Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Magdalenia

czy żyjesz na kredycie?

Polecane posty

Gość Magdalenia

Cześć,

czy macie jakiś kredyt? Na mieszkanie? Na dom?

Jakie mieliście zarobki zachodząc w ciążę? Czy koszty życia potem mocno wzrosły? Ile trzeba zarabiać, żeby spłacić kredyt na dom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ggffhgg

Głupie pytanie, chyba że jesteś młoda i nie masz pojęcia o dorosłym życiu.

Jeden zarabia 5 tys i odkłada a drugiemu mało jak ma 10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy

Nie nie mamy. Zachodząc w ciążę musisz wziąć przsdwszytskim czy po porodzie macierzyńskim możesz się zająć dzieckiem lub masz kogoś kto się nim zajmie. Kasa dziś jest jutro niema to nie jest wyznacznik. Ale jak po roku okazuje się że niema nikogo za rozsądne pieniądze do opieki to jest klops 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Od kredytów trzymam się z daleka, zimą wzięłam swój pierwszy - raty 0% w sklepie meblowym, także szał ;) Innych nie posiadam, mąż też nie. Jak zachodziłam w ciąże zarabiałam jakieś 1800 zł, mąż trochę więcej. Wystarczało na wszystko, koszty życia nieznacznie wzrosły - pieluchy i mleko mm kosztowały najwięcej, tym bardziej, że początkowo musieliśmy kupować specjalne dla wcześniaków. To było już jakiś czas temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia01

Ja nie bralam nigdy i nie biore kredytow. Lubie byc wolna i niezalezna. Zyje skromnie bo nie potyrzebuje duzo. 
Wspolczuje ludziom ktorzy maja kredyty na 20-30 lat 😞 To chore!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mishka

Ja mam kredyt na remont domu. Rata miesięczna Ok. 4000, za dwa lata się zmniejszy rata a za 5 go spłacę. Ale nie polecam brac kredytów. Miałam taka chwile ze w firmie się trochę złego zadziało i kilka miesięcy miałam niskie dochody i wtedy srauam w gacie ze co z kredytem itp. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

My też nie braliśmy nigdy kredytów. Wolimy żyć w ten sposób niżeli ponad stan i być zadłużonymi po korek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy
1 godzinę temu, Gość kasia01 napisał:

Ja nie bralam nigdy i nie biore kredytow. Lubie byc wolna i niezalezna. Zyje skromnie bo nie potyrzebuje duzo. 
Wspolczuje ludziom ktorzy maja kredyty na 20-30 lat 😞 To chore!

A masz gdzie mieszkać? Masz mieszkanie własnościowe lub dom? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy
20 minut temu, Gość Mishka napisał:

Ja mam kredyt na remont domu. Rata miesięczna Ok. 4000, za dwa lata się zmniejszy rata a za 5 go spłacę. Ale nie polecam brac kredytów. Miałam taka chwile ze w firmie się trochę złego zadziało i kilka miesięcy miałam niskie dochody i wtedy srauam w gacie ze co z kredytem itp. 

4000?musisz dobrze zarabiać 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mishka
4 minuty temu, Gość Czy napisał:

4000?musisz dobrze zarabiać 😊

No właśnie powiem ci ze wcale nie tak dobrze, ale nie chciałam rozkładać tego na 10 czy 15 lat. Już wole się przemęczyć kilka lat i mieć kredyt z głowy. Bank się zgodzil na taka ratę wiec byle jeszcze te dwa lata i będzie lżej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jan
3 godziny temu, Gość Czy napisał:

rozsądne pieniądze do opieki to jest klops 

20zlotych netto za godzinę opieki to jest rozsądna stawka. Teraz jest zawód opiekun medyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wredna
32 minuty temu, Gość gość napisał:

My też nie braliśmy nigdy kredytów. Wolimy żyć w ten sposób niżeli ponad stan i być zadłużonymi po korek 🙂

Nie kazdy ma taka komfortowa sytuacje, ze dostal mieszkanie od rodzicow, po babci albo bezdzietnej cioci. Skad maja wziac na mieszkanie? Nawet jak sie ma wklad wlasny, rodzice pomoga, to i tak trzeba czesto dobrac kredyt. Jak nie ma dzieci to tez mozna zyc jak wolne ptaki, wynajmowac, wyjezdzac gdzies indziej do pracy, a nie wiazac sie kredytem, ale jak jest dziecko to juz co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia

Mam znajomych co zyja wiecznie na kredytach. Wzieli 30 tys kredytu na dzialke a kase rozpierdzielili na auto, express do kawy i inne ...y. Dzialki nie ma kasy tez nie a kredyt trzeba splacac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalolcia

Mam kredyt hipoteczny i nie widzę w tym nic strasznego jak tu niektórzy piszą. Nie wyobrażam sobie płacić 2500 zł za wynajem plus rachunki, na coś co nigdy nie będzie moje. Mam 4 pokojowe mieszkanie z drugiej ręki, niecałe 70 metrów. Rata miesięczna 745 zł, kredyt na 15 lat, zostało nam jeszcze 5 lat. Mieliśmy ładny wkład własny, bo trochę dołożyliśmy nim pojawiły się dzieci. Gdyby nie kredyt to tylko wynajem albo pod most. 

Ja pracuję na pół etatu, bo mamy małe dzieci ale kiedy młodsze pójdzie do przedszkola to wrócę na cały. Zarabiam 2000 zł, mąż zarabia 5600 zł i żyje nam się całkiem dobrze. Niczego sobie nie odmawiamy i śmieszą mnie te wyrazy współczucia albo inne tego typu docinki  na kafe, że jestem zadłużona po korek albo żyję ponad stan i że to wszystko takie niepewne. Jakoś nie widzę żadnych dramatów u znajomych, a spłacali o wiele większe kredyty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mishka
2 minuty temu, Gość kalolcia napisał:

Mam kredyt hipoteczny i nie widzę w tym nic strasznego jak tu niektórzy piszą. Nie wyobrażam sobie płacić 2500 zł za wynajem plus rachunki, na coś co nigdy nie będzie moje. Mam 4 pokojowe mieszkanie z drugiej ręki, niecałe 70 metrów. Rata miesięczna 745 zł, kredyt na 15 lat, zostało nam jeszcze 5 lat. Mieliśmy ładny wkład własny, bo trochę dołożyliśmy nim pojawiły się dzieci. Gdyby nie kredyt to tylko wynajem albo pod most. 

Ja pracuję na pół etatu, bo mamy małe dzieci ale kiedy młodsze pójdzie do przedszkola to wrócę na cały. Zarabiam 2000 zł, mąż zarabia 5600 zł i żyje nam się całkiem dobrze. Niczego sobie nie odmawiamy i śmieszą mnie te wyrazy współczucia albo inne tego typu docinki  na kafe, że jestem zadłużona po korek albo żyję ponad stan i że to wszystko takie niepewne. Jakoś nie widzę żadnych dramatów u znajomych, a spłacali o wiele większe kredyty. 

Ja tez wcale nie uważam kredytu szczególnie hipotecznego za coś złego. Zwłaszcza ze ktoś tak jak ty ma stabilna sytuacje finansowa. Ja bym nie wziela kredytu na tak długo bo takowej sytuacji nie mam. Prowadzę swój biznes a wiadomo jak to jest taz na wozie raz pod wozem. A i tak wzięłam na 5 lat. W sumie gdyby nie takie chwilowe zachwianie to tragedii nie ma. A na pewno jest to lepsze niż płacenie za czynsz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14 minut temu, Gość Wredna napisał:

Nie kazdy ma taka komfortowa sytuacje, ze dostal mieszkanie od rodzicow, po babci albo bezdzietnej cioci. Skad maja wziac na mieszkanie? Nawet jak sie ma wklad wlasny, rodzice pomoga, to i tak trzeba czesto dobrac kredyt. Jak nie ma dzieci to tez mozna zyc jak wolne ptaki, wynajmowac, wyjezdzac gdzies indziej do pracy, a nie wiazac sie kredytem, ale jak jest dziecko to juz co innego.

Bzdura :)

Właśnie z dzieckiem nawet wskazane są wyjazdy i zmiana otoczenia aby łaknęło różnych kultur i uczyło się języków podczas adaptacji w nowym kraju. Mam znajomych, którzy wyjeżdżali nie tylko z małymi dziećmi do UK, ale również w wieku gimnazjalnym. Trzeba chcieć a nie zasłaniać się dziećmi. Dziecko i tak jest ściśle emocjonalnie uzależnione od rodziców a dopiero w dalszej kolejności dostrzega otoczenie zewnętrzne :)

PS. my też pierwszego mieszkania nie otrzymaliśmy, zarobiliśmy na nie i odremontowaliśmy pracując właściwie już od okresu licealnego. Kolejne to i owszem, odziedziczone lub skupione po rodzinie - nasze dzieci dzięki temu będą miały już coś na start w dorosłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Mam znajomych, którzy wzięli kredyt na mieszkanie pod zastaw nieruchomości teściów, dodatkowo kredyt na wesele, mebelki do "salonu" o powierzchni 15 m2... samochód po pożyczce po rodzinie... a teraz wyduszają pieniądze od dziadków insynuując, że to na potrzeby wnuczka, wszystkie problemy finansowe tłumaczą tym, że wnusio tyle kosztuje, doszło do tego, że prawdopodobnie przestali spłacać raty kredytu za własne mieszkanie i dokonywali tego ich rodzice, bo mieli świadomość, że w dalszej perspektywie to głównie problem dla nieruchomości teściów... Żałosne jest życie na kredycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość gość napisał:

Mam znajomych, którzy wzięli kredyt na mieszkanie pod zastaw nieruchomości teściów, dodatkowo kredyt na wesele, mebelki do "salonu" o powierzchni 15 m2... samochód po pożyczce po rodzinie... a teraz wyduszają pieniądze od dziadków insynuując, że to na potrzeby wnuczka, wszystkie problemy finansowe tłumaczą tym, że wnusio tyle kosztuje, doszło do tego, że prawdopodobnie przestali spłacać raty kredytu za własne mieszkanie i dokonywali tego ich rodzice, bo mieli świadomość, że w dalszej perspektywie to głównie problem dla nieruchomości teściów... Żałosne jest życie na kredycie.

Nie, nie jest żałosne, bo nie każdy bierze takie kredyty i tak się zachowuje. Żałośni są twoi znajomi i ty. Fajnie wam się tak dokopuje i wrzuca ludzi do jednego worka z napisem KREDYT ale nic w życiu nie jest czarne ani białe. Mam mieszkanie trzypokojowe na hipotekę. Już je spłaciliśmy. Żadnych pieniędzy nie wyłudzałam, nie rozwalałam ani nie wciągałam w to rodziny. Nie jestem geniuszem biznesu, spadku też nie dostałam to co? W kartonie miałam mieszkać? Na wynajem zwyczajnie nie było nas stać. Mniej wyniosła rata kredytu niż najem. Takie są fakty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

hahaha tylko d/...e biorą sobie takie pętle na szyje i  żyją za bankowe pieniądze. Zrozumcie że nie jesteście u siebie przez ten czas kiedy spłacacie kredyt i niczym się nie różnice od kotarianki mieszkającej  u teściowej! Ona tak samo nie jest u siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Na chwilę

Nie mam i nigdy nie miałam żadnego kredytu. Mam własne mieszkanie, na które zarobiłam pracując kilka lat za granicą. Jakoś nie potrafiłabym żyć z myślą, że przez naście lat mam na szyi pętlę w postaci kredytu, że mieszkanie tak naprawdę nie należy do mnie tylko do czasu spłacenia kredytu jest banku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wee
17 minut temu, Gość gość napisał:

hahaha tylko d/...e biorą sobie takie pętle na szyje i  żyją za bankowe pieniądze. Zrozumcie że nie jesteście u siebie przez ten czas kiedy spłacacie kredyt i niczym się nie różnice od kotarianki mieszkającej  u teściowej! Ona tak samo nie jest u siebie.

To gdzie mieszkać jak się nie chce brać kredytu? W noclegowni dla bezdomnych? Czy do końca życia na wynajmowanym? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cabin crew

zmieńcie już płytę z tą pętlą na szyję 

Jakoś wielu ludzi spłaca i spłaciło te kredyty i normalnie żyją. Ja akurat pracowałam na bliskim wschodzie z mężem przez 6 lat więc po powrocie było nas stać na zakup działki i wybudowanie domu i jeszcze ponad 500 tys. nam zostało ale nasi znajomi albo spłacali hipotekę albo jeszcze spłacają i jakoś nie widziałam żeby wyglądali jak wraki nieśpiące po nocach, bo mają pętlę. Wszystko jest dla ludzi. Pewnie że są czubki, które kasę przewalają, biorą na byle co i pozują na bogaczy ale czubki wszędzie się znajdą. Mam wrażenie, że te najgłośniejsze krytykantki to zawistnice wegetujące u teściów bez szans i zdolności kredytowej. Nikt normalny kto się mieszkania dorobił nie wypowiada się w tak chamski i pogardliwy sposób w stosunku do tych, którzy mają normalne kredyty mieszkaniowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość Wee napisał:

To gdzie mieszkać jak się nie chce brać kredytu? W noclegowni dla bezdomnych? Czy do końca życia na wynajmowanym? 

U teściowej za kotarką albo dostać mieszkanie w spadku po babci - nie widzisz, że to są tego pokroju "geniusze"? A dla szczekaczek: nie, nie mam kredytu, sama kupiłam mieszkanie ale dopuszczam do siebie myśl, że nie mam monopolu na rację i życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Od 19 roku życia jestem na kredytach. Jaka znowu pętla na szyję? Pętla i ograniczenie to jest odkładać z wypłaty przez rok na głupie meble 😄 Śmiech z ludzi, którzy na wszystko odkładają i odkładają, z tych co wszystko kupują za gotówkę, ale wstyd im kogokolwiek do domu zaprosić- nic cennego ani ładnego w domu nie mają, bo jeszcze nie uzbierali :-DDDDDDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ci, którzy mieszkanie kupili lub umeblowali z kredytu, przynajmniej mają w miarę reprezentacyjne warunki życia. A skoro iluś doradców bankowych wyliczyło, że na spłatę kredytu ich stać  to przed czym tu się wzbraniać? Największa bida z nędzą panuje u tych wiecznie odkładających. 30-letnia meblościanka, skrzypiąca wersalka, ale nieee on sobie umebluje za pół roku, bo 150 zł miesięcznie odkłada. Hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goascccc

My mieszkania wlasnego nie mamy.Ale ja dostalam mieszkanie komunlane po smierci ojca.Gdyby nie to nie stac by mnie bylo na kupno.Obecnie mamy 2 kredyty.Rata miesieczna 520zł na zakup samochodu wziety na 5 lat. zostalo jakies 55 rat do splaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxxx

...em to trzeba być,  żeby myśleć,  że kredyt hipoteczny jest tym samym co teściowa za kotarą:))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka

Znam takie dwie osoby chorobliwie brzydzące się kredytami i w niewybredny sposób komentujące ludzi, którzy te kredyty na mieszkania biorą.

Pani zaradna nr 1 Dostała mieszkanie socjalne, kawalerkę, w której mieszka z trójką dzieci i partnerem. Na dwoje starszych ma alimenty w sumie 900zł oprócz tego 1500zł z 500+, do tego jakieś rodzinne i inne dodatki. Jej facet pracuje na ochronie za jakieś grosze na śmieciówce ale ona pęka z dumy bo się dorobiła, bo jest u siebie, na swoim, a nie jak te wszystkie kredyciary z pętlami.

Pani zaradna nr 2 mieszka w pokoju u swoich rodziców z mężem i dwojgiem dzieci. Całe mieszkanie ma 40 metrów więc masakra. Ma dwoje dzieci syn i córka, 6 i 8 lat. Oni zarabiają z mężem nędznie, od 9 lat ciułają i już za 10 lat będą mogli kupić wymarzone dwupokojowe mieszkanie. Wyobrażacie to sobie? w zaledwie 19 lat! Toż to jak z bicza strzelił! W dodatku za swoje i na swoim, a nie to co te wstrętne kredyciary.

No normalnie królowe życia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

gardze kredyciarami.

trzeba tak w życiu kombinować aby nie dotować akcjonariuszy banków np., takiego Czarneckiego.

inaczej jesteście frajerkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Gosc napisał:

Ci, którzy mieszkanie kupili lub umeblowali z kredytu, przynajmniej mają w miarę reprezentacyjne warunki życia. A skoro iluś doradców bankowych wyliczyło, że na spłatę kredytu ich stać  to przed czym tu się wzbraniać? Największa bida z nędzą panuje u tych wiecznie odkładających. 30-letnia meblościanka, skrzypiąca wersalka, ale nieee on sobie umebluje za pół roku, bo 150 zł miesięcznie odkłada. Hahaha

rzeczywiście opinia "doracdcy" :D bankowego jest reprezentatywna :D szczególnie, że on ma plany do zrealizowania i co za tym idzie skzolenia opierają się na tym jak rozbudzić potrzeby konsumpcyjne by takim frajerkom wcisnąć kredyt, który spłacisz półtorej albo i dwa razy :D

no ale nie, wiadomo - świetny biznes żyć pod korek i mieć meble we współwłasności z bankiem zamiast troche pokombinować w życiu :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×