Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość gość

Ciekawe jaki % hejtujących kobiety mało pracujące lub niepracujące, to osoby które też by tak chciały, ale z różnych przyczyn nie stać ich na to

Polecane posty

Gość Gość
2 godziny temu, Gość gość napisał:

Już zapomnieliście jak jeszcze 5, 10 lat temu wszystkie media trąbiły że w Polsce to kobiety pracują tylko na umowę o dzieło, nie mając opłacanych żadnych składek, w wielkich zagranicznych hipermarketach muszą dźwigać ciężary za 500zł miesięcznie na pełen etat itp.,itd. 

Mi te wszystkie wiadomości obrzydziły pracę zarobkową w ogóle i uważam że kobieta niepracująca zawsze będzie mieć lepiej od tej pracującej zarobkowo. 

Ale w czym kobieta niepracujaca będzie mieć lepiej ?

Prawda jest taka że kobieta niepracujaca jest NIKIM w życiu.

Uwierzcie mi że nikt waszej "pracy " nie doceni. I po latach darmowego uskugiwania rodzinie macie NIC.

Kobieta wykluczona z rynku pracy na wiele lat nie ma szans żeby wrócić do pracy jako dojrzała kobieta i zarobić godziwe pieniądze.

Więc jest skazana na męża i dzieci.

Natomiast kobieta pracująca z dnia na dzień może się zwolnić jeśli poczuje taka potrzebę i nie pracować.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
47 minut temu, Gość gość napisał:

Masz rację: praca kobiet służy tylko wyzyskiwaczom.  W Polsce może 2% pracujących kobiet robi tzw. kariery (budżetówka i nauczycielki) - reszta to wyzysk! Dlatego denerwuje mnie ta cała NOWOCZESNA i Łukaszenka  i inne środowiska które każą kobietom chodzić do pracy zarokowej

Prawda jest taka że praca GŁUPICH kobiet służy wyzyskiwaczom.

Kobiety są uległe i głupie dlatego dają się wykorzystywać. Dlaczego to faceci nie pracują za takie marne pieniądze tylko głównie kobiety??? Bo się cenią i nie pozwolą sobie wejść na głowie.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
50 minut temu, Gość gość napisał:

Masz rację: praca kobiet służy tylko wyzyskiwaczom.  W Polsce może 2% pracujących kobiet robi tzw. kariery (budżetówka i nauczycielki) - reszta to wyzysk! Dlatego denerwuje mnie ta cała NOWOCZESNA i Łukaszenka  i inne środowiska które każą kobietom chodzić do pracy zarokowej

Dziewczyno, jaka kariera nauczycielki? Kto może to ucieka z tego zawodu. Ja prędko uciekłam. Co to za kariera że po 20 latach pracy dostaniesz najwyżej 3300 na rękę. Co to jest w dużym mieście niby? Mało. Ładna mi kariera, pod obstrzałem rozwydrzonych bachorów które nie mają dziś żadnego moresu przed nauczycielem, chorego dyrektora który z nimi trzyma a najgorsi już są rodzice. Nie obrażajmy słowa kariera. Dla mnie kariera to np.wywindowanie się w jakiejś korporacji od zera do szefa działu. Niestety ja nie spróbowałam i już pewnie nie będzie mi dane. Poza tym nie mam "jaj" na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Gość Gość napisał:

Dziewczyno, jaka kariera nauczycielki? Kto może to ucieka z tego zawodu. Ja prędko uciekłam. Co to za kariera że po 20 latach pracy dostaniesz najwyżej 3300 na rękę. Co to jest w dużym mieście niby? Mało. Ładna mi kariera, pod obstrzałem rozwydrzonych bachorów które nie mają dziś żadnego moresu przed nauczycielem, chorego dyrektora który z nimi trzyma a najgorsi już są rodzice. Nie obrażajmy słowa kariera. Dla mnie kariera to np.wywindowanie się w jakiejś korporacji od zera do szefa działu. Niestety ja nie spróbowałam i już pewnie nie będzie mi dane. Poza tym nie mam "jaj" na to.

