Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość OnMichał43

Mam dość mojej żony

Polecane posty

Gość OnMichał43

 Młoda, piękna kobieta. Była cudowna, słodka, wszystko zrobiła o co ją poprosiłem. Do rany przyłóż. Zabezpieczaliśmy się ale po 3 miesiącach wpadka (myślę teraz że przyczyniła się do tego). I potem wyszło jej prawdziwe oblicze. Stała się agresywna w stosunku do mnie. Zawsze musiała postawić na swoim. Zaczęla mnie ograniczać, a ja jako że ją kochałem to robiłem tak jak ona chciała byle tylko była zadowolona. Wyszło ze ma jakieś zaburzenia osobowości. Jest cudownie, a za chwile ona płacze, krzyczy. Grozi mi. Tnie się żeby tylko zwrócić na siebie moją uwagę. Jest jak małe dziecko. Ciągle muszę poświęcać jej czas, uwagę. Ciągle muszę jej słodzić jaka to ona piękna, cudowna bo inaczej krzyczy i płacze że jej nie kocham, że mi się nie podoba. Trzeba jej wszystko mówić, jak jej rano nie powiem żeby np. sprzątnęła coś, zrobiła pranie itp to nie zrobi. Trzeba ją chwalić za każdą drobną rzecz którą zrobi. Z córką (ma 1,5 roku) tylko szaleje i uczy ją jakiś swoich kosmetyków jak się malować. W ogóle przed wyjściem z domu to siedzi z godzinę przed lustrem bo niezrobiona nie wyjdzie z domu a prawdę mówiąc bardziej podoba mi się naturalna a nie taka wymalowana. Ale gadaj sobie. Co chwila robi sobie zdjęcia i siedzi na jakiś stronach i cieszy sie że ktoś jej lubi te zdjęcia a jak ktoś jej jakieś komplementy napisze to jest przeszczęśliwa. Ze mną też co chwila chce zdjęcia sobie robić. To robię dla świętego spokoju. Ona dużo siedzi przed telefonem, a dziecko biega po pokoju i wszystko rozwala. Szczerze to wstydze się z nią nawet gdzieś iść bo zawsze zrobi jakąś zadymę, kogoś obrazi. Nie potrafi się zachować, nie umie jeść nożem i widelcem (serio, dorosła kobieta tego nie potrafi). Często wychodzi na ...kę, no bądźmy szczerzy jak pyta się o najprostrze, oczywiste rzeczy. Ciągle nudzi, marudzi. Nie wiem co robic, ja już nie mam cierpliwości. Ku.wa, nie pisałem się na niańkę dla dorosłej kobiety 😕 Chodzi do lekarza na jakąś terapię ale jest bez zmian. Chciałbym żeby była taka jak kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

zbierz dowody tego ze ona jest niezrownowazona psychicznie (to ciecie sie i histerie), rozwod i walcz o pelna opieke nad dzieckiem.

Uciekaj od niej i ratuj corke bo ona Wam obojgu psychike gotowa zniszczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnMichał43

Sytuacja z wczoraj: ja jej mówię o poważnej sprawie a ona mi wyskakuje z jakimiś pierdołami. I tak potrafi mi pi.rdzielic całymi dniami o włosach, jakiś malowidłach, taki sobie kolor zrobi, sraki. Miałem wypełnić pewien dokument, nie znam się na tym więc chciałem znaleźć kogoś kto się na tym zna żeby mi to wypełnił. Ona już krzyk że nie że ona to wypełni, wejdzie na neta i bedzie wiedziała jak to wypełnić. Ta, tylko jak mi to zj.bie to będę miał problmlemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia

Az trudno uwierzyc, ze potrafila przedtem tak grac. Chyba, ze jej sie po porodzie cos porobilo w glowie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnMichał43
9 minut temu, Gość gosc napisał:

zbierz dowody tego ze ona jest niezrownowazona psychicznie (to ciecie sie i histerie), rozwod i walcz o pelna opieke nad dzieckiem.

