Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
niveaaa666

Dieta HCG - Styczeń 2019 - czas START :)

Polecane posty

Gość *Marzena*

Cześć dziewczyny ,

przeczytałam całe forum o HCG, mam książkę i jestem 2+7 dni na diecie.  Bardzo mnie interesują opinie osób które używały kremu do twarzy i chudły. Ja mam suchą cerę i bez kremu katastrofa (dwa razy się posmarowałam i miałam +0,1kg do przodu,  drugim razem -0,4 więc może to nie jest istotne) . Po tygodniu odchudzania -3,4 kg licząc od wagi z doładowaniem. Chciałabym schudnąć z 10 kg ale nie wiem czy mi się uda bo jestem po 50 i metabolizm jest wolniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka
20 godzin temu, Gość nikaa napisał:

Ja też zastanawiam się czy zatrzymanie spadku wagi po 9 dniu to normalne? Czy może mieć na to wpływ nasz cykl?

Cześć Nika.

Jesteś na diecie hCG, jeśli dobrze rozumiem ?  A jakie jest Twoje przygotowanie teoretyczne ?  Napisz, pogadamy.

Pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka
36 minut temu, Gość *Marzena* napisał:

Chciałabym schudnąć z 10 kg ale nie wiem czy mi się uda bo jestem po 50 i metabolizm jest wolniejszy.

Cześć Marzena !

Zależy też, jaką masz nadwagę - z większej szybciej się chudnie .  Jaki wzrost, ile ważysz  - wtedy można coś ocenić.

Cera, kremy - no to jest jedyny minus tej diety... szukaj kremów beztłuszczowych, są takie.  Próbuj żele nawilżające. One pozwalają przetrwać ten czas.  

Powodzenia. Pozdrawiam !

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka
Dnia 7.01.2020 o 23:21, Gość Trotylia napisał:

Natala75, Fionka pytanie do Was. Czy za którymś razem wydłużyłyscie okres aktywizacji dwukrotnie?

Cześć  Kaśka !

Pisząc "okres aktywizacji" masz zapewne na myśli czas diety z przyjmowaniem hCG ?  Pojęcie "aktywizacja" nie występuje u autora tej diety czyli u dr Simeonsa, dlatego  pytam. Jesli więc pytasz o czas diety z hCG - to i Natala i ja robiłyśmy podstawowy jej program, czyli 3 tygodnie.  

Fajnie, ze dołączyłaś. Pisz - dziewczynom przydadzą się doświadczenia z tej diety, prowadzonej w oparciu o program Gdańskiego Spichlerza. Jest chyba trochę inny, mam nadzieję, że równie skuteczny, co u "ojca założyciela" i jego następców.

Pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikaa
Dnia 18.01.2020 o 20:33, Gość Fionka napisał:

Cześć Nika.

Jesteś na diecie hCG, jeśli dobrze rozumiem ?  A jakie jest Twoje przygotowanie teoretyczne ?  Napisz, pogadamy.

Pozdrawiam !

Tak jestem, do tej pory waga mi spadała od 0,5-0,9 kg dziennie ale zatrzymała się. Zastanawiam się czy to wina tego że mój cykl i miesiączka się wydluza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka
12 minut temu, Gość nikaa napisał:

do tej pory waga mi spadała od 0,5-0,9 kg dziennie ale zatrzymała się. Zastanawiam się czy to wina tego

że mój cykl i miesiączka się wydluza..

Cześć Nika !

Oczywiście - może tak być, jak piszesz. Nasze hormonalne zawirowania różnie sie odbijają na kazdej własciwie sferze naszego życia.  Na efektach diety oczywiście tez. 

Cierpliwości  - i wytrwalości Ci życzę. Nie odpuszczaj, będzie dobrze.

Pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trotylia

Cześć kobietki, 

 Lecę zgodnie z z wytycznymi Gdańskiego spichlerza zdrowia, czyli od 3-7 dni regeneracja układu jelitowego (zrobiłam 7), czyli błonnik z sanavitem wypijany 2 razy dziennie plus ograniczenie tłustego i słodkiego. Dzis pierwszy dzień doładowania który idzie mi oczywiście mozolnie...bo jak nie wolno to się chce, a jak na zawołanie trzeba zjeść 4000kcal to nagle staje się to problemem 😂 i wcale się nie ma ochoty na fastfood i słodkie. Włączyłam już krople, 3xdziennie po 12, dalej piję błonnik. Jutro kolejny dzień doładowania, od wtorku ruszam z 21 dniowy okresem aktywacji, czyli diety właściwej. 

