Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Lulalo

Proszę poradzcie mi mamy dzieci które miały opatrunki

Polecane posty

Gość Lulalo

Mam małe dziecko jestem ogólnie ostatnio załamana. Dziecko ma opatrunki po ranie operacyjnej. Nie dość, że jest tyle płaczu przy zmianie opatrunkow że żyć mi się nie chce to teraz kolejny problem. Oparzenie w obrębie tego plastra jak by klej działał drażniaco. Co ja mam robić?

Odpada kolejne branie do lekarza bo dziecko jest już tak znerwicowane że nie zrobię mu tego.

Czy te opatrunki są konieczne non stop? Rana jutro ma tydzień. Za niecały tydz zdjęcie szwów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulalo

Teraz śpi A ja lekko doklejany brzeki milimetr po milimetrze i smaruję sudocremem. Jak zdjąć teraz plaster jak to się robi jedną rana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Opatrunek hydrokoloidowy (za aprobatą lekarza) albo siatka opatrunkowa i problem z głowy. Mnie też podrażnia klej zwykłych plastrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10 minut temu, Gość Lulalo napisał:

Teraz śpi A ja lekko doklejany brzeki milimetr po milimetrze i smaruję sudocremem. Jak zdjąć teraz plaster jak to się robi jedną rana.

Nie smaruj! To tylko pogarsza sprawę bo skóra gorzej się regeneruje bez dostępu powietrza. Ewentualnie zasypka dermatol jeśli te podrażnienia są znaczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulalo

Dziękuję. A jak uda mi się potem wieczorem  odkleic to to co mam zrobić zaklejac czy zostawić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulalo

Siatka odpada bo to jest w pachwinie pod pampersem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Do lekarza nie pójdziesz tylko wolisz czytać jakieś opinie w Internecie od ludzi, którzy nawet dziecka na oczy nie widzieli, nie są lekarzami i nie widzą co mu jest. Jak już nie chcesz iść do lekarza to chociaż do apteki się przejdź, pokaż farmaceucie tą ranę i może on coś doradzi lub odeśle od lekarza jeżeli uzna to za konieczne.

Apteka najlepiej nie sieciowa, czyli taka która zatrudnia farmaceutów, a nie techników(oczywiście nie jest to 100% pewnik ale z doświadczenia wiem, że sieciówki wolą zatrudniać techników).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość Lulalo napisał:

Siatka odpada bo to jest w pachwinie pod pampersem

Ale są różne te siatki, na różne części ciała (to nie jest jak bandaż) i właśnie są one zalecane do "trudnych" miejsc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulalo

Nie jest tak że wolę tu czytać niż iść. To długa historia. Miałam wesołe dziecko, nadwyraz mądre jak na swój wiek, mówiące  wszystko lekko po roczku i nagle z dnia na dzień wstztjo się zmieniło. Po operacji która jest ryzyko że tzreba powtórzyć bo coś tam nie dało się zrobić na raz jeszcze dziecko zachorował A wiadomo że kaszel nie sprzyja ranie. W przeciągu tygodnia mialo styczność z najmniej 6 lekarzami. Dziecko boi się jak odejdę na 3 metry, nie powinno chodzić przez tydz  i nadmiernie się ruszać, stało się strachliwe. Na widok pampersa (zmiany pampersa) zanosi się płaczem A również nie powinno płakać bo to wysiłek. Do tego idzie kilka zębów na raz. Jestem zalamanA, zmęczona brudna i nie chce mi się żyć. Dziecko nie chce jeść i codziennie dochodzi i nowy problem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość Lulalo napisał:

Nie jest tak że wolę tu czytać niż iść. To długa historia. Miałam wesołe dziecko, nadwyraz mądre jak na swój wiek, mówiące  wszystko lekko po roczku i nagle z dnia na dzień wstztjo się zmieniło. Po operacji która jest ryzyko że tzreba powtórzyć bo coś tam nie dało się zrobić na raz jeszcze dziecko zachorował A wiadomo że kaszel nie sprzyja ranie. W przeciągu tygodnia mialo styczność z najmniej 6 lekarzami. Dziecko boi się jak odejdę na 3 metry, nie powinno chodzić przez tydz  i nadmiernie się ruszać, stało się strachliwe. Na widok pampersa (zmiany pampersa) zanosi się płaczem A również nie powinno płakać bo to wysiłek. Do tego idzie kilka zębów na raz. Jestem zalamanA, zmęczona brudna i nie chce mi się żyć. Dziecko nie chce jeść i codziennie dochodzi i nowy problem. 

Zrób zdjęcie i pokaż w aptece.

Sama jestem po operacji (kolejnej, również nieudanej) i wiem jak to jest. Ale jak coś mnie niepokoi to od razu kontaktuje się z lekarzem. Czy to dzwoniąc do szpitala gdzie miałam operację, czy bezpośrednio do chirurga, który mnie operował. Sama nie kombinuję, w Internecie nic nie czytam na ten temat. Człowiek jak się naczyta to tylko się zestresuje, bo każdy pisze co innego, a każda kolejna diagnoza jest jeszcze gorsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulalo

Tak zrobię. Z tym zdjęciem to jest dobry pomysł. W przeciągu ostatnich kilku dni byliśmy już u wielu lekarzy. Przez infekcję  dróg oddechowych po operacji oraz wysokiej gorączce jeździliśmy od lekarza do lekarza bo myśleliśmy że to powilkanie po operacji. Dziecko nie chce dac się ubrać A na widok kurtki boi się że znów jedzie. Mam nadzieję że to wszystko niedługo się skończy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15 minut temu, Gość Lulalo napisał:

Tak zrobię. Z tym zdjęciem to jest dobry pomysł. W przeciągu ostatnich kilku dni byliśmy już u wielu lekarzy. Przez infekcję  dróg oddechowych po operacji oraz wysokiej gorączce jeździliśmy od lekarza do lekarza bo myśleliśmy że to powilkanie po operacji. Dziecko nie chce dac się ubrać A na widok kurtki boi się że znów jedzie. Mam nadzieję że to wszystko niedługo się skończy

Powodzenia 🙂 Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dziecko boli to normalna reakcja, przestanie boleć-nie będzie się bać. Może też wyczuwa wasz strach, emocje przy zmianie pampersa i też się to udziela. Wiem, że to są ciężkie chwile dla Was, ale dacie radę. Za tydzień będzie o wiele lepiej niż teraz. Bądź silna i dzielna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulalo

Dziękuję Wam. Też potrzebowałam się wygadać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×