Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Magdalenia

czy żyjesz na kredycie?

Polecane posty

Gość trrrrrrrrram

Bentley ci sie zepsul ze na kafeterii siedzisz, rekinie? 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość apteczka
6 minut temu, Gość gość napisał:

słowo klucz: CAŁKIEM właśnie, różne standardy życia najpewniej i co za tym idzie ciężko Ci pokonać ograniczenia.

już nie udawaj, bo sama sobie odpisujesz i przytakujesz 🙂 chyba, że masz rozdwojenie jaźni to właściwie możesz nawet nie dostrzegać dysfunkcji 🙂

Masz gościu poważne problemy psychiczne skoro nie ogarniasz, że więcej osób się tu z Tobą nie zgadza. Tyle ci mogę powiedzieć. Nie odpisuję sobie i nie ja pisałam o fryzjerze z bazaru ale spoko. Owszem mam inny standard życia niż ty. Ja potrzebuję w życiu czegoś więcej niż pokój bez klamek i kaftan co tobie jak widać w zupełności wystarcza. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość apteczka
14 minut temu, Gość gość napisał:

korzysta się, ale z należytą reprymendą i z należycie zachowanym dystansem. mało tego, ja zawsze negocjuje rabat dzięki swej pozycji biznesowej. stać mnie, ale to zawsze ogromna satysfakcja wynegocjować optymalne warunki współpracy a sieć i portale społecznościowe mają ogromną moc sprawczą 😉

w życiu nie szczyciłabym się znajomościami wśród konowałów, no ale dla niektórych tam gdzie sufit dla innych podłoga 😄

Widzisz jaka jesteś pusta? Taka rekinica, a nie umie czytać. Nie napisałam tego żeby się chwalić tylko żeby przedstawić sporą grupę ludzi, którzy nigdy nie powiedzieli niczego obelżywego w stosunku do fryzjerek czy kosmetyczek. Coś mi się wydaje, że jesteś tym trollem, który kupuje dziecku karteczkę za 800zł i chce rozdawać kafeteriankom pieniądze. Dziś widzę nie użalasz się nad śpioszkamki poniżej 500zł i wózkami poniżej 10000zł tylko jesteś wilkiem z Wall Street 😄 fajnie, fajnie, a co tam dzisiaj na oddziale macie na kolację? Manna z soczkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość apteczka napisał:

Masz gościu poważne problemy psychiczne skoro nie ogarniasz, że więcej osób się tu z Tobą nie zgadza. Tyle ci mogę powiedzieć. Nie odpisuję sobie i nie ja pisałam o fryzjerze z bazaru ale spoko. Owszem mam inny standard życia niż ty. Ja potrzebuję w życiu czegoś więcej niż pokój bez klamek i kaftan co tobie jak widać w zupełności wystarcza. 

To ja pisałam o chodzeniu do fryzjerki z "budy". U mnie budy stanowią centrum osiedla, kręci sie tam duzo ludzi. Wbrew pozorom mają tam ruch, zwłaszcza w piekarniach/cukierniach, warzywniakach i innych takich. Oni płacą podatki tutaj i z ich podatków utrzymywane są szkoły, drogi i remontowane bbudynki. Tak, uważam, że to maly biznes buduje dobrobyt społeczeństwa. 

Koleś troluje i to strasznie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
52 minuty temu, Gość gość napisał:

O tak, zauważyłam i to wyzywanie, jakieś madki i przytyki do zawodów, że fryzjerki, kosmetyczki (jakby to hańba w ogóle była) Przecież każda z nas korzysta z ich usług i w życiu nie patrzę na nie z góry. Wręcz przeciwnie! Te kobiety pracują, od nikogo nie żądają "daj, daj, mnie się należy" tylko walczą same o siebie, szkolą się, są miłe, eleganckie, nierzadko po studiach, a tu taka pogarda od niby rekinic biznesu. Jakoś mi się nie chce wierzyć w te ich "wykombinowane" majątki. Raczej jestem skłonna twierdzić, że to jakieś bezrobotne frustratki bez perspektyw, beneficjentki mops-u.

Właśnie z racji zawodów jak już wspominałam obracamy się z mężem w branży medycznej wróć lekarzy, pielęgniarek, rehabilitantów, ratowników medycznych i farmaceutów czyli jest to dość spora grupa ludzi. To jest nasza rodzina, znajomi i przyjaciele z którymi też spędzamy czas wolny i na luzie i nigdy nie słyszałam od nich żeby ktoś w tak prostacki sposób komentował ludzi biorących kredyty albo wyśmiewał fryzjerki czy kosmetyczki.

