Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Dziewczyna Lutego

Dużej wagi zrzut - bez kitu - do lata

Polecane posty

Witam, postanowiłam założyć topik, w związku z tym że trzeba się odchudzić, a w grupie raźniej. Bardzo mile widziane wszystkie babeczki - w obecność facetów wątpię ale nie neguję :-) Bardzo mile widziane osoby bardzo tęgie bo sama mam dużo do zrzucenia, 40 kg, a jeszcze lepiej 50 :) więc osoby które chcą zrzucić 15 kg by warzyć 55, nie będą mogły pojąc jak można być tak grubą jak ja i jak można dożyć efektu końcowego którym w moim przypadku jest 70 kg :) zatem zapraszam ludzi z pomysłem na sensowne podtrzymywanie się na duchu i wspomaganie się wzajemne. Oczywistą oczywistością jest całkowity brak akceptacji osób szydzących, dokuczających i szukających guza - one pewnie i tak przyjdą - ale tacy przychodzą i odchodzą znudzone brakiem poklasku. Czekam na ludzi najlepiej w moim wieku - to jest 40 + oraz i tęgich które postanowiły być szczuplejsze do wakacji :) jest jeszcze czas. Już dwukrotnie w swoim zyciu zaczynałam w lutym chudnąć - zawsze chudłam mega - 50 kg a nawet więcej.ale potem rzucałam się na żarcie. i voiala :) znów byłam gruba. Do czerwca od lutego kilka lat temu schudłam 46 kg. obecnie planuję ponowić ten efekt - i czekam na towarzystwo !

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień przeszłam z godnością 😁 a po obzarstwie ostatnich miesięcy to pierwszy dzień cnotliwie czyli bez wagona słodkiego. Kolacja - czyli moja słaba strona bardzo mini jak namoje potrzeby - dzis kromka zytniego pieczywa ser plaster wędliny. Ogorek kiszony. Jutro planuję owsianke rano potem kawalek sera bialego z zielonym ogorkiem potem zupa warzywna.wieczor pieczywo zytnie.po drodze kawa i ze dwa jablka. Dzis bez cukru bolałamnie głowa....teraz tez boli i mam mega zgagę. Pojecia nie mam po czym......

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moniczkaaaa

 