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka
18 godzin temu, Gość Trotylia napisał:

Lecę zgodnie z z wytycznymi Gdańskiego spichlerza zdrowia,

Cześć Kaśka !

Bardzo ciekawi mnie ta dieta wg Gdańskiego Spichlerza. Zobaczymy jakie są różnice z dietą Simeonsa, to na pewno się wielu osobom przyda. Jakie to są krople, które używasz ?   Nazwa, skład, cena ?

Miłego ładowania, pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka

Cześć Natala !

                                                           Gdzie jesteś ????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć Fionka!💗

Już jestem. Fajnie, że i Ty wróciłaś. 😍

Po Nowym Roku, trochę tu zaglądałam, później rozłożyła mnie choroba 🙁zapalenie płuc, długie leczenie. Schudłam , nie mogłam jeść. Dorosłe życie,kłopoty i obowiązki. 

Aż w końcu ferie to moja nagroda za męki. 

Już jest dobrze, musiałam trochę nadrobić zaległości i mogę wrócić na forum. 

Bo jak wcześniej pisałam, gdybym zrezygnowała to bym to napisała. 

Jutro napiszę więcej, dziś czeka mnie jeszcze wysiłek fizyczny (siłka) bo kondycji zero po chorobie. 

Chciałam się z Tobą przywitać. 

I życzyć miłego wieczoru Fionka!.Pa.😍

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trotylia

Cześć dziewczyny, melduję się u schyłku 5 dnia diety właściwej czyli aktywizacji. Po dwóch dniach doładowania waga wskazała 78.2 (wtorek rano) , dziś rano (sobota) 74.9 czyli działa 😂. Pytałaś Fionka o krople...nazywaja się AKTYWATOR diety HCG, produkowane przez Nabiotech, skład : woda zdemineralizowana, 18% alkohol. Grejpfrutowa nalewka bioinformacyjna jest roztworem zawierającym informacje hormonu gonadotropiny kosmowkowej. W pakiecie tej diety dostałam też oprócz kropli, suplementy tj spirulina, chlorella, Wit C, MSM, magnez z potasem, Wit B complex, mumio. Nie wiem która z Was pisała o skutkach ubocznych, tzn słabych włosach, paznokciach itp. Ja tą sama dietę  stosowałam jak już pisałam raz w 2018, schudłam z wagi 72.300 do 64.400, nie miałam żadnych problemów, wyniki świetne. W broszurze mojej diety napisane jest ze warto dietę rozpocząć po menstruacji. Mimo założonej wkładki, odstawiłam ostatecznie córkę od piersi na 5 dni przed rozpoczęciem i oczywiście zalewam się krwią 😂 kompletnie o tym zapomniałam. Jedyne co mnie martwi, bo ogólnie czuje się bardzo dobrze, to to że wczorajszej nocy ok 4 wybudził mnie ból dłoni. Miałam napuchniete palce, ledwo ściągnęłam pierścionek. Pije dużo, nie wiem skąd to zatrzymanie wody. Miałyście podobny problem?

Pozdrawiam serdecznie Kaśka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasiulka

Hej hej, Dietę polecam! Sama 1,5 r temu schudłam na niej w 4,5 mca 16 kg :). Bardzo sobie później pozwalam nie robiąc nic i doszło mi 2 kg, dlatego teraz chcę znowu je zrzucić żeby lepiej się poczuć poprostu. Zaczęłam ponowniw 3 dni temu.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć Fionka 😍
Trochę nam to zeszło zanim się tu znowu spotkałyśmy, ale jak pisałam ostatnio "dorosłość ".
W trakcie choroby schudłam, bo jedzenie było nie dobre,nie szło jeść, przez to zmieniły mi się normy żywieniowe, i jak już mogłam jeść, to ciężko było wrócić do tego z czasu hcg,bo i tak ostatnio zauważyłam, że puchne, tzn. tyję,chudnę. I tak w kółko, zaczęłam ćwiczyć mocniej,bo wyczytałam, że po 40 ciężko schudnąć i zapanować nad metabolizmem i nawet to nie zmienia niczego, wiem, że trzeba trochę cierpliwości i mam jej dużo, jestem optymistką, nie poddaję się.
Robię dzień steka, waga spada, ale jak już jest normalnie, to rośnie. Nie przejmuję się tym, po prostu przyjmuję to na klatę. Zobaczę co będzie za jakiś czas. Jeszcze tragedii nie ma.
A tej książki dalej nie mam,bo najpierw był problem z kupieniem jej,a później choroba, wyjazd. Mam nadzieję, że teraz już będzie łatwiej.
Ale jak Ty Fionka sobie radzisz, bo najpierw pisałaś, że zeszłaś poniżej bazowej wagi,a później zaczęły się komplikacje. Udało Ci się nad tym zapanować?
Miłego popołudnia niedzielnego i dobrego tygodnia Ci życzę! 😍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć Kaśka.