Niepotrzebnie się produkujesz, te niby rekiny biznesu to ściema. 

Większość z nich o takich rzeczach czy kwotach może pomarzyć. A w necie... No cóż... Tu można być każdym.. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość apteczka
49 minut temu, Gość Gość napisał:

To ja pisałam o chodzeniu do fryzjerki z "budy". U mnie budy stanowią centrum osiedla, kręci sie tam duzo ludzi. Wbrew pozorom mają tam ruch, zwłaszcza w piekarniach/cukierniach, warzywniakach i innych takich. Oni płacą podatki tutaj i z ich podatków utrzymywane są szkoły, drogi i remontowane bbudynki. Tak, uważam, że to maly biznes buduje dobrobyt społeczeństwa. 

Koleś troluje i to strasznie 🙂

Akurat bazary i targowiska to są wg mnie całkiem przyjemne miejsca. Tam jest jakiś klimat i dusza. Mam swoich ulubionych handlarzy u siebie i każdy odpowiada za swój towar, a w markecie nieraz trafiłam na spleśniałe warzywa i nikt za to nie odpowiada. W ogóle pierwsze co robię kiedy jestem za granicą to właśnie idę na bazar, na targowisko. Tam się można dowiedzieć wszystkiego o ludziach, zwyczajach, kulturze i kuchni danej społeczności. W tych czasach chyba tylko jakieś zakmpleksione Janusze gardzą bazarami i się tym jeszcze podniecają.

Dokładnie tak jak mówisz mały biznes napędza gospodarkę. Ci ludzie zarabiają, wydają, często dają pracę innym, płacą podatki i co najważniejsze nie ciągną zasiłków, nie siedzą na tyłku i nie krzyczą "daj, daaaaj"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna

A ja nie mam kredytu i bardzo dobrze mi się żyje 🙂 mam 27 lat, zarabiam 3000 zł, mieszkam w domu u mojego kolegi - płacę tylko za prąd i pełną lodówkę. Nie jest on moim sponsorem - od razu uprzedzam. On jest całkowicie aseksualny i nic z tych rzeczy nas nie wiąże 😛 po prostu czysta przyjaźń jak brat i siostra. Zaletą tego jest to, że jutro mogę miez w Berlinie, na Krecie albo Honolulu. Nie mam żadnych obciążeń, odkladam miesięcznie 1200 zł systematycznie od 5 lat. Jestem szczęśliwa, wolna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
24 minuty temu, Gość Katarzyna napisał:

A ja nie mam kredytu i bardzo dobrze mi się żyje 🙂 mam 27 lat, zarabiam 3000 zł, mieszkam w domu u mojego kolegi - płacę tylko za prąd i pełną lodówkę. Nie jest on moim sponsorem - od razu uprzedzam. On jest całkowicie aseksualny i nic z tych rzeczy nas nie wiąże 😛 po prostu czysta przyjaźń jak brat i siostra. Zaletą tego jest to, że jutro mogę miez w Berlinie, na Krecie albo Honolulu. Nie mam żadnych obciążeń, odkladam miesięcznie 1200 zł systematycznie od 5 lat. Jestem szczęśliwa, wolna. 

Zaraz nasz rekin biznesu napisze ze za złe oszczędzasz bo powinnaś inwestować :-) 

A skoro twój tryb życia ci pasuje to fajnie! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KasiaL

Ja planuję razem z mężem zaciągnąć kredyt na mieszkanie. Na razie jesteśmy na etapie przeglądania ofert. Ciężko coś wybrać... niedługo pójdziemy do doradcy, aby nam pomógł dopasować kredyt do naszych możliwości finansowych. Nasze wspólne dochody miesięczne to 6000 zł na rękę. Nie wiem czy to dużo czy mało... Przy przeglądaniu ofert trafiłam na artykuł o zdolności kredytowej (https://chwilowo.pl/wiedza/jak-banki-licza-zdolnosc-kredytowa/), który trochę nam pomógł zrozumieć o co w tym chodzi, bo nigdy wcześniej się tym nie interesowałam, choć mój mąż trochę coś wiedział od kumpla który już posiada kredyt 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Celina

Moje zarobkiwynosiły w tedy 5 tysięcy "na rękę"  plus miałam kredyt na dom. Mogło być lepiej, ale wrunki kredytu były całkiem dobre - sprawdzałam przez porównywarkę Sprint Cash - więc chociaż tyle. U nas liczyło się, że mąż zrabaiał prawie dwa razy więcej. Ze względu na finanse to nigdy nie jest dobry moment na dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
Dnia 9.05.2019 o 08:37, Gość Gość napisał:

Od kredytów trzymam się z daleka, zimą wzięłam swój pierwszy - raty 0% w sklepie meblowym, także szał 😉 Innych nie posiadam, mąż też nie. Jak zachodziłam w ciąże zarabiałam jakieś 1800 zł, mąż trochę więcej. Wystarczało na wszystko, koszty życia nieznacznie wzrosły - pieluchy i mleko mm kosztowały najwięcej, tym bardziej, że początkowo musieliśmy kupować specjalne dla wcześniaków. To było już jakiś czas temu.