Uciekaj od niej i ratuj corke bo ona Wam obojgu psychike gotowa zniszczyc.

Ona kocha córkę, nie jest złą matką. Tylko bardzo dziecinną.

Przy córce takich akcji nie robi. Zamyka się w łazience albo jak dziecko śpi. Albo dziecko bawi się w pokoju a ona wybucha w kuchni. Jak jest normalna to powtarza że nie dopuści do tego żeby jej dziecko miało tak z...e życie jak ona. I faktycznie skacze koło małej, a dziecko robi z nią co tylko chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już nie przesadzaj że nie widziałeś jaka jest od początku, taka niezrównoważoną id*otkę można z kilometra rozpoznać, a ty powiedz szczerze polecialeś na wygląd i ruchanko. Teraz zrób tak jak piszą wyżej, nagrywaj i rozwód, ratuj dziecko i z nią nie zostawiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak nie jest złą matką? A co przekaże 10 letniej córce? Jak się malować? Czego ja nauczy? Jak pokieruje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Chlopie masz juz 43 lata (jesli 43 lata to wiek), wiec madrosci nie powinno ci zabraknac. Mowie o madrosci zyciowej. Zycie to wybory. 

1.mozesz sie rozwiesc ponoszac tego konsekwencje. 

Alimenty na dziecko, moze nawet na nia tez przez 5 lat, bo standard zycia sie pogorszy. Trzeba  ustalac widzenia, z dzieckiem przepychanki. 

Trzeba podzielic jakos  dobra wspolne o ile macie. 

Jednym slowem tez kicha. 

2.mozna tak zyc jak jest biorac wszystko dobre i zle w "zestawie malzenstwa". 

Az takiej krzywdy ci nie robi z tego co piszesz, sprzatac tez mozesz, bo chyba rowniez balaganisz. 

Trzeba stanac w prawdzie i dokonac wyboru. 

Z ktorejkolwiek strony nie staniesz, zawsze twoja dooopa bedzie z tylu. 

A propo pozno jakos zrobiles dziecko. Stary piernik z ciebie juz. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Gość OnMichał43 napisał:

Ciągle muszę jej słodzić jaka to ona piękna, cudowna bo inaczej krzyczy i płacze że jej nie kocham, że mi się nie podoba.

 

21 minut temu, Gość OnMichał43 napisał:

Co chwila robi sobie zdjęcia i siedzi na jakiś stronach i cieszy sie że ktoś jej lubi te zdjęcia a jak ktoś jej jakieś komplementy napisze to jest przeszczęśliwa. 

To mi wygląda na samoocenę poniżej zera, którą próbuje podbudować uwagą innych ludzi ale to błędna droga.

Myślę, że ona się sama ze sobą bardzo męczy. Nie znam się na dzieciach i porodach ale jeśli to się stało po urodzeniu córki, to może jest to jakaś niezdiagnozowana depresja poporodowa, która się z czasem tylko nasiliła albo doprowadziła do innych zaburzeń?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnMichał43
4 minuty temu, Gość Ell. napisał:

Chlopie masz juz 43 lata (jesli 43 lata to wiek), wiec madrosci nie powinno ci zabraknac. Mowie o madrosci zyciowej. Zycie to wybory. 

1.mozesz sie rozwiesc ponoszac tego konsekwencje. 

Alimenty na dziecko, moze nawet na nia tez przez 5 lat, bo standard zycia sie pogorszy. Trzeba  ustalac widzenia, z dzieckiem przepychanki. 

Trzeba podzielic jakos  dobra wspolne o ile macie. 

Jednym slowem tez kicha. 

2.mozna tak zyc jak jest biorac wszystko dobre i zle w "zestawie malzenstwa". 

Az takiej krzywdy ci nie robi z tego co piszesz, sprzatac tez mozesz, bo chyba rowniez balaganisz. 