ja polecam kontakt do Pani Agaty (517614677) zamówiłam od niej  meridię 15mg. Stosuję dopiero 1 tydzień a na wadze już 3kg mniej. kurację mam na miesiąc więc liczę że jeszcze troszkę mi ubedzie bo nie ukrywam troszkę za dużo pozwoliłam sobie w ostatnim czasie a lato idzie....;/o dalszych efektach na pewno was poinformuję:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I na razie sama - trudno - będę sobie tu robić pamiętnik mego odchudzania - po dniu bez słodyczy - mniej się dziś ich chce choć niestety gdy pomyślę ile przede mną i że oby mi się odkurzacz nie włączył szybciej niż za 4 miesiące. Odkurzacz włączy się to pewne- ktoś może powiedzieć że to chore odchudzać się wiedząc ze i tak się pożre coś czego nie wolno dotykać . Jeśli są tacy co mogą raz na zawsze odstawić - to ja im obie ręce ściskam - ja ! nie potrafię - i z tym żyć muszę. zatem na razie się rozkręcam. I co ważne - znać swoje słabości, i jedno co można wprowadzić bez zmieniania menu - jeść co 3 godziny nie częściej - i to poskutkuje - bo pewnie jestem osobą wyjątkową- choć raaaaaczej nie wym punkcie mojej osobowości ;) że jem cały praktycznie czas. jadłam bo obecnie zaczęłam rygor. że od pierwszego posiłku po ostatni nie było przerwy dłuższej jak pół godzinki - ktoś przerażony może być - ale taaaak. Kawa, krakersiki, cukiereczki, jakaś inna przekąseczka. paluszeczki, orzeszki - i pomiędzy a właściwie W TRAKCIE konkretne posiłki - można ? ja mogłam. Zatem może znajdzie się ktoś kto chce się podzielić tym jak swoje słabości w siłę przekuwa - a może już przekuł. ja dwa razy przekułam. spektakularnie - ale sama sobie tu o tym pisać nie będę :) poczekam na kobiety które chcą mieć tu miejsce do pisania bez kitu i pompowania się na jedynie słuszną drogę odchudzania ! nie ma takiej. Bo odchudzić się można wszelkimi sposobami - to jedna szkoła a jest jeszcze zdrowe żywienie i tego ja niestety choć mogłabym to opisać w opasłych tomach co do metody i skutków - ale zastosować na sobie na całe życie nie potrafię..... i jestem pożeraczem wieczornych uczt,. W nocy nie jadam- ale zanim zasnę potrafię tak nałożyć sobie że słychać jak sadło rośnie. Może jestem jedyna a cała populacja tęgich tyje od powietrza :) ja w to nie wierzę - 1 % tyje od chorób reszta od żarcia nadmiernego. Albo od braku ruchu. Choć na ostatniej swej diecie - schudłam 52 kg nie ruszając palcem w bucie - trwało rok ale :) no i właśnie od tamtego momentu już 20 odrobiłam !!!! więc chcę się w porę zatrzymać zanim mi tyłek tak wielki się zrobi że mnie będzie widać z kosmosu !!! no :) zapraszam do pogadania o swoich słabościach spożywczych ! a teraz idę pokarmić moją słabość - która nie tuczy - papieroska idę wrzucić ! ( są tu grube palaczki ? bo palenie odchudza - podobno - ale ja się pytam KOGO ?  bo mnie nie odchudza :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Dziewczyno Lutego piszesz z humorem i dużym dystansem do siebie ale może zamiast zakładać kolejny temat lepiej dołączyć do któregoś założonego ostatnio bo możesz już nie znaleźć chętnych do pisania, a pisanie do siebie szybko Ci się znudzi. Na każdym temacie są osoby które chcą zgubić tylko kilka kilogramów i takie które mają sporo do zrzucenia, nie ważne ile chce się schudnąć ale to że każdy ma jakiś cel do którego dąży. Życzę wytrwałości i powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gościu miły - racja po twojej stronie - a ja tak ambitnie podeszłam że założę swój wątek. trochę z lenistwa. bo nie chce mi się studiować "życiorysów" a tu się samo urodzi, zbuduje :) jeszcze czekam co mi tam, zawsze mogę "pospacerować" po wątkach może się gdzieś zaczepić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolejny dzien trzeci z zapałem. A w szczegółach. Rano owsianka, generalnie bez dodatków - 2 łyżki dżemu, bo bez słodkiego nie będzie żyło.... na obiad sałata zielona pomidorki papryka ogórek - czytaj "tablica Mendelejewa udająca witaminy" ale motywacja mi rośnie po zjedzeniu takich zielenin :) do tego dwie kromki chleba czysto żytniego. po drodze - imieniny koleżanki w firmie już zasłała biuro delikatesami - więc jakiś "am am" eco bio -się zje na drugie śniadanie i będzie. Szczęśliwie koleżanka jest szajbuską na diety, i dwa miesiące temu przeszła pełny 40 dniowy post Dąbrowskiej i od tego czasu żyje nadal trawą plus ryby i kiszonki. No i taki też będzie ten poczęstunek dziś :) więc samo dobre jak dla mnie ! Kolacja - wasa chleb chrupki żytni z humusem własnej roboty. Humus, z ciecierzycy gotowanej, do tego w zależności od ilości fasoli pasta tahini, czosnek pieprz, sól i papryka - nie mam pieczonej - awaria piekarnika wyłączyła mi szereg możliwości przyrządzania na ten moment - dlatego muszę sypnąć takiej z proszku . i tyle i zamieszać i do wasa i sałaty może być, pycha. Albo sam chymus zjem jako danie. Nie przepadam za mięsem. nie jestem wegetarianką bo jak mam ochotę to spożywam co chcę z mięs czy wędlin ale raczej to kwestia że przekonanie filozoficzne nie zamyka mi drogi dostępu do mięsa ktorego i tak nie za bardzo wybieram :) i jabłko - wedle przysłowia jedno jabłko co dziennie i lekarza nie potrzebujesz wcale :) średnio się rymuje ale nie jest to wątek dla poetów :) więc nie widzę tu ujmy :) aczkolwiek ! jeśli czytają mnie poetki które chcą schudnąć i pogadać o ciężkim losie ciężkich ludzi ( na własne życzenie !!! ) to czekam nie tracąc nadziei. A teraz zielona herbatka :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