To gdzie wy mieszkacie?  XD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
Dnia 9.05.2019 o 15:22, Gość gość napisał:

gardze kredyciarami.

trzeba tak w życiu kombinować aby nie dotować akcjonariuszy banków np., takiego Czarneckiego.

inaczej jesteście frajerkami.

Haha, a my kredyciarze gardzimi Tobą. Niech zgadnę - mieszkasz u teściów na kupie czy w mieszkaniu socjalnym? I ofc zdolności kredytowej to Ty nie dostaniesz? 

Nie wmawiaj nam, że "dorabiałaś się od ukończenia 16 roku życia i zarobiłaś już na własne mieszkanie" bo to żałosne - nikt tak nie robi w realu, tylko na kafe co druga bajkopisarka tym się chwali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie mamy kredytów.

Jak zachodziłam w ciążę zarobki oboje mieliśmy w granicach najniższej krajowej. Obecnie jest o niebo lepiej, zwłaszcza u męża. Mamy dwoje dzieci. Koszty życia wzrosły, to oczywiste, samo przedszkole (publiczne) to ponad 300 zł miesięcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dnia 10.05.2019 o 14:03, Gość Mimi napisał:

Tak, to nasza druga hipoteka. 

Pierwsza wzięliśmy na małe mieszkanie (choć Tesciowa udostępniała nam swoje mieszkanie, grzecznie podziękowaliśmy bo nie ma nic za darmo, nie oszukujmy się, szkoda nerwów i relacji) nadpłacalismy i szybko spłaciliśmy (zarobionymi samodzielnie).

Druga hipoteka na dom już jest w połowie spłacona ( z własnych zarobionych pieniędzy).

Fajnie jest kupić mieszkanie czy budować za gotówkę, marzyliśmy o tym ale:

1. Nie dostaliśmy spadku 

2. Nikt nam nie sypał pieniędzmi z rodziny

3. Nie sprzedamy czasu z dziećmi za pieniądze ( mam na myśli eurosieroctwo). 

4. Nasze relacje w małżeństwie są ważniejsze niż pieniądze zaoszczędzone z życia kontem „u mamusi”.

Ale śmiać mi się chce czasami jak ludzie z otoczenia, którzy manifestowali ze kredyty to zło, zaciskali zęby mieszkajac u mamusi albo mówili w nieskończoność „jeszcze tylko rok za granicą i zjeżdża bo dzieci płaczą” już są po rozwodach... bo albo mamusia się wpieprzala albo tatuś wrócił z małpeczką z podróży. 

Powiem tak z własnego doświadczenia. 

Kredytow hipotecznych nie opłaca brać ale warto. 

 

Święte słowa! Zdrowie psychiczne i relacje z w związku są NAJWAŻNIEJSZE.

Ale z drugiej strony ile mniej byłoby tematów na kafe w stylu: "moja teściowa jest psychiczna" gdyby więcej ludzi miało takie zdrowe normalne podejście!

Tak - ja też uciekłam teściowej i wzięłam kredyt. A teraz po kilku latach oboje z mężem zarabiamy na tyle dobrze, że kredyt spłaci się jakieś 10 lat wcześnie jak nie więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dnia 10.05.2019 o 14:03, Gość Mimi napisał:

Kredytow hipotecznych nie opłaca brać ale warto. 

 

👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Przecież taka dyskusja czy kredyt jest spoko czy nie jest bez sensu, bo każdy ma inną sytuację. Gdybym dostała od rodziców lub w spadku powiedzmy 200 tysięcy to też bym mówiła, że branie kredytu w moim przypadku to głupota i że lepiej się trochę dorobić i za gotówkę kupić. Ale takie dorabianie się od zera i odkładanie każdego grosza na mieszkanie czy dom jest straszne, nawet przy wysokich zarobkach trzeba sobie sporo odmawiać i długo czekać. A inflacja postępuje, za chwile się okaże że domy podrożały o kolejne 20% i że ten kredyt to wcale nie była taka głupia opcja, bo te pieniądze na które się harowało i tak zostały pożarte przez inflację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewa19087

ja mam tylko kredyt na dom. ale rata jest 3 razy nizsza niz czynsz. 

A tak, zadnych innych kredytow nie mamy, i nie bedziemy miec. jak nas  na cos nie stac to nie kupujemy ( wyjatek dom)

Mieszkamy w Dublinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

W sumie to nie. Jedynie jak gdzieś na wakacjach jestem to sobie nie żałuje i karty kredytowe świszczą ile wlezie, po powrocie więcej pracujemy żeby jak najszybciej spłacić. I tak Np w wakacje 2tyg w las vegas poszło nam 6tys dolarów z kart kredytowych na dwie osoby gdzie pobyt w bellagio i przelot rezerwowalismy normlanie z konta bieżącego dużo wcześniej.  Reszte przep’ erdolilismy na głupoty i wycieczki na wielki kanion czy dolinę umarłych. Potem śmigały kredytówki, od tego są. Wypożyczyliśmy samochod i pojechaliśmy do californi na jeden dzień. Zrobiliśmy kawałek route 66 no i casyna, co tu kryć nocne życie 😇 ale absolutnie nie żałujemy a w tym miesiącu już karty spłacimy będzie znów na zero. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dnia 10.05.2019 o 19:24, Gość Katarzyna napisał:

A ja nie mam kredytu i bardzo dobrze mi się żyje 🙂 mam 27 lat, zarabiam 3000 zł, mieszkam w domu u mojego kolegi - płacę tylko za prąd i pełną lodówkę. Nie jest on moim sponsorem - od razu uprzedzam. On jest całkowicie aseksualny i nic z tych rzeczy nas nie wiąże 😛 po prostu czysta przyjaźń jak brat i siostra. Zaletą tego jest to, że jutro mogę miez w Berlinie, na Krecie albo Honolulu. Nie mam żadnych obciążeń, odkladam miesięcznie 1200 zł systematycznie od 5 lat. Jestem szczęśliwa, wolna. 

Widzisz, ty dasz sobie odłożyć na mieszkanie, ale jakbyś musiała płacić więcej niż ten prąd, to byś tak wesoło nie miała. Byłabyś pierwsza do wzięcia kredytu na mieszkanie, bo lepiej mieć kredyt, niż płacić komuś i to czasem więcej niż kredyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość gosc napisał:

Przecież taka dyskusja czy kredyt jest spoko czy nie jest bez sensu, bo każdy ma inną sytuację. Gdybym dostała od rodziców lub w spadku powiedzmy 200 tysięcy to też bym mówiła, że branie kredytu w moim przypadku to głupota i że lepiej się trochę dorobić i za gotówkę kupić. Ale takie dorabianie się od zera i odkładanie każdego grosza na mieszkanie czy dom jest straszne, nawet przy wysokich zarobkach trzeba sobie sporo odmawiać i długo czekać. A inflacja postępuje, za chwile się okaże że domy podrożały o kolejne 20% i że ten kredyt to wcale nie była taka głupia opcja, bo te pieniądze na które się harowało i tak zostały pożarte przez inflację.

Dobrze napisałaś. Branie kredytu w moim przypadku. Ale tutaj osoby, które dostały te 200tys, nigdy nie piszą w moim przypadku. One odnoszą się do wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Najczęściej kredyty wyśmiewają osoby, które nawet by takiego nie dostały bo za mało zarabiają.taka prawda, muszą się pocieszać że to nie kogoś to banku przecież.. My już dawno swój spłaciliśmy, mamy drugi na dom, a wynajem spłaca nam ratę 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Najczęściej kredyty wyśmiewają osoby, które nawet by takiego nie dostały bo za mało zarabiają.taka prawda, muszą się pocieszać że to nie kogoś to banku przecież.. My już dawno swój spłaciliśmy, mamy drugi na dom, a wynajem spłaca nam ratę 😄 

Mam dokładnie takie samo wrażenie 🙂 Ale staram się nie oceniać, niech każdy żyje jak chce i nawet mieszka u teściowej całe życie ciułając na nową kanapę miesiącami - o ile ten ktoś nie przypiep...rza się do moich decyzji, w tym mojego kredytu na mieszkanie i nie krytykuje ich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

tak, wolę mieszkanie z kredytem niż pokoik/pięterko u teściów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TwoLiop

Warto zwrócić uwagę że w wielu przypadkach kredytów możesz starać sie odzyskać prowizje bankową, mi się udało, polecam Ci zajrzeć tutaj zwrotyprowizji.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

ej a gdzie nasza rekinica biznesu 😄 ?

 

czyżby majątek połynął?

 tylko na kafe są takie fajne trolle 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×