3300? Chyba jako dyplomowany, bo za samą wysługę lat, to góra nawet 100 zł nie wpadnie. Też nie nazwałabym tego karierą, to bardziej w miarę stała i ciepła posadka, o ile samemu się nie zrezygnuje. Dodajmy też, nauczycieli przedmiotów ścisłych, którzy godzinowo mają już całkiem "cudownie"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Gość Gość napisał:

Ale w czym kobieta niepracujaca będzie mieć lepiej ?

Prawda jest taka że kobieta niepracujaca jest NIKIM w życiu.

Uwierzcie mi że nikt waszej "pracy " nie doceni. I po latach darmowego uskugiwania rodzinie macie NIC.

Kobieta wykluczona z rynku pracy na wiele lat nie ma szans żeby wrócić do pracy jako dojrzała kobieta i zarobić godziwe pieniądze.

Więc jest skazana na męża i dzieci.

Natomiast kobieta pracująca z dnia na dzień może się zwolnić jeśli poczuje taka potrzebę i nie pracować.

 

A choćby w tym, że nie musi się zrywać o piątej rano, żeby zdążyć do pracy. Nikt nie doceni pracy dla rodziny? A kto doceni harówkę w jakiejś korporacji? Po ilustracji tam latach dojdą do wniosku, że jest za mało "kreatywna" i wywalą na bruk. Koleżanki mojej żony pracujące zawodowo wyglądają 10 lat starzej i pod względem dolegliwości zdrowotnych są też co najmniej o tyle starsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mari
24 minuty temu, Rescator555 napisał:

A choćby w tym, że nie musi się zrywać o piątej rano, żeby zdążyć do pracy. Nikt nie doceni pracy dla rodziny? A kto doceni harówkę w jakiejś korporacji? Po ilustracji tam latach dojdą do wniosku, że jest za mało "kreatywna" i wywalą na bruk. Koleżanki mojej żony pracujące zawodowo wyglądają 10 lat starzej i pod względem dolegliwości zdrowotnych są też co najmniej o tyle starsze.

Wiesz nie każdy ma robotę w fabryce od 5 rano gdzie zapier...jak dziki wół po 12h.

Jest masa pozycji gdzie można mieć normalne godziny pracy i pracować jak człowiek w 21 wieku !

Jak patrzę na pokolenie moje matki (50plus) to nie widzę żeby gospodynie domowe wyglądały lepiej:)) A wręcz przeciwnie ! Akurat w tym pokoleniu gospodynie domowe to zazwyczaj kobiety z nadwaga , zaniedbane i często bardzo ograniczone mentalnie...

Moja matka całe życie pracowała i się douczala. Nie miała lekko bo skończyła zawodowke bo takie były czasy. Ale do 45 roku życia skończyła liceum wieczorowe i studium medyczne. I zamiast sprzątac  to jest teraz asystentem medycznym w prywatnym szpitalu. Jest zadbana kobieta i praca jest ważna częścią jej życia właśnie szczególnie teraz jak dzieci się usamodzielnily i ma mase czasu. Ile można sprzątać w domu i ogródek plewic :)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
51 minut temu, Gość Mari napisał:

Wiesz nie każdy ma robotę w fabryce od 5 rano gdzie zapier...jak dziki wół po 12h.

Jest masa pozycji gdzie można mieć normalne godziny pracy i pracować jak człowiek w 21 wieku !

Jak patrzę na pokolenie moje matki (50plus) to nie widzę żeby gospodynie domowe wyglądały lepiej:)) A wręcz przeciwnie ! Akurat w tym pokoleniu gospodynie domowe to zazwyczaj kobiety z nadwaga , zaniedbane i często bardzo ograniczone mentalnie...

