Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
szczery_kp

Czy to jest jakaś obsesja?

Polecane posty

Sytuacja wygląda w ten sposób.

Moja matka ma taką jedną "koleżankę" / "przyjaciółkę", którą zna od 30 lat i mieszka w tym samym mieście co my. Kiedyś dawno temu ta jej "koleżanka" odwiedzała nas w domu raz na jakiś czas (średnio raz w miesiącu) i to było normalne. Od 2 lat ta "koleżanka" przychodzi do nas praktycznie codziennie i przesiaduje czasami nawet 4h. Wiecie - plotki, obgadywanie, różne opowieści. Mało jest takich dni w roku, że jej nie ma. Ma męża, który pływa na statkach i miesiącami nie ma go w domu. Ma też dwie córki: jedna porządna - ma męża i dwójkę dzieci, a druga to rozwódka - ma jedno dziecko i z tego co wiem to zdradzała byłego swojego faceta (miała kochanka na boku) i dlatego jest samotną mamusią. Kilka lat temu powiedziałem dyskretnie swojej matce co sądzę o tej rozwódce i prawdopodobnie niepotrzebnie wygadała sie tej swojej "przyjaciółce" jakie mam zdanie o jej drugiej córeczce. Pewnego dnia ta jej córeczka - rozwódka wykasowała mnie ze znajomych z facebooka. :) Po takiej akcji skumałem, że nie bez powodu wykasowała mnie z fejsa. Najpierw jako pierwsza zaprasza mnie do znajomych, a później usuwa mnie ze znajomych. :) Szczerze mówiąc to ja sie w ogóle tym nie przejmuję, że wykasowała mnie ze znajomych z fejsa. :) Żeby nie było, że ja ingeruję w życie jej córek. Nigdy nie obchodziło mnie życie jej córek.

Wracając do tematu tej "koleżanki" mojej matki.

Od 2 lat ta "koleżanka" mojej matki przychodzi do nas praktycznie codziennie. Od pewnego czasu zauważyłem, że jej wizyty zaczynają wkurzać moją matkę. Problem mojej matki polega na tym, że nie potrafi być ani asertywna ani stanowcza. Moja matka jest dla ludzi miła i gościnna, a w dzisiejszych czasach chyba nikomu nie wychodzi to na dobre. Gdy przychodzi do mojej matki, to zanim wejdzie do nas do domu, to najpierw dzwoni domofonem, bo musi wejść na pierwsze piętro. Przed jej wejściem do naszego domu, od jakiegoś czasu moja matka mówi do mnie i do mojego ojca - znowu ona, mam już jej dość!!! Problem mojej matki też polega na tym, że nie chce jej urazić ani obrazić itp. Wiecie, bo nie sztuką jest powiedzieć komuś: "weź już do mnie nie przychodź, bo mam cie dość i daj mi spokój" itp. Ta sytuacja też mnie zaczyna mocno wk*rwiać!!! Zdarza sie także, że czasami składa mojej matce niespodziewane wizyty - to już jest bezczelność!!!

Napisałem o tej kobiecie "koleżanka" / "przyjaciółka", bo prawdziwa koleżanka / przyjaciółka tak sie nie zachowuje. Nikt normalny o zdrowych zmysłach nie przychodzi do kogoś w dzień w dzień.

Codzienne wizyty tej "koleżanki" mojej matki są spowodowane tym, że albo ta kobieta nie ma swojego życia albo mojej matce robi na złość. Moja matka nieraz mówiła mi, że ona czasami przekręca fakty i gada głupoty. Wychodzi na to, że jest taka troche fałszywa.

Po tej przedstawionej historii to co uważacie o tej kobiecie?

Ja uważam, że z tą kobietą jest grubo coś nie tak.

Ta kobieta zachowuje sie tak jakby z pozoru:

1. nie miała swojego życia

2. robiła mojej matce na złość

3. była upierdliwa, mało-inteligentna, pozbawiona taktu

Jest dobra wiadomość. :) Za kilka dni ta kobieta wyjeżdża na drugi koniec Polski do swojej rodzinki na pół roku. Gdyby nie wyjeżdżała, to szkoda byłoby mi mojej matki.

Co sądzicie o tej kobiecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×