To ile wazysz? Bo ja 121 kg. I caly czas odkladam to odchudzanie. A lato bedzie ciezkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O żywy człowiek ! Aga ja waże 118 więc ochana - witaj w klubie - znaczy ważyłam kilka tyg temu więc może powinnam założyć że 120 i nie robić sobie nadziei że gdy kupię baterię do wagi i się zważę wreszcie to będzie elegancko :) 118,. Ale jak powiadam ważyłam w lipcu 2017 152 kg. więc kochana ja ci tu zaraz napiszę co jeść i jeść trzeba i jak nie lubisz robić brzuszków - i gnać po bieżni to i tak schudniesz - za motywację nich ci mój przykład posłuży - wszystkie 100 kg ważyłam w marcu 2018 roku, nawet 98 i wówczas zaczęłam tyć i chudnąć i stałam z wagą w miejscu bo zaczęłam jeść słodycze - i oto odpowiedź. więc w kilka miesięcy bez gnania i bez głodzenia się schudłam  ponad 50 kg. od października tamtego roku całkiem olałam dietę i sobie odtyłam tyle 20 kg. Czy to twoje pierwsze odchudzanie ? bo moje 5 :) i za każdym razem - poza obecnej edycji :) tyłam więcej niż zrzuciłam. Zatem, pieczywo polecam żytnie. korzystałam niegdyś z dietetyka w Krakowie - i tam mogłam zjeść 50 g do każdego posiłku. obecnie nie ważę pieczywa, jem dwie małe kromeczki na raz. do tego jeden składnik na ten chleb. masło też jest składnikiem. Więc ja jem kromki z serem białym albo serem typu łaciety z chrzanem bo najbardziej lubie. do smarowania. co 3 godziny jem - nie przegryzam. Obiad - przeważnie kasza z ważywami albo ryba, spoooradycznie kurczak - bo mięsa nie lubię. JEm duuuużo ważyw i nie jadam słodkiego typu ciaskta czekoladki,. nie stosuję zasady że jeść trzeba do 18. uważam to za bujdę na resorach jeśli mówimy o osobach z 3 cyfrową wagą. bo taka kobieta jak my nie może isć spać na głodniaka - bo się robi szopka z cukrem we krwi i organizm magazynuje by przeżyć - a nie traci. nie słodzę napojów poza kawą - 2 łyżeczki- trudno - nie mogę pić gorzkiej - czaaaaasem jak mam dobrą taką z parzalni kaw to wówvczas idzie ją wypić, kawa ze sklepu zwykła nie smakuje mi gorzka. Co więcej. no trochę jednak się należy ruszać - trochę bo to działa zniechęcająco. Dla mnie. ty moze poczujesz wiatr w skrzydła, i zaczniesz ćwiczyć nie będziesz mogła skonczyć. Napisz Aga o sobie coś więcej - ile masz lat - czy jesteś mamą czy babeczką niezależną i samobieżną:) ja mam córeczkę. chudego niejadka :) jestem chlubnym odstępstwem od reguły - bo przeważnie gruba matka ma grube dzieci - tak było w moim domu. A ja właśnie przez to postanowiłam że moja jedynaczka będzie chuda :) poza tym jest gimnastyczką akrobatyczną i bardzo dzikim dzieckiem :) jej nie grożą fałdki na razie. Jaka jest twoja sytuacja zdrowotna,. bo ja w skutek pasienia się latami i chudnięcia i znów tycia nazbierałam kilka chorób przypisanych grubasom. Zatem napisz coś o sobie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

