwiek staram się normalnie żyć w tym nienormalnym czasie, to urlop jest ostatnią rzeczą jaką teraz mam na myśli.

No właśnie to te maseczki nie trzeba było sprzedawać za dużo drożej, wystraszonym ludziom. Zauważ, że wszyscy ci youtuberzy otwierają sklepy internetowe z niebotycznymi cenami za towary. Rozumiem zarabiać, no ale bez przesady i to za rzeczy wątpliwej jakości. No, ale rzeczywiście jak ktoś chce to niech kupuje rzeczy z logiem youtubera, ha, ha. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja nie widziałam Caspra samego chodzącego na filmikach youtubowych (dopóki babcia nie przyjechała), może na insta story. Fakt jest faktem, że babcia jest bardzo pomocna w uczeniu tych dzieci, bo rodzice stale zajęci jakimiś remontami, ha, ha. Ciekawe jak teraz będzie z turystyką. Osobiście, aczkolwiek staram się normalnie żyć w tym nienormalnym czasie, to urlop jest ostatnią rzeczą jaką teraz mam na myśli.

No właśnie to te maseczki nie trzeba było sprzedawać za dużo drożej, wystraszonym ludziom. Zauważ, że wszyscy ci youtuberzy otwierają sklepy internetowe z niebotycznymi cenami za towary. Rozumiem zarabiać, no ale bez przesady i to za rzeczy wątpliwej jakości. No, ale rzeczywiście jak ktoś chce to niech kupuje rzeczy z logiem youtubera, ha, ha. 

Tak to już w życiu jest, że rodzice jako młodzi ludzie mają na głowie dosłownie wszystko i często brakuje czasu na odpoczynek, a przy dwójce dzieci to prawie niemożliwe. Wiadomo, że babcia nie będzie zajmowała się remontami, czy innymi ciężkimi pracami fizycznymi. Dla niej przyjemnością jest zajmowanie się wnukami i odciążenie córki i zięcia od obowiązków. Tak funkcjonuje zdrowa rodzina. Przynajmniej sądzę tak, po swoim przykładzie. Moi rodzice i rodzestwo często oferuje nam swoją pomoc, bo wiedzą że w każdej sytuacji też moga na nas liczyć.

Turystyka, jak i wiele branż które "stanęły" (a już się rozkręcają) ruszy niebawem.

