Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Dziewczyna Lutego

Dużej wagi zrzut - bez kitu - do lata

Polecane posty

 

Hej dziewczyny jak tam uwas po Świentach ? Ja wsmie zostałam sama z narzeczonym i nic nie robiliśmy bo mama tyle żarcia nakupiła i zrobiła kotletów od groma i nam to wszystko zostawiła i to jedliśmy 😛 umie dieta kepsko ćwiczen brak ale mam zamiar wyciągnoć rowerek i jeszcze raz z nim sprubować 😛 Pozdrawiam 🙂 A i Ewuniu dziękuje za życzenia Świąteczne ja niezdażyłam napisać 😛 

Wyciągaj rower i prosze mi sie wziac za ćwiczenia 😉 licze na Ciebie 👍 bo zostało nas malutko na placu boju. Trzymam za Ciebie caly czas kciuki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co tam u Was? Odezwijcie sie co słychać... pusto strasznie tu u nas 😥

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znowu jakeś tabletki żadne nie były i nie są skuteczne może te na recepte ale to ponoć senes działa podobnie 😛 hej dziwczyny jeśli chodzi o rowerek to nie wyszło wstaje codziennie o 22:00 a o 6 jestem już zbyt padnieta żeby ćwiczyć musze sie godzinowo przestawić tylko chwilowo nie wychodzi meszkam w bloku wiec o tych godzinach rowerek odpada niewiem może powoli się przestawie 😞 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tabletki nie dzialaja, to raz, a dwa ze w tym roku raczej mane szanse na lato 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, witam wracam ponownie🙄😂u mnie ogólnie bez zmian na wadze, pociesza mnie tylko fakt, że w górę nie poszło o ile można to nazwać pocieszeniem. Wiem, że trzymacie za mnie kciuki ale jakoś sama nie mogę że sobą dojść do ładu. Wczoraj byłam w szkole po materiały dla mojej córy i usłyszałam wiele komplementów, że schudłam i to mi dało kopa żeby walczyć dalej więc postanowiłam się bardziej zmobilizowac. A co tam u was? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia 37

11.02--------117,6

18.02--------116

25.02---------116

04.03-------- 117

11.03-- ------ 113, 6

18.03--------112

25.03--------109,9  

1.04  --------111,2

8.04 -------108, 1  

15.04--------107

22.04--------106,2

29.04---- ---104,8

6.05 --------104

13.05------104 ,5  

20.05-----104, 5 

27.05---- 103,5 

3.06 ------102,8  

10.06------103,5 

17.06----102,3 

24.06-----102,5 

1.07-----102,3 

8.07-----102

15.07---103

22.07---103

29.07---103,7

5.08---103,5 

12.08-----104,5

19.08----102,7

26.08---102,5 

2.09---103 

Witajcie!

To moja tabelka z poprzedniego roku. Kto mnie pamięta to sobie przypomina...Zakończyłam ją na samym początku roku szkolnego bo po 1) natłok obowiązków zwiazany z moją trójką a co za tym idzie rozpoczęciem roku szkolnego rozregulował mnie totalnie (a może to tylko wymówka) a po 2) wtedy moja mama chorująca na raka przechodziła poważne leczenie a ja bardzo to przeżywałam....A przynajmniej tak to sobie teraz tłumaczę....

Tak czy siak od tamtej pory oprócz tego że mama czuje się lepiej i jest szansa na dobre samopoczucie to w mojej kwestii zwiazanej z odchudzaniem nie zmieniło się nic...a wręcz jest jeszcze gorzej... Niestety.... 

Dziś ważyłam się znów....(ostatnio długo nie wchodziłam na wagę) Mam 114,5 kg .

Jestem zła na siebie. Mam masę kompleksów i wyrzutów sumienia. 