Ja mam 40 lat. Zawsze mialam problem z waga, ale nie bylo az tak masakrycznie. Masakra trwa od 4 lat. I nie mam sil sie odchudzac. Tez mam corke, 3 latka. Dbam o jej diete, aby nigdy nie musiala przezywac tego co ja. Oczywiscie jest chudziutka. Ja jem na potege slodycze. I to jest moj problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Fajnie piszesz  Dziewczyna Lutego 🙂 i widac ze rozsadnie do diety podchodzisz. Mam nadzieje ze Ci sie watek rozwinie. Ale w razie "W" zagladnij do "Nowe wyzwanie od 1 stycznia 2019,  zapraszam Panie po 40-stce". Topik w miare mlody i preznie dzialajacy, i sa tam rozne gabaryty i rozne metody. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do Agi - no to jesteśmy jakby z jednej gliny - ja mając 40 lat miałam córeczkę 2 letnią teraz ona ma 6 lat :) masakra to może być kochanie jak się nie zabierzesz za siebie - to znaczy - niestety won !!! ze słodyczami. Ale ale zapomniałam ci dodać zebyś nie znienawidziła tego co ci piszę - że na diecie jem czekoladę gorzką - i tak na tydzien dwa - jedna tabliczka idzie - obecnie nie jem wcale -słodkiego ale umówmy się - jestem 3 dzień "grzeczna" więc... poza tym ja szczerze przyznam nie umiem zjeśc paseczka i tyle - obecnie - tak - ale w okresach rozpasania tabliczka na raz ! nie jedna dziennie i nie gorzekiej a mlecznej nadziewanej praliny ciastka groszki, cuuuuda byle słodkie, można tym machnąć w kąt i nie jeść. postanów sobie że do świąt nie powąchasz nic ze swoich grzechów na święta zrób sobie odpust a potem spowrotem korek w d.... i dieta i pełna kultura - moze ty musisz "skokami" do przodu bo metody radykalne nie dla ciebie.

Do Gościa z wątku "nowe wyzwanie... panie po 40" - zaglądnę - dziękuję za zaproszenie i przychylne słowo o moim "pisarstwie" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Dziewczyno Lutego piszesz że już kilka razy schudłaś tak dużo, zastanawiam się co jest przyczyną ze nie potrafisz utrzymać wagi. Z tego co piszesz Twoja dieta jest rozsądna, potrafisz konsekwentnie się jej trzymać. Wiem jak dużo trzeba mieć silnej woli żeby schudnąć, podziwiam osoby które potrafiły zrzucić tak dużą ilość kilogramów. Ile trzeba mieć cierpliwości żeby coś takiego osiągnąć, bo przecież nie da się tego zrobić w tydzień czy miesiąc. Skąd u Ciebie aż takie wahanie wagi, tym bardziej ze jak sama piszesz nabawiłaś się chorób z powodu otyłości i na pewno w teorii  wiesz co i jak ale co powoduje że teoria nie idzie u Ciebie w parze z praktyką. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiadam czemu nie trzymam wagi. Otóż mam zaburzenia żywienia  od anorektycznych ( tak ! ) incydentów do bulimicznych które utrzymują się od kilku dni do kilku lat jednym cięgiem. Czemu mam zaburzenia żywieniowe ? odpowiedź zna tylko psychiatra ale jeszcze nie wybrałam takowego :) więc póki co nie wiem. Mam. Kocham słodkie i uwielbiam jeść tonami czekoladę i wszelkie pralinki. Po każdym posiłku mam ochotę zjeść słodkie. i nie konczy się na jednym cukiereczku - opakowanie "kukułe" wawelu - potrafię zjeść na dwa podejścia. Ja mam chyba taki charakter że jak coś robię to do bólu, jak się odchudzam to spektakularnie jak tyję to jakby ktoś ze szczypiorku zrobił dynię - tak jest u mnie. Muszę z tym żyć. Dochodzi jeszcze drobny aspekt ktory powoduje że tyję - ale tylko trochę - mam dwie choroby autoimmunologiczne i żrę sterydy. Kropka. I od razu dementuję jakoby sterydy tuczyły - nie tuczą. powodują łaknienie i zatrzymywanie wody. Przy ustawicznej kuracji sterydowej w pastylkach może dojść choroba Kuszinga. - ja szczęśliwie nie mam tego efektu. Twarz generalnie mam jakby od innej osoby :) czyli wąska gęba i ramiona a potem leci kobieta - grucha :) no taka uroda moja już się nie buntuję - bo "oka sobie nie wyjmę".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Dzięki za odpowiedź,  mimo tych wszystkich przeciwności potrafisz zachować humor i pogodę ducha a swoje faktycznie przeszłaś. Cieszę się że zajrzałaś na tamten temat może nie ma tam ruchu jak na autostradzie ale zawsze ktoś się odzywa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Weronika

Moim zdaniem nie ma lepszego sposobu na pozbycie się nadwagi jak zastosowanie diety oraz równolegle Foreverslim. Mi w każdym razie ta mieszanka bardzo pomogła, bo w 3 miesiące schudłam 14 kilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Teresa

Mi w skutrecznym pozbyciu się nadwagi bardzo pomogło zastosowanie Slimunox. bez tych tabletek bym po prostu nie dała rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zawracajcie glowy ze wszumystkimi slim - sru- xami. Jakby tabletki i inne saszetki mialy takie znakomite dzialanie to grubych aktorek i piosenkarek nie byloby. 