Co do kwestii maseczek. Nie do końca zgadzam się, bo to trochę tak, jakbyś "najeżdżała" na butik Louis Vuitton, że sprzedaje kiepskiej jakości torebki za nieadekwatną cenę, a ludzie to kupują. Kupują bo chcą, przecież nikt im nie zabrania kupić sobie tańszą torebkę, albo uszyć niskim kosztem. Ja nie musiałam być wystraszona, zeby wpaść na pomysł zrobienia sobie samej maseczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja z maseczkami i właśnie rzeczami teraźniejszej potrzeby, które są wykupione z tymi niebotycznymi cenami się nie zgadzam. W Stanach się to nazywa price gouging i jest nietolerowane. Te torebki stale mają taką cenę i jak ktoś chce lub „musi” koniecznie je mieć, to kupuje. Ale oczywiście wszędzie się znajdą ludzie, którzy chcą zarobić na kataklizmach, pandemiach itp itd. Ja po prostu takich ludzi nie bardzo szanuję.  Patrzę jednak ze swojej perspektywy, przyznaję się bez bicia i inaczej trochę zapatruję się na wizytę rodziny. U Kretki babcia ma ogromnie pozytywny wpływ na rozwój jej dzieciaków, dobrze, że tam teraz jest i dobrze, że Kretka to docenia. Ja jednak nie myślę żeby turystyka ruszyła szybko, może taka kamperowa lub namiotowa. Jaką w końcu bym miała gwarancję, že ktoś przede mną w takim prywatnym pokoju, domku wirusa nie miał. Teraz Airb&b chyba zaostrzyło reguły wynajmowania przez ich firmę, dla właścicieli. Oczywiście każdy z nas będzie się kierował swoim własnym rozumem, jeżeli chodzi o wakacje. Mam to szczęście, że mieszkam tak jakbym była na nich caly rok. Trochę się podłamuję jak słucham tych wszystkich ekonomicznych ekspertów. No ale cóż, wychowana w innych czasach, wiem, że nie trzeba wiele dóbr materialnych by być w życiu szczęśliwym. Ale widać jak ludziom potrzebny jest odpoczynek na świeżym powietrzu, bo u nas ogromna ilość ludzi chce otwarcia plaży, nie sklepów. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak źle jak to wiele ludzi maluje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A ja z maseczkami i właśnie rzeczami teraźniejszej potrzeby, które są wykupione z tymi niebotycznymi cenami się nie zgadzam. W Stanach się to nazywa price gouging i jest nietolerowane. Te torebki stale mają taką cenę i jak ktoś chce lub „musi” koniecznie je mieć, to kupuje. Ale oczywiście wszędzie się znajdą ludzie, którzy chcą zarobić na kataklizmach, pandemiach itp itd. Ja po prostu takich ludzi nie bardzo szanuję.  Patrzę jednak ze swojej perspektywy, przyznaję się bez bicia i inaczej trochę zapatruję się na wizytę rodziny. U Kretki babcia ma ogromnie pozytywny wpływ na rozwój jej dzieciaków, dobrze, że tam teraz jest i dobrze, że Kretka to docenia. Ja jednak nie myślę żeby turystyka ruszyła szybko, może taka kamperowa lub namiotowa. Jaką w końcu bym miała gwarancję, že ktoś przede mną w takim prywatnym pokoju, domku wirusa nie miał. Teraz Airb&b chyba zaostrzyło reguły wynajmowania przez ich firmę, dla właścicieli. Oczywiście każdy z nas będzie się kierował swoim własnym rozumem, jeżeli chodzi o wakacje. Mam to szczęście, że mieszkam tak jakbym była na nich caly rok. Trochę się podłamuję jak słucham tych wszystkich ekonomicznych ekspertów. No ale cóż, wychowana w innych czasach, wiem, że nie trzeba wiele dóbr materialnych by być w życiu szczęśliwym. Ale widać jak ludziom potrzebny jest odpoczynek na świeżym powietrzu, bo u nas ogromna ilość ludzi chce otwarcia plaży, nie sklepów. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak źle jak to wiele ludzi maluje. 

Ciężko mi się odnieść do maseczek, bo nie wiem w jakiej cenie u Was chodziły, a po ile Kretka sprzedawała, ale chyba nie po aż tak szokującej cenie żeby to przeżywać? 🤔 Inaczej zapatrujesz się na wizytę rodziny, bo najpewniej jesteś w innej sytuacji niż Kretka. Przypuszczam że kiedyś gdy odwiedzali ją rodzice, to Kretka z Markiem "latali" wokół nich, wozili w przeróżne miejsca, itp. Teraz z racji dużych zmian w ich życiu (dzieci, biznes) rodzice są świadomi że nie będą w centrum zainteresowania jak kiedyś i nie sądzę by mieli im to za złe, najpewniej świetnie to rozumieją. Taka to już kolej rzeczy. Co do turystyki, to myślę że ludzie będą bardziej skorzy wynajmować wolno stojące domki, niż hotele, gdzie jednak przewija się sporo ludzi. Poza tym wyraźnie daje się zaobserwować, że ludzie przywyczaili się do obecnej sytuacji i przestali tak panikować, więc wróżę szybki powrót życia na właściwe tory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nora, ja muszę chyba czytać/oglądać to co Ty, żeby tak optymistycznie patrzeć w przyszłość, ha, ha. Nie przeżywam maseczek, choć może to tak wyglądać. Kto na czym zarabia w takim czasie, daje mi do myślenia jakim jest człowiekiem. Ale tak jak już wcześniej napisałam, ja obracam się wśród bardzo dobrych, szczodrych ludzi, którzy działają na zasadzie „pay it forward”. Mama u Kreci zawsze jej bardzo dużo pomaga, kiedykolwiek jest. Ale jest jeszcze młoda, siły ma. No i w końcu „it takes a village to raise the child”, ha, ha. Dlaczego Kretka mówi Caspera, nie Caspra? To nie jest poprawna odmiana tego imenia. Dobrze, że mówi jak sporo trzeba robić przy takim domku z bali. Ja się skłaniam w kierunku myślenia Kasi Zielińskiej, jak łatwiej się żyje w prostocie i minimaliźmie, jak już pisałam. Postawię sobie kiedyś tiny domek lub przekształcę autobus w niego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Nora, ja muszę chyba czytać/oglądać to co Ty, żeby tak optymistycznie patrzeć w przyszłość, ha, ha. Nie przeżywam maseczek, choć może to tak wyglądać. Kto na czym zarabia w takim czasie, daje mi do myślenia jakim jest człowiekiem. Ale tak jak już wcześniej napisałam, ja obracam się wśród bardzo dobrych, szczodrych ludzi, którzy działają na zasadzie „pay it forward”. Mama u Kreci zawsze jej bardzo dużo pomaga, kiedykolwiek jest. Ale jest jeszcze młoda, siły ma. No i w końcu „it takes a village to raise the child”, ha, ha. Dlaczego Kretka mówi Caspera, nie Caspra? To nie jest poprawna odmiana tego imenia. Dobrze, że mówi jak sporo trzeba robić przy takim domku z bali. Ja się skłaniam w kierunku myślenia Kasi Zielińskiej, jak łatwiej się żyje w prostocie i minimaliźmie, jak już pisałam. Postawię sobie kiedyś tiny domek lub przekształcę autobus w niego. 

