Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Dziecko Melanii

Trele morele

Polecane posty

A ze mną, Ale Chieca, ze mną to nie czujesz żadnego powinowactwa? Tylko dlatego, że postanowiłem zostać cylebrytką Nikol? Ze smutkiem muszę stwierdzić, że się mylisz. To nie są żadne trendy ale świadomy wybór w ramach akcji: "Free to be me."! Na razie jestem więc cylebrytką Nikol ale pewnie to jeszcze nie koniec. Uważnie obserwuję siebie. Uważnie i krytycznie. Zachowaj takt, Ale Chieca, i nie dopytuj się, kim albo nawet czym jeszcze zostanę. Przede mną barwne, pełne wyborów życie. A na koniec, z nieco innej beczki: możesz mi, z łaski swojej, podpowiedzieć, jak się wyciąga glanc (lukier) piątego stopnia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na Zanżibar jednak nie jadę. Okazało się, że to było dobre zimą. Teraz Zanżibar nie jest już popularny wśród cylebrytów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień Dobry Wszystkim:)

No Kochani to się porobiło, Wujaszek został Nikol być może wyląduje w Zanzibarze, albo innym barze, np. Mlecznym. Celebryci to jakaś nowa forma Gwiazd, znanych z tego że są znani. Śmieszne to trochę. Ciekawe czy ich prototypem był Dyzma? Przy okazji Wujaszku jest pełno dziwnych programów celebryckich. Możesz rzeczywiście być kim chcesz, nawet pewnie będziesz dziwnie cedził słowa. 

Ale Heco, widzę że akcja się zagęszcza. Słoneczniki fajne kwiaty. Można się pewnie w nich oszołomić .  Też czuję to powinowactwo z Tobą. 

Sztuko, dobrze że Ci tak dobrze, ale wiesz, zapraszam. Mi też jakoś letnio lekko, wreszcie i czuję się na swoim miejscu. Słonecznie, bajecznie,,  Owocki, Truskawki , Szparagi , sałatki, itp cuda. Uwielbiam . Koncerty plenerowe i nie tylko. Muszę korzystać. Miłych letnich dni i długich ciepłych wieczorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, Trełko. Bardzo dziękuję. Na pewno, jeśli dożyję, w przyszłym roku, latem, odwiedzę Ciebie. To lato i ja - zapraszamy do nas. Już myślę gdzie rozpalimy ogień. I wyobrażam sobie jak będzie smakował Tołstoj w oryginale. Poza tym, Kazimierz tęskni za nami. 

Tymczasem... Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przezroczysta cisza stygła w stepie. ...Nad chutorem szły dni splatając się z nocami, płynęły tygodnie, pełzły miesiące...Dzień dobry wszystkim. Otóż i z Tobą Wujaszku odczuwam powinowactwo duchowe, ale nie z racji bycia przez Ciebie celebrytą, bo wolę leniwe życie tu na mazowieckiej równinie, lecz z racji Twojej skłonności do motywów rosyjskich. Wujaszek Wania i Sasza to takie rosyjskie. Trełko, Sztuko Naiwna może wiecie jak zrobić glanc, czyli lukier 5. stopnia. Czy robicie lukier z soku cytrynowego i z cukru pudru, czy może likier 5. stopnia to jakiś poziom abstrakcji, który niełatwo pojąć niewieścim umysłem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Och, ja to nieuważna jestem. Chodziło o wyciąganie glancu, jakby szereg czynności dających lukier 5. stopnia. Tak, to trzeba sok z cytryny rozcierać z dużą ilością cukru pudru. Chyba, że Wujaszek nawiązuje do lukru mentalnego, jakiegoś rodzaju słodzenia, cukrzenia i w ogóle życzliwości płynącej z serca, która naoliwia trybiki stosunków między ludźmi. No zobacz Trełko, malinowy chruśniak zna wiele osób a słoneczniki- nie. To takie niecodzienne. Ukrywać się przed ciekawych wzrokiem przez długie godziny. Trzymajmy się swoich chmur, ostatnio u nas chmury śmiały się do łez. I nieskrępowanej radości życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdybyście znaleźli chwilę... pomóżcie mi chwytać czerwcowy wiatr. Można to chwytać wszędzie ocean czasu, dolina oczywistości, jezioro sensu lub droga do pracy. Miejsce bez znaczenia. Jednak samo chwytanie .... pasjonujące zajęcie. A w żagle najlepiej. Trełko. Sztuko. Wujaszku co sądzicie? Lukier też fascynujący i celebrycić jest nieźle, ale...Ale chwytanie wiatru to sama energia. Lubię energetyczne chwile. No i zobaczcie, co to może się niewieście w głowie wykluć. Idę. W świat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ty sobie, Saszka, odpuść. Wyluzuj. Pokaż siebie publicznie bez makijażu, na szaro... Pozostań tak po prostu - Psełdonimem lub kimś, kto w Twojej łepetynie się urodzi na potrzebę chwili. Powiedz lepiej jak uzyskać dobry lukier lub kiedy zestawić z ognia zesmażone na maśle ogórki.