Trzeba stanac w prawdzie i dokonac wyboru. 

Z ktorejkolwiek strony nie staniesz, zawsze twoja dooopa bedzie z tylu. 

A propo pozno jakos zrobiles dziecko. Stary piernik z ciebie juz. 

 

No wiem. Ona nie mogłaby zostać sama z dzieckiem. Podejrzewam że poszłaby po prostu chlać jakbym od niej odszedł. Albo nie przeżyłbym tego. I głównie to ja sprzątam i gotuję. Czasem jej się zdarzy coś zrobić, ale prawda jest taka że zapie.dalam na 2 etaty, w robocie i w domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16 minut temu, Gość OnMichał43 napisał:

Ona kocha córkę, nie jest złą matką. Tylko bardzo dziecinną.

Przy córce takich akcji nie robi. Zamyka się w łazience albo jak dziecko śpi. Albo dziecko bawi się w pokoju a ona wybucha w kuchni. Jak jest normalna to powtarza że nie dopuści do tego żeby jej dziecko miało tak z...e życie jak ona. I faktycznie skacze koło małej, a dziecko robi z nią co tylko chce. 

Czyli co? Nie będziesz walczyć o prawo opieki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnMichał43
7 minut temu, psinka_mala napisał:

 

To mi wygląda na samoocenę poniżej zera, którą próbuje podbudować uwagą innych ludzi ale to błędna droga.

Myślę, że ona się sama ze sobą bardzo męczy. Nie znam się na dzieciach i porodach ale jeśli to się stało po urodzeniu córki, to może jest to jakaś niezdiagnozowana depresja poporodowa, która się z czasem tylko nasiliła albo doprowadziła do innych zaburzeń?

Już po fakcie dowiedziałem się że ona się od dziecka czuła jak ..., miała zaburzenia odżywiania, a tnie się od 10 roku zycia. Poza tym, była w związku z facetem 3 miesiące, chciała z nim być, wszystko dla niego robila a on ją zdradził i odszedł. Dowiedziałem się tego już u psychologa. I wyszło na to ze ona juz zaburzona dawno była, tylko zdarzenia z jej życia sprawiły że się to wszystko nasiliło. A ze przytyla w ciaży i pojawilo jej się kilka rozstępów to tym bardziej ma gównianą samoocenę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też nie rozumiem, koleś ma dosyć żony i z tego co opisuje mu się nie dziwię a jednocześnie nie chcę mu się nic z tym zrobić. Oczekuję chyba że ktoś przyjdzie i naprawi mu żonę. Chcesz uratować małżeństwo? To separacja, zajmij się córką a zona ma czas by się wyleczyć. Konkretne działania a nie marudzenie, jej rodzice wiedzieli że ma zaburzenia i zamiast od dawna to prostować to to zataili i chętnie oddali komuś pod opiekę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Gość OnMichał43 napisał:

Już po fakcie dowiedziałem się że ona się od dziecka czuła jak ..., miała zaburzenia odżywiania, a tnie się od 10 roku zycia. Poza tym, była w związku z facetem 3 miesiące, chciała z nim być, wszystko dla niego robila a on ją zdradził i odszedł. Dowiedziałem się tego już u psychologa. I wyszło na to ze ona juz zaburzona dawno była, tylko zdarzenia z jej życia sprawiły że się to wszystko nasiliło. A ze przytyla w ciaży i pojawilo jej się kilka rozstępów to tym bardziej ma gównianą samoocenę.

Nie chodzicie na terapię? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Nie ty jeden pracujesz na 2 etaty. Nie jest to szczesciem, ale wielu tak pracuje. 

Ustal sobie, co jest dla ciebie piorytetem, potem skonfrontuj z wyborem mniejszego zla. Wtedy latwiej zaakceptujesz swoja decyzje, ktora bedzie konsekwencja podjetych wczesniej wyborow. Zycie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnMichał43
13 minut temu, Gość gość napisał:

Czyli co? Nie będziesz walczyć o prawo opieki?