Rozmawiałam już z członkami mojej rodziny i podjęłam drastyczną decyzję. Od czerwca przez rowniutkie trzy miesiące lata przechodzę na dietę warzywno-owocowa. To drastyczne posunięcie ale niestety innej opcji na schudnięcie nie widzę. Jest mi tak ciężko że już nie wytrzymuję. Dodatkowo od początku roku zaczęłam chorować na stawy. Musiałam rozpocząć leczenie w tym kierunku. Nic z niczego się nie bierze... Sama sobie jestem winna. I żałuję tylko tego że tak wiele czasu zaprzepaściłam. Żal.... aż płakać się chce. 

Do końca maja postaram się mniej jeść i ograniczyć wszystko co niezdrowe...postaram się....A od czerwca startuje z dietą. Czerwiec lipiec sierpień dieta a potem stopniowe wprowadzenie do diety produktów białkowych, tłuszczowych itp. powolutku powolutku.... 

Dam radę 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, EwelinaBąk napisał:

Sylwia 37

11.02--------117,6

18.02--------116

25.02---------116

04.03-------- 117

11.03-- ------ 113, 6

18.03--------112

25.03--------109,9  

1.04  --------111,2

8.04 -------108, 1  

15.04--------107

22.04--------106,2

29.04---- ---104,8

6.05 --------104

13.05------104 ,5  

20.05-----104, 5 

27.05---- 103,5 

3.06 ------102,8  

10.06------103,5 

17.06----102,3 

24.06-----102,5 

1.07-----102,3 

8.07-----102

15.07---103

22.07---103

29.07---103,7

5.08---103,5 

12.08-----104,5

19.08----102,7

26.08---102,5 

2.09---103 

Witajcie!

To moja tabelka z poprzedniego roku. Kto mnie pamięta to sobie przypomina...Zakończyłam ją na samym początku roku szkolnego bo po 1) natłok obowiązków zwiazany z moją trójką a co za tym idzie rozpoczęciem roku szkolnego rozregulował mnie totalnie (a może to tylko wymówka) a po 2) wtedy moja mama chorująca na raka przechodziła poważne leczenie a ja bardzo to przeżywałam....A przynajmniej tak to sobie teraz tłumaczę....

Tak czy siak od tamtej pory oprócz tego że mama czuje się lepiej i jest szansa na dobre samopoczucie to w mojej kwestii zwiazanej z odchudzaniem nie zmieniło się nic...a wręcz jest jeszcze gorzej... Niestety.... 

Dziś ważyłam się znów....(ostatnio długo nie wchodziłam na wagę) Mam 114,5 kg .

Jestem zła na siebie. Mam masę kompleksów i wyrzutów sumienia. 

Rozmawiałam już z członkami mojej rodziny i podjęłam drastyczną decyzję. Od czerwca przez rowniutkie trzy miesiące lata przechodzę na dietę warzywno-owocowa. To drastyczne posunięcie ale niestety innej opcji na schudnięcie nie widzę. Jest mi tak ciężko że już nie wytrzymuję. Dodatkowo od początku roku zaczęłam chorować na stawy. Musiałam rozpocząć leczenie w tym kierunku. Nic z niczego się nie bierze... Sama sobie jestem winna. I żałuję tylko tego że tak wiele czasu zaprzepaściłam. Żal.... aż płakać się chce. 

Do końca maja postaram się mniej jeść i ograniczyć wszystko co niezdrowe...postaram się....A od czerwca startuje z dietą. Czerwiec lipiec sierpień dieta a potem stopniowe wprowadzenie do diety produktów białkowych, tłuszczowych itp. powolutku powolutku.... 

Dam radę 😉

Witamy z powrotem 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Troszkę mnie nie było ale problemy zdrowotne,  i osobiste. Jakoś się to wszystko zbiegło w czasie.