To czas optymistycznie spojrzeć w przyszłość. U nas niewiele się zmieniło, oprócz lekcji które odbywają się on line i braku spotkań ze znajomymi. Natomiast w swoim gronie jak najbardziej korzystamy z rozrywek, z tego co już dostępnie, a z tygodnia na tydzień więcej jest do naszej dyspozycji. Jak będzie dalej nie wie nikt, dlatego trzeba cieszyć się stanem obecnym. Ciągle podkreślasz że mama Kretce bardzo pomaga. A co ma robić? Leżenie plackiem od rana do wieczora bardziej męczy, niż uczestniczenie w normalnych, codziennych obowiązkach. Mama Kretki nie robi niczego nadzwyczajnego, zwłaszcza że rzadko ma okazję widywać córkę i  wnuczków. Nie zauważyłam żeby Kretka mówiła "Caspera", ale bardzo możliwe. Nie wiem czemu tak mówi, ale ja też modyfikuję imię swojego dziecka na 10 sposobów i też nie mam na to konkretnej odpowiedzi. W prostocie i minimalizmie dobrze się żyje na starość, jak już dzieci odpowiednio zabezpieczy się na przyszłość, ale na ten spokój trzeba sobie zapracować. Kretka z Markiem nie sprawiają wrażenia jakby męczyło ich dorabianie się. Ja bardzo lubię filmiki w których pokazują remonty, różne ulepszenia. Nie wszystko jest w moim guście, ale przeciez to nie moje domy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nora, wydaje mi się, że masz bardzo podobny styl życia do Kretki, stąd to zrozumienie dla niej. Ja mam inny styl życia i stąd pewnie brak zachwytów, co nie znaczy, że nie lubię filmów oglądać. Każdy ma prawo żyć tak jak chce. Patrzę już teraz na Kretkę z przymróżeniem oka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Nora, wydaje mi się, że masz bardzo podobny styl życia do Kretki, stąd to zrozumienie dla niej. Ja mam inny styl życia i stąd pewnie brak zachwytów, co nie znaczy, że nie lubię filmów oglądać. Każdy ma prawo żyć tak jak chce. Patrzę już teraz na Kretkę z przymróżeniem oka. 

