Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Dziewczyna Lutego

Dużej wagi zrzut - bez kitu - do lata

Polecane posty

Gość Sylwia37

Hej! 

Ja czerwiec zaczynam w trochę innym stylu,  stawiam na więcej ruchu, warzyw i owoców, ziół... bo nieco zaprzepascilam minione miesiące. Za dużo było lenistwa i folgowania sobie. Mogło być lepiej. No ale trudno. Nowy miesiąc, nowe wyzwanie. 

Tak czy inaczej, można powiedzieć że 15 kg za mną. 😊 

 

Sylwia37 

11.02--------117,6

18.02--------116

25.02---------116

04.03-------- 117

11.03--------113, 6

18.03--------112

25.03--------109,9  

1.04  --------111,2

8.04 -------108,1  

15.04--------107

22.04--------106,2

29.04-------104,8

6.05 --------104

13.05------104 ,5  

20.05-----104,5 

27.05---- 103,5 

3.06 ------102,8 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

 

Sylwia a jaka jest twoja dieta tzn jak się do tej pory odchudzalad bo wynik imponujący..

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1 2 3

Hej Dziewczyny 🙂 Nie piszę już długo, ale zaglądam. Poczytuję Wasze wpisy i kibicuję. Gratuluję dobrych wyników, czyt. spadków wagi. 😀 U mnie porażka. Dno. I to dół z którego nie potrafię się wykaraskać. Po weekendzie majowym wpadłam w cug słodyczowy. Z jednej strony podejrzewam silne uzależnienie, prawdopodobnie kandydoza jelit i organizmu, bo obżerają się bez kontroli. Rozumek coś tam planuje, ustala a w ciągu sekundy nie ma zasad i ograniczeń. A na koniec objadania jeszcze mam myśl, czy to tak zaczyna się bulimia? Bo poczucie winy podpowiada i kusi by to zwymiotować. Masakra. Po drugie, słodycze są dla mnie pocieszeniem i odstresowaniem. Mam zrywy do wysiłku fizycznego, ale tak marne że aż śmieszne. Muszę jednak próbować. Może w którymś momencie uda mi się to przerwać? Zdrowa dieta też poszła w odstawkę. Czuję, że porażka mnie zniechęca do walki i koło się zamyka. Popijam pokrzywę. Wyczytałam, że nawet herbata czerwona wzmacnia apetyt na słodycze. Szok.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wczoraj też załapałam się na grilla 🙂 Ale u nas serwowano hamburgery. Mniam. Zrobiłam sobie małego z mieskiem o przede wszystkim z dużą ilością sałaty i pomidora 😉 od czasu do czasu można sobie pozwolić nie ma co tak strasznie pokutowac za to zważywszy na to że cały tydzień pilnuje swojego planu 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, MLadyOfficiall95 napisał:

Ja ciągle jestem. Troszke rzadziej dodaje wpisy bo to przez brak czasu. Do tego piekna pogoda. Aż zal siedzieć w domu. 🙂

Tak, pogoda cudowna 🙂 w końcu przyszło lato. Ja ostatnio też korzystam ze słoneczka jak tylko mogę. Na forum zaglądam dlatego rano zazwyczaj jak jestem w pracy 😁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia gratulacje bo naprawdę to jest świetny wynik 😊 oby tak dalej 👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Gość 1 2 3 napisał:

Hej Dziewczyny 🙂 Nie piszę już długo, ale zaglądam. Poczytuję Wasze wpisy i kibicuję. Gratuluję dobrych wyników, czyt. spadków wagi. 😀 U mnie porażka. Dno. I to dół z którego nie potrafię się wykaraskać. Po weekendzie majowym wpadłam w cug słodyczowy. Z jednej strony podejrzewam silne uzależnienie, prawdopodobnie kandydoza jelit i organizmu, bo obżerają się bez kontroli. Rozumek coś tam planuje, ustala a w ciągu sekundy nie ma zasad i ograniczeń. A na koniec objadania jeszcze mam myśl, czy to tak zaczyna się bulimia? Bo poczucie winy podpowiada i kusi by to zwymiotować. Masakra. Po drugie, słodycze są dla mnie pocieszeniem i odstresowaniem. Mam zrywy do wysiłku fizycznego, ale tak marne że aż śmieszne. Muszę jednak próbować. Może w którymś momencie uda mi się to przerwać? Zdrowa dieta też poszła w odstawkę. Czuję, że porażka mnie zniechęca do walki i koło się zamyka. Popijam pokrzywę. Wyczytałam, że nawet herbata czerwona wzmacnia apetyt na słodycze. Szok.

