Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Obrzydza mnie karmienie piersią

Polecane posty

Gość Gość

Jestem w ciąży. Wiadomo chce karmić dziecko, bo chce dla niego jak najlepiej. Ale jak widze takie matki, albo sobie myśle, że mam karmić to mnie to obrzydza. A jeszcze te teksty matek, że to piękny czas, że więź z dzieckiem, że to takie wspaniałe...czy jestem jakaś skrzywiona? Wcale mi się to nie wydaje wspaniałe. Boje się tego. Czy, któraś tez miała takie odczucia a później to się zmieniło? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mnie trochę dziwią takie osoby i zawsze się zastanawiam,czy za dojrzale lub chocby dorosłe? Chcą bąbelka, a pozniej dieta w ciąży,zeby nie przytyc. CC na życzenie,żeby Misiowi bylo ciasno,  karmienie be, bo brzydzi i od razu butelka... Po co wam te dzieci? Dla ubranek i zdjęć na fb? Po porodzie akcja się rozkręca, bo czemu dziecko nie spi, czemu płacze, czemu nie je... bo na zdjęciach leżało i sie uśmiechało. 

Co obrzydliwego jest w karmieniu? Co ludzie ostatnio mają z tym kamieniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Mnie trochę dziwią takie osoby i zawsze się zastanawiam,czy za dojrzale lub chocby dorosłe? Chcą bąbelka, a pozniej dieta w ciąży,zeby nie przytyc. CC na życzenie,żeby Misiowi bylo ciasno,  karmienie be, bo brzydzi i od razu butelka... Po co wam te dzieci? Dla ubranek i zdjęć na fb? Po porodzie akcja się rozkręca, bo czemu dziecko nie spi, czemu płacze, czemu nie je... bo na zdjęciach leżało i sie uśmiechało. 

Co obrzydliwego jest w karmieniu? Co ludzie ostatnio mają z tym kamieniem?

Nie pisze o CC ani i dietach. Tylko o tym, że karmienie jest dla mnie obrzydliwe i dziwne. Co mam zrobić, że mam takie odczucia, chciałabym żeby były inne, ale nic nie poradzę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Nie pisze o CC ani i dietach. Tylko o tym, że karmienie jest dla mnie obrzydliwe i dziwne. Co mam zrobić, że mam takie odczucia, chciałabym żeby były inne, ale nic nie poradzę 

Ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Ile masz lat?

26

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc gosc

Ja mialam cesarke i karmilam dziecko mm. Jesli nie chcesz czegos robic nie zmuszaj sie. Nie czuje sie gorsza matka a moje dziecko jest zdrowe i szczesliwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Moim zdaniem jak ktoś nie chce to niech się nie zmusza, ważne żeby mama była zadowolona i spokojna bo jej spokój udziela się dziecku. Najważniejsze żeby dziecko było najedzone, mm to nie trucizna, żeby nie było ja karmię naturalnie ale jak ktoś karmi mm to też jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
32 minuty temu, Gość Gość napisał:

Jestem w ciąży. Wiadomo chce karmić dziecko, bo chce dla niego jak najlepiej. Ale jak widze takie matki, albo sobie myśle, że mam karmić to mnie to obrzydza. A jeszcze te teksty matek, że to piękny czas, że więź z dzieckiem, że to takie wspaniałe...czy jestem jakaś skrzywiona? Wcale mi się to nie wydaje wspaniałe. Boje się tego. Czy, któraś tez miała takie odczucia a później to się zmieniło? 

może ci to minie jak hormony po porodzie zaczną działać. Mojej przyjaciółce minęło chociaż całą ciąże mówiła że na pewno nie będzie karmić. Mi nie minęło, ale miałam CC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Najgorsze jest to, że mam wyrzuty sumienia, że mam taki opór przed karmieniem. Chciałabym żeby było tak jak piszą inne matki, że nigdy nie wyobrażały sobie inaczej, że zawsze było to dla nich naturalne. Nie mam pojęcia z czego wynika ten opór. Jeżeli myśle o karmieniu w domu w spokojnej atmosferze to ok, ale nie wyobrażam sobie karmić przy ludziach, nie chce żeby mnie oglądali, a przecież nie zamknę się z dzieckiem w domu. Mam wrażenie, że jest coś ze mną nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

A mnie obrzydza tankowanie z gwinta. Takie falliczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12 minut temu, Gość Gosc gosc napisał:

Ja mialam cesarke i karmilam dziecko mm. Jesli nie chcesz czegos robic nie zmuszaj sie. Nie czuje sie gorsza matka a moje dziecko jest zdrowe i szczesliwe. 