Mój styl życia średnio przypomina Kretki, ale nie znaczy to, że nie mam zrozumienia dla osób żyjących nawet w całkiem inny sposób niż ja. Nie traktuję ich z przymróżeniem oka, tylko całkiem poważnie, bo jestem świadoma, że każdy ma inną historię życia, inny stan posiadania, każdy też ma inne plany na przyszłość. Oglądając Kretkę nie zachwycam się nią, ale szanuję za pracowitość i owszem podziwiam za energię którą emanuje, choć ma na głowie niemało. Właśnie ta energia sprawia, że chętnie wracam do jej filmów. Poza tym lubię ją za to, że gdy o czymś mówi, to faktycznie to się dzieje i m.in. dlatego ciężko traktować ją z przymróżeniem oka. Nowy dom spory i przedstawia się obiecująco, dzieci na pewno będą miały dużą frajdę z pokoju zabaw. Ale dla mnie i tak najlepsze w tym wszystkim są widoki na góry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No a ja nie lubię gór, ha wręcz nie znoszę górskiego powietrza i tych serpentyn w Smokey Mountains. Postęp w budowie imponujący, ale wydaje mi się tam wszystko napakowane, ale może będzie inaczej wyglądało po wykończeniu. Ja ją biorę z przymróżeniem oka, bo dokładnie widzę to co pokazuje i wiem jak rzeczywistość wygląda. Zadziwia mnie jak może nie zwrócić Viktorii uwagi, żeby jej bez przerwy nie przerywała. Viktoria rośnie z wyobrażeniem, że jest pępkiem świata. Tylko przy babci się inaczej zachowuje. Wodę z domku lepiej niech wypompują bo taka stojąca jest bardzo niedobra dla wylewki, w tym stadium. A jeżeli chodzi o lubienie czy nie, to jest to dla mnie osoba z youtuba. Widząc jak w realu traktuje swoje koleżanki, raczej jako koleżanka nie bardzo do mnie przemawia. Widać, że zależy jej bardzo na prześcigiwaniu się w tym kto co ma. Oglądam ich dla rozrywki. Nie bardzo wierzę w jej „przymusową” kwarantannę itp itd. Wszystkie te youtuberki bardzo mijają się z prawdą. Ale nawet jej mama zauważyła, że ludzie w Stanach są mili. Jak się ma dom czy domu to się niestety ale musi być pracowitym, wszelkie remonty, naprawy zmuszają do tego. No a decydując się na dzieci to chyba zdaje się sobie sprawę, że to wymaga zarówno czasu, miłości i poświęcenia. Tak jak ze zwierzętami. To się po prostu nie może znudzić, ot tak sobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Wyspa na Florydzie napisał:

No a ja nie lubię gór, ha wręcz nie znoszę górskiego powietrza i tych serpentyn w Smokey Mountains. Postęp w budowie imponujący, ale wydaje mi się tam wszystko napakowane, ale może będzie inaczej wyglądało po wykończeniu. Ja ją biorę z przymróżeniem oka, bo dokładnie widzę to co pokazuje i wiem jak rzeczywistość wygląda. Zadziwia mnie jak może nie zwrócić Viktorii uwagi, żeby jej bez przerwy nie przerywała. Viktoria rośnie z wyobrażeniem, że jest pępkiem świata. Tylko przy babci się inaczej zachowuje. Wodę z domku lepiej niech wypompują bo taka stojąca jest bardzo niedobra dla wylewki, w tym stadium. A jeżeli chodzi o lubienie czy nie, to jest to dla mnie osoba z youtuba. Widząc jak w realu traktuje swoje koleżanki, raczej jako koleżanka nie bardzo do mnie przemawia. Widać, że zależy jej bardzo na prześcigiwaniu się w tym kto co ma. Oglądam ich dla rozrywki. Nie bardzo wierzę w jej „przymusową” kwarantannę itp itd. Wszystkie te youtuberki bardzo mijają się z prawdą. Ale nawet jej mama zauważyła, że ludzie w Stanach są mili. Jak się ma dom czy domu to się niestety ale musi być pracowitym, wszelkie remonty, naprawy zmuszają do tego. No a decydując się na dzieci to chyba zdaje się sobie sprawę, że to wymaga zarówno czasu, miłości i poświęcenia. Tak jak ze zwierzętami. To się po prostu nie może znudzić, ot tak sobie. 