Tyle do  siewcow reklam. A dzis kasza jaglana sniadanko potem humus z warzywami i na wasa chlebie potem kawa. Potem kolacja. Co ? Niewiem byc moze jaja dwa. Aga co tam u ciebie - znalazlas siłę by zaczac sie odchudzac ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

Witaj!  Zastanawiam sie nad kopenhska, pozniej dabrowska. Ja musze miec jakies ramy. Dzisiaj jadac do pracy poczulam zapach wiosny i pomyslalam, ze znowu bede w tych namiotach chodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aga - byłam na kopenhaskiej - ale ja byłam na niej 4 miesiące :) generalnie żyłam wówczas bez chleba,. ale tak jak potem zaczęłam żreć dramatycznie gdy zaprzestałam diety to szok. no i rok utyłam uważaj 60 kg ! do przodu ! prawie się podwoiłam. a teraz przytyłam 15 kg bo się dziś zważyłam :) więc nie jest tak źle. no ale jednak jest bardzo źle bo ważę ponad 100. Dietę Dąbrowskiej stosuje moja znajoma raz w roku i raz schudła 10 kg - z wagi 90 kg a raz schudła 4 stosując to samo przez 2 tyg rygorystycznie potem wprowadziła ryby i byla na tym przez 40 dni. więc ja uważam, że nie ma sensu - jeśli się cżłowiek nie planuje leczyć i temu poświęca ten post - mordować się bo przysięgam ci że na diecie normalniej bez słodyczy i jedzenia z dyżymi przerwami ale moim zdaniem nie dłuższymi jak 4 godziny w miesiąc da ci ganz ten sam efekt co post. Jak chcesz kopenhaską - do dzieła. tylko można kopenhaską sobie urozmaicić i więcej jaj jeść dołożyc jakiś owoc, i kasze i będzie super zdrowo. po tym 13 dniowym okresie czystej diety co zalecają. Ja dziś zjadłam jaglane płatki na wodzie z mlekiem i łyżce dżemu, wypiłam 2 zielone herbaty, teraz zjem zaraz jakiegoś owoca zrobię sobie kawkę idę na spotkanie zespołu do dyrekcji, to kawę obalę podczas tych rozmów. a potem mam swój własnej roboty humus warzywa oraz chleb wasa, kolacja. co ci już pisałam. Jutro planuję kaszę z warzywami, oraz na śniadanie jaglanka albo kasza jęczmienna z owocami i orzechami i potem może sałata z mozzarellą. tak jakoś to planuję - na tym chudnie się dobrze. byle nie jeść słodyczy !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

4 miesiace na kopenhaskie? Szok. I ile schudlas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

46 - schudłam - przy czym w 2017 od lipca byłam na diecie takiej jak obecnie czyli mocnych ograniczeń - i też podobną ilość kg zrzuciłam -w podobnym czasie. tyle że w owym czasie na tej kopenhaskiej startowałam z wagi 117 kg i naprawdę miałam mniej do zwalenia niż w 2017 roku -no i wówczas ostro ćwiczyłam i biegałam i jeździłam na rowerze po 40 km dziennie się zdarzało ale byłam wtedy piękna młoda ze zdrowymi stawami i nie obarczona zrzeszotnieniem kości jakie teraz mam tragiczne więc no ćwiczyć gwałtownie nie dam rady - to nie ma mowy. Biegałam co dnia przez 3 miesiące po 8 km. To było lato wstawałam o 5 rano i do 7 byłam już po prysznicu i w drodze do pracy :) a poza bieganiem ćwiczyłam zanim wybiegłam. To już nie dla mnie. Odpada. Nie da rady. mój kolega z wagi 97 kg w swoim czasie 2 tyg na tej diecie schudł 13 kg. no to nie jest coś co powala - z takim wyrzeczeniem - naprawdę można więcej jeść niż jeden kalafior i dwa jaja dziennie - a tak przecież jest na kopenhaskiej - i schudnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