Moja matka całe życie pracowała i się douczala. Nie miała lekko bo skończyła zawodowke bo takie były czasy. Ale do 45 roku życia skończyła liceum wieczorowe i studium medyczne. I zamiast sprzątac  to jest teraz asystentem medycznym w prywatnym szpitalu. Jest zadbana kobieta i praca jest ważna częścią jej życia właśnie szczególnie teraz jak dzieci się usamodzielnily i ma mase czasu. Ile można sprzątać w domu i ogródek plewic :)?

Bo te nie pracujące tylko tak wyobrażają sobie pracę jako harówkę od świtu do nocy i zarzynanie się dla szefa janusza. Najczęściej kobiety, które siedzą w domu nie mają wyjścia lub możliwości żeby iść do pracy. Dodatkowo jak mieszka w małym mieście albo na wsi i miałaby dojeżdżać do pracy to najniższa, którą by zarobiła poszłaby w większości na żłobek. Poza tym nie rozumiem tego jęczenia o sprzątanie i dumania jak dać radę ogarnąć wszystko plus praca. Wystarczy że partner pomaga, a dzieci są uczone od małego żeby po sobie sprzątać. Widzę że dzieci i mężowie koleżanek, które nie pracują zrzucają wszystko na nie. Wtedy taka kobieta ma co robić jak męża cały dzień nie ma w domu, a jak przyjdzie to palcem nie kiwnie i trzeba go obsługiwać. Do tego dzieciaki, które wiedzą, że mama ciągle lata i sprząta. Szczerze mówiąc siedziałam w domu z dziećmi łącznie 4 lata i to mi w zupełności wystarczy. Nikomu nie zazdroszczę, lubię swoją pracę, bo robię to co zawsze chciałam. Dodatkowo jest to praca w której nie zarabia się mało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Mari napisał:

Wiesz nie każdy ma robotę w fabryce od 5 rano gdzie zapier...jak dziki wół po 12h.

Jest masa pozycji gdzie można mieć normalne godziny pracy i pracować jak człowiek w 21 wieku !

Jak patrzę na pokolenie moje matki (50plus) to nie widzę żeby gospodynie domowe wyglądały lepiej:)) A wręcz przeciwnie ! Akurat w tym pokoleniu gospodynie domowe to zazwyczaj kobiety z nadwaga , zaniedbane i często bardzo ograniczone mentalnie...

Moja matka całe życie pracowała i się douczala. Nie miała lekko bo skończyła zawodowke bo takie były czasy. Ale do 45 roku życia skończyła liceum wieczorowe i studium medyczne. I zamiast sprzątac  to jest teraz asystentem medycznym w prywatnym szpitalu. Jest zadbana kobieta i praca jest ważna częścią jej życia właśnie szczególnie teraz jak dzieci się usamodzielnily i ma mase czasu. Ile można sprzątać w domu i ogródek plewic :)?

No, akurat nie w biurze, tylko w firmie ubezpieczeniowej, na kierowniczym stanowisku. A później przy reorganizacji wywalili ja na bruk, w wieku 52 lat. Próbuje na zastepstwach dociągnąć do emerytury.  Inna jest kierowniczka apteki i marzy, by jej placówkę zlikwidowali. Wtedy będzie mogła przejść na świadczenie emerytalne. Znam więcej takich przykładów. Ty nie widzisz, ja widzę. Dziesięć lat młodsze 😀.