Gdyby faktycznie przyszlo co do czego i rozstalibyśmy się to wiadomo że nie mogłaby ona wychowywać dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Pamietaj, ze w Pl statystycznie tylko 4 % zatrzymuje dziecko przy sobie. By matka nie otrzymala prawa opieki, to musza byc nadzwyczajne okolicznosci udokumentowane doskonale. 

Takze twoje szanse sa minimalne, mozna rzecz zadne. Miej to na uwadze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
39 minut temu, Gość OnMichał43 napisał:

Ona kocha córkę, nie jest złą matką. Tylko bardzo dziecinną.

Przy córce takich akcji nie robi. Zamyka się w łazience albo jak dziecko śpi. Albo dziecko bawi się w pokoju a ona wybucha w kuchni. Jak jest normalna to powtarza że nie dopuści do tego żeby jej dziecko miało tak z...e życie jak ona. I faktycznie skacze koło małej, a dziecko robi z nią co tylko chce.

Ty myślisz, że dziecko nie czuje tego wszystkiego? Z roku na rok będzie coraz lepiej orientować się w tym co się dzieje. Lepiej zacznij zbierać dowody na jej chore akcje, bo coś czuję, że przyjdzie Ci walczyć o opiekę nad małą. I nie pozwól, żeby ta wariatka od maleńkości wpajała jej, że wygląd i malowidła są najważniejsze, bo mała skończy jak mamusia -  z telefonem w ręce w oczekiwaniu na lajki. Ratuj dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14 minut temu, Gość Ell. napisał:

Pamietaj, ze w Pl statystycznie tylko 4 % zatrzymuje dziecko przy sobie. By matka nie otrzymala prawa opieki, to musza byc nadzwyczajne okolicznosci udokumentowane doskonale. 

Takze twoje szanse sa minimalne, mozna rzecz zadne. Miej to na uwadze. 

A statystycznie ilu stara się o pełną opiekę?

Skoro żona autora chodzi do psychologa to dowody na jej niestabilność są.

Teraz pytanie czy autor chce próbować ratować małżeństwo  (skuteczna terapia, pewnie jakieś leki) czy starać się o rozwód. Tyle tylko, że o ile terapia może pomóc na ataki histerii to magicznie nie sprawi, że żona zmieni sobie zainteresowania z paznokci/fryzur na kino bułgarskie i muzykę klasyczną. Nie sprawi, że żona zacznie spędzać mniej czasu przed lustrem, nauczy się posługiwać nożem i widelcem itd.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Psycholog to zaden argument. Ile osob korzysta z terapii i nikt im dzieci nie odbiera. 

W opisywanym przypadku nie sa to zadne argumenty, by mame pozbawic opieki nad dzieckiem. Zadne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szkoda Ciebie. Jednak wątpię, że przed dzieckiem była omnibusem i zagadywała po francusku na salonach, a teraz taka, co to nie umie nożem i widelcem spożywać. Może urzekła Cię jej prostolinijność, że taka nie za skomplikowana, prostoduszna, oddana dziewczyna. No i na pewno jest sporo młodsza od Ciebie.

Wyszedł z niej psychol, możliwe też, że wcześniej brała jakieś psychotropy (przed ciążą), a potem odstawiła dla dobra dziecka i wyszła ta choroba. Znam takie osoby i wprost nie do uwierzenia jest jak taka tabletka kształtuje osobowość - jak zupełnie inny człowiek. Twardy to orzech do zgryzienia. Szkoda tego dziecka kochanego. Postaraj się powalczyć trochę o swoje dziewczyny. Jak się nie uda, to może jakiś psychiatra dla żony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 minuty temu, Gość Ell. napisał:

Psycholog to zaden argument. Ile osob korzysta z terapii i nikt im dzieci nie odbiera. 

W opisywanym przypadku nie sa to zadne argumenty, by mame pozbawic opieki nad dzieckiem. Zadne. 

Przecież wszystko zależy od tego z jakiego powodu ktoś się leczył.

Jak ktoś np. wybrał się bo miał zaniżoną samoocenę to nikt mu dziecka nie odbierze, ale jak ktoś się ciął, ma próby samobójcze za sobą, jest niestabilny emocjonalnie to już sąd inaczej będzie patrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehh

facet związał się z psycholką i nic tu nie pomoze trzeba sie zastanowic nad dalsza przyszłością tego związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ell.

Dla dziecka matka bedzie zawsze matka. Gdyby nawet udalo sie autorowi odebrac prawo opieki matce, to w dalekiej konsekwencji ma znienawidzenie go przez dziecko. Nie mozna pozbawiac dziewczynki obecnosci matki w jej zyciu. 

Ciecie, proba samobojcza byla wczesniej, nie w momencie pojawienia sie dziecka. 

W przypadku udowodnienia, ze ex maz pozbawia matki mozliwosci terapii, leczenia dostanie alimenty na zone. Bo pogorszy jej sie standard zycia, pozbawi ja sie srodkow na terapie i leczenie. 

Niestety sprawa nie wyglada tak prosto, jak widzi sie ja z boku. 

W kazdym razie zycze madrych decyzji. Sprawa niezmiernie wazna, glownie ze wzgledu na dobro dziecka. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bett

usidliła Ciebie na dziecko, typowe,a Ty pod wpływem urokow jej ciała byłeś zaślepiony to teraz masz i tyle, baba Cię przechytrzyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapytam

gdzie miałeś głowę???  i ten brak umiejętności posługiwania się sztućcami od razu powinien Cię zastanowić a nie dałeś sobie z tym spokoj bo miała lepsze cielesne walory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
43 minuty temu, Gość Ell. napisał:

Pamietaj, ze w Pl statystycznie tylko 4 % zatrzymuje dziecko przy sobie.

Bo tylko tylu występuje o opiekę nad dzieckiem!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnMichał43
8 minut temu, Bolek napisał:

Też nie rozumiem, koleś ma dosyć żony i z tego co opisuje mu się nie dziwię a jednocześnie nie chcę mu się nic z tym zrobić. Oczekuję chyba że ktoś przyjdzie i naprawi mu żonę. Chcesz uratować małżeństwo? To separa

8 minut temu, Bolek napisał:

Też nie rozumiem, koleś ma dosyć żony i z tego co opisuje mu się nie dziwię a jednocześnie nie chcę mu się nic z tym zrobić. Oczekuję chyba że ktoś przyjdzie i naprawi mu żonę. Chcesz uratować małżeństwo? To separacja, zajmij się córką a zona ma czas by się wyleczyć. Konkretne działania a nie marudzenie, jej rodzice wiedzieli że ma zaburzenia i zamiast od dawna to prostować to to zataili i chętnie oddali komuś pod opiekę

 

Już ponad rok chodzi na terapię, chodziła przedtem do różnych lekarzy. Psycholog twierdzi ze może za rok, dwa to się zalagodzi ale nigdy nie będzie w 100% normalna.

A jej rodzice, cóż, oni do tej pory nie wierząą że ich córka nie jest normalna i wściekają się ze to obciach chodzić do psychologoa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cóz

ja nie wierze w psychologów oni są od wyciągania kasy i nie są w stanie nauczyć jej poprawnych zachowań  i trzeba się z tym pogodzić, kto wie, moze wstrząs na NIą by pomógł, a jest nim separacja plus dodatkowo powazna szczera rozmowaco Ci w Niej nie odpowiada inaczej jeśli to nic nie dada to można to podciągnąc spokojnie pod niedopasowanie charakterów a tu juz nic nei  zrobisz i jej nie zmienisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×