Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Lola114

Wychodzenie z romansu cz 4

Polecane posty

Gość Kinia
1 godzinę temu, Gość Lola114 napisał:

Moze bedzie lepiej (z romansami tez..)

Oby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość susu

Jak dziewczyny ? Kinia jak tam ? Czy z każdym dniem jest lepiej? Jak to odczuwasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość susu

Wpadłaś już w ten rytm ze nie czekasz , nie zerkasz na tel ? Czy Cię jescZe trzyma ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kinia
7 godzin temu, Gość susu napisał:

Jak dziewczyny ? Kinia jak tam ? Czy z każdym dniem jest lepiej? Jak to odczuwasz ?

 

7 godzin temu, Gość susu napisał:

Wpadłaś już w ten rytm ze nie czekasz , nie zerkasz na tel ? Czy Cię jescZe trzyma ?

Czy lepiej? Nie czekam już na wiadomości od niego. Wiem , że on mnie już nie chce i to koniec. 

Ja do niego też nie piszę. A w pracy...w pracy kiedy patrzę na niego to raz mi się chce śmiać,a innym razem płakać.Zwłaszcza kiedy mnie ignoruje ,mija wzrokiem. Staram się nie zwracać na to uwagi,skierować myśli w innym kierunku.  Do niczego przecież go nie zmuszę,taki jego wybór. Muszę to zaakceptować i żyć dalej. Przestać się zamartwiać tym na co nie mam wpływu. No i przede wszystkim skupić na sobie. 

A jak  Susu u ciebie? Myślałam ,że już tu nie zaglądasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Susu
2 godziny temu, Gość Kinia napisał:

 

Czy lepiej? Nie czekam już na wiadomości od niego. Wiem , że on mnie już nie chce i to koniec. 

Ja do niego też nie piszę. A w pracy...w pracy kiedy patrzę na niego to raz mi się chce śmiać,a innym razem płakać.Zwłaszcza kiedy mnie ignoruje ,mija wzrokiem. Staram się nie zwracać na to uwagi,skierować myśli w innym kierunku.  Do niczego przecież go nie zmuszę,taki jego wybór. Muszę to zaakceptować i żyć dalej. Przestać się zamartwiać tym na co nie mam wpływu. No i przede wszystkim skupić na sobie. 

A jak  Susu u ciebie? Myślałam ,że już tu nie zaglądasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Susu

Niby za mną wszystko ale zaglądam bo jest mi lepiej jak nie czuje się „ sama” z tym problemem .... a nie da się tak szybko zapomniaec, niby wszytako gra ale czasem mam takie dni ze zaczyna się wszytako od nowa : tesknienie itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

dziecinada a nie kochanek, pomyślcie jak by był waszym mężem to co z wami by było ? ,,to raz mi się chce śmiać,a innym razem płakać" Czy jesteście wstanie aktualnie, teraz określic dlaczego on a nie inny i czy mając tę wiedzę byście weszły w romans ? Jaki powinien być waszym zdaniem mężczyzna który by zdobył wasze ,,serce" czyli uczucia, psychikę i ciało tak aby m. powiedzieć o wszystkim i odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kinia
37 minut temu, Gość Susu napisał:

Niby za mną wszystko ale zaglądam bo jest mi lepiej jak nie czuje się „ sama” z tym problemem .... a nie da się tak szybko zapomniaec, niby wszytako gra ale czasem mam takie dni ze zaczyna się wszytako od nowa : tesknienie itd

Wiesz,tak  właściwie to ja chyba nie kojarzę twojej historii. Jak to się zaczęło?

To fakt , nie da się tak szybko zapomnieć (czy raczej czuć tego co się czuło).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...
48 minut temu, Gość gość napisał:

dziecinada a nie kochanek, pomyślcie jak by był waszym mężem to co z wami by było ? ,,to raz mi się chce śmiać,a innym razem płakać" Czy jesteście wstanie aktualnie, teraz określic dlaczego on a nie inny i czy mając tę wiedzę byście weszły w romans ? Jaki powinien być waszym zdaniem mężczyzna który by zdobył wasze ,,serce" czyli uczucia, psychikę i ciało tak aby m. powiedzieć o wszystkim i odejść.