  A po co komu plewienie ogródka? Na sprzątanie wystarcza 2 godziny w tygodniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
50 minut temu, Gość gość napisał:

Bo te nie pracujące tylko tak wyobrażają sobie pracę jako harówkę od świtu do nocy i zarzynanie się dla szefa janusza. Najczęściej kobiety, które siedzą w domu nie mają wyjścia lub możliwości żeby iść do pracy. Dodatkowo jak mieszka w małym mieście albo na wsi i miałaby dojeżdżać do pracy to najniższa, którą by zarobiła poszłaby w większości na żłobek. Poza tym nie rozumiem tego jęczenia o sprzątanie i dumania jak dać radę ogarnąć wszystko plus praca. Wystarczy że partner pomaga, a dzieci są uczone od małego żeby po sobie sprzątać. Widzę że dzieci i mężowie koleżanek, które nie pracują zrzucają wszystko na nie. Wtedy taka kobieta ma co robić jak męża cały dzień nie ma w domu, a jak przyjdzie to palcem nie kiwnie i trzeba go obsługiwać. Do tego dzieciaki, które wiedzą, że mama ciągle lata i sprząta. Szczerze mówiąc siedziałam w domu z dziećmi łącznie 4 lata i to mi w zupełności wystarczy. Nikomu nie zazdroszczę, lubię swoją pracę, bo robię to co zawsze chciałam. Dodatkowo jest to praca w której nie zarabia się mało. 

A widzisz jesteś w błędzie, bo wcale nie postrzegają pracy zawodowej jako" harówki", to jest tylko twoje wobrażenie.Natomiast ty chyba uważasz, że kobieta która nie pracuje zawodowo to zaniedbana z nadwagą Grażyna której życiowe ambicje to dogodzić mężowi w łóżku i ugotować dobry obiad. Ciągle w tematach dotyczących pracujących i niepracujących kobiet powtarzane są te same schematy. " Najczęściej siedżące w domu nie mają wyjścia lub możliwości"albo "jak już miała by pracować to za najniższa , którą by zarobiła poszła by w większości na żłobek" To dla Ciebie wszystkie kobiety siedzące w domu to  niedouczone tumany kobiety bez szkoły, które tylko gotują, sprzątają i wyręczają członków rodziny we wszystkich czynnościach? Kobieto w jakich czasach ty żyjesz? Jesteś w błędzie bo ja znam takie niepracujące które są zadbanymi , szczupłymi łaskami które idąc ulicą skupiają na sobie uwagę nie tylko panów ale i pań. Mają wyższe wykształcenie i spokojnie mogły by pracować na  odpowiedzialnych stanowiskach. A zostały w domu ponieważ taką podjęły razem ze swoim partnerem decyzję. A i jeszcze jedno podjęły tą decyzję bo partner zarabia na tyle dużo, że mogą mieć ten komfort siedzenia w domu i robienia co im się podoba. A tak na marginesie ja akurat pracuję, ale w gronie swoich znajomych mam kobiety niepracujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
44 minuty temu, Rescator555 napisał:

No, akurat nie w biurze, tylko w firmie ubezpieczeniowej, na kierowniczym stanowisku. A później przy reorganizacji wywalili ja na bruk, w wieku 52 lat. Próbuje na zastepstwach dociągnąć do emerytury.  Inna jest kierowniczka apteki i marzy, by jej placówkę zlikwidowali. Wtedy będzie mogła przejść na świadczenie emerytalne. Znam więcej takich przykładów. Ty nie widzisz, ja widzę. Dziesięć lat młodsze 😀.

  A po co komu plewienie ogródka? Na sprzątanie wystarcza 2 godziny w tygodniu.

52 letnia kobieta która 30 lat pracowała ma po 1 niedługo  do emerytury po 2 duże doświadczenie i szansę na nową pracę. Do nie czasy gdzie bezrobocie sięgalo 20% tylko czas gdzie o pracownika  b.ciężko.

A jak któras niecierpi swojej pracy i w niej wciąż tkwi to oznacza że jest nieszczęśliwym człowiekiem i nie ma znaczenie czy oglsdalaby całymi dniami seriale jak jej niepracujaca koleżanka czy sprzedawała leki w aptece:)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość Gość napisał:

A widzisz jesteś w błędzie, bo wcale nie postrzegają pracy zawodowej jako" harówki", to jest tylko twoje wobrażenie.Natomiast ty chyba uważasz, że kobieta która nie pracuje zawodowo to zaniedbana z nadwagą Grażyna której życiowe ambicje to dogodzić mężowi w łóżku i ugotować dobry obiad. Ciągle w tematach dotyczących pracujących i niepracujących kobiet powtarzane są te same schematy. " Najczęściej siedżące w domu nie mają wyjścia lub możliwości"albo "jak już miała by pracować to za najniższa , którą by zarobiła poszła by w większości na żłobek" To dla Ciebie wszystkie kobiety siedzące w domu to  niedouczone tumany kobiety bez szkoły, które tylko gotują, sprzątają i wyręczają członków rodziny we wszystkich czynnościach? Kobieto w jakich czasach ty żyjesz? Jesteś w błędzie bo ja znam takie niepracujące które są zadbanymi , szczupłymi łaskami które idąc ulicą skupiają na sobie uwagę nie tylko panów ale i pań. Mają wyższe wykształcenie i spokojnie mogły by pracować na  odpowiedzialnych stanowiskach. A zostały w domu ponieważ taką podjęły razem ze swoim partnerem decyzję. A i jeszcze jedno podjęły tą decyzję bo partner zarabia na tyle dużo, że mogą mieć ten komfort siedzenia w domu i robienia co im się podoba. A tak na marginesie ja akurat pracuję, ale w gronie swoich znajomych mam kobiety niepracujące.

No to nie wiem gdzie te piękne , madre niepracujaca kobiety są?

Chyba wśród aktorek i celebrytów:)

Bo ja mieszkam na nowym osiedlu w Warszawie i od 4 lat siedzę w domu na wychowawczym. Powiem szczerze że te zasiedziale w domu od lat to na kobiety sukcesu nie wyglądają;) zazwyczaj matki Polki, po słabych studiach bez większych wcześniejszych sukcesów zawodowych 😉 kombibuja co by tu nie zrobic żeby do roboty (zazwyczaj korpo ) nie wrócić;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
52 minuty temu, Rescator555 napisał:

 

  A po co komu plewienie ogródka? Na sprzątanie wystarcza 2 godziny w tygodniu.

No to resztę czasu zostaje na seriale;)?  Aha jeszcze na plotki na placach zabaw z innymi matkami i czas na media społecznościowe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
12 minut temu, Gość Gość napisał:

No to resztę czasu zostaje na seriale;)?  Aha jeszcze na plotki na placach zabaw z innymi matkami i czas na media społecznościowe:)

Rozumiem, że mówisz o sobie, należysz do tych płotkar czy wolisz seriale?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
28 minut temu, Gość Gość napisał:

No to nie wiem gdzie te piękne , madre niepracujaca kobiety są?

Chyba wśród aktorek i celebrytów:)

Bo ja mieszkam na nowym osiedlu w Warszawie i od 4 lat siedzę w domu na wychowawczym. Powiem szczerze że te zasiedziale w domu od lat to na kobiety sukcesu nie wyglądają;) zazwyczaj matki Polki, po słabych studiach bez większych wcześniejszych sukcesów zawodowych 😉 kombibuja co by tu nie zrobic żeby do roboty (zazwyczaj korpo ) nie wrócić;)

Ach i na tym nowym osiedlu wszystkie kobiety znasz? A i nawet wiesz, że słabe studia skończyły:-) No ty też chyba kombinujesz skoro 4 lata siedzisz w domu. A ja znam po dobrych studiach, zadbane i piękne a jedna z nich to żona mojego szefa która studiowała w Krakowie na UJ i teraz siedzi w domu i opływa w luksusie a mąż wpatrzony w nią jak w obrazek a są już 15 lat ze sobą, wiem to wszystko bo to moja dobra koleżanka jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
35 minut temu, Gość Gość napisał:

No to nie wiem gdzie te piękne , madre niepracujaca kobiety są?

Chyba wśród aktorek i celebrytów:)

Bo ja mieszkam na nowym osiedlu w Warszawie i od 4 lat siedzę w domu na wychowawczym. Powiem szczerze że te zasiedziale w domu od lat to na kobiety sukcesu nie wyglądają;) zazwyczaj matki Polki, po słabych studiach bez większych wcześniejszych sukcesów zawodowych 😉 kombibuja co by tu nie zrobic żeby do roboty (zazwyczaj korpo ) nie wrócić;)

Chyba masz jakiś kryzys związany właśnie z czteroletnią dezaktywacją zawodową? Taki autoportret nam skreśliłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

No tak to jest na słoikowych osiedlach w WWA. Każda ma tam wykrzywioną gębę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ibisz
9 godzin temu, Gość Gość napisał:

Dziewczyno, jaka kariera nauczycielki? Kto może to ucieka z tego zawodu. Ja prędko uciekłam. Co to za kariera że po 20 latach pracy dostaniesz najwyżej 3300 na rękę. Co to jest w dużym mieście niby? Mało. Ładna mi kariera, pod obstrzałem rozwydrzonych bachorów które nie mają dziś żadnego moresu przed nauczycielem, chorego dyrektora który z nimi trzyma a najgorsi już są rodzice. Nie obrażajmy słowa kariera. Dla mnie kariera to np.wywindowanie się w jakiejś korporacji od zera do szefa działu. Niestety ja nie spróbowałam i już pewnie nie będzie mi dane. Poza tym nie mam "jaj" na to.

3300 to dużo Mój maz zarabia na rękę 2 tys.i nie ma zamiaru zmieniać pracy bo ma samochód służbowy,telefon służbowy i pracę w terenie.Jemu to odpowiada a moja rodzina mówi że on bardzo mało zarabia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Gość Ivy napisał: A właśnie tacy ludzie mi się podobają ,trzeba się w życiu ślizgać i iść na łatwiznę. X mi też, bo co to za sztuka zasowac 16h dziennie i mieć dużo pieniędzy i zero czasu na cokolwiek innego 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
20 minut temu, Leżaczek napisał:

12 godzin temu, Gość Ivy napisał: A właśnie tacy ludzie mi się podobają ,trzeba się w życiu ślizgać i iść na łatwiznę. X mi też, bo co to za sztuka zasowac 16h dziennie i mieć dużo pieniędzy i zero czasu na cokolwiek innego 😕

Nie wiem czemu uważasz się za eksperta od zarobkowe i pracy. Siedzisz jak dziad na dupie bo masz fobie społeczną co sam przyznałes nie raz i myślisz że jesteś bogaczem bo masz lokaty. Jesteś w dodatku sknera i dzieckiem umysłowym więc nie rozumiem twojego pajacowania. Ktoś kto twierdzi że praca w korporacji to kariera jest zabawny. Prawdziwa kariera to taka gdzie człowiek dochodzi do kokosow dzięki samemu sobie i swoim pomysłom a jak wiadomo takich niewiele. Nie każda kobieta musi pracować i niektóre czują się przez to lepsze bo same tyraja a gòwno i tak mają. Boli je to po prostu. Trzeba też odróżnić prawdziwego pasożyta zerujacego na chłopie od kobiety która po prostu woli zajmować się domem. To też praca. Życia nie polega na byciu wolem roboczym. Jeśli ktoś to lubi to już inna sprawa tylko po co to wywyzszanie się każdej ze stron? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ciekawe jaki procent hejtujących pracujące, jest tak naprawdę szczęśliwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Gość Gość napisał: Ciekawe jaki procent hejtujących pracujące, jest tak naprawdę szczęśliwe.  X hobby zawsze będzie lepsze od pracy a nie wszystko można spieniezyc tak aby nie obrzydlo hobby 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Gość Ibisz napisał: 3300 to dużo Mój maz zarabia na rękę 2 tys.i nie ma zamiaru zmieniać pracy bo ma samochód służbowy,telefon służbowy i pracę w terenie.Jemu to odpowiada a moja rodzina mówi że on bardzo mało zarabia. X dobrze zarabia moi znajomi w Polsce 1600-2500 a internet dziel przez 0 to dziwne miejsce gdzie każdy ma biznes i dużo pieniędzy 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 godzin temu, Gość Mari napisał:

Wiesz nie każdy ma robotę w fabryce od 5 rano gdzie zapier...jak dziki wół po 12h

Co proszę? Praca w fabryce od 5 rano przez 12 godzin? Ha ha ha. Po pierwsze przeważnie na 3 zmiany i po 8 godzin. Jak już odpisujesz temu id/ocie, to bardziej z sensem. Jemu się paluszkiem w domu nie chce ruszyć i potrzebuje służącej. Dlatego tak bardzo jest po stronie niepracujących kobiet, żeby sobie nawet szklanki nie umyć. Pracująca kobieta wysłałaby go na drzewo. 

10 godzin temu, Gość Gość napisał:

Dziewczyno, jaka kariera nauczycielki? Kto może to ucieka z tego zawodu. Ja prędko uciekłam. Co to za kariera że po 20 latach pracy dostaniesz najwyżej 3300 na rękę. Co to jest w dużym mieście niby? Mało. Ładna mi kariera, pod obstrzałem rozwydrzonych bachorów które nie mają dziś żadnego moresu przed nauczycielem, chorego dyrektora który z nimi trzyma a najgorsi już są rodzice. Nie obrażajmy słowa kariera. Dla mnie kariera to np.wywindowanie się w jakiejś korporacji od zera do szefa działu. Niestety ja nie spróbowałam i już pewnie nie będzie mi dane. Poza tym nie mam "jaj" na to.

Pomnóż te 3300 razy 2. Bo chyba zapomniałaś, że pracy w szkole jest 20 godzin tygodniowo, plus do tego te przygotowania do lekcji, kartkówki, klasówki i inne bzdety,, to co wyjdzie 30 godzin tygodniowo, nawet nie. Ale odejmij od tego wolne, którego nie ma żaden inny pracownik i się okazuje, że te 3300 to pół etatu. Kupa nauczycieli bierze 2 etaty. Co do okropnych rodziców, to przepraszam bardzo, ale wiele nauczycieli poniża uczniów, tak jak ty w tym poście, więc rodzice się plują. Druga sprawa, wielu nie potrafi nauczyć, a to jest jego obowiązek. Jakby nie było, nauczyciele mają wypłatę z budżetu, a więc w wora, do którego te bachory potem wpłacają podatku ze stosunku pracy. I wiesz co? Dobrze napisałaś. Nie masz jaj. Nie tylko do korporacji. W ogóle nie masz jaj. Masz widocznie zbyt słabą osobowość, żeby poradzić sobie z rozwydrzonymi bachorami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Gość Gość napisał:

52 letnia kobieta która 30 lat pracowała ma po 1 niedługo  do emerytury po 2 duże doświadczenie i szansę na nową pracę. Do nie czasy gdzie bezrobocie sięgalo 20% tylko czas gdzie o pracownika  b.ciężko.

A jak któras niecierpi swojej pracy i w niej wciąż tkwi to oznacza że jest nieszczęśliwym człowiekiem i nie ma znaczenie czy oglsdalaby całymi dniami seriale jak jej niepracujaca koleżanka czy sprzedawała leki w aptece:)

 

 

Tak, bardzo niedługo. "Tylko"  8 lat. Drobiazg. Ma "wielkie" szansę. Na zastępstwa. Albo na kasę w markecie. Może warto się obudzić i rozejrzeć po realnym świecie. Także w sprawie "niecierpliwią" swojej pracy. Już tu ktoś pisał, że zdecydowana większość ludzi pracuje bo musi. Tylko jakimś pięknoduchom , z głową w obłokach wydaje się , że jest inaczej. Myślisz, że te miliony ludzi budujących drogi, domy, przewożących towary, sprzedających w marketach, wreszcie uczących bachory uwielbia swoją pracę. Jeśli tak myślisz, to kup młotek i puknij się w czoło.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anda
11 godzin temu, Gość Gość napisał:

Ale w czym kobieta niepracujaca będzie mieć lepiej ?

