Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Orfeo

Co sądzicie o związku na odległość?

Polecane posty

Powiedzmy że no tak ok 300 km, a spotykają się co miesiąc-półtora na kilka dni... 
Znacie kogoś takiego kto był w związku na odległość i się udało przetrwać to?
Albo sami byliście i chcecie się podzielić historią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P.C.

Mnie i moja narzeczoną dzieliło 60 km i mnie zdradzała, jak później tłumaczyła " bo mieszkam za daleko" :)... także odpuść 🙂

a swoją drogą potem rozmawiałem z jedną dziewczyna na ten tema,t to powiedziała cytuje " widzisz ? powinienes przeanalizować co robiłeś źle, jakby kochala to by nie zdradzała"

xD jakich czasów doczekałem, ehh kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witekkkkkkkkkk

To zależy.. Jeżeli rzeczywiście jest między wami chemia (miłość) i chcecie być ze sobą to na pewno to przetrwa. To zależy w jaki wieku jesteście. Łatwiej będzie taki związek utrzymać osobą starszym bo zawsze można zamieszkać w tej samej miejscowości. Dla chcącego nic trudnego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żyłam tak 2 lata

Jeśli jesteście krótko stażem to nie przetrwa, jeśli dłuższy staż macie to jest nadzieja. Ale z tum,że finalnie chcecie mieszkać w tym samym mieście w niedalekiej przyszłości.

Inaczej rozpad 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stop analfabetyzmowi
10 minut temu, Gość witekkkkkkkkkk napisał:

To zależy.. Jeżeli rzeczywiście jest między wami chemia (miłość) i chcecie być ze sobą to na pewno to przetrwa. To zależy w jaki wieku jesteście. Łatwiej będzie taki związek utrzymać osobą starszym bo zawsze można zamieszkać w tej samej miejscowości. Dla chcącego nic trudnego. 

osobOM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Związek to mieszkanie razem, kłopoty i radości codzienności, wspólni znajomi,  wyjazdy, wolny czas. Mieszkanie na odległość to układ a nie zwiazek.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie coś takiego nie ma racji bytu. Na pewno nie na dłuższą metę. Żaden związek tego typu, który znałam, nie przetrwał próby czasu. Prędzej czy później ktoś sobie znalazł partnera na miejscu. Zresztą... Ludzie potrafią się zdradzać będąc koło siebie to co dopiero musi się dziać, jak tej "drugiej połówki" nie ma w pobliżu? No przecież to jest jeden wielki kabaret. Trzeba być ogromnym naiwniakiem, żeby wierzyć, że taki człowiek (szczególnie facet) dochowuje wierności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość evu
16 minut temu, Gość P.C. napisał:

Mnie i moja narzeczoną dzieliło 60 km i mnie zdradzała, jak później tłumaczyła " bo mieszkam za daleko" :)... także odpuść 🙂

A mnie i mojego narzeczonego dzieli 2000 km i nawet nie oglądam się za innymi. Więc nie generalizujmy 🙂 
(Zresztą 60 km to jakaś godzina jazdy samochodem?)

18 minut temu, Gość witekkkkkkkkkk napisał:

To zależy.. Jeżeli rzeczywiście jest między wami chemia (miłość) i chcecie być ze sobą to na pewno to przetrwa. To zależy w jaki wieku jesteście. Łatwiej będzie taki związek utrzymać osobą starszym bo zawsze można zamieszkać w tej samej miejscowości. Dla chcącego nic trudnego. 

I racja, wszystko zależy od wieku, wspólnych planów... Jeśli planujecie wspólną przyszłość zawsze ktoś będzie musiał się "poświęcić', chociażby z przeprowadzką (chyba że oboje zamieszkacie w całkiem innym dla obu stron mieście/kraju). A spotykanie się co miesiąc to już w ogóle bajka 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aaaaaaa

To zależy tylko od Was.  Jakie macie podejście do tego związku.  Jedni piszą ze nie warto inni ze takie rzeczy sie zdarzają i to funkcjonuje.  Ale kiedyś nadejdzie pewnie ta chwila ze któreś z Was podejmie decyzję o trzeba będzie się zastanowić kto do kogo się przeprowadzi.  Takie moje zdanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ManiEK
58 minut temu, Gość P.C. napisał:

Mnie i moja narzeczoną dzieliło 60 km i mnie zdradzała, jak później tłumaczyła " bo mieszkam za daleko" :)... także odpuść 🙂

a swoją drogą potem rozmawiałem z jedną dziewczyna na ten tema,t to powiedziała cytuje " widzisz ? powinienes przeanalizować co robiłeś źle, jakby kochala to by nie zdradzała"

xD jakich czasów doczekałem, ehh kobiety

Zdradzać można mieszkając razem czy w domu obok. 60 km mam do pracy - proszę Cię, to nie jest związek na odległość, no może codzienne wycieczki to nie (zwłaszcza,  jeśli byliście młodzi czy bez samochodu) ale na dobrą sprawę mogliście jeździć do siebie co kilka dni. 
Jeśli czujesz dziewczyno że to jest to to zaryzykuj!! Teraz można dojechać praktycznie wszędzie - jest mnóstwo autokarów, 
pociągów. Pakiety SMS, skype, faceebok - nie musisz czekać miesiąc na list. Naprawdę taki związek jest dużo łatwiej utrzymać niż 20 lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
43 minuty temu, Mizo napisał:

Dla mnie coś takiego nie ma racji bytu. Na pewno nie na dłuższą metę. Żaden związek tego typu, który znałam, nie przetrwał próby czasu. Prędzej czy później ktoś sobie znalazł partnera na miejscu. Zresztą... Ludzie potrafią się zdradzać będąc koło siebie to co dopiero musi się dziać, jak tej "drugiej połówki" nie ma w pobliżu? No przecież to jest jeden wielki kabaret. Trzeba być ogromnym naiwniakiem, żeby wierzyć, że taki człowiek (szczególnie facet) dochowuje wierności...

Są ludzie którym to odpowiada. Skoro może robić cie w chúja pod nosem to jakie to ma znaczenie że jest daleko? Tym bardziej nie żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :')

Jestem aktualnie w takim skomplikowanym związku. Dzieli nas 120 km, a mamy po 15-16 lat, więc nie jest łatwo się spotkać. Do tego widzieliśmy się raz (i jak na razie ostatni) w życiu 11 miesięcy temu.

To jest baaardzo skomplikowane. Na dzień dzisiejszy nie potrafię stwierdzić, kim dla siebie jesteśmy. To coś trochę jak miłość, ale równoważy się z przyjaźnią.  Dlaczego? W miłości nie liczą się tylko słowa, ale gesty, uczucia, po prostu musimy poczuć tą aurę. Nie da się patrzeć w ekrany telefonów i mówić: Kocham Cię. Raz spróbowaliśmy, ale nam nie wyszło i to właśnie z tego powodu. Obecnie to wygląda jak przyjaźń, ale z odrobiną miłości. 

Codziennie rozmawiamy przez telefon częściej w nocy ok. 4 godziny (raz 5, raz 2). Przez kamerki gadaliśmy, ale chyba tylko 3 razy, bo jest słaba jakość i wolę rozmawiać przez telefon. Jak zacznie się szkoła, będziemy mieli mniej czasu na rozmowy i na pewno nie pogadamy 4 godziny, więc musimy ustanowić sobie jakiś  plan, harmonogram. 

Co będzie dalej? Czekamy 18 urodzin, kiedy będziemy mogli sobie zrobić prawo jazdy. Ale coś mi się wydaje, że do tego czasu zdążymy poznać inne osoby. 2-3 lata to sporo czasu. Ta myśl mnie przeraża. 

Może w jakimś stopniu znajdziecie tu pomoc. A co sądzicie o mojej historii? Może mi coś poradzicie? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Gość Gość napisał:

Są ludzie którym to odpowiada. Skoro może robić cie w chúja pod nosem to jakie to ma znaczenie że jest daleko? Tym bardziej nie żal.

Jak im to odpowiada to ok, nic mi do tego. Ale np. moja kumpela była wielce zaskoczona, ze jej facet sobie znalazł inną w swoim mieście, była w szoku i sie nie spodziewała tego. Ja nie wiem, niektórzy ludzie to wcale nie mają wyobraźni. Oczywiście, że można zostać oszukanym bez względu na miejsce pobytu partnera, ale w takim związku na odległość to jest niemal pewne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Mizo napisał:

Jak im to odpowiada to ok, nic mi do tego. Ale np. moja kumpela była wielce zaskoczona, ze jej facet sobie znalazł inną w swoim mieście, była w szoku i sie nie spodziewała tego. Ja nie wiem, niektórzy ludzie to wcale nie mają wyobraźni. Oczywiście, że można zostać oszukanym bez względu na miejsce pobytu partnera, ale w takim związku na odległość to jest niemal pewne...

Pewne bo co? Jeśli ktoś nie ma tendencji do zdrad to 2 tysiące kilometrów na to nie wpłyną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Pewne bo co? Jeśli ktoś nie ma tendencji do zdrad to 2 tysiące kilometrów na to nie wpłyną. 

Z jednej strony racja, ale z drugiej to na pewno w takim związku brakuje bliskości fizycznej z uwagi na rzadkie spotkania, więc większość się na pewno jakos na boku zaspokaja, nawet jeśli nie kończy relacji. Ja jestem realistką. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc A

Związki na odległość to zabawa dla DZIECI. Dziekuje niekorzystam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
18 minut temu, Gość K4k napisał:

 

 

1 godzinę temu, Gość P.C. napisał:

Mnie i moja narzeczoną dzieliło 60 km i mnie zdradzała, jak później tłumaczyła " bo mieszkam za daleko" :)... także odpuść 🙂

a swoją drogą potem rozmawiałem z jedną dziewczyna na ten tema,t to powiedziała cytuje " widzisz ? powinienes przeanalizować co robiłeś źle, jakby kochala to by nie zdradzała"

xD jakich czasów doczekałem, ehh kobiety

Pewnie lenistwo przygniotło i zapomniales się spotykać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19 minut temu, Gość :') napisał:

Jestem aktualnie w takim skomplikowanym związku. Dzieli nas 120 km, a mamy po 15-16 lat, więc nie jest łatwo się spotkać. Do tego widzieliśmy się raz (i jak na razie ostatni) w życiu 11 miesięcy temu.

To jest baaardzo skomplikowane. Na dzień dzisiejszy nie potrafię stwierdzić, kim dla siebie jesteśmy. To coś trochę jak miłość, ale równoważy się z przyjaźnią.  Dlaczego? W miłości nie liczą się tylko słowa, ale gesty, uczucia, po prostu musimy poczuć tą aurę. Nie da się patrzeć w ekrany telefonów i mówić: Kocham Cię. Raz spróbowaliśmy, ale nam nie wyszło i to właśnie z tego powodu. Obecnie to wygląda jak przyjaźń, ale z odrobiną miłości. 

Codziennie rozmawiamy przez telefon częściej w nocy ok. 4 godziny (raz 5, raz 2). Przez kamerki gadaliśmy, ale chyba tylko 3 razy, bo jest słaba jakość i wolę rozmawiać przez telefon. Jak zacznie się szkoła, będziemy mieli mniej czasu na rozmowy i na pewno nie pogadamy 4 godziny, więc musimy ustanowić sobie jakiś  plan, harmonogram. 

Co będzie dalej? Czekamy 18 urodzin, kiedy będziemy mogli sobie zrobić prawo jazdy. Ale coś mi się wydaje, że do tego czasu zdążymy poznać inne osoby. 2-3 lata to sporo czasu. Ta myśl mnie przeraża. 

Może w jakimś stopniu znajdziecie tu pomoc. A co sądzicie o mojej historii? Może mi coś poradzicie? 

 

Ja z moim obecnie już prawie mężem poznaliśmy się przez internet kiedy miałam 18 lat. Mieszkaliśmy w dwóch różnych krajach - on kończył studia, ja byłam jeszcze w liceum i żadne z nas nie pracowało. Na żywo udało nam się dopiero spotkać po 1,5 roku!  🙂 Wtedy zaczęliśmy oficjalnie być w związku. Przez kilka lat spotykaliśmy się baardzo rzadko - na tyle, na ile pozwalały nam finanse czyli raz, dwa razy w roku (głównie w wakacje u siebie pomieszkiwaliśmy - co najmniej miesiąc). I tak przez kolejne 4 lata. Na palcach u rąk moglibyśmy zliczyć ile tych spotkań było. Wszyscy dziwili się że ja taka cierpliwa bo bez problemu mogłabym sobie znaleźć kogoś na miejscu.. Ale ufałam mu. Przetrwaliśmy wszystko - kryzysy, płacze do słuchawki, jego problemy w pracy, moje na studiach, kręcących się dookoła mnie 'kolegów' (przecież jak nikogo z nią nie widujemy, to znaczy że jest wolna..). Od 2 lat mieszkamy razem, za miesiąc bierzemy ślub. Da się. Moja koleżanka była przez parę lat w związku z chłopakiem z innego kontynentu, spotykali się chyba co 1,5 roku? Nie mamy ze sobą kontaktu, ale słyszałam że też im się udało.  Jesteście młodzi, cieszcie się chwilą i nie obiecujcie sobie za wiele. Może akurat uda wam się i wyjdzie z tego coś pięknego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc00
16 minut temu, Gość gosc napisał:

 

Pewnie lenistwo przygniotło i zapomniales się spotykać.

Pewnie tak XD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×