Miałam trzy i karmiłam wszystkie dzieci piersią. Cc nie oznacza braku pokarmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kokoo

Ale przecież kobiety mają piersi głównie do karmienia. Jakoś w ludach plemiennych nikt nie ma takich problemów ze to obrzydliwe. Wiedza ze tak ma być i karmią, nikt ich palcami nie wytyka. Więc twoje odczucia to wynik wychowania i presji społecznej. 

To tylko problem zachodu i cywilizacji gdzie seksualizuje się wszystko co związane z kobietą, niedługo wam wmowia że robienie kupy przez kobietę jest obrzydliwe i kobiety zaczną kombinować jak nie robić kupy, byleby tlyko nie stracić na atrakcyjności. 

Oszukujemy naturę. Za kilkaset lat kobiety nie będę w stanie rodzic naturlalnie i wtedy przegonia nas ludy bardziej dziś zacofane, bo będą sobie umieli poradzić sobie w trudniejszych warunkach, a takie nadejdą. 

Typowa europejska matka nie jest w stanie być samodzielna matka, jest uzależniona od lekarzy korzy zrobią jejt e cc, potem od producentów mleka mm etc etc 

Problem jest dużo poważniejszy, nic nam się wydaje, dążymy do całkowitego uzależnienia od osób trzecich (przy porodach, karmieniach). 

Jasne, karmienie jest ciężkie i na początku dziwne, ale spróbuj. Jak Ci bardzo nie podpasuje to trudno, nic na siłę. 

ALE pamiętajcie że wasza seksualność nie zależy od tego czy mialuscie cc czy sn, czy karmice czy nie. Dużo kobiet postępuje wbrew sobie tylko po to by się przypodobać mężczyźnie. A potem jak ojczym tlucze dziecko to matka nic nie robi, bo też się boi że go straci. 

Chore czasy nastały. Nietzsche mówił że jedyna miłość w jaka wierzy to miłość matki do dziecka, a miłość między kobieta a mężczyzna nigdy nie będzie szczera i bezinteresowna. 

Pozdrawiam 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10 minut temu, Gość gość napisał:

może ci to minie jak hormony po porodzie zaczną działać. Mojej przyjaciółce minęło chociaż całą ciąże mówiła że na pewno nie będzie karmić. Mi nie minęło, ale miałam CC

Mnie nie miało co mijać mimo samych cc. Chciałam, karmiłam, było świetnie, wspominam jak najlepiej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doświadczona mama
9 minut temu, Gość Gość napisał:

Najgorsze jest to, że mam wyrzuty sumienia, że mam taki opór przed karmieniem. Chciałabym żeby było tak jak piszą inne matki, że nigdy nie wyobrażały sobie inaczej, że zawsze było to dla nich naturalne. Nie mam pojęcia z czego wynika ten opór. Jeżeli myśle o karmieniu w domu w spokojnej atmosferze to ok, ale nie wyobrażam sobie karmić przy ludziach, nie chce żeby mnie oglądali, a przecież nie zamknę się z dzieckiem w domu. Mam wrażenie, że jest coś ze mną nie tak

Zabierzesz ze sobą kilka pieluch, założysz ciuch do karmienia (konstrukcja zapewniająca wyjęcie tylko piersi, nie obnażenie ramienia i obojczyka razem z nią) i weźmiesz szal/ chustę. Wyjdziesz do innego pokoju/ usiądziesz gdzieś w kącie odwrócona plecami, jeśli już nie będzie innego wyjścia. No problem. Karmiłam nawet w kościele schowana we wnęce i okryta szalem plus pielucha na piersi, nie musiałam wychodzić do zakrystii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Bo to jest obrzydliwe więc nic dziwnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie chodzi o to, że boje się o estetykę. Wiem, że karmienie nie niszczy piersi, jeżeli mają być obwisłe to staną się takie przez ciąże (hormony, rozluźnienie tkanki łącznej itd.), nie mam jakiegoś poczucia, że piersi są tylko dla męża, sama byłam karmiona do 2 roku życia, widziałam jak moja mama karmi młodszego bata oczywiście, że będę próbowała. Po prostu na samą myśl mnie odrzuca i ciężko mi sobie to wyobrazić i nie mam pojęcia z czego to wynika. Chciałabym myśleć inaczej, ale jakoś nie mogę. Nie ma tutaj żadnej kobiety, która miała takie odczucia a później jakoś jej przeszło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość Kokoo napisał:

Ale przecież kobiety mają piersi głównie do karmienia. Jakoś w ludach plemiennych nikt nie ma takich problemów ze to obrzydliwe. Wiedza ze tak ma być i karmią, nikt ich palcami nie wytyka. Więc twoje odczucia to wynik wychowania i presji społecznej. 

To tylko problem zachodu i cywilizacji gdzie seksualizuje się wszystko co związane z kobietą, niedługo wam wmowia że robienie kupy przez kobietę jest obrzydliwe i kobiety zaczną kombinować jak nie robić kupy, byleby tlyko nie stracić na atrakcyjności. 

Oszukujemy naturę. Za kilkaset lat kobiety nie będę w stanie rodzic naturlalnie i wtedy przegonia nas ludy bardziej dziś zacofane, bo będą sobie umieli poradzić sobie w trudniejszych warunkach, a takie nadejdą. 

Typowa europejska matka nie jest w stanie być samodzielna matka, jest uzależniona od lekarzy korzy zrobią jejt e cc, potem od producentów mleka mm etc etc 

Problem jest dużo poważniejszy, nic nam się wydaje, dążymy do całkowitego uzależnienia od osób trzecich (przy porodach, karmieniach). 

Jasne, karmienie jest ciężkie i na początku dziwne, ale spróbuj. Jak Ci bardzo nie podpasuje to trudno, nic na siłę. 

ALE pamiętajcie że wasza seksualność nie zależy od tego czy mialuscie cc czy sn, czy karmice czy nie. Dużo kobiet postępuje wbrew sobie tylko po to by się przypodobać mężczyźnie. A potem jak ojczym tlucze dziecko to matka nic nie robi, bo też się boi że go straci. 

Chore czasy nastały. Nietzsche mówił że jedyna miłość w jaka wierzy to miłość matki do dziecka, a miłość między kobieta a mężczyzna nigdy nie będzie szczera i bezinteresowna. 

Pozdrawiam 

 

 

Tylko zapominasz że w tych ludach pierwotnych gdzie nie ma pielęgniarek i lekarzy jest dużo wyższa śmiertelność noworodków. Zresztą ludy pierwotne biegają z gołymi cyckami i tyłkami, też mamy to robić? Nie wątpię, że to zdrowsze i w sumie nie miałabym z tym problemu, ale pewnie by mnie aresztowali i obraza całego miasta byłaby wielka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ja też mialam CC i pokarm był, koleżanka z sali też miała pokarm ale karmić nie chciała, każdy karmi jak chce wolny wybor. Jak karmisz to nie jesteś uwięziona w domu. Karmisz noworodka,jak przysypia to wkładasz do wózka, wychodzisz, wracasz na karmienie, większe niemowlę karmisz rzadziej. Karmię rok zawsze sama z dzieckiem w sypialni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doświadczona mama

Jeśli potrzebujesz rady: skoro leży ci to na sercu, wybierz się do mądrego terapeuty i pogadaj o tym. Ulży ci i pozbędziesz się większych wątpliwości. Oprócz tego nawiąż kontakt z jakąś doświadczoną matką, która karmiła z sukcesem i z nią porozmawiaj (możesz nawet zamiast terapeuty, jeśli to mądra i ogarnięta osoba). Polecam jako fachowiec. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doświadczona mama
4 minuty temu, Gość Gość napisał:

Nie chodzi o to, że boje się o estetykę. Wiem, że karmienie nie niszczy piersi, jeżeli mają być obwisłe to staną się takie przez ciąże (hormony, rozluźnienie tkanki łącznej itd.), nie mam jakiegoś poczucia, że piersi są tylko dla męża, sama byłam karmiona do 2 roku życia, widziałam jak moja mama karmi młodszego bata oczywiście, że będę próbowała. Po prostu na samą myśl mnie odrzuca i ciężko mi sobie to wyobrazić i nie mam pojęcia z czego to wynika. Chciałabym myśleć inaczej, ale jakoś nie mogę. Nie ma tutaj żadnej kobiety, która miała takie odczucia a później jakoś jej przeszło?

Nie miałam sama takich odczuć, ale pracowałam z takimi kobietami. Nie bój się. Dobrze byłoby przepracować te odczucia, sięgnąć do korzeni, skąd się to wzięło, ale pod kierunkiem profesjonalisty, sama sobie nie poradzisz. Po porodzie może być różnie, albo zaleje cię (pod wpływem hormonów) fala szczęścia macierzyńskiego i po prostu zaczniesz karmić, albo niekoniecznie. To trochę jak rzut monetą. Ważna jest geneza tego odrzucania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość Gosc napisał:

Ja też mialam CC i pokarm był, koleżanka z sali też miała pokarm ale karmić nie chciała, każdy karmi jak chce wolny wybor. Jak karmisz to nie jesteś uwięziona w domu. Karmisz noworodka,jak przysypia to wkładasz do wózka, wychodzisz, wracasz na karmienie, większe niemowlę karmisz rzadziej. Karmię rok zawsze sama z dzieckiem w sypialni. 

Poza tym możesz zamrażać pokarm. Polecam, praktykowałam to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
1 godzinę temu, Gość Kokoo napisał:

Ale przecież kobiety mają piersi głównie do karmienia. Jakoś w ludach plemiennych nikt nie ma takich problemów ze to obrzydliwe. Wiedza ze tak ma być i karmią, nikt ich palcami nie wytyka. Więc twoje odczucia to wynik wychowania i presji społecznej. 

To tylko problem zachodu i cywilizacji gdzie seksualizuje się wszystko co związane z kobietą, niedługo wam wmowia że robienie kupy przez kobietę jest obrzydliwe i kobiety zaczną kombinować jak nie robić kupy, byleby tlyko nie stracić na atrakcyjności. 

Oszukujemy naturę. Za kilkaset lat kobiety nie będę w stanie rodzic naturlalnie i wtedy przegonia nas ludy bardziej dziś zacofane, bo będą sobie umieli poradzić sobie w trudniejszych warunkach, a takie nadejdą. 

Typowa europejska matka nie jest w stanie być samodzielna matka, jest uzależniona od lekarzy korzy zrobią jejt e cc, potem od producentów mleka mm etc etc 

Problem jest dużo poważniejszy, nic nam się wydaje, dążymy do całkowitego uzależnienia od osób trzecich (przy porodach, karmieniach). 

Jasne, karmienie jest ciężkie i na początku dziwne, ale spróbuj. Jak Ci bardzo nie podpasuje to trudno, nic na siłę. 

ALE pamiętajcie że wasza seksualność nie zależy od tego czy mialuscie cc czy sn, czy karmice czy nie. Dużo kobiet postępuje wbrew sobie tylko po to by się przypodobać mężczyźnie. A potem jak ojczym tlucze dziecko to matka nic nie robi, bo też się boi że go straci. 

Chore czasy nastały. Nietzsche mówił że jedyna miłość w jaka wierzy to miłość matki do dziecka, a miłość między kobieta a mężczyzna nigdy nie będzie szczera i bezinteresowna. 

Pozdrawiam 

 

 

Nikt NAS nie przegoni. Juz nas wtedy nie będzie :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
1 godzinę temu, Gość Kokoo napisał:

Ale przecież kobiety mają piersi głównie do karmienia. Jakoś w ludach plemiennych nikt nie ma takich problemów ze to obrzydliwe. Wiedza ze tak ma być i karmią, nikt ich palcami nie wytyka. Więc twoje odczucia to wynik wychowania i presji społecznej. 

To tylko problem zachodu i cywilizacji gdzie seksualizuje się wszystko co związane z kobietą, niedługo wam wmowia że robienie kupy przez kobietę jest obrzydliwe i kobiety zaczną kombinować jak nie robić kupy, byleby tlyko nie stracić na atrakcyjności. 

Oszukujemy naturę. Za kilkaset lat kobiety nie będę w stanie rodzic naturlalnie i wtedy przegonia nas ludy bardziej dziś zacofane, bo będą sobie umieli poradzić sobie w trudniejszych warunkach, a takie nadejdą. 