Dzień dobry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj wieczorem, Ale Heca, ktoś... no wiesz... ten wiatr w żagle. Dzisiaj tak mi dobrze, że dobrze mi tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień Dobry Wszystkim:) 

Wujaszku, Celebrytką, właściwie trzeba to pewnie jakoś właściwie celebrować. Co robisz w tym kierunku?

Bo ja sobie celebruję chwile, te ulotne jak Motyle, Motyle też lubię. Chyba mam łatwość lubienia.  ... Natura kojarzy mi się bardzo dobrze, chociaż czuję respekt. Patrząc w chmury, podziwiam Artystę. Artystycznym idąc tropem, powiem że znowu byłam na kolejnym pięknym Koncercie. Naprawdę mi tego brakowało. Nie tzw. normalności, tylko Muzyki wykonanej przez Artystów tuż obok, przede mną.  Oczywiście mogę słuchać i słucham w zaciszu domowego ogniska , ale to jest jeszcze jeden stopień wyżej. To jak coś smakowitego związanego z daną osobą i emocjami dzieciństwa, rodzaj przeniesienia w inny wymiar. Ta krążąca w powietrzu Energia. 

Ale Heco, po cóż złapiesz ten czerwcowy Wiatr? Chyba nie chcesz to zakisić w słoiku? A Może? Chciałabyś wrócić do niego Zimą i poczuć jego ciepłe  muśnięcia, jak lekki pocałunek? Pamiętasz opowieści z Mitologii o Wiatrach i Odyseuszu. Zefir to mój ulubieniec. Co do lukru, itp nie znam się. Natomiast lukrowania   Ludziom nie uprawiam, moje komplementy jeśli kogoś komplementuję wychodzą samoistnie z zachwytu nad czymś, cechą, pięknem. W kuchni kucharzenie nie jest moją mocną stroną, podobno trzeba gotować,  piec itp z Sercem. Tak mówią Ci którzy są w tym dobrzy. Podziwiam ich jak wielu kreatywnych Ludzi, bo to jeszcze jedna pasja godna podziwu. Kreatywność zresztą bardzo mi imponuje, zwłaszcza taka dzięki której powstają rzeczy przydatne dla innych. 

Sztuko, podoba mi się to że wreszcie Ci dobrze, oby coraz lepiej 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pozdrawiam Was i zmykam, czuję niesamowite przyciąganie z zewnątrz i muszę korzystać póki mogę 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miła Trełko, chcę pamiętać i czuć ten czerwcowy powiew w grudniu po południu. Jak ma się czerwcowy powiew do grudniowego podmuchu? oba piękne. Tylko brać. Dziś po południu miałam przyjemność skosztować młodej kapusty z marchewką, pomidorami, kiełbaską i koperkiem. Palce lizać. Zawsze myślałam, że słodycz najlepsza- a teraz wiele bym oddała za tę smakowitą miseczkę młodej kapusty. Zachęcam Cię Wujaszku do skosztowania młodego bigosu zamiast lukru, prościej zrobić i pysznie smakuje. A może Celebrytki jedzą bardziej wyszukane potrawy i co to jest? Jaka jest dieta Celebrytki. No właśnie co one w ogóle jadają. O przeciążenie sensoryczne mnie ogarnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Młody bigos? Ale Chieca? Cóś takiego, jak młody bigos nie istnieje. Ktoś Ci musiał naopowiadać bajek! To jedno. A drugie - masz najzupełniej rację ale cylebrytki byle czego do ust nie kładą. Ja jeszcze dokładnie nie jestem zorientowany, co jadają cylebrytki. Ja się dopiero wprawiam w bycie cylebrytką Nikol. I mimo wrodzonej bystrości oraz pojętności, jeszcze wszystkiego nie ogarniam. Ale to samo przyjdzie z czasem, Ale Chieca. Serce moje czuje, że przyjdzie. Nie teraz, oczywiście ale w zupełnie nieodległej perspektywie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry, bo jasny, pachnący. Prawdziwy czerwiec. Lato w pełni. Ależ mnie rozbawiłeś Wujaszku tym wprawianiem się w bycie cylebrytką. Gdyby się cylebrytki dowiedziały, że tak lekko podchodzisz do tego, co dla nich jest sensem i pragnieniem- dałyby Ci po nosku. Wierzę, że dzięki wrodzonej bystrości umysłu wszystko ogarniesz i z nami tu niewiastami się podzielisz. Trełkę pewnie pociąga coś z zewnątrz, Sztukę też. I tak jest pięknie. Piękno sobie kroczy i do tego tańczy. Nie uwierzycie jak dobry jest Limboski od dwóch dni słucham jego kawałków, daje sobie radę a głos- no niemalże genialny. A u Kozaków nad Donem sprawy się komplikują Stepan pije i gra, kobieta odeszła z Griszą i przenieśliśmy się z chutoru do Jagodnego, do dworu Listnickich. Majątek leży w głuchej kotlinie, z dala od traktów, ale hodują tam konie i trzymają charty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiecki przyszykowane. Cały świat w kieckach pomyka. I miło. Takie to miłe. Cylebrytki też na pewno noszą cudowne fasony i barwy, ale my tu nie zważamy na mody byle jakie. Co nie znaczy, że nie mamy fatałaszków z duszą. Dla mnie wystarczy ubrań na wszystkie pory, szalone bale, dzikie kolory. Lubię patrzeć na to letnie szaleństwo. Dajmy się rozbujać. Kiedy czytam Cichy Don, mam dziwne wrażenie, że przypomina to naszych Chłopów- jednak nasza proza jakby bardziej soczysta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i teraz czas się zbierać. Jak to wszystko leci! I toczy się dokądś. I po coś. I tak to już  jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się, Ale Chieca. Nic a nic nie uwierzymy! (Wypowiadam się tutaj w imieniu wszystkich nieobecnych koleżanek.) A niby, Ale Chieca, dlaczegóż byśmy miały wierzyć, "jak dobry jest <ten cały> Limboski"? Zostawmy zresztą wiarę, jako kategorię transcendentalną do spraw, których z natury dotyczy i nie mieszajmy ze zjawiskami, które da się zmierzyć, zważyć, dotknąć (a nawet pomacać), polizać, powąchać  i ugryźć. Biorąc zaś powyższe pod uwagę, ten Twój Limboski, Ale Chieca, to - bez urazy - nic nadzwyczajnego. Więc nie wyrażamy naszego zachwytu. Pardą, za naszą szczerość...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobry-Wieczór-Nocą 🙂

Ale Heco, korzystam póki mogę z tych zewnętrznych  podszytych  pogodnym ciepłem wezwań. Przy okazji nie zapominając o tzw. zwyczajnych rzeczach , np. praniu ( nadal uważając że pralka to jeden z lepszych wynalazków) , proste wieszanie na linkach i zdejmowanie pachnącej wiatrem pościeli lub kiecek mnie cieszy ;) Może to pomysł na łapanie czerwcowego wiatru..Kiecki latem - fantastyczne ! Ten lekki wesoły krok,  sandałki, gołe nogi- luzik.  Ponieważ poleciłaś Limboskiego słucham powolutku, jeszcze nie czuję zachwytu, jestem w fazie zaciekawienia, trochę jakoś kojarzy mi się z Maleńczukiem.Dzięki za relację znad Donu, akcja się zagęszcza.  Zastanawiam się czy to nie jest  jakiś pierwowzór telenoweli. Jutro a właściwie dziś kupię młodą kapustkę, może skorzystam z Twojej propozycji. Na razie objadam się truskawkami i rabarbarem , trochę zapomnianym smakiem dzieciństwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wujaszku czy też może Nikol, jak tam z Twoją Cylebrycką strawą? Wiesz już co powinnieneś jeść? Czy  może już zacząłeś od jakiejś diety ....ańsko- witaminowej? Albo łykasz tylko suplementy , gdyż jedzenie jest passe? Może jest ktoś kto jest Twoim Celebryckim Guru? Może ta osoba wpłynie pozytytwnie na Twoje wybory, lub chociaż naprowadzi na właściwy tor. Wiem że dążąc do doskonałości , prześcigniesz ten Ideaaaał i sam staniesz na podium;) ! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Puchatek powiedziałby: "To się każdemu mogło zdarzyć" radykalna akceptacja- uwielbiam to. Witajcie, witajcie. Wujaszek uratował Wasze niewieście tyłki, bo wypowiedział się w imieniu wszystkich, kiedyśmy były zaganiane za łapaniem wiatru. Wracam do początku. Otóż, wczorajszego wieczoru maszerowałam po 22 do kontenera z naprawdę nabitym koszem i zadajcie sobie pytanie dlaczego? Co takiego wygnało mnie z domu o takiej porze podczas jednej z czerwcowych nocy? Nie był to klucz, który nie otwiera bieliźniarki ani opakowanie po lukrze i cukrze pudrze aaaaaleeeeee cały cukier puder nie otwarty jeszcze i kupa innych rzeczy, bo mól spożywczy. Takie małe niewinne żyjątko w płatkach  Nestle. Mam nadzieję, że cylebrytki nie mają tego w swojej diecie, w każdym razie pilnujcie szafek. Cały wieczór walczyłam z przyprawami, produktami, torebeczkami, sodami oczyszczonymi, żelatynami i wszystkim tym, co potrzebne. Ale czy niezbędne???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj ten Limboski ! pamiętasz te parę chwil, gdy otwierał się przed nami szemrany raj. Czasami dwa słowa mnie pociągają- w tym wypadku szemrany raj. No i sporo prawdy o kobietach, o mnie. Dokładnie pamiętam to, o czym on śpiewa. Kiedyś dawniej też się bałam, że to bawidamek i lowelas co kochanek setki ma. Dziś jestem dojrzałą pelargonią i potrafię pokonać strachy. A czy zakochanie o którym pisaliście wcześniej to nie jest taki trochę szemrany raj??? zadajmy sobie to pytanie. Trochę tak, zwłaszcza, że co tu można w tym stanie zważyć, zmierzyć, policzyć chyba tylko dotknąć, powąchać i pomiziać w najlepszym znaczeniu tych słów. Jesteśmy zakochani w życiu. Amor fati.  Wujaszku Saszko, dzięki za szczere i rezolutne podejście do spraw, bo strach pomyśleć, co by się zrodziło bez korekty i trzeźwego osądu. Abstra...ąc od bycia cylebrytką Nikol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Częstujcie się czerwcem. Kosztujmy truskawek i deseru na zimno z truskawkami zrobionego na bazie jogurtu greckiego. Grigorij Melechow poszedł służyć w carskim wojsku. Chłopaki dostają w kość. Bardzo, bardzo podoba mi się Natasza. Taka zdradzona dziewczyna żona, jak Hanka w Chłopach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zjadam przecinki. A chciałabym pisać do Was starannie. Przez szacunek do serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry. 

Coś było, coś minęło, Trełko. Trzeba wstać, wyciągnąć wnioski i starać się być dobrym człowiekiem. Remont trwa. W piątek Pan Roman zajął się hydrauliką. W poniedziałek pan Waldek zajmie się parapetami. Pod koniec przyszłego tygodnia, pan Radek wygładzi ściany. Później cała reszta. Mam zajmane łapki i umysł. 

Uwielbiam truskawki, Ale Heca. Aktualnie żywię się tym, co na ryneczku łatwo dostępne. Ciekawe co Saszka, znaczy Nikol, je w te upalne dni? Czym jego (czy jej?) łapki zajmane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×