Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Pseudonim

DeKretka1

Polecane posty

Czy ten wątek już umarł śmiercią naturalną czy jest może jakiś nowy na który nie mogę trafić ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kretka mówiła w którymś z filmów, że miała ochotę nagrać vlog po angielsku, ale wie że spotkałby się głównie z hejtem. I ma rację. Nie nagrywa, bo wie, że nie musi nikomu udowadniać, że z taką znajomością języka jaką posiada, radzi sobie nie gorzej niż reszta. Pewnie nie włada nim perfekcyjnie, ale perfekcyjny angielski nie jest też żadną gwarancją odniesienia sukcesu. Najważniejsza w życiu jest pracowitość i konsekwencja, a tego Kretce i Markowi zdecydowanie nie można odmówić. Ważne że jest ogarnięta, mobilna, nie siedzi zamknięta w domu na 3 spusty i nie jest zależna pod tym względem od męża. Błędy rodzicielskie oboje popełniają, tak samo jak wielu rodziców.  Ja też mam sobie sporo do zarzucenia w tym temacie, ale czy przez to mam czuć się źle? Nikt z nas przecież nie jest idealny! Jeśli ktoś tak twierdzi, to kłamie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Nora napisał:

Kretka mówiła w którymś z filmów, że miała ochotę nagrać vlog po angielsku, ale wie że spotkałby się głównie z hejtem. I ma rację. Nie nagrywa, bo wie, że nie musi nikomu udowadniać, że z taką znajomością języka jaką posiada, radzi sobie nie gorzej niż reszta. Pewnie nie włada nim perfekcyjnie, ale perfekcyjny angielski nie jest też żadną gwarancją odniesienia sukcesu. Najważniejsza w życiu jest pracowitość i konsekwencja, a tego Kretce i Markowi zdecydowanie nie można odmówić. Ważne że jest ogarnięta, mobilna, nie siedzi zamknięta w domu na 3 spusty i nie jest zależna pod tym względem od męża. Błędy rodzicielskie oboje popełniają, tak samo jak wielu rodziców.  Ja też mam sobie sporo do zarzucenia w tym temacie, ale czy przez to mam czuć się źle? Nikt z nas przecież nie jest idealny! Jeśli ktoś tak twierdzi, to kłamie.

Ja tam lubię czasem podejrzeć jej vlogi. Fajne ma życie (choć pewnie i tak miewają gorsze chwile). Floryda, dom, mąż dzieci, teraz domki w górach, super i tylko tak dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Osobiście, to wybór czy władać językiem kraju, w którym się osiedliło, należy do danej osoby. Natomiast uważam, że to znacznie ułatwia integrację z innymi ludźmi w swoim środowisku i jest o wiele łatwiej. U Kretki razi mnie to, że w jednym zdaniu miesza wyrazy polskie z angielskimi, bo to w przyszłości może dobrowadzić do tego, że ludzie nie będą jej rozumieli. Trzymaj się tego polskiego na filmach, jeżeli twierdzisz, że nic nikomu nie musisz udowadniać, a nie musisz. Każdy popełnia błędy w wychowaniu dzieci, ale Krerka fajnie upomina psa na wizji, ale już Viktoria może robić co chce. Tak, Marek i Ania są przedsiębiorczy i zaradni, ale w jej filmach pojawia się reklama rzeczy, które są absolutnie szajsowe, czyli wciskanie kitu byleby zarobić. Jakieś standarty trzeba mieć. Nie rozumiem też oburzenia o pytanie skąd mają pieniądze, bo sporo ludzi nie wie, czy nie umie ich robić i to jest też OK. Nic w życiu nie jest idealne... To tak jak z tą wycieraczką, przecież można ją odsunąć i zobaczyć różnicę. I tak to ludzie znajdują porównanie z pokazami na youtubie a rzeczywistością. To taka przenośnia jakby ktoś do tego nie doszedł. Kretka bardzo ładnie (dla mnie) teraz wygląda, ale jej mama jest ciągle smutna. No nie jest to po prostu dobry czas na wizytę. I jeszcze jedno zauważyłam, że Kretka zawsze pokazyje okoliczne miasteczka, ale swojego nigdy. A po co Marek opowiadał, że to Ania zajmuje się wynajmem jak tak nie jest? Tak jakby nie było ok, że zajmuje się dziećmi. W końcu to ich wybór i ich życie. Po co tłumaczyć, że ta bejca inaczej wygląda itp itd. To tak jakby się robiło wszystko na pokaz. No ale domek w końcu do wynajęcia. A ja tam w tym miasteczkach czy sklepach turystów jeszcze nie widziałam. Normalnie jeszcze nie jest. A Marek to nie wiem dlaczego przeważnie na wkurzonego wygląda na tych filmach. Zaznaczam że dla mnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Osobiście, to wybór czy władać językiem kraju, w którym się osiedliło, należy do danej osoby. Natomiast uważam, że to znacznie ułatwia integrację z innymi ludźmi w swoim środowisku i jest o wiele łatwiej. U Kretki razi mnie to, że w jednym zdaniu miesza wyrazy polskie z angielskimi, bo to w przyszłości może dobrowadzić do tego, że ludzie nie będą jej rozumieli. Trzymaj się tego polskiego na filmach, jeżeli twierdzisz, że nic nikomu nie musisz udowadniać, a nie musisz. Każdy popełnia błędy w wychowaniu dzieci, ale Krerka fajnie upomina psa na wizji, ale już Viktoria może robić co chce. Tak, Marek i Ania są przedsiębiorczy i zaradni, ale w jej filmach pojawia się reklama rzeczy, które są absolutnie szajsowe, czyli wciskanie kitu byleby zarobić. Jakieś standarty trzeba mieć. Nie rozumiem też oburzenia o pytanie skąd mają pieniądze, bo sporo ludzi nie wie, czy nie umie ich robić i to jest też OK. Nic w życiu nie jest idealne... To tak jak z tą wycieraczką, przecież można ją odsunąć i zobaczyć różnicę. I tak to ludzie znajdują porównanie z pokazami na youtubie a rzeczywistością. To taka przenośnia jakby ktoś do tego nie doszedł. Kretka bardzo ładnie (dla mnie) teraz wygląda, ale jej mama jest ciągle smutna. No nie jest to po prostu dobry czas na wizytę. I jeszcze jedno zauważyłam, że Kretka zawsze pokazyje okoliczne miasteczka, ale swojego nigdy. A po co Marek opowiadał, że to Ania zajmuje się wynajmem jak tak nie jest? Tak jakby nie było ok, że zajmuje się dziećmi. W końcu to ich wybór i ich życie. Po co tłumaczyć, że ta bejca inaczej wygląda itp itd. To tak jakby się robiło wszystko na pokaz. No ale domek w końcu do wynajęcia. A ja tam w tym miasteczkach czy sklepach turystów jeszcze nie widziałam. Normalnie jeszcze nie jest. A Marek to nie wiem dlaczego przeważnie na wkurzonego wygląda na tych filmach. Zaznaczam że dla mnie. 