Wcale by nie mial. Te epizody nie maja na celu zmian zyciowych, tylko dopelnienie tego, co jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kinia
2 godziny temu, Gość Kinia napisał:

Wiesz,tak  właściwie to ja chyba nie kojarzę twojej historii. Jak to się zaczęło?

To fakt , nie da się tak szybko zapomnieć (czy raczej czuć tego co się czuło).

Oj chciałam napisać, że zapomnieć tego co się czuło.

Też miewam takie dni gdy to powraca, ale próbuję  wtedy myśleć  o czymś innym. Po prostu to zagłuszyć. 

Na pewno jest lepiej niż na początku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114

A mi jak jest zle, I korci mnie zeby cos zaczepnego mu wyslac, albo czekam bez sensu na wiadomosc od niego (ostatnia w sobote..”hi”..na ktora nie odpisalam, bo co, mam wyslac kolejne “hi”?), to sobie wyobrazam jak wszystko sie toczy idealnie, I w koncu szczesliwie zamieszkujemy razem..I wtedy odniechciewa mi sie wysylania mu czego kolwiek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114

Susu, czy ty jestes z tematu “jak zapomniec o kochanku”? Chyba tez zal ze jest jak jest zostanie na zawsze, mam tylko nadzieje ze z czasem ten teskniacy czas bedzie przychodzil coraz zadziej..I moze bedzie mniej bolalo I przyzwyczaje sie jakos do tego stanu..alez to wszystko pokrecone..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kinia
10 godzin temu, Gość Kinia napisał:

 

😛Ja to w ogóle mam czasami wrażenie że mam rozdwojenie jaźni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panda

Och. Nie mogłam się połapać z tymi watkami :D bo to jedyny wątek w którym uczestniczę w Kafe i się uczę :p 

Jestem w trakcie urlopu. Kontynuuje pasję, która zaraził mnie k. Ja ja teraz próbuje zarazić m i nawet trochę wychodzi... :) w trakcie urlopu mi najlżej. Nawet kiedy robię coś co bardzo mi się kojarzy z k... potrafiłam nie myśleć o nim i robić to tylko dla siebie i swojej radości, a nie dlatego, żeby później np. Pokazywać zdjęcia i rozmwiac w nieskończoność z k o tym. 

Po tamtym SMS urodzinowym i odpowiedzi ze wpadnie służbowo - nie wpadł, nie napisał maila, cisza. Nie kumam kompletnie. Zapomniał, ze miał? 

Ja się nie odzywam i nawet nie kusi, żeby zdjęcia wysłać :) 

LOLA, a zauważyłaś kiedy się „głody” włączają? Co następuje PRZED, ze później chcesz pisać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
19 godzin temu, Gość Kinia napisał:

😛Ja to w ogóle mam czasami wrażenie że mam rozdwojenie jaźni.

Ale to znaczy ze masz na niego czasem wyealone🤪

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
14 godzin temu, Gość Panda napisał:

Och. Nie mogłam się połapać z tymi watkami :D bo to jedyny wątek w którym uczestniczę w Kafe i się uczę :p 

Jestem w trakcie urlopu. Kontynuuje pasję, która zaraził mnie k. Ja ja teraz próbuje zarazić m i nawet trochę wychodzi... :) w trakcie urlopu mi najlżej. Nawet kiedy robię coś co bardzo mi się kojarzy z k... potrafiłam nie myśleć o nim i robić to tylko dla siebie i swojej radości, a nie dlatego, żeby później np. Pokazywać zdjęcia i rozmwiac w nieskończoność z k o tym. 

Po tamtym SMS urodzinowym i odpowiedzi ze wpadnie służbowo - nie wpadł, nie napisał maila, cisza. Nie kumam kompletnie. Zapomniał, ze miał? 

Ja się nie odzywam i nawet nie kusi, żeby zdjęcia wysłać :) 

LOLA, a zauważyłaś kiedy się „głody” włączają? Co następuje PRZED, ze później chcesz pisać ?

To moj tez jedyny watek w ktorym uczestnicze, czasem tylko, jak zywcem musze oderwac sie o pracy I pomyslec o czyms innym, wchodze na jakis watek wiecznych prawiczkow , zniesmaczonych brakiem dziewic😁. ..co do moich “glodow “ wlaczaja sie niespodzianie, najczesciej niedlugo po tym jak przez jakis czas jest dobrze I zaczynam myslec ze juz mi przechodzi..I wtedy “bum”, tesknie..Przynajmniej nauczylam sie nad tym panowac, i juz od miesiecy nie pisze mu tych wszystkich tekstow z wyrzutami..Co z tego jednak, gdy juz zaczyna byc troszke lepiej (a zawsze jest lepiej jak jakis czas go nie widze), tak jak wczoraj wieczorem. Jestem w podrozy sluzbowej I nie widzialam go jakis czas, pije sobie wino, na tarasie w brarze na koncu swiata, roztkliwiam sie nad soba ile tylko mam ochote (bo meza w kolo nie ma), a tu “bum”, przychodzi czuly sms jakiego juz dawno nie dostalam..wszystkie tke blabla ze teskni, ze beze mnie w pracy jest beznadziejnie i wszystko inne co rozmiekcza moje serce jak czekolade w mikrofali..Oczywiscie reszte wieczory spedzilam w ekatazie 🤭. On zawsze wie kiedy i jak sie odezwac. Jak zaczyna byc lepiej to funduje mi wlasnie takie numery..Bo z m naprawde zaczelo byc ostatnio troche lepiej, jak u Ciebie, przestalismy mowic o separacji, zaplanowalismy wspolne wakacje..ale u mnie to ciagle krecenie sie w kolko. Tyle dobrze ze juz z nim nie sypiam...no, musialam sie wygadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
14 godzin temu, Gość Panda napisał:

Po tamtym SMS urodzinowym i odpowiedzi ze wpadnie służbowo - nie wpadł, nie napisał maila, cisza. Nie kumam kompletnie. Zapomniał, ze miał? 

Mysle ze nie zapomnial. Po prostu nie chce otwierac puszki pandory, bo u niego tez robi sie powoli lepiej. Powoli ciesza go zwykle rzeczy, natretne mysli o tobie nie przychodza juz non stop. Moze znajduje juz jako-taka przyjemnoosc z przebywania z innymi ludzmi..a tu przyszedl by do Ciebie, porozmawialibyscie jakby nigdy nic. Oboje zachowywalibyscie sie wlasciwie, to i za pare dni nie moglby sobie odmowic zeby znow wpasc do ciebie, a potem znowu, ..a potem lunch..a potem..no sama wiesz. Krecenie sie w kolko. On pewnie tez nie ma juz na to sily. Sama dobrze wiesz ze przyjazni z tego byc nie moze dopuki wam na sobie zalezy. Moze za 100 lat, jak juz sie wszystko w was obu (!) wypali..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiem to B

U mnie "głód" kiedyś się budził kiedy słuchałam kilku piosenek, teraz dalej ich słucham, ale "apetytu" nie mam 🙂Sama nie wiem jak, jakoś tak samo mi przeszło, może dlatego, że tak na prawdę to dalej jestem zakochana w swoim m. 

U mnie jest na tyle z m dobrze, że nie  mam najmniejszej ochoty k nawet wspominać. Owszem czasami przychodzi na myśl, ale to raczej w formie nijakiej. 

Ostatnio nie wytrzymałam tego jego tekstowania, choć już i tak robił to co kilka dni. 

Brzydko odpisałam 🙂🙈🙈😜 i wiecie odpisał OK 😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaaarrriiiikkkk
17 minut temu, Gość Wiem to B napisał:

U mnie "głód" kiedyś się budził kiedy słuchałam kilku piosenek, teraz dalej ich słucham, ale "apetytu" nie mam 🙂Sama nie wiem jak, jakoś tak samo mi przeszło, może dlatego, że tak na prawdę to dalej jestem zakochana w swoim m. 

U mnie jest na tyle z m dobrze, że nie  mam najmniejszej ochoty k nawet wspominać. Owszem czasami przychodzi na myśl, ale to raczej w formie nijakiej. 

Ostatnio nie wytrzymałam tego jego tekstowania, choć już i tak robił to co kilka dni. 

Brzydko odpisałam 🙂🙈🙈😜 i wiecie odpisał OK 😀

Jajniki tobom rzondzom...😇

Byle co zje,byle co powie...hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania

Miliardy podpasek,miliardy tamponow...ochrona srodowiska...hehe

kochasz m,czy M...

Ty nie kochasz n...…..

 

nnhgffhzjjkztrdfcvbnm,.lkjhgfc 

hxcvbhjklö

 

mmkfdfujoiuztdsayxcvbnmk,lkjhgfdc kiujhgvmnnnbbvg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaaarrriiiikkkk

No i polegly etatowe ...y,na prostej konkluzji...

sik!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
2 godziny temu, Gość Wiem to B napisał:

U mnie "głód" kiedyś się budził kiedy słuchałam kilku piosenek, teraz dalej ich słucham, ale "apetytu" nie mam 🙂Sama nie wiem jak, jakoś tak samo mi przeszło, może dlatego, że tak na prawdę to dalej jestem zakochana w swoim m. 

U mnie jest na tyle z m dobrze, że nie  mam najmniejszej ochoty k nawet wspominać. Owszem czasami przychodzi na myśl, ale to raczej w formie nijakiej. 

Ostatnio nie wytrzymałam tego jego tekstowania, choć już i tak robił to co kilka dni. 

Brzydko odpisałam 🙂🙈🙈😜 i wiecie odpisał OK 😀

Mysle ze tak u ciebie jest, bo nie zakochalas sie w k (I to bardzo dobrze). Ja na tyle sie zauroczylam ze kiedys robilismy wspolne plany na reszte naszego zycia. I pewnie gdybym byla mlodsza, to tak pewnie by sie stalo😁. Ale wiesz ile to roboty z dicieraniem sie? Mysle ze k tez to przerasta. Jutro wracam do domu I to mnie najbardziej cieszy. Do domu I do m, bo oni w mojej glowie to jedno I to samo. Spokoj I bezpieczenstwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

a gdyby stworzyć świat na miarę potrzeb psychiki kobiet. Każda mieszkałaby osobno bez m czy k . W ramach pensji dostawałaby dopłatę tzw ,,męską" którą by wypracowywali wszyscy mężczyżni w ramach podatku nazwijmy to ,, kobieta" oraz dodatkowo na każde dziecko które by wychowywała o ile nie określiłaby zaraz po urodzeniu że przekazuje je do wychowania prawowitemu ojcu. Coś w stylu dawnego bykowego. I teraz najlepsze, żyjąc, uczestnicząc w życiu publicznym, pracując poznałałybyście różnych mężczyzn o różnych charakterach, fizjonomi itp. Każdy z nich teoretycznie miałby szansę stworzyć czasowy związek z wami na waszych zasadach i priorytetach i musiałby odejść gdyby pojawiał się kolejny nazwijmy go kochanek. Nie miałybyście problemu z wybieraniem no chyba że dwóch naraz albo więcej, nie byłybyście patrzeć na sprawy finansowe i lokalowe, dodatkowo skonczyłaby się presja tzw związku do śmierci czyli małżeństwa kościelnego. Wskutek takiej sytuacji żaden mężczyzna nie byłby zniszczony psychicznie zdradą gdyż z góry wiedziałby o czasowości takiego związku. Wisieńką na torcie byłaby konkurencja, aby zdobyć dużo partnerek (dużo dzieci) panowie by rozwijali się fizycznie i umysłowo a także dbaliby o zdrowie i higiene osobistą, podejrzewam również że większość prac domowych byłaby przez nich realizowana a do was należałoby ,,leżeć i pachniec". Bajka , utopia a może przyszłość rodzaju ludzkiego który przyśpieszył ewolucję formy związków ( szybki wzrost rozwodów , liczby wolnych związków i osób samotnie wychowujących dzieci nie tylko kobiet ). Co byście jeszcze dodały w mojej wizji ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kinia
20 godzin temu, Gość Lola114 napisał:

Ale to znaczy ze masz na niego czasem wyealone🤪

Chyba tak. To takie dziwne uczucie,jedna ja pragnie żeby to dalej trwało,łapie każde jego spojrzenie,słowo (tak złapałam go kilka razy na tym, że zerkał na mnie) z nadzieją że on zmienił zdanie. Druga ja znowu mówi przestań nie bądź naiwna,to nic nie znaczy nawet jeśli więcej rozmawiacie. Nie ładuj się w to,bo będziesz znowu cierpieć. To nie ma sensu. Skup się na czymś innym. Nie marnuj tego co już osiągnęłaś. No i różne emocje które mi wtedy towarzyszą.

A tak w ogóle zauważyłam , że nie nosi teraz obrączki. Oczywiście  nie daje mi to spokoju,bo dlaczego wtedy nosił a teraz nie. Bez sensu ,nie powinno mnie to obchodzić,a jednak...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiem to B
18 godzin temu, Gość Lola114 napisał:

Mysle ze tak u ciebie jest, bo nie zakochalas sie w k (I to bardzo dobrze). Ja na tyle sie zauroczylam ze kiedys robilismy wspolne plany na reszte naszego zycia. I pewnie gdybym byla mlodsza, to tak pewnie by sie stalo😁. Ale wiesz ile to roboty z dicieraniem sie? Mysle ze k tez to przerasta. Jutro wracam do domu I to mnie najbardziej cieszy. Do domu I do m, bo oni w mojej glowie to jedno I to samo. Spokoj I bezpieczenstwo. 

Lola kiedy coraz bardziej zaczęłam go poznawać, to myślę, że zaczęłam się odkochiwać. 

Kiedy poznawałam m, to owszem poznawałam wady i zalety, kiedy poznawałam k, to wada za wadą ( moje spojrzenie na to). Zaletą k to tylko ten sex. Podsumowując toksyczny Gość i jak myślałam o tym, że inaczej mówi, a inaczej robi.... współczucie dla tych, którzy mają go na co dzień i tego nie omieszkałam mu powiedzieć. Dupek bez empatii widząc tylko to, co dla niego wygodne, a to dlatego, że w doopie był, goowno widział i niczego w życiu nie przeszedł, ale jeszcze wszystko przed nim 😜

To pewnie u mnie były odfruwające motyle 🤗

On się bał mojej osoby jako mnie 😀🙈, dopiero pod koniec zaczęłam tupać nogą, odważny był na odległość. Moja stanowczość pozwoliła mi wygrać tą wojnę, choć kilka małych bitewek wygrał on, ale ma to się nijak do ostatecznego postawienia na swoim NIE 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
Dnia 11.10.2019 o 14:02, Gość Kinia napisał:

Chyba tak. To takie dziwne uczucie,jedna ja pragnie żeby to dalej trwało,łapie każde jego spojrzenie,słowo (tak złapałam go kilka razy na tym, że zerkał na mnie) z nadzieją że on zmienił zdanie. Druga ja znowu mówi przestań nie bądź naiwna,to nic nie znaczy nawet jeśli więcej rozmawiacie. Nie ładuj się w to,bo będziesz znowu cierpieć. To nie ma sensu. Skup się na czymś innym. Nie marnuj tego co już osiągnęłaś. No i różne emocje które mi wtedy towarzyszą.

A tak w ogóle zauważyłam , że nie nosi teraz obrączki. Oczywiście  nie daje mi to spokoju,bo dlaczego wtedy nosił a teraz nie. Bez sensu ,nie powinno mnie to obchodzić,a jednak...

 

Nie nosi obraczki..Czyli zle sie dzieje w jego malzenstwie.. ktora kobieta pozwolilaby na zdjecie przez m obraczki bez powodu..To dla ciebie zle. Moze chciec szukac dowartosciowania w tobie, a przeciez to ci jest najmniej potrzebne. Zwiazku powaznego z tego nie bedzie a tylko mozesz spieprzyc swoj swiat. U mnie k milczy od tamtego srodowego smsa. I dobrze, niech milczy. M przez caly moj wyjazd tekstowal i dzwonil wiