Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość wiola

Czy piłki są na wyposażeniu każdej porodówki? Czy ktoś nie miał u siebie?

Polecane posty

Gość wiola

Ból porodowy mnie zaskoczył, wiadomo. Ale tak samo zaskoczyła mnie ulga, jaką podczas skurczu dawało siedzenie na takiej zwykłej, niepozornej piłce. Teraz się przeprowadzam i nie wiem jeszcze w jakim szpitalu będę rodzić drugi raz. Jestem zdesperowana mieć piłkę :). Są wszędzie? Bo jestem nawet gotowa kupić swoją :D
Często też słyszę, że dziewczynom pomógł prysznic, a mi nie przyniósł żadnej ulgi. Macie jeszcze jakieś sprawdzone skurczowe patenty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie mam pojęcia, osobiście nie widziałam żadnej piłki, ale też niespecjalnie była mi potrzebna (cc).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiola
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Mnie za to piłka dobiła.

W jakim sensie? Dla mnie to zbawienie, pomagało przetrwać każdy skurcz i zmniejszało ból.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

ta..urodzić szybko. Pomaga jak reka odjąl.

Ja miałam takie bole krzyzowe,ze lezałam skulona na łozku i opcji nie było zebym sie podniosla. A do dyspozycji miałam wanne z woda,piłke i inne cuda wianki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiola
20 minut temu, Gość gosc napisał:

ta..urodzić szybko. Pomaga jak reka odjąl.

Ja miałam takie bole krzyzowe,ze lezałam skulona na łozku i opcji nie było zebym sie podniosla. A do dyspozycji miałam wanne z woda,piłke i inne cuda wianki

Tego się obawiam tym razem, bo bóle krzyzowe juz mi doskwierają. Miałaś je też podczas ciązy? Czy przyszły na porodówce z zaskoczena?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
8 godzin temu, Gość wiola napisał:

Tego się obawiam tym razem, bo bóle krzyzowe juz mi doskwierają. Miałaś je też podczas ciązy? Czy przyszły na porodówce z zaskoczena?

calą druga ciaze tak bolały mnie plecy ze z łozka wstac nie moglam.Do tego brzuch mi sie stawial od 23 tc. Jestem juz 3 lata po porodzie i do 2 lat kregosłup nadal mnie bolał przy schylaniu sie, dłuzszym staniu,chodzeniu. Teraz tez, choc juz rzadziej. Bylam z tym u lekarza i powiedział ,ze nie wiem co sobie wyobrazam, przeciez dziecko urodziłam. Dostałam rozklad cwiczen na rozciaganie i czasem biore leki przeciwbolowe. A na porodowce był hardcor, wytrzymałam jak widac,ale zwijałam sie ,bo szukalam pozycji zeby mniej bolalo. Najgorzej było przy skurczach partych,bo musialam lezeć jakos w miare dostepnie,a mnie skrecało na tej lezance. Dzieci są cudowne 😄

dodam,ze akcja porodowa rozkrecała sie szybko, jak przyjechałam do szpitala to miałam juz pełne rozwarcie i nie podano mi juz znieczulenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiola
7 minut temu, Gość gosc napisał:

calą druga ciaze tak bolały mnie plecy ze z łozka wstac nie moglam.Do tego brzuch mi sie stawial od 23 tc. Jestem juz 3 lata po porodzie i do 2 lat kregosłup nadal mnie bolał przy schylaniu sie, dłuzszym staniu,chodzeniu. Teraz tez, choc juz rzadziej. Bylam z tym u lekarza i powiedział ,ze nie wiem co sobie wyobrazam, przeciez dziecko urodziłam. Dostałam rozklad cwiczen na rozciaganie i czasem biore leki przeciwbolowe. A na porodowce był hardcor, wytrzymałam jak widac,ale zwijałam sie ,bo szukalam pozycji zeby mniej bolalo. Najgorzej było przy skurczach partych,bo musialam lezeć jakos w miare dostepnie,a mnie skrecało na tej lezance. Dzieci są cudowne 😄

dodam,ze akcja porodowa rozkrecała sie szybko, jak przyjechałam do szpitala to miałam juz pełne rozwarcie i nie podano mi juz znieczulenia.

Tego się właśnie boję tym razem. Kręgosłup daje mi w kość od początku, a przede mną 2 najgorsze miesiące. Na ostatniej wizycie nie mogłam się zczołgać z fotela i miałam wizję ostatniej fazy porodu właśnie :). Dlatego trzymam się tej myśli o piłce, bo pamiętam jak bardzo mi pomogła za pierwszym razem. Wiesz, im więcej sobie wkręcę pozytywności, tym z mniejszą depresją pojadę do szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
8 godzin temu, Gość wiola napisał:

Tego się właśnie boję tym razem. Kręgosłup daje mi w kość od początku, a przede mną 2 najgorsze miesiące. Na ostatniej wizycie nie mogłam się zczołgać z fotela i miałam wizję ostatniej fazy porodu właśnie :). Dlatego trzymam się tej myśli o piłce, bo pamiętam jak bardzo mi pomogła za pierwszym razem. Wiesz, im więcej sobie wkręcę pozytywności, tym z mniejszą depresją pojadę do szpitala.

wiem 😄 na bank nie bedzie az tak zle. Mozesz załatwic sobie znieczulenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiola
6 minut temu, Gość gosc napisał:

wiem 😄 na bank nie bedzie az tak zle. Mozesz załatwic sobie znieczulenie?

Nie wiem jeszcze nawet w którym szpitalu będę rodzić. Gdybyśmy wstrzymali się z przeprowadzką to w swoim mieście nie mam szans na znieczulenie, najbliższe 90km dalej. Na taką wycieczkę chyba się nie zdecyduję. Niby mamy prawo do znieczulenia, a w małych miastach nie ma takiej opcji. Zawsze się wykręcą albo powiedzą że nie ma anestezjologa i po temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Hmm, ja nie miałam, ale może trzeba było poprosić bo gdzieś schowane były. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×