Integracja z ludźmi? Myślę że na tyle co im potrzeba, to się zintegrowani, choćby z sąsiadami.  W dzisiejszych czasach ciężko znaleźć czas dla rodziny, a co dopiero dla obcych ludzi. Anka z Markiem są zabiegani i myślę że często marzą by po prostu usiąść na kanapie i odpocząć. Mnie nie przeszkadza gdy Kretka miesza języki, zupełnie nie zwracam na to uwagi gdy oglądam jej vlogi. Pytanie "skąd masz pieniądze?" ZAWSZE jest nie na miejscu!!! To jedno z pytań z kategorii niegrzecznych i niekulturalnych, podobnie jak pytanie "dlaczego nie masz dzieci?". Czy ja wiem czy mama Kretki jest smutna? Prędzej zmęczona i stęskniona za mężem i wcale się nie dziwię, bo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Nie tylko Marek mówił że Kretka zajmuje się wynajmem, ale również ona sama. Mówiła że uwielbia się tym zajmować. A gdzie oznajmili że jest inaczej, bo rozumiem że padła gdzieś inna wersja. Marek od zawsze jest taki sam w filmikach. Po prostu nie udaje kogoś kim nie jest i nie zmienia się "pod kamerę". Wielu ludzi których uchwycisz na kamerze  bez ich wiedzy, wygląda na niezadowolonych, a kiedy zobaczą że są nagrywani, od razu się uśmiechają. Marek tego nie praktykuje, w sumie i dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Nora napisał:

Integracja z ludźmi? Myślę że na tyle co im potrzeba, to się zintegrowani, choćby z sąsiadami.  W dzisiejszych czasach ciężko znaleźć czas dla rodziny, a co dopiero dla obcych ludzi. Anka z Markiem są zabiegani i myślę że często marzą by po prostu usiąść na kanapie i odpocząć. Mnie nie przeszkadza gdy Kretka miesza języki, zupełnie nie zwracam na to uwagi gdy oglądam jej vlogi. Pytanie "skąd masz pieniądze?" ZAWSZE jest nie na miejscu!!! To jedno z pytań z kategorii niegrzecznych i niekulturalnych, podobnie jak pytanie "dlaczego nie masz dzieci?". Czy ja wiem czy mama Kretki jest smutna? Prędzej zmęczona i stęskniona za mężem i wcale się nie dziwię, bo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Nie tylko Marek mówił że Kretka zajmuje się wynajmem, ale również ona sama. Mówiła że uwielbia się tym zajmować. A gdzie oznajmili że jest inaczej, bo rozumiem że padła gdzieś inna wersja. Marek od zawsze jest taki sam w filmikach. Po prostu nie udaje kogoś kim nie jest i nie zmienia się "pod kamerę". Wielu ludzi których uchwycisz na kamerze  bez ich wiedzy, wygląda na niezadowolonych, a kiedy zobaczą że są nagrywani, od razu się uśmiechają. Marek tego nie praktykuje, w sumie i dobrze.