Prawda jest taka że kobieta niepracujaca jest NIKIM w życiu.

Uwierzcie mi że nikt waszej "pracy " nie doceni. I po latach darmowego uskugiwania rodzinie macie NIC.

Kobieta wykluczona z rynku pracy na wiele lat nie ma szans żeby wrócić do pracy jako dojrzała kobieta i zarobić godziwe pieniądze.

Więc jest skazana na męża i dzieci.

Natomiast kobieta pracująca z dnia na dzień może się zwolnić jeśli poczuje taka potrzebę i nie pracować.

 

NIKIM? To Twoja opinia, o podobnym tobie. a opinia takich małych, ograniczonych ludzi (mimo swoich - często: 'pożal się Boże; 'kahieh' zawodowych) mnie kompletnie nie interesuje. Uwierz mi, bo obracam sie w srodowisku w jakim sie obracam, ze u ludzi zamoznych, ale naprawde zamoznych, gdzie oboje tez sa wyksztalceni ale facet zarabia w swoich fachu mnostwo kasy, docenia się pracę kobiety w domu, te panie mają często po kilkoro dzieci i zamiast niance, sama bawią wlasne dzieci.

Powtarzam: mądry czlowiek nie powie ze taka kobieta jest nikim. A nawet jak ktos powie - ma do tego prawo, po mnie to spływa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anda
8 godzin temu, Gość Gość napisał:

No to nie wiem gdzie te piękne , madre niepracujaca kobiety są?

Chyba wśród aktorek i celebrytów:)

Bo ja mieszkam na nowym osiedlu w Warszawie i od 4 lat siedzę w domu na wychowawczym. Powiem szczerze że te zasiedziale w domu od lat to na kobiety sukcesu nie wyglądają;) zazwyczaj matki Polki, po słabych studiach bez większych wcześniejszych sukcesów zawodowych 😉 kombibuja co by tu nie zrobic żeby do roboty (zazwyczaj korpo ) nie wrócić;)

hahaha czyli mówisz o sobie :D Ja tam nie wiem, jestem takim byłym słoikiem w WWA, od lat płace tu podatki, od 3 lat w domu jestem z dzieckiem, nie widzę ani żebym się "zapuściła" ani nie mam wykrzywionej gęby, a ty akurat wiesz która matka ile siedzi :)

Czy studia skonczylam słabe to juz sama musisz ocenic, jestem po anglistyce, pracowalam przed ciążą, od wrzesnia znow zamierzam, ale na pewno nie w szkole :) A Ty...jakas zapiekła z jadu jestes. Znam laskę co zaraz po medycynie zaciążyła i już jest w czwartej ciąży i nigdzie nie pracuje tak że twój kulawy argumencik że to zalezy od kierunku studiow, bierze w łeb. Ograniczona jestes... słoiczku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anda

Ty też chyba te cztery lata spędziłas w domu, bo kombinujesz jakby tu do pracy nie wrócić. Nawet mnie przebiłaś, bo ja będę siedzieć do 3 lat, a ty siedzisz od 4 już. Jak ci nie wstyd? :P Chyba, ze zyjesz z cudzego, co zarzucasz nam mezatkom, czyli ciagniesz hajs z majątków odziedziczonych po rodzinie, wtedy stul pysio bo nie masz prawa glosu, ani zlotowki na siebie nie zarobilas wiec nie mozesz i nie masz prawa wywyzszac sie nad niepracujacycmi. bo ty to chyba ta od 3 mieszkan po babciach w Warszawie. Troche pokory, podła istoto, ale żmijsko z ciebi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×