 

Może powinnaś udać się do lekarza. Bo skoro takie masz objawy to nic dziwnego że tak ciężko ci podjąć diete na dłużej. Trzymam kciuki za Ciebie żebyś zebrała się w sobie i jednak podjęła dietę na dłużej, i dotarła do upragnionego celu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie waga się zatrzymała niestety na 63,8 😕 zbliża mi się okres więc myślę że to z tego powodu. Zawsze mam 1-2 kg więcej przed i w trakcie. Więc póki co zwalam wine na okres 😉😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na śniadanko u mnie dziś 3 kromki chleba żytniego z twarożkiem z rzodkiewka 😊 do tego herbatka zielona. Na obiad jeszcze nie mam pomysłu. Może zrobię omlet z warzywami 🤔 zobaczymy... 

Życzę pięknego słonecznego dnia dziewczyny 😊 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam zaglądam do was i czytam was na bieżąco super wam idzie wyniki piękne...no cóż moge tylko pozazdrościć ja jestem konsekwentna jak dwa dni jest ok to na 3 spiepsze wszystko i nie umiem wziasc sie w garść...😣😥 mysle ze jeszcze przyjdzie czas gdzie bede mogla wam sie pochwalic jak dobrze mi idzie..

Trzymam kciuki za was i myślę ze nie bawem będę ale nie zaczynam na sile bo wiem ze to nic nie da bo i tak sie ppddam walcze  ze slabosciami choroba miedzy innymi i roznie to wychodzi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia37

Do gościa :

Właśnie o to chodzi ze wynik mógłby być dużo lepszy,  gdybym tylko w 100 % trzymała się zasad. A jednak lubie sobie dogadzac i teoretycznie nawet gdy nie objadam się i nie rzucam na jedzenie to i tak skubne co nieco tego niedozwolonego 😕  Przy mojej dużej nadwadze, waga powinna spadać szybciej. I łatwiej. Zalozylam sobie ze miesięcznie powinnam zgubić 10 kg. Realnie. Co nie było by wyczynem. Tak więc teraz powinnam ważyć juz 30 kg mniej 😉 No ale. ... nic nie bierze się z niczego.  Musze wziąć się w garść.  

Oczywiście 15 kg mniej tez jest fajne 😉 Wchodzę w mniejszy rozmiar, czuje się dużo lżej itp..

Co do diety...Najogólniej mówiąc MŻ. 

Naprawde można. Żołądek skurczony. Brzuch mniejszy. 

Ja dodatkowo jeszcze nie jem pieczywa. Zresztą zawsze źle się po nim czułam. To samo z ziemniakami. Na szczescie za nimi nigdy nie przepadalam. Przyjęłam tez zasadę żeby ograniczyć do minimum cukry, co w moim przypadku jest dużym wyzwaniem, bo to one mnie uzależniają najbardziej  😕

 

I chyba to wszystko. To tak najogolniej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć 🙂

Wczoraj dzień na plus 😉 zjadłam nawet małego loda.

Dziś na śniadanie 3 wasy i serek wiejski. Później jabłuszko.

Na obiad tortellini z sosem serowym a do tego sałata z pomidorem z sosem koperkowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po pracy jedziemy na działkę się opalać 😁 trzeba korzystać póki jest pogoda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja po sniadaniu. 3 ciemne male kawalki chleba bez maselka z szynka, serkiem i papryka. + kawa. 

Na OBIAD będzie krupnik. 