To Ja pisałam o słabych włosach i suchej skórze, może jesteś młodsza ode mnie, ja nigdy wcześniej nie miałam z tym problemu, teraz już się poprawia, ale do ideału daleko. 

Zatrzymanie wody służy mi od lat,ale podczas Hcg nie miałam z tym problemu. Wytrwałości życzę i powodzenia. Trzymam kciuki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trotylia

Kasiulko imienniczko moja 😂 pisz z jakiej wagi startujesz i w ogóle zaglądaj częściej...razem raźniej. 

Natala75 jestem rocznik 81 czyli przed czterdziestka. Zastanawiam się czy nie ruszyć oszczędności i nie zainwestować w kilka zabiegów na ciało juz w okresie stabilizacji? Moze to ruszy dodatkowo limfę i ujędrni już nie takie młode ciałko 😉? Może możecie coś polecić? 

W diecie hcg ze spichlerza nie ma przeciwskazań do spożywania soli...moze ja powinnam mimo wszystko wykluczyć? 

Pozdrawiam Was wszystkie serdrcznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka
 

Ale jak Ty Fionka sobie radzisz, bo najpierw pisałaś, że zeszłaś poniżej bazowej wagi,a później zaczęły się komplikacje. Udało Ci się nad tym zapanować?

Cześć Natala !

Tak, schudłam przez chorobę... podobało mi się to, ale dość szybko waga waga wróciła do wcześniejszego poziomu. Dla mnie jest to potwierdzenie, że nie ma co próbować jakiegokolwiek odchudzania dietą niskokaloryczną, bo się człowiek tylko umęczy a waga i tak wróci. Po prostu spowalnia się metabolizm i tyle. W wyniku kalorycznego niedoboru organizm przestawia się na oszczędniejsze spalanie i potem będzie się tyć z byle czego. Stąd moje zainteresowanie dietą Mosley'a. To coś całkiem podobnego do "dnia steka", po prostu dzień, w którym jesz tylko 500 kcal. A co to jest jeden dzień w tygodniu ?  Bo w moim przypadku wystarcza taki jeden dzień  na tydzień albo na dwa tygodnie, żeby waga utrzymywała się na pozomie wagi bazowej. A metabolizm nie zwalnia, bo ta bestia - mój organizm - nie zdąży zareagować na jeden dzień

Gdybym była bardziej "charakterna", to zastosowałabym się w pełni do wskazówek Mosley'a i wtedy na pewno zlikwidowałabym te 1-2 kg, których mi brak do pełni szczęścia, ale  co ?  No nie mam tego charakteru  i mi się nie chce.  Tym niemniej naprawdę warto kupić - i przeczytać - książkę.

Ostatnio zrobiłam "dzień jabłka" ale nie taki bez picia - owszem piłam kawę i to kawę ze śmietanką - i to sporo. I też było dobrze.  To jest zupełnie niezgodne z dietą Mosley'a, bo tam jest warunek 12-godzinnej przerwy,  ale za to był to dzień zupełnie bezproblemowy dla mnie.  

Natala uważaj na siebie !  Po takiej chorobie nie przeciążaj się za bardzo ćwiczeniami !

Pa, pozdrawiam bardzo serdecznie ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka
 

 

W diecie hcg ze spichlerza nie ma przeciwskazań do spożywania soli...moze ja powinnam mimo wszystko wykluczyć? 

 

Cześć Kaśka !