Ale już jestem 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na wadze u mnie 60 kg, troszkę przybyło od ostatniego czasu. Ale mało ruchu i diety. Wracam z nowymi siłami 😊 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, EwelinaBąk napisał:

Sylwia 37

11.02--------117,6

18.02--------116

25.02---------116

04.03-------- 117

11.03-- ------ 113, 6

18.03--------112

25.03--------109,9  

1.04  --------111,2

8.04 -------108, 1  

15.04--------107

22.04--------106,2

29.04---- ---104,8

6.05 --------104

13.05------104 ,5  

20.05-----104, 5 

27.05---- 103,5 

3.06 ------102,8  

10.06------103,5 

17.06----102,3 

24.06-----102,5 

1.07-----102,3 

8.07-----102

15.07---103

22.07---103

29.07---103,7

5.08---103,5 

12.08-----104,5

19.08----102,7

26.08---102,5 

2.09---103 

Witajcie!

To moja tabelka z poprzedniego roku. Kto mnie pamięta to sobie przypomina...Zakończyłam ją na samym początku roku szkolnego bo po 1) natłok obowiązków zwiazany z moją trójką a co za tym idzie rozpoczęciem roku szkolnego rozregulował mnie totalnie (a może to tylko wymówka) a po 2) wtedy moja mama chorująca na raka przechodziła poważne leczenie a ja bardzo to przeżywałam....A przynajmniej tak to sobie teraz tłumaczę....

Tak czy siak od tamtej pory oprócz tego że mama czuje się lepiej i jest szansa na dobre samopoczucie to w mojej kwestii zwiazanej z odchudzaniem nie zmieniło się nic...a wręcz jest jeszcze gorzej... Niestety.... 

Dziś ważyłam się znów....(ostatnio długo nie wchodziłam na wagę) Mam 114,5 kg .

Jestem zła na siebie. Mam masę kompleksów i wyrzutów sumienia. 

Rozmawiałam już z członkami mojej rodziny i podjęłam drastyczną decyzję. Od czerwca przez rowniutkie trzy miesiące lata przechodzę na dietę warzywno-owocowa. To drastyczne posunięcie ale niestety innej opcji na schudnięcie nie widzę. Jest mi tak ciężko że już nie wytrzymuję. Dodatkowo od początku roku zaczęłam chorować na stawy. Musiałam rozpocząć leczenie w tym kierunku. Nic z niczego się nie bierze... Sama sobie jestem winna. I żałuję tylko tego że tak wiele czasu zaprzepaściłam. Żal.... aż płakać się chce. 

Do końca maja postaram się mniej jeść i ograniczyć wszystko co niezdrowe...postaram się....A od czerwca startuje z dietą. Czerwiec lipiec sierpień dieta a potem stopniowe wprowadzenie do diety produktów białkowych, tłuszczowych itp. powolutku powolutku.... 

Dam radę 😉

 

4 godziny temu, Ewcia93 napisał:

Troszkę mnie nie było ale problemy zdrowotne,  i osobiste. Jakoś się to wszystko zbiegło w czasie.

Ale już jestem 😊

Cudownie, że jesteście🤗😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie ogólnie ok. dietka raz lepiej raz troszkę gorzej ale nie poddaje się. W sobotę będę miała ważenie to zobaczymy czy coś się ruszy. 

Sylwia kochana same owoce i warzywa to faktycznie bardzo drastyczna dieta. Ja bym nie dała rady i po paru dniach rzucałabym się na jedzenie. Ja jem wszystko tylko rozsądnie no i liczę kcal. 

Ewcia mam nadzieję, że ze  zdrowiem i w życiu prywatnym już wszystko ok. I będziesz nas tu dalej wspierać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Magdalena 21.10.19 napisał:

U mnie ogólnie ok. dietka raz lepiej raz troszkę gorzej ale nie poddaje się. W sobotę będę miała ważenie to zobaczymy czy coś się ruszy. 

Sylwia kochana same owoce i warzywa to faktycznie bardzo drastyczna dieta. Ja bym nie dała rady i po paru dniach rzucałabym się na jedzenie. Ja jem wszystko tylko rozsądnie no i liczę kcal. 

Ewcia mam nadzieję, że ze  zdrowiem i w życiu prywatnym już wszystko ok. I będziesz nas tu dalej wspierać. 