46. Szok. Ale te 4 miesiave na tych jajkach. Kurcze fajnie by bylo tyle zrzucic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś od świtu w galopie. ale ok. tak do samej nocy. bo mi dziecko zorganizowało popołudnie :) i się z koleżanką umówiły a to wiadomo jak jest - zawsze przedszkolaki przychodzą z mamą lub tatą :) no to mam dziś koleżankę córki z tatą :) a taki mam sajgon w chacie że coś niemiłosiernego. no i muszę sobie z tym poradzić w godzinkę po pracy :) 

A dieta - rano jaglanka - smakuje mi ale jest dość kaloryczna ale mnie od po 8 do teraz trzyma. kolo 1 zjem sobie sałatkę z mozzarellą i chlebem wasa,. potem koło 16 jakiś owoc. w domu nie wiem co - nic. nic nie mam zaplanowane więc pewnie ser biały z pomidorami i ogórkiem surowym.

Aga - jak tam u ciebie - jakie plany na week end - w temacie kuchni co gotujesz najczęściej ? dla rodziny ? a dziecko twoje zje wszystko czy niejadek jak moja ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

Hej! Ja caly czas przymierzam sie do diety. I kusi mnie kopenhaska przez 4 miesiace, ale boje sie ze mi wszytkie wlosy wypadna. Ja musze miec ryzy. Ruszac to mi sie wcale nie chce. Dziecko mi sie pochorowalo i odreagogowuje to slodyczami. Slodycze pozwalaja mi tez zapomniec, ze moje malzenstwo jest nieudane. W pracy tez pomimo dawania z siebie 200 procent nikt mnie nie docenil. Stad jedynym pocieszeniem jest jedzenie. A teraz moim ulubion zajeciem jest kupowanie z wyprzedazy slicznych ...enek w rozmiarze uwaga 42, w ktore pewnie nigdy sie nie wbije. Ake tak schudnac 46 kg w 4 miechy. Ja lusze miec spektakularne wynik8, bo takie chudniecie racjonalne 1 kg w tygodniu to mnir meczy i nuzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc racjonalny

Postaw na ruch i zbilansowana diete.  Chodź wszędzie na nogach, min 10 km dziennie, rob dzienne 100 przysiadow, 7min hiit i waga będzie leciec w oczach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aga tak no slodycze pocieszają tak jak kazdy narkotyk na chwilę. Mnie nie pocieszają ja slodycze jadlam calodobowo z wyłączeniem snu nocą 😁no taki nałogjak kazdy inny. Ja nimi zyłam. Obecnie mam kilka dat 20 marca a przyklad musze byc 15 kg chudsza. Muuusze zwalic do wakacji jak najwiecej sie da. Bo dziecku tego nie zrobie ze nie dam rady dotrzymywac jej kroku. Nieudane malzenstwo dołuje ,byc niedocenianym w pracy to tez boli. No ale wszystkie niepowodzenia nie są lzejsze gdy czlowiek jest obarczony nadmiernymi kg. Moze nie naprawisz malzenstwa chudnac ani nie podwoją ci podstawy pensji gdy bedziesz wazyc 70 kg ale wszyyyyyscy beda patrzec z podziwem i wszelkie "doły" zyciowe nie będą takie przepastne. Czas na zmiany kochana. To jest ten moment. Za chwile zrobi sie cieplo i obie wiemy ze wiosna jest koszmarem dla grubasow....trzeba zrzcic okrycia wierzchnie......no Aga jutro poniedzialek. Czas brac sie za siebie. A diete zaczniesz od wtorku. I poleci. Zobaczysz. Bedzie dobrze. 

Racjonalny - dziewczyna pisze ze ruszac jej sie oe chce a ty ją na 10 km spacerki codzienne wysylasz ✌no spoko 3 godziny spaceru. Bardzo elegancki acz nie do konca realny plan. Ja w swoim czasie biegalam i cwiczylam sie co dnia wstając o 5 rano. Sorry ale to byl obłęd a nie mądre podejscie. 

4 miesiace na diecie - po czym przytyam 60 kg. Pisalam juz. Kochana kopenhaska dieta 2 tyg po czym dodaj co dnia pieczywo dwa razy dziennie. No po prostu zalbyt rygorystyczna dieta daje jojo. Ja teraz jem i staram sie nie byc glodna. 

Ja dzis wmenu 2małe kromki razowe. Z humusem i warzywami. Potem jablko potem warzywa i 5 pierogow. Zaraz kolacja twaróg albo jaja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×