Jeszcze nie ma 10 a juz temperatura sięga 25 stopni. Masakra. Slonce daje jak cholera. Z moim chłopakiem sadzimy tuje. Więc caly dzien na sloncy i w ruchu. Jak ja to wytrzymam. Na razie mamy do posadzenia 80 tuj. Ale to pierwsza dostawa. Moze jeszcze 3 razy po 80 będzie. Albo 2. Wolalabym troszke chlodniej. Mozna paść. Przede wszystkim musze wziac duzo wody. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawet się troszkę opalilam wczoraj 🙂 chociaż cały czas słońce zachodzilo za chmurki, mam nadzieję że dziś będzie lepiej 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zjadlam wczoraj do kawy popołudniowej biszkoptowego nalesnika ze snietana. Podjadlam tez niestety trochę chipsów wieczorem.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś na śniadanie kakao, do tego serek waniliowy i 2 kawałki chałki.

Na obiad to co wczoraj bo zostało, to nie ma co marnować 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie leżę w łóżku. 

Pieką mnie plecy, opalilam się wrecz mogę powiedzieć,że spaliłam. 

ŚNIADANIE - 2 jajka sadzone na ciemnym chlebie z serkiem salami + kawa

OBIAD: krupnik

Kolacja: ryba po grecku + rzodkiewki z własnego ogródka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam Was dziewczyny 😊 

Coś dziś pogoda się zepsuła 😕 zachmurzone jak narazie u mnie. Mam nadzieję że się rozkręci, bo nie zapowiadali tak naprawdę ochlodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś na śniadanie 3 wasy, serek wiejski i pomidor. Później jabłko 😊

Na obiad indyk z grilla, bułeczka ciemna do tego i zrobię jakąś sałatkę z ogórka, pomidora, rzodkiewki i szczypiorku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Upiekłam wczoraj wieczorem ciasto laciate 😊 kakaowe z dodatkiem serowych kleksow 🙂 to był mój pierwszy raz z tym ciastem, i nawet wygląda 😁 po południu przekonam się jak smakuje, mam nadzieję że się udało 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czesc 🙂 

Na dworze coraz cieplej, dieta idzie całkiem dobrze. Mam nadzieję że tak zostanie na dłużej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś na śniadanie 3 wasy z serkiem ziołowym i papryka czerwona to tego. 

Na obiad szykuje się grill, więc kolację dziś odpuszczam sobie.

Miłego dnia 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aleksandra

Zdecydowałam się na Slimunoxi wcale nie żałuje tego wyboru .Może nie zakończyłam jeszcze kuracji ale juz schudłam znacznie.Spodnie które do tej pory nosiłam są mi za duże.Już teraz jestem pewna że kuracje uda mi sie skończyć pełnym sukcesem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj dzien na plus, obyło sie bez większych wpadek grillowych. Zjadlam tylko kawalek indyka i jedną kiełbasę 😊 do tego bułeczka i ogórki małosolne (uwielbiam 😁).

Pogoda nadal dopisuje 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś na śniadanie 2 kiełbaski z fileta. Do tego 3 wasy i ogórek zielony w paseczki.

Na obiad udko z indyka z piekarnika, pomidor z jogurtem 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wegerasta

Tylko weganizm ! Nie jedzmy padliny ! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj mialam grilla pomieszanego z wieczorem kawalersko panieńskim. Dziewczyny dzisiaj od rana do 20 mialam takiego okropnego kaca. Glowa mnie bolala, slaba bylam, mdlilo mnie. Wypilam sobie rosół bez makaronu ale niestety zwrocilam. Mietowa herbatę. Wszystko co zjadlam zwracalam. Wiec dopiero teraz troszkę odzylam i zjadlam troche salatki z brokulem, wypilam koktajl truskawkowy z cukrem i mlekiem oraz zjadlam pare chipsów. Musialam cos zjeść bo wszystko zwrocilam normalnie mowie wam szok.. 

Ale jest dobrze. Dieta jest caly czas. Slodyczy zero. Dzisiaj ten koktajl z cukrem ale tak mnie troche wzmocni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wczoraj też zrobiłam koktajl z truskawek. Wieczorkiem sobie wypiłam i mam jeszcze na dziś 😋 mniam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś na śniadanie 3 wasy z serkiem topionym i papryką. Później jabłko. Na obiad warzywa na patelnię 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×