Wszystko fajnie, ale Marek wygląda na padającego na twarz. Jak nie budowa, to remonty, firmy, działki itp. Itd. Kiedyś widziałam takie świetne slajdy, że jak się tak goni za wszystkim w teraźniejszości, to może tej przyszłości nie być. Wow, Nora, jak bedziemy mieć tylko czas dla rodziny, a i to nawet nie, to jak ten świat będzie funkcjonował? Tylko pogoń za pieniądzem i ewentualnie 1 godzina dla dzieci i żony? Naprawdę szkoda mi ludzi, którzy poza tym swoim światkiem niczego nie widzą. Tam w górach Kretka też wygląda na samą, poza „hi” do sąsiadów, ale może się mylę. No tak, mama wygląda na zmęczoną. Jedno Ci powiem, że amerykańskie dzieci tak rodziców do roboty nie zaprzęgają, jak polskie w Stanach i Kanadzie. Mam taką osobę w rodzinie, że jak jej matka wraca do domu, to wygląda jak z krzyża zdjęta po „pomaganiu” córce. To fajne na tydzień, dwa ale nie na miesiące. Poza tym tak się przyglądam tym vlogom Kretki i myślę, kiedy Oni w ogóle jako małżeństwo z dziećmi są sami? Ale pewnie lubią, bo właśnie ta pomoc jest. Nie moja sprawa, ale wolałabym Marka zobaczyć uśmiechniętego, nie wkurzonego cały czas, bo 10 srok za ogon trzeba łapać. I nie, nie zazdroszczę, bo nie chciałabym tylu rzeczy naraz robić ani gnać taki kawał do górskiego domku na tydzień, bo w jego przypadku tak jest. A na pytanie skąd mam pieniądze, odpowiedziałabym, bo pracuję i tyle. A im więcej tym pytaniem się wkurzasz tym więcej dajesz ludziom do myślenia. A prostą odpowiedzią możesz im zamknąć usta. Tak samo z ciążą, można powiedzieć nue chcę lub nie mogę. Krótko i zwięźle. Z niczego nie trzeba się tłumaczyć, ale Kretka lubi to robić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Wszystko fajnie, ale Marek wygląda na padającego na twarz. Jak nie budowa, to remonty, firmy, działki itp. Itd. Kiedyś widziałam takie świetne slajdy, że jak się tak goni za wszystkim w teraźniejszości, to może tej przyszłości nie być. Wow, Nora, jak bedziemy mieć tylko czas dla rodziny, a i to nawet nie, to jak ten świat będzie funkcjonował? Tylko pogoń za pieniądzem i ewentualnie 1 godzina dla dzieci i żony? Naprawdę szkoda mi ludzi, którzy poza tym swoim światkiem niczego nie widzą. Tam w górach Kretka też wygląda na samą, poza „hi” do sąsiadów, ale może się mylę. No tak, mama wygląda na zmęczoną. Jedno Ci powiem, że amerykańskie dzieci tak rodziców do roboty nie zaprzęgają, jak polskie w Stanach i Kanadzie. Mam taką osobę w rodzinie, że jak jej matka wraca do domu, to wygląda jak z krzyża zdjęta po „pomaganiu” córce. To fajne na tydzień, dwa ale nie na miesiące. Poza tym tak się przyglądam tym vlogom Kretki i myślę, kiedy Oni w ogóle jako małżeństwo z dziećmi są sami? Ale pewnie lubią, bo właśnie ta pomoc jest. Nie moja sprawa, ale wolałabym Marka zobaczyć uśmiechniętego, nie wkurzonego cały czas, bo 10 srok za ogon trzeba łapać. I nie, nie zazdroszczę, bo nie chciałabym tylu rzeczy naraz robić ani gnać taki kawał do górskiego domku na tydzień, bo w jego przypadku tak jest. A na pytanie skąd mam pieniądze, odpowiedziałabym, bo pracuję i tyle. A im więcej tym pytaniem się wkurzasz tym więcej dajesz ludziom do myślenia. A prostą odpowiedzią możesz im zamknąć usta. Tak samo z ciążą, można powiedzieć nue chcę lub nie mogę. Krótko i zwięźle. Z niczego nie trzeba się tłumaczyć, ale Kretka lubi to robić. 

Akurat z tym zgadzam się w 100%. Tylko że każdy człowiek musi sam do tego dojść. Może dla nich jeszcze za wcześnie na to? Jak mają siłę i ochotę, to niech zasuwają, bo kiedy jak nie teraz? Potem będą starzy i zwyczajnie zmęczeni, choć po Marku to zmęczenie widać, owszem. Tylko że myślę że jest to dorosły facet i jeśli nikt go do niczego nie zmusza, to widocznie te siły posiada, więc zasuwa. Rozumiem ich, że chcą mieć spokojną starość, ale wszystko kosztem tego, że ucieka im teraźniejszość, ale bardziej na zasadzie odpoczynku w formie nic-nierobienia, niż odpoczynku aktywnego, bo taki zwykle mają. Co do pytania o pieniądze i dzieci, to zdania nie zmienię. W ogóle mi zwyczajnie nie mieści się w głowie, żebym miała kogoś o coś takiego zapytać. Może właśnie dlatego, że z góry znałabym odpowiedź, typu: "mam, bo pracuję", albo "nie mam dzieci, bo nie chcę". Kto normalny będzie spowiadał się obcym ludziom z takich rzeczy? Zatem po co o to pytać? A Kretka wcale nie lubi się tłumaczyć. Waśnie lubiłam w niej to, że przez tyle lat prowadzenia kanału nie odnosiła się do dziwnych pytań, czy komentarzy. No ale widać nadszedł czas, kiedy poczuła przesyt i ostatnio zaczęła się do tego odnosić. Zupełnie niepotrzebnie, ale Kretka to też człowiek i postępuje jak czuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Nora napisał:

Akurat z tym zgadzam się w 100%. Tylko że każdy człowiek musi sam do tego dojść. Może dla nich jeszcze za wcześnie na to? Jak mają siłę i ochotę, to niech zasuwają, bo kiedy jak nie teraz? Potem będą starzy i zwyczajnie zmęczeni, choć po Marku to zmęczenie widać, owszem. Tylko że myślę że jest to dorosły facet i jeśli nikt go do niczego nie zmusza, to widocznie te siły posiada, więc zasuwa. Rozumiem ich, że chcą mieć spokojną starość, ale wszystko kosztem tego, że ucieka im teraźniejszość, ale bardziej na zasadzie odpoczynku w formie nic-nierobienia, niż odpoczynku aktywnego, bo taki zwykle mają. Co do pytania o pieniądze i dzieci, to zdania nie zmienię. W ogóle mi zwyczajnie nie mieści się w głowie, żebym miała kogoś o coś takiego zapytać. Może właśnie dlatego, że z góry znałabym odpowiedź, typu: "mam, bo pracuję", albo "nie mam dzieci, bo nie chcę". Kto normalny będzie spowiadał się obcym ludziom z takich rzeczy? Zatem po co o to pytać? A Kretka wcale nie lubi się tłumaczyć. Waśnie lubiłam w niej to, że przez tyle lat prowadzenia kanału nie odnosiła się do dziwnych pytań, czy komentarzy. No ale widać nadszedł czas, kiedy poczuła przesyt i ostatnio zaczęła się do tego odnosić. Zupełnie niepotrzebnie, ale Kretka to też człowiek i postępuje jak czuje.

Wydaje mi się, że kiedyś Kretka miała ogrom widzów, obojętnie co pokazała. Teraz już tak nie jest, a kontrowesje, sekrety itp itp nadal się sprzedają. Ludzie już się przesycili vlogami, bo każdy z nas ma jakieś tam schody do pomalowania czy ściany. Jakoś tak ludzie nie dopominają się o dzieci Kretki we vlogach, raczej o Oreo, bo to niesamowity pies. Nie pytam ludzi o pieniądze czy ciążę, bo nie tą miarą sądzę człowieka. Zresztą na codzień widzę takie bogactwo, że się w głowie nie mieści skąd ludzie mają na to pieniądze. Natomiast też widzę strach o to, nieustanny, przed obrabowaniem. Życie właśnie w takim swoim kokonie. Raczej nie chciałabym tego. W dziesiejszym, tym kiepskawym świecie, to może lepiej być tym prostym, niewybijającym się? Ogłaszanie tego wszystkiego na youtubie uważam za absolutną pomyłkę, bo Kretkowskich można namierzyć w sekundę jak na talerzu. I te fajne i te niefajne momenty w ich życiu. No ale Krecia zawsze chciała być gwiazdą, no i miała swój moment świetności. A ja głupia chciałam być lekarzem, ha, ha. Na niektóre tematy Kretka po prostu kłamie, jak zresztą wszystkie youtuberki, tylko, że One to nazywają produkcją. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Wydaje mi się, że kiedyś Kretka miała ogrom widzów, obojętnie co pokazała. Teraz już tak nie jest, a kontrowesje, sekrety itp itp nadal się sprzedają. Ludzie już się przesycili vlogami, bo każdy z nas ma jakieś tam schody do pomalowania czy ściany. Jakoś tak ludzie nie dopominają się o dzieci Kretki we vlogach, raczej o Oreo, bo to niesamowity pies. Nie pytam ludzi o pieniądze czy ciążę, bo nie tą miarą sądzę człowieka. Zresztą na codzień widzę takie bogactwo, że się w głowie nie mieści skąd ludzie mają na to pieniądze. Natomiast też widzę strach o to, nieustanny, przed obrabowaniem. Życie właśnie w takim swoim kokonie. Raczej nie chciałabym tego. W dziesiejszym, tym kiepskawym świecie, to może lepiej być tym prostym, niewybijającym się? Ogłaszanie tego wszystkiego na youtubie uważam za absolutną pomyłkę, bo Kretkowskich można namierzyć w sekundę jak na talerzu. I te fajne i te niefajne momenty w ich życiu. No ale Krecia zawsze chciała być gwiazdą, no i miała swój moment świetności. A ja głupia chciałam być lekarzem, ha, ha. Na niektóre tematy Kretka po prostu kłamie, jak zresztą wszystkie youtuberki, tylko, że One to nazywają produkcją. 

Nigdy nie patrzę na statystki you tuberów, tak samo jak nie czytam komentarzy pod filmami (choć czasem się zdarzy), bo nie jest mi to do niczego potrzebne. Wartości filmu, czy zdjęć nigdy nie oceniam na tej podstawie, bo opieram się jedynie na swoim wrażeniu i swojej ocenie. Natomiast jeśli piszesz, że Kretka ma mniej widzów, to wydaje mi się że głównie dlatego że zmieniło się jej życie. Nie pokazuje go już z perspektywy młodej, bezdzietnej, a więc w pewnym sensie bardziej "wolnej" kobiety odkrywającej uroki USA, ale matki która ma obowiązki nie tylko przy dzieciach, ale i przy rozwijającym się biznesie. Myślę że młodych odbiorców mniej interesuje ta tematyka, a ci którzy przy niej pozostali, to głównie osoby zbliżone do niej wiekiem, czy sytuacją rodzinną. Mnie jej filmy (pomijając reklamy badziewi, na których jednak rozumiem że także chciała zarobić) nigdy nie nudzą, zawsze znajdę w nich coś, co mnie interesuje. Ich życie nie wydaje mi się nudne, więc zrozumiałe że ich filmy także nie. Ostatnio zachwyciła mnie urokliwa 'miejscówka' przy wodospadzie - kocham tego typu miejsca. Sklepy w których wyszukują rzeczy do domków, również mają swój niespotykany klimat, mogłabym w nich buszować godzinami. Ale wiadomo, że nie każdego to interesuje. Młodzi ludzie, których zakładam chyba słusznie, że jest jednak więcej na you tubie, woleli by pewnie ogladać niezmiennie młodą Kretkę, popijającą schłodzone drinki na piaszczystej plaży Florydy. Ja niekoniecznie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Wydaje mi się, że kiedyś Kretka miała ogrom widzów, obojętnie co pokazała. Teraz już tak nie jest, a kontrowesje, sekrety itp itp nadal się sprzedają. Ludzie już się przesycili vlogami, bo każdy z nas ma jakieś tam schody do pomalowania czy ściany. Jakoś tak ludzie nie dopominają się o dzieci Kretki we vlogach, raczej o Oreo, bo to niesamowity pies. Nie pytam ludzi o pieniądze czy ciążę, bo nie tą miarą sądzę człowieka. Zresztą na codzień widzę takie bogactwo, że się w głowie nie mieści skąd ludzie mają na to pieniądze. Natomiast też widzę strach o to, nieustanny, przed obrabowaniem. Życie właśnie w takim swoim kokonie. Raczej nie chciałabym tego. W dziesiejszym, tym kiepskawym świecie, to może lepiej być tym prostym, niewybijającym się? Ogłaszanie tego wszystkiego na youtubie uważam za absolutną pomyłkę, bo Kretkowskich można namierzyć w sekundę jak na talerzu. I te fajne i te niefajne momenty w ich życiu. No ale Krecia zawsze chciała być gwiazdą, no i miała swój moment świetności. A ja głupia chciałam być lekarzem, ha, ha. Na niektóre tematy Kretka po prostu kłamie, jak zresztą wszystkie youtuberki, tylko, że One to nazywają produkcją. 

Nigdy nie patrzę na statystki osób prowadzących kanał, tak samo jak nie czytam komentarzy pod filmami (choć czasem się zdarzy), bo nie jest mi to do niczego potrzebne. Wartości filmu, czy zdjęć nigdy nie oceniam na tej podstawie, bo opieram się jedynie na swoim wrażeniu i swojej ocenie. Natomiast jeśli piszesz, że Kretka ma mniej widzów, to wydaje mi się że głównie dlatego że zmieniło się jej życie. Nie pokazuje go już z perspektywy młodej, bezdzietnej, a więc w pewnym sensie bardziej "wolnej" kobiety odkrywającej uroki Ameryki, ale matki która ma obowiązki nie tylko przy dzieciach, ale i przy rozwijającym się biznesie. Myślę że młodych odbiorców mniej interesuje ta tematyka, a ci którzy przy niej pozostali, to głównie osoby zbliżone do niej wiekiem, czy sytuacją rodzinną. Mnie jej filmy (pomijając reklamy badziewi, na których jednak rozumiem że także chciała zarobić) nigdy nie nudzą, zawsze znajdę w nich coś, co mnie interesuje. Ich życie nie wydaje mi się nudne, więc zrozumiałe że ich filmy także nie. Ostatnio zachwyciła mnie urokliwa 'miejscówka' przy wodospadzie - kocham tego typu miejsca. Sklepy w których wyszukują rzeczy do domków, również mają swój niespotykany klimat, mogłabym w nich buszować godzinami. Ale wiadomo, że nie każdego to interesuje. Młodzi ludzie, których zakładam chyba słusznie, że jest jednak więcej "w internecie", woleli by pewnie ogladać niezmiennie młodą Kretkę, popijającą schłodzone drinki na piaszczystej plaży F*l*o*r*y*d*y. Ja niekoniecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Wydaje mi się, że kiedyś Kretka miała ogrom widzów, obojętnie co pokazała. Teraz już tak nie jest, a kontrowesje, sekrety itp itp nadal się sprzedają. Ludzie już się przesycili vlogami, bo każdy z nas ma jakieś tam schody do pomalowania czy ściany. Jakoś tak ludzie nie dopominają się o dzieci Kretki we vlogach, raczej o Oreo, bo to niesamowity pies. Nie pytam ludzi o pieniądze czy ciążę, bo nie tą miarą sądzę człowieka. Zresztą na codzień widzę takie bogactwo, że się w głowie nie mieści skąd ludzie mają na to pieniądze. Natomiast też widzę strach o to, nieustanny, przed obrabowaniem. Życie właśnie w takim swoim kokonie. Raczej nie chciałabym tego. W dziesiejszym, tym kiepskawym świecie, to może lepiej być tym prostym, niewybijającym się? Ogłaszanie tego wszystkiego na youtubie uważam za absolutną pomyłkę, bo Kretkowskich można namierzyć w sekundę jak na talerzu. I te fajne i te niefajne momenty w ich życiu. No ale Krecia zawsze chciała być gwiazdą, no i miała swój moment świetności. A ja głupia chciałam być lekarzem, ha, ha. Na niektóre tematy Kretka po prostu kłamie, jak zresztą wszystkie youtuberki, tylko, że One to nazywają produkcją. 

Nigdy nie patrzę na statystki you tuberów, tak samo jak nie czytam komentarzy pod filmami (choć czasem się zdarzy), bo nie jest mi to do niczego potrzebne. Wartości filmu, czy zdjęć nigdy nie oceniam na tej podstawie, bo opieram się jedynie na swoim wrażeniu i swojej ocenie. Natomiast jeśli piszesz, że Kretka ma mniej widzów, to wydaje mi się że głównie dlatego że zmieniło się jej życie. Nie pokazuje go już z perspektywy młodej, bezdzietnej, a więc w pewnym sensie bardziej "wolnej" kobiety odkrywającej uroki USA, ale matki która ma obowiązki nie tylko przy dzieciach, ale i przy rozwijającym się biznesie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Wydaje mi się, że kiedyś Kretka miała ogrom widzów, obojętnie co pokazała. Teraz już tak nie jest, a kontrowesje, sekrety itp itp nadal się sprzedają. Ludzie już się przesycili vlogami, bo każdy z nas ma jakieś tam schody do pomalowania czy ściany. Jakoś tak ludzie nie dopominają się o dzieci Kretki we vlogach, raczej o Oreo, bo to niesamowity pies. Nie pytam ludzi o pieniądze czy ciążę, bo nie tą miarą sądzę człowieka. Zresztą na codzień widzę takie bogactwo, że się w głowie nie mieści skąd ludzie mają na to pieniądze. Natomiast też widzę strach o to, nieustanny, przed obrabowaniem. Życie właśnie w takim swoim kokonie. Raczej nie chciałabym tego. W dziesiejszym, tym kiepskawym świecie, to może lepiej być tym prostym, niewybijającym się? Ogłaszanie tego wszystkiego na youtubie uważam za absolutną pomyłkę, bo Kretkowskich można namierzyć w sekundę jak na talerzu. I te fajne i te niefajne momenty w ich życiu. No ale Krecia zawsze chciała być gwiazdą, no i miała swój moment świetności. A ja głupia chciałam być lekarzem, ha, ha. Na niektóre tematy Kretka po prostu kłamie, jak zresztą wszystkie youtuberki, tylko, że One to nazywają produkcją. 

Nigdy nie patrzę na statystki you tuberów, tak samo jak nie czytam komentarzy pod filmami (choć czasem się zdarzy), bo nie jest mi to do niczego potrzebne. Wartości filmu, czy zdjęć nigdy nie oceniam na tej podstawie, bo opieram się jedynie na swoim wrażeniu i swojej ocenie. Natomiast jeśli piszesz, że Kretka ma mniej widzów, to wydaje mi się że głównie dlatego że zmieniło się jej życie. Nie pokazuje go już z perspektywy młodej, bezdzietnej, a więc w pewnym sensie bardziej "wolnej" kobiety odkrywającej uroki U*S*A, ale matki która ma obowiązki nie tylko przy dzieciach, ale i przy rozwijającym się biznesie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie statystyki, wyświetla się przy filmach. Ja chyba oglądam już bardziej z przyzwyczajenia. Marek dla mnie robi się coraz bardziej irytujący, bo choćby nie wiem jak w filmach zaklinali rzeczywistość, to personelu w sklepie jest dużo mniej i jasne, że trzeba na pomoc dłużej zaczekać lub samemu sobie radzić jak to Kretka zrobiła. Ani wkurzenie się ani masakra Marka nic tu nie dadzą. Jest teraz tak wszędzie. Niech się cieszą, że te sklepy cały czas funkcjonują. POSTĘP, Viktoria zapytała czy może się wtrącić do rozmowy, da się? Da się. Widoki nad wodospadem prześliczne. Ja czytam komentarze, bo po tym jak youtuber odpowiada, można go lepiej poznać. Zły humor Marka mi nie odpowiada, więc chyba jednak dam sobie spokój z oglądaniem. Kretka też dosyć niegrzecznie komuś tam odpowiedziała w komentarzach. Najwyraźniej przeszkadza, że nie wszystko się podoba. No dużo tych „projektów” aka remontów w domach ma. Jak zresztą wszyscy właściciele domów. Studnia bez dna. W takich butach chyba bym się w te góry nie wybrała. Kamienie są zdradliwie śliskie. Casperek dalej nóżkę stawia niepoprawnie i to bym zaadresowała u Ortopedy. Ale tak ogólnie to słodziak jest. Fajnie się bawi kamieniami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kretka chyba powoli się kończy na youtubie bo wyświetlenia coraz mniejsze a treści przekazywane w filmach raczej nie zachęcają do oglądania. Ciągle te remonty albo budowa domu. No fajnie, że ma zajawke i na pewno jest grono wiernych widzów, które po raz kolejny obejrzy to ale w żaden sposób nie przyciągnie do siebie nowych widzów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.07.2020 o 13:45, Fenyloketonuria napisał:

Kretka chyba powoli się kończy na youtubie bo wyświetlenia coraz mniejsze a treści przekazywane w filmach raczej nie zachęcają do oglądania. Ciągle te remonty albo budowa domu. No fajnie, że ma zajawke i na pewno jest grono wiernych widzów, które po raz kolejny obejrzy to ale w żaden sposób nie przyciągnie do siebie nowych widzów. 

Jestem jej nową widzką i mnie właśnie tymi filmikami przyciągnęła. Także niech robi jak uważa. Nie da się wszystkich zadowolić. Fajna z nich rodzinka, widać że świetnie sobie radzą na obczyźnie, nie są nadęci. Dla mnie kanał warty uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, 🌼🌷Mariposa🌿🌻 napisał:

Jestem jej nową widzką i mnie właśnie tymi filmikami przyciągnęła. Także niech robi jak uważa. Nie da się wszystkich zadowolić. Fajna z nich rodzinka, widać że świetnie sobie radzą na obczyźnie, nie są nadęci. Dla mnie kanał warty uwagi.

No to niech przyciąga takich widzów jak Ty. Jednak komentarze pod filmem świadczą o tym, że ludzie są tym znudzeni. Te same schody pokazywała już kilka razy, sklepy z ozdobami chinkowymi to zapchajdziura. Może kiedyś przyciągnie jej nową widownię Viktoria. Niestety dla tych youtuberek ich miejsce zajmują młodsze dziewczyny, a jak się nie ma przemyślanych pogadanek to takie vlogi się ludziom nudzą. Na sztormie co teraz nadciąga nie zarobi, a w górach jak sama jest bez mamy to nigdzie nie jeździ. Teraz w Stanach to każdy na tym samym wózku jedzie czyli bojąc się o swoją przyszłość. A jak nie odwodnili ziemi pod nowym domkiem i nie wliczyli w to stałych drenaży, to żaden murek im nie pomoże. Już widać, ze woda stoi w piwnicy. Ta płyta pilśniowa też nie jest zbyt dobra. No, ale czepiam się znowu. Czarny humor przed huraganem... FBB świetnie obcięła Kretce te włosy, ale ułożyć je jak to fryzjerka zrobi, to jest sztuka. A Marek dalej wkurzony chodzi. 

Edytowano przez Wyspa na Florydzie
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie nudą bije z tych jej filmików. Już chyba większość ma dosyć oglądania metamorfozy „ naszego drugiego, nowego amerykańskiego domku w naszych amerykańskich górach”. Miała tyle czasu obok siebie mamę, widzowie prosili o filmiki z mamą a ona nagrała tylko jeden z jakąś kredką do brwi, który oczywiście przegadała sama. 
Z drugiej strony teraz będzie powrót na Florydę i spacery pomiędzy śmietnikami na ulicy i zakupy w TK Max. Nie wiem co gorsze. Z dwojga złego to chyba widoki tych gór fajniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kretka będzie znowu opowiadała, ile ma domów i gdzie. Na insta zdziwiona jak gorąco na Florydzie, jakby nie było tak co roku. Jak była pusta tak dalej jest pusta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nowy blog niby o powrocie mamy,a oczywiście znów wątek tych remontów, ile można na to samo patrzeć. Dodatkowo jak mówi o wirusie to koniecznie musi podać trzy nazwy, w tym jedna po angielsku, bo przecież widzowie po jednej nie ogarną o bo chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chaos w jej opowieściach jest tak okropny, że nie da się słuchać. Może powinna się uczyć tekstu na pamięć tak jak roli do filmu. Z pewnością nabrałoby to płynności i sensu. Nigdy nie uwierzę, że człowiek, który kończy edukację w Polsce na poziomie studiów jest w stanie zapomnieć języka ojczystego zwłaszcza gdy najczęściej posługuje się nim właśnie.  Niedbalstwo i mały zasób słów to raczej główne powody. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kretce sodówka uderzyła do głowy i wydaje jej się, że LOT będzie wydzwanial żeby mama łaskawie wróciła do domu. Ja odpisałabym na te jej pisma, że trzeba była w czasie pandemii z domu się nie ruszać. Mamę ściągnęła bo bilety były tanie i pomoc jej była potrzebna. Każdy kto do niej przyjeżdża musi swoje odrobić. Zadufana w sobie, że aż hej. Well, w Stanach celebrytką nie jest. A o tych domkach to już rzeczywiście słuchać nie można, ale to tylko ich reklama. Takich domków do wynajęcia to jest tam do wyboru i koloru. A mama jak przekroczy pozwolenie na pobyt, to może się pożegnać z ponownym przylotem do córki. Jakoś Dutki potrafiły mamie wylot załatwić. A mówić będzie coraz gorzej, bo na siłe miesza języki, krzywdę sobie robiąc. Widać, że mama jak na szpilkach już siedzi. Moze już wyjechała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Kretce sodówka uderzyła do głowy i wydaje jej się, że LOT będzie wydzwanial żeby mama łaskawie wróciła do domu. Ja odpisałabym na te jej pisma, że trzeba była w czasie pandemii z domu się nie ruszać. Mamę ściągnęła bo bilety były tanie i pomoc jej była potrzebna. Każdy kto do niej przyjeżdża musi swoje odrobić. Zadufana w sobie, że aż hej. Well, w Stanach celebrytką nie jest. A o tych domkach to już rzeczywiście słuchać nie można, ale to tylko ich reklama. Takich domków do wynajęcia to jest tam do wyboru i koloru. A mama jak przekroczy pozwolenie na pobyt, to może się pożegnać z ponownym przylotem do córki. Jakoś Dutki potrafiły mamie wylot załatwić. A mówić będzie coraz gorzej, bo na siłe miesza języki, krzywdę sobie robiąc. Widać, że mama jak na szpilkach już siedzi. Moze już wyjechała. 

Przecież to typowe kręcenie dramy. A jak ktoś z widzów da " like" zostawi komentarz to bedzie ruch w interesie i więcej reklamodawców podeślę ciuchy za free. Kretka jest dla mnie niestraszna zupełnie. Nie oglądam jej już. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Azja w Ameryce napisał:

Przecież to typowe kręcenie dramy. A jak ktoś z widzów da " like" zostawi komentarz to bedzie ruch w interesie i więcej reklamodawców podeślę ciuchy za free. Kretka jest dla mnie niestraszna zupełnie. Nie oglądam jej już. 