Typowa europejska matka nie jest w stanie być samodzielna matka, jest uzależniona od lekarzy korzy zrobią jejt e cc, potem od producentów mleka mm etc etc 

Problem jest dużo poważniejszy, nic nam się wydaje, dążymy do całkowitego uzależnienia od osób trzecich (przy porodach, karmieniach). 

Jasne, karmienie jest ciężkie i na początku dziwne, ale spróbuj. Jak Ci bardzo nie podpasuje to trudno, nic na siłę. 

ALE pamiętajcie że wasza seksualność nie zależy od tego czy mialuscie cc czy sn, czy karmice czy nie. Dużo kobiet postępuje wbrew sobie tylko po to by się przypodobać mężczyźnie. A potem jak ojczym tlucze dziecko to matka nic nie robi, bo też się boi że go straci. 

Chore czasy nastały. Nietzsche mówił że jedyna miłość w jaka wierzy to miłość matki do dziecka, a miłość między kobieta a mężczyzna nigdy nie będzie szczera i bezinteresowna. 

Pozdrawiam 

 

 

Miłość matki do dziecka to zwykły atawizm. Jest to milość do wlasnych genów i pragnienie by te geny przetrwały i dalej się powielały.

Nie jest to miłość bezinteresowna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi wydawało się to trochę dziwne ... Jednak jak urodziłam to już było po bólu 😆

Moja koleżanka też nie może sobie tego wyobrazić ponieważ twierdzi że pierś kojarzy jej si z czymś erotycznym i po prostu nie mogłaby...są różni ludzie i mają różne poglądy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie dojrzałaś jeszcze do macierzyństwa i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Nie dojrzałaś jeszcze do macierzyństwa i tyle.

Tak. A ja mam lat 45 i 3 dzieci i miałam takie same odczucia jak autorka. Karmiłam mimo tego, że nie cierpiałam. I dalej mam takie poglądy. Tez nie dojrzałam? Durne gadanie. Niektóre kobiety takie są i już 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gościnka
2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Najgorsze jest to, że mam wyrzuty sumienia, że mam taki opór przed karmieniem. Chciałabym żeby było tak jak piszą inne matki, że nigdy nie wyobrażały sobie inaczej, że zawsze było to dla nich naturalne. Nie mam pojęcia z czego wynika ten opór. Jeżeli myśle o karmieniu w domu w spokojnej atmosferze to ok, ale nie wyobrażam sobie karmić przy ludziach, nie chce żeby mnie oglądali, a przecież nie zamknę się z dzieckiem w domu. Mam wrażenie, że jest coś ze mną nie tak

Karmiłam 1,5 roku, nigdy nie karmiłam przy kimś (tylko przy mężu, wiadomo)

Nie byłam zamknięta z dzieckiem w domu, spacery, wycieczki, wakacje. Da się to zorganizować tak, by nie świecić cyckami w miejscach publicznych 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc gosc

Sprobuj raz czy dwa, ja tak zrobilam I nie karmie piersia... nie lubie Tego I juz. Dziecko pije mm. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie karmiłam piersią i zawsze miałam w nosie co sądzą inni. Wyrzuty sumienia? Dobry żart. Tak, karmienie piersią mnie obrzydzało i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ja mam trzech synów,  3 cc  bo musiały być.  I od zawsze wiedziałam że nie chce karmić.  Tak samo mnie to obrzydza i nie widzę w tym nic fajnego i przyjemnego . Taka sama więź jest przy butelce , przecież też dziecko przytulam A i jaką więź może tatuś nawiązać... nie oznacza to że nie kocham swoich dzieci,  a jak słyszę teksty po co rodzisz dzieci jak nie chcesz karmić to się rzygać chce . I gowno prawda że to takie super i zdrowe i odporność i w ogole wow. Moj najstarszy syn ma 7 lat , od roczku chodził do żłobka,  przedszkole i teraz szkola . Miał przez ten czas tylko ospe i jakis tam katatek ktory przechodzilismy bez leków.  Średniak tak samo ( ospy jeszcze nie mial) . Nikt mi nie wmowi że dzieci na piersi się lepiej rozwijają.  Poza tym wiem ile mały wypija i wiem że się najada.  Ja jestem spokojna i wyspana . Ot tyle. Nie chcesz to nie karm 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×