Ja kocham góry oraz morze i do dziś nie wiem co bardziej.  Nie bardzo rozumiem co miałaś na myśli pisząc, że widzisz co Kretka pokazuje, a wiesz że coś inaczej wygląda. Czyli że to wszystko co naocznie widzimy nie jest prawdziwe? Dom który pokazuje wygląda inaczej w realu niż na filmie? Może i mogłaby czasem zwrócić uwagę Viktorii, ale mnie osobiście to średnio przeszkadza, ja rozumiem że Viktoria jest na etapie gdy łaknie zainteresowania, też chce się czuć ważna w świecie dorosłych, bo jakby nie było, nie ma wokół siebie rówieśników. Nie wiem czy Kretka ściga się z innymi. Myślę że bardziej zdają sobie sprawę, że to co osiągną teraz, zapewni im spokojną starość. W przypadku Kretki która zajmuje się you tubem, to akurat dobre posunięcie, bo jakoś musi zabezpieczyć się na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, to co Kretka pokazuje inaczej w realu wygląda. Nakłada filtry, jak zresztą wszyscy youtuberzy. Widziałam naocznie te same miejsca co Kretka. Nie mam nic do zabezpieczania się na przyszłość, niech robią co chcą ale wielokrotnie od nich tchnęło pychą, a tego już nie lubię. Szkoda, że Viktoria ma tak mało koleżanek, może by się inaczej zachowywała. Dzieci trzeba uczyć czy się tego chce czy nie. Naśladują też rodziców, skąd te krzyki u niej? Przecież ma już prawie 8 lat. Wydaje mi się, że kamera ją „niszczy”. Ładnie za to rysuje. Jakoś tak widzów nie przyciąga jak Olivka od Dutków. Ktoś pod filmem napisał Kretce, że jest analfabetką. Brzydko, ale powinno jej to dać do zrozumienia, żeby jednak te tytuły sprawdzała, zamiast to wypuści w świat. Wszakże to jej praca bo to Marek się zajmuje wynajmowaniem domku, nie Kretka, jak to mówili. Często się mijają z prawdą, a po co? Można po prostu czegoś nie mówić lub nie pokazywać. Bierz pod uwagę, że ich ludzie w realu znają i to co pokazuje też. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze, nie dziwię się, że Kretka by chciała żeby ludzie myśleli, że mieszka w Palm Beach, ha, ha. Jakie tam są piękne domy, to się w głowie człowiekowi nie mieści. Nie na darmo tam mieszkają najbogatsi ludzie na świecie. Szczególnie warto to zobaczyć od strony wody bo z lądu za żywopłotami nie widać. Warto się zainspirować ogrodami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ktos zadal dla Kretki pytanie do Q&A jak zyje sie w kraju anglojezycznym bez znajomosci jezyka. Ciekawe czy kretka na nie odpowie. Kiedys widzialam komentarz ze ktos byl z kretka w restauracji w tym samy czasie czy cos tam I ze ona miala problem ze zlozeniem najbardziej prostego zdania po angielsku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie jakoś super to nie mówi, ale nie wierzę, że podstaw angielskiego nie zna, nie ma opcji żeby po tylu latach w Stanach nadal było tak słabo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może być słabo jak się języka nie używa na codzień. Wydaje mi się, że Kretka ma blokadę mówienia po angielsku. Na live nie podobało mi się zachowanie Viktorii, z tym wywalaniem języka  i wchodzenie Kretce w słowa. Dziewczynka matki w ogóle nie słucha, niestety. Daje popisówkę do kamery i to niefajną. Zastanawiam się czy jest chegokolwiek uczona w tym aspekcie, chociaż tym razem Kretka ją upominała. A na pytania to odpowie pewnie tylko te, które jej będą odpowiadały. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Może być słabo jak się języka nie używa na codzień. Wydaje mi się, że Kretka ma blokadę mówienia po angielsku. Na live nie podobało mi się zachowanie Viktorii, z tym wywalaniem języka  i wchodzenie Kretce w słowa. Dziewczynka matki w ogóle nie słucha, niestety. Daje popisówkę do kamery i to niefajną. Zastanawiam się czy jest chegokolwiek uczona w tym aspekcie, chociaż tym razem Kretka ją upominała. A na pytania to odpowie pewnie tylko te, które jej będą odpowiadały. 

Serio?Krytykujesz robiąc błędy? 🤦‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ambiwalencjamała napisał:

Serio?Krytykujesz robiąc błędy? 🤦‍♀️

Nie, udowadniam swoją teorię, jak się jezyka nie używa, obojętnie jakiego, to może być słabo. Tak naprawdę to nie wiem jak mówi Kretka, bo słyszałam tylko pojedyncze słowa, nie zdania. W domu mówią po polsku. Viktoria bardzo lubi powtarzać zdrobniałe „przekleństwa”, ha, ha i dobrze jej to wychodzi. Serio tak Cię boli co piszę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ambiwalencjamała napisał:

Serio?Krytykujesz robiąc błędy? 🤦‍♀️

Teza udowodniona, jak się nie używa języka to może być słabo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy ten wątek już umarł śmiercią naturalną czy jest może jakiś nowy na który nie mogę trafić ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×