 

 

Kretka to pustka w środku. Już nie wie czym zapchać dziurę i co zrobić żeby wyglądało jakie ma interesujące życie. W rezultacie, jeździ w te same miejsca i te same sklepy pokazuje non stop. Stwierdzam, że one wszystkie, te youtuberki mają dobrze pomieszane w głowie. Mój kolega dostał wynik testu za dwa dni, jak zapłacił. Są też chyba już testy 15 minutowe. Dla mnie dziwne jest, że Marek ciąga budowlańców z Florydy do NC. Wszystko takie kupy się nie trzymające. Szkoła może być teraz przez internet, mogła siedzieć dalej tam w dziupli, a nie narzekać na Fl. Na huraganie/sztormie nie dało się zarobić to na mamie trzeba. Niestety dla niej, na youtubie się kończy. A te trzy miesiące pokazywała jakby nic się nie działo, ot takie sobie wakacje. Ale to, no jak to LOT do mnie nie zadzwonił mnie rozśmieszyło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Wyspa na Florydzie napisał:

Kretka to pustka w środku. Już nie wie czym zapchać dziurę i co zrobić żeby wyglądało jakie ma interesujące życie. W rezultacie, jeździ w te same miejsca i te same sklepy pokazuje non stop. Stwierdzam, że one wszystkie, te youtuberki mają dobrze pomieszane w głowie. Mój kolega dostał wynik testu za dwa dni, jak zapłacił. Są też chyba już testy 15 minutowe. Dla mnie dziwne jest, że Marek ciąga budowlańców z Florydy do NC. Wszystko takie kupy się nie trzymające. Szkoła może być teraz przez internet, mogła siedzieć dalej tam w dziupli, a nie narzekać na Fl. Na huraganie/sztormie nie dało się zarobić to na mamie trzeba. Niestety dla niej, na youtubie się kończy. A te trzy miesiące pokazywała jakby nic się nie działo, ot takie sobie wakacje. Ale to, no jak to LOT do mnie nie zadzwonił mnie rozśmieszyło. 

A czy Marek nie prowadzi firmy budowlanej? Może to jego pracownicy.

 

Co do matki to wydaje mi się, że sami przegapili terminy zajmując się prozą życia. Ale na co kobieta z lotu miała go niej dzwonić i potwierdzać, czy kretka ma wszystkie dokument? Jeśli widzi, że coś jest nie tak, to samemu się dzwoni do skutku. A ona pisze w komentarzach "jeszcze raz próbowałam zadzwonić i napisałam maila". Oczywiście roszczeniowa podstawa wobec wszystkich dookoła.ll

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Nieznam napisał:

A czy Marek nie prowadzi firmy budowlanej? Może to jego pracownicy.

 

Co do matki to wydaje mi się, że sami przegapili terminy zajmując się prozą życia. Ale na co kobieta z lotu miała go niej dzwonić i potwierdzać, czy kretka ma wszystkie dokument? Jeśli widzi, że coś jest nie tak, to samemu się dzwoni do skutku. A ona pisze w komentarzach "jeszcze raz próbowałam zadzwonić i napisałam maila". Oczywiście roszczeniowa podstawa wobec wszystkich dookoła.ll

Ma firmę, ale dom zaczęła mu budować firma z NC. Nie chcieli się zgadzać na te wszystkie zmiany bez odpowiednich pozwoleń? Na nie się odpowiednio czeka, a oni to robią z dnia na dzień. Woda stoi na drewnie, betonie itp itd. byle by Kretka ładnie udekorowała. No w głowie jej się poprzewracało jak uważa, że wszyscy koło niej będą skakać. Mama nie powinna była w marcu przyjeżdżać w pierwszej kolejności, a nie teraz Kretka żale wywala na wszystkich tylko nie na siebie, jak zwykle. Ani po polsku ani po angielsku nic nie umie załatwić, dlatego Marek zabierał teściową na Florydę. Chciała tanio, to musi dwa razy bilet kupować, a mama w tym filmie bardzo smutna. No właśnie ta proza życia jest inna niż to co Kretka by chciała wszystkim wmówić. Anię z FBB bardzo wykorzystuje za każdym razem jak u niej jest lub jak Ona tam jest. Każdy ma koło niej skakać, bo strasznie zapracowana celebrytka. Po tylu latach na youtubie filmy edytowane fatalnie, cięcia, wysławianie się itp itd. Nie sztuka tylko byle co nagrać i wrzucić jedno i to samo bez przerwy. Niby dla nowych widzów. Wyświetlenia to raczej jej maleją. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie, trochę nie zastanowili się nad przyjazdem mamy. Można było to odłożyć i poczekać na rozwój wydarzeń związany z pandemią. Trochę to było nieprzemyślane i ryzykowne. Mama pewnie trochę żałowała takiej decyzji a Kretka odwrotnie bo miała darmową opiekę do dzieci przez prawie pół roku. Akurat dzieciom to może wyszło na dobre bo widać postępy małej w mówieniu a i chłopaczek więcej chodził niż jeździł w wózku. Faktem jest , że za swoje nieprzemyślane decyzje obarczają innych. Chyba nie są odizolowani od świata i interesują się tematami ważnymi zwłaszcza dla nich. Powinni więc wiedzieć jak przedstawia się sytuacja dotycząca COVID jakie są obostrzenia czego wymaga się w poszczególnych krajach to skąd to zdziwienie nagle.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze takie spostrzeżenia: chorego psa ciągnęli 12 godzin na Fl, bo taniej. Mamę wysłała z Markiem, żeby sama odleciała. Pretensje o wszystko do wszystkich. Najważniejsze są pozy i udawanie na insta jak to jest cudownie i wspaniale. Kretka obudź się dziewczyno i wyjdź z tej swojej bańki. A jak tak patrzę na budowę tego domu, to widać jednak, że Marek to samouk i po taniości chce to zrobić. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×