Dlaczego miałabyś wykluczyć sól z diety ?   Jak Ci idzie odchudzanie ?  Czy mogłabyś napisać, co jesz, podać swój dzienny jadłospis ?

Pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trotylia

Cześć Fionka, miło że Ciebie interesuje mój los 😂...teraz najbardziej brakuje mi towarzystwa w dietowaniu, razem zawsze raźniej, na indyka i wołowinę już nie mogę patrzyć i staje mi w poprzek gardla 😉

Mój dzienny jadłospis niczym nie różni się od Waszego. Rano kawa, pierwsza dawka 15 kropli hcg, o 10 rano 100g owoca (zawsze pół jabłka), o 13 100g mięsa z warzywami, 15 kropli hcg, o 16 pół jabłka, o 19 druga porcja mięsa innego niż rano z warzywami, 15 kropli hcg. Oprocz tego kąpiele zasadowe regeneracyjne Lhotse (kilogra soli dostałam w pakiecie), pełna suplementacja, magnez z potasem, mumio, spirulina, chlorella, Wit C, MSM.  

Chwilowo mam jadłowstręt, przypuszczam że warzywami nie dokładam do 500kcal dziennie, wychodzi jakieś 350-450. Zamieniam indyka i kurczaka, omletem z 2 białek i żółtka, albo 100g sera białego 0%.

Dzis rano (piątek) waga wskazała 72.8, startowałam po doładowaniu we wtorek z waga 78.2kg. Czyli w 10 dni spadło 5.400g. Z wyniku jestem bardzo zadowolona, tylko te monotonne jedzenie jest wyczerpujące..

Marznę wieczorami bardzo, w ciągu dnia mam sporo energii, nic mnie nie boli. 

Nad solą się zastanawiałam, czy przypadkiem ona nie powoduje zatrzymania wody w organizmie skąd opuchlizna. Ale było to incydentalne, dlatego też niczego nie zmieniam. 

Ostatnie dwa dni aktywizacji są bez kropli hcg, okres wychodzenia z diety trwa 21 dni, mam króle inne na ten okres, włączam błonnik wypiany 2 razy dziennie. Pierwszy tydzień stabilizacji dieta 100kcal, dwa nastepnev1500 kcal. 

To się rozpisałam 😂 gdybyście częściej zaglądały byłoby bosko. 

Pozdrawiam serdecznie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka

Cześć Kaśka !

Piękny wynik masz na półmetku, moje gratulacje !  No i masz już z górki 😀   Mnie monotonia jedzeniowa nie męczyła, nie jestem orłem w kuchni więc i nie marudzę. Natomiast zakaz śmietanki do kawy, to już był problem...  No i te kosmetyki, a właściwie ich brak, wrrrrrrrrrrrrr

Gdyby nie to, to chętnie przerobiłabym tę dietkę jeszcze raz. Marzy mi się, żeby mieć 1-2 kg mniej...  ale żeby to był ubytek zbędnego tłuszczyku a nie schudnięcie z mięśni, jak to się dzieje przy innych dietach. Ale tak jak jest - też jest dobrze. Jestem w miarę  dobrze ustabilizowana, jak sądzę. Niewielkie wahnięcia wagi tylko obserwuję a w przypadku 1 kg na plus wprowadzam jednodniową korektę. No i na codzień jem co lubię, nie ograniczam się ilościowo i po obiedzie obowiązkowo słodki deser 🤩

A Ty jak sobie radzisz w kwestii kosmetycznej ?

Pa, pa, pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fionka

Cześć Kaśka !

Piękny wynik masz na półmetku, moje gratulacje !  No i masz już z górki 😀   Mnie monotonia jedzeniowa nie męczyła, nie jestem orłem w kuchni więc i nie marudzę. Natomiast zakaz śmietanki do kawy, to już był problem...  No i te kosmetyki, a właściwie ich brak, wrrrrrrrrrrrrr

Gdyby nie to, to chętnie przerobiłabym tę dietkę jeszcze raz. Marzy mi się, żeby mieć 1-2 kg mniej...  ale żeby to był ubytek zbędnego tłuszczyku a nie schudnięcie z mięśni, jak to się dzieje przy innych dietach. Ale tak jak jest - też jest dobrze. Jestem w miarę  dobrze ustabilizowana, jak sądzę. Niewielkie wahnięcia wagi tylko obserwuję a w przypadku 1 kg na plus wprowadzam jednodniową korektę. No i na codzień jem co lubię, nie ograniczam się ilościowo i po obiedzie obowiązkowo słodki deser 🤩

A Ty jak sobie radzisz w kwestii kosmetycznej ?

Pa, pa, pozdrawiam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trotylia

Dobry wieczór Fionka, 

Niestety nastąpiło spowolnienie w spadku wagi, we wtorek zrobiłam dzień jabłka po którym ubylo mi 400g, ale dziś na wadze plus 200g, czyli 73kg. Niczego nie zmieniłam, absolutnie się nie złamałam, co jest nie lada wyczynem w obsłudze trójki dzieci wiecznie niedojadajacych z talerza 😉. Nastrój mam jednak mimo wszystko dobry, nie zamierzam zaniechać postanowień, wierzę że waga ponownie ruszy i będzie mnie jeszcze parę kilo mniej 😀

Jeżeli chodzi o kosmetyki używam szamponów i płynów do kąpieli bez zmian, fluidu na twarz, błyszczyka do ust, natomiast ciało smaruje żelem 99%aloe marki holika holika. Jest boski, przyjemnie pachnie, nie pozostawia lepkiej skóry i co najważniejsze nadaje się również do twarzy. Suplementacja witaminowa sprawia że nie mam problemów z cerą, paznokciami czy włosami. 

Parę dni temu byłam na konsultacjach w clinice cosmetologice. Wybieram się w okresie stabilizacji na zabieg kriolipolizy 😉 mój odwieczny problem polega na tym że dół jest bez zastrzeżeń już przy wadze 68, natomiast plecy i boczki pozostawiają wiele do życzenia. 

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oliwia

Mi udało się pokonać nadwagę, dopiero po tym jak obok diety zastosowałam Foreverslim. Wcześniej moje starania były niestety skazane na porażkę, tym razem sukces

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam Was serdecznie, dziś minęły 2 tygodnie, pozostało 7 dni diety właściwej. Bilans strat 😂 wskazuje ubytek 7.2kg, z wagi 78.2 "zleciałam" do 71. Do upragnionej wagi 63-64 nadal pozostało sporo, ale umówmy się, wynik mam piękny 😉 a dieta z kroplami hcg jest miłym początkiem odkrywania siebie na nowo. Dni mijają mi błyskawicznie,nadal nie odczuwam głodu, mam zachciewajki, ale kto by ich nie miał przy trójce dzieci podjadajacych awokado, drożdżówki i inne pyszności 😂  

Ostatni tydzień nie powinien mi sprawić kłopotu, jestem już nieco zmęczona monotonią menu, ale umówmy się, gdybym włożyła w przygotowywanie potraw nieco więcej inwencji, może nie byłby to problem 😉 

Pozdrawiam serdecznie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć Kaśka !

Wynik masz rzeczywiście piękny 😃  I przez tych kilka dni jeszcze coś dojdzie, choć w drugiej połowie diety spadki są niższe.  Potem tylko dobra, konsekwentna stabilizacja.  Dla mnie była ona trudniejsza od samej diety...  za dużo pokus....   W czasie diety wszystko było jasne -  jem tylko to i tylko tyle - i koniec.  A tutaj na stabilizacji zaczynają się wybory ...  Ale to może tylko ja tak miałam. 

Życzę  powodzenia i pozdrawiam !

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam Cię Fionka 😀

Zacznę od tego że miałyście z dziewczynami dużo szczęścia, że spotkałyście się na forum w trakcie diety, bo mi doskwiera "samotność" 😂 

Końcówka jest dla mnie ciężka, demotywująca. Od wtorku moja waga waha się pomiędzy 71-70.5 kg, dziś wskazuję 70.6kg, dlatego też serwuje sobie dzień jabłka. Dłonie mam popękane i suche jak papier ścierny, fantazjuję o wtorku, pilingu całego ciała i masce nawilżającej 😉 jutro i poniedziałek dzień bez kropli. Od wtorku stabilizacja z kroplami, które tak są opisane: nalewka bioinformacyjna jest roztworem zawierającym informacje sol K4, K5, K7 z 30 dniowego cyklu C12, informację serotoniny. Potencja C12. 

Pozdrawiam serdecznie                Kaśka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

 ...miałyście z dziewczynami dużo szczęścia, że spotkałyście się na forum w trakcie diety...

Cześć Kaśka !

No nie było aż tak różowo, bo właściwie cały czas byłyśmy tutaj tylko z Natalą.  Inne dziewczyny przychodziły i odchodziły. Zaczynały dietę - a co potem ?    Myślę, ze niektóre (jeśli nie wszystkie) nie były zbyt dobrze przygotowane teoretycznie, nie przeczytały książek o diecie hCG, miały tylko ogólne pojęcie z internetu lub od znajomych.  No i cóż - oczekiwały cudu ?

Ale przyznam, że obecność Natali była dla mnie ważna i wiele mi dawała.  Dziś też mi jej brakuje...  Była chora, może znów coś ze zdrowiem...  Bardzo chciałabym, żeby nie miała żadnych problemów albo żeby się one skończyły, jeśli są...

Kaśka, nawet ta waga, którą masz, to już dobry wynik.  Tylko ustabilizuj ją porządnie i nie próbuj odchudzać na tym etapie - bo to grozi efektem jo-jo !   Stabilizacja - to stabilizacja.  Potem możesz zrobić kolejne 3 tygodnie, żeby dojść do tej wagi upragnionej, ale najpierw dobrze ustabilizuj nowo osiągniętą. Tak to widzę.

Trzymaj się !  Pisz tutaj - to też pomaga.  Postaram się odpowiadać, może Natala też dołączy, będzie dobrze !

Pozdrawiam, miłego weekendu, pa !

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

Cześć, cześć, cześć !!!

Tak ogólnie pozdrawiam...   halo, halo  -  jest tu kto ?????

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć kobietki, 

Ukończyłam 21-dniowa fazę diety z kroplami hcg, od dziś rana jestem na stabilizacji czyli 1000kcal przez najbliższy tydzień. Z wagi 78.2kg zeszłam do 69.8 czyli ubyło mnie 8.4kg. Jestem przedumna 😂 

Dietę wzbogaciłam o guacamole, serek grani, ser podpuszkowy, migdały. Jestem szczęśliwa. Nie wiem czy jest sens meldować się w trakcie stabilizacji, skoro właściwie piszę prawie że sama do siebie 😉 

Pozdrawiam serdecznie, jestem kolejnym żywym dowodem na to, że jak się bardzo chce zmniejszyć swoje obwody to znajdzie się sposób aby tego dokonać. Jutro fryzjer i trening sexi Pupa 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

. Nie wiem czy jest sens meldować się w trakcie stabilizacji, skoro właściwie piszę prawie że sama do siebie 😉 

 

Cześć Kaśka !

Czy ja wiem ?   Chyba jest sens...  bo jednak "prawie" robi dużą różnicę.   Jak już pisałam wcześniej w czasie diety, czyli dwóch jej zasadniczych etapów, byłyśmy tutaj tylko we dwie, z Natalą. Tylko we dwie - a jednak dużo nam to dało. Bardzo dużo nawet. Oczywiście wybór należy do Ciebie, bo to nie obowiązek ma być, ale przyjemność 😀

Wynik masz fantastyczny. 8,4 kg to bardzo dużo. Teraz to dobrze ustabilizuj. Moim zdaniem teraz wchodzisz w najważniejszą i najtrudniejszą część diety. Ale podkreślam - moim zdaniem. Tobie może być łatwo i oby tak było.

Trening sexi Pupa - no no. Brzmi to nieźle. Powodzenia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny !

To moja ostatnia wizyta tutaj. Muszę powiedzieć, że spędziłam tu dobry czas. Przerobiłam dietę, którą uważam za najskuteczniejszą ze wszystkich dotąd znanych mi z własnego doświadczenia, lub z doświadczeń innych osób. Ustabilizowałam wagę na fajnym poziomie i w łatwy sposób ją utrzymuję – wystarczy mi raz na tydzień albo dwa tygodnie zrobić dzień jabłuszka żeby poza tym jeść zdrowo i do syta oraz nie odmawiać sobie codziennego deseru. Myślę, że to super sprawa.

 

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę osiągnięcia oraz utrzymania wymarzonej sylwetki.

 

Natala – dziękuję Ci za dobre towarzystwo i niech Ci się wiedzie we wszystkim.

Powodzenia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×