Tak, już wszystko dobrze 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś strasznie zimno na dworze, aż nie chce się z łóżka wychodzić. No ale jak trzeba to trzeba

Śniadanko dopiero będzie o 9. Stosuje teraz okno żywieniowe od 9 do 17 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tak sobie myślę może i ja spróbuję te okno żywieniowe bo mój największy problem to jedzenie wieczorem🤔 no spróbuję od dzisiaj też od 9 do 17. Dzisiaj na śniadanie owsianka z bananem i miodem na mleku. Na obiad pierogi ruskie a na kolację jeszcze nie mam pomysłu może wy jakiś podrzucicie?😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie 🙂 Tu Katrina pisałam w tamtym roku, pamiętam niektóre z Was🙂 U mnie niewiele się zmieniło, coś tam ubyło ale zaraz wróciło i tak w kółko to samo. Zaczynam kolejny raz może tym razem się uda. Wyznaczyłam sobie godziny posiłków, ułożyłam sobie własny plan ćwiczeń, od tygodnia mam orbitrek w domu i powoli się z nim zaprzyjaźniam. 

Miłego dnia🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Super Katrina, że wróciłaś do nas. A napisz coś więcej ile wazysz? Jaki masz cel? Jaki masz sposób na siebie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obecnie moja waga i wymiary to:

Waga 95 

Biust 120 

Pas 116 

Biodra 127 

Mój cel to 7 z przodu, będzie ciężko ale teraz już nie odpuszczę.

Plan jest taki więcej warzyw, owoców, białka, z wodą nie mam problemu, piję tak samą albo z cytryną. Najważniejsze to oduczyć się podjadać między posiłkami i zrezygnować z "dobrych" kolacji w weekend. Ruch już wprowadziłam na zmianę będzie orbitrek i ćwiczenia, do tego spacery z dziećmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.02.2019 o 19:48, Gość Aga napisał:

Hej! Ja caly czas przymierzam sie do diety. I kusi mnie kopenhaska przez 4 miesiace, ale boje sie ze mi wszytkie wlosy wypadna. Ja musze miec ryzy. Ruszac to mi sie wcale nie chce. Dziecko mi sie pochorowalo i odreagogowuje to slodyczami. Slodycze pozwalaja mi tez zapomniec, ze moje malzenstwo jest nieudane. W pracy tez pomimo dawania z siebie 200 procent nikt mnie nie docenil. Stad jedynym pocieszeniem jest jedzenie. A teraz moim ulubion zajeciem jest kupowanie z wyprzedazy slicznych ...enek w rozmiarze uwaga 42, w ktore pewnie nigdy sie nie wbije. Ake tak schudnac 46 kg w 4 miechy. Ja lusze miec spektakularne wynik8, bo takie chudniecie racjonalne 1 kg w tygodniu to mnir meczy i nuzy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Anna N napisał:

 

Cześć Gość Aga, czy zabrałaś się już za przywrócenie równowagi w swoim życiu? Nie mówię tu tylko o odchudzaniu Myślę, że mogłabym Ci pomóc. Na początek zapraszam do odwiedzenia strony www.sztukawellness.pl i jeśli to Cię zainteresuje to napisz mi tu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 4.02.2019 o 12:40, Dziewczyna Lutego napisał:

Witam, postanowiłam założyć topik, w związku z tym że trzeba się odchudzić, a w grupie raźniej. Bardzo mile widziane wszystkie babeczki - w obecność facetów wątpię ale nie neguję 🙂 Bardzo mile widziane osoby bardzo tęgie bo sama mam dużo do zrzucenia, 40 kg, a jeszcze lepiej 50 🙂 więc osoby które chcą zrzucić 15 kg by warzyć 55, nie będą mogły pojąc jak można być tak grubą jak ja i jak można dożyć efektu końcowego którym w moim przypadku jest 70 kg 🙂 zatem zapraszam ludzi z pomysłem na sensowne podtrzymywanie się na duchu i wspomaganie się wzajemne. Oczywistą oczywistością jest całkowity brak akceptacji osób szydzących, dokuczających i szukających guza - one pewnie i tak przyjdą - ale tacy przychodzą i odchodzą znudzone brakiem poklasku. Czekam na ludzi najlepiej w moim wieku - to jest 40 + oraz i tęgich które postanowiły być szczuplejsze do wakacji 🙂 jest jeszcze czas. Już dwukrotnie w swoim zyciu zaczynałam w lutym chudnąć - zawsze chudłam mega - 50 kg a nawet więcej.ale potem rzucałam się na żarcie. i voiala 🙂 znów byłam gruba. Do czerwca od lutego kilka lat temu schudłam 46 kg. obecnie planuję ponowić ten efekt - i czekam na towarzystwo !

Cześć Dziewczyno Lutego, czy udało Ci się osiągnąć wymarzoną wagę? Myślę, że mogłabym Ci pomóc przywrócić równowagę lub ją utrzymać- bo z tego co piszesz miałaś z tym kłopot w przeszłości . Na początek zapraszam Cię do odwiedzenia strony www.sztukawellness.pl i jeśli to Cię zainteresuje, to napisz mi tu. Jestem certyfikowanym trenerem Programu Wellness Life+ Edycja Specjalna i pomagam zmienić styl życia na taki, w którym równowaga to podstawa 😉 Trzymam za ciebie kciuki 👍 Anna N.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Alicja30 napisał:

Obecnie moja waga i wymiary to:

Waga 95 

Biust 120 

Pas 116 

Biodra 127 

Mój cel to 7 z przodu, będzie ciężko ale teraz już nie odpuszczę.

Plan jest taki więcej warzyw, owoców, białka, z wodą nie mam problemu, piję tak samą albo z cytryną. Najważniejsze to oduczyć się podjadać między posiłkami i zrezygnować z "dobrych" kolacji w weekend. Ruch już wprowadziłam na zmianę będzie orbitrek i ćwiczenia, do tego spacery z dziećmi.

Trzymam kciuki za nas wszystkie. Powoli do celu i się nie poddawać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Alicja30 napisał:

Obecnie moja waga i wymiary to:

Waga 95 

Biust 120 

Pas 116 

Biodra 127 

Mój cel to 7 z przodu, będzie ciężko ale teraz już nie odpuszczę.

Plan jest taki więcej warzyw, owoców, białka, z wodą nie mam problemu, piję tak samą albo z cytryną. Najważniejsze to oduczyć się podjadać między posiłkami i zrezygnować z "dobrych" kolacji w weekend. Ruch już wprowadziłam na zmianę będzie orbitrek i ćwiczenia, do tego spacery z dziećmi.

Cześć Alicja 30 trafiłam tu dziś przeglądając internet. Nie sądziłam, że spotkam tu tyle zdeterminowanych, pragnących zrobić coś dobrego dla siebie dziewczyn 🙂  Super się to czyta. Kibicuję Tobie i każdej z Was. Jestem trenerem programu Wellness Life + Edycja Specjalna- programu przywracającego równowagę. Myślę, że mogłabym pomóc Ci w codziennych zmaganiach. 7 z przodu jest bardzo realna do zrobienia- wystarczy 12 tygodni 😉   Daj znać jeśli chciałabyś dowiedzieć się więcej- to napiszę, a póki co nie chcę się narzucać. Trzymam za Ciebie kciuki . Miłego wieczoru 🙂 Anna N.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Magdalena 21.10.19 napisał:

U mnie ogólnie ok. dietka raz lepiej raz troszkę gorzej ale nie poddaje się. W sobotę będę miała ważenie to zobaczymy czy coś się ruszy. 

Sylwia kochana same owoce i warzywa to faktycznie bardzo drastyczna dieta. Ja bym nie dała rady i po paru dniach rzucałabym się na jedzenie. Ja jem wszystko tylko rozsądnie no i liczę kcal. 

Ewcia mam nadzieję, że ze  zdrowiem i w życiu prywatnym już wszystko ok. I będziesz nas tu dalej wspierać. 

Magdalena, masz rację jednak ja właśnie nie umiem jeść rozsądnie. A jak już sobie pozwolę na jedno to i zaraz na drugie i tak w kółko... Niestety, nie mam silnej woli. Nie umiem zadowolić się małym. I też mam problem z podjadaniem między posiłkami. Niestety.... 

No cóż.... Mam nadzieję że jak zrzucę pierwsze kilogramy to się zmotywuje bardziej 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja podjadam między posiłkami, zaglądam do lodówki tak po prostu bo jestem w domu, a jeszcze gorsze jest to że podjadam jak gotuje. Spróbować trzeba co się gotuję ale nie tyle razy i później jeść normalnie cały posiłek. Właśnie to mnie gubi. Już kilka razy wypilam przed posiłkiem szklane wody albo więcej i nie zjadłam całego dania. Tylko że później szybko znów odczuwam głód i właśnie się szuka czegoś w szafce że słodyczami dla dzieci. Trzeba to zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry 🙂 Ja już po śniadaniu jajecznica z trzech jajek ze szczypiorkiem i dwie kanapki z gotowanym kurczakiem i pomidorem, szkl wody przed śniadaniem i po a teraz kawka. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Alicja30 napisał:

Witajcie 🙂 Tu Katrina pisałam w tamtym roku, pamiętam niektóre z Was🙂 U mnie niewiele się zmieniło, coś tam ubyło ale zaraz wróciło i tak w kółko to samo. Zaczynam kolejny raz może tym razem się uda. Wyznaczyłam sobie godziny posiłków, ułożyłam sobie własny plan ćwiczeń, od tygodnia mam orbitrek w domu i powoli się z nim zaprzyjaźniam. 

Miłego dnia🙂

Witaj 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Alicja30 napisał:

Obecnie moja waga i wymiary to:

Waga 95 

Biust 120 

Pas 116 

Biodra 127 

Mój cel to 7 z przodu, będzie ciężko ale teraz już nie odpuszczę.

Plan jest taki więcej warzyw, owoców, białka, z wodą nie mam problemu, piję tak samą albo z cytryną. Najważniejsze to oduczyć się podjadać między posiłkami i zrezygnować z "dobrych" kolacji w weekend. Ruch już wprowadziłam na zmianę będzie orbitrek i ćwiczenia, do tego spacery z dziećmi.

Myślę że plan jest realny 👍

Całkiem mądre założenia masz, jest dieta, jest ruch. 

Trzymam za Ciebie kciuki 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Alicja30 napisał:

Ja podjadam między posiłkami, zaglądam do lodówki tak po prostu bo jestem w domu, a jeszcze gorsze jest to że podjadam jak gotuje. Spróbować trzeba co się gotuję ale nie tyle razy i później jeść normalnie cały posiłek. Właśnie to mnie gubi. Już kilka razy wypilam przed posiłkiem szklane wody albo więcej i nie zjadłam całego dania. Tylko że później szybko znów odczuwam głód i właśnie się szuka czegoś w szafce że słodyczami dla dzieci. Trzeba to zmienić.

Myślę że powinnaś w takich momentach skusić się na jakieś warzywo, szklankę soku, czy trochę orzechów. Żeby oszukać trochę to posiadanie na korzyśc zdrowszych przekąsek, czasami to tylko nam się wydaje że jesteśmy głodne i wystarczy wypić np szklankę wody czy lekka kawę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Alicja30 napisał:

Dzień dobry 🙂 Ja już po śniadaniu jajecznica z trzech jajek ze szczypiorkiem i dwie kanapki z gotowanym kurczakiem i pomidorem, szkl wody przed śniadaniem i po a teraz kawka. 

 

Dzień dobry 😉 

Ładnie rozpoczęty dzień, oby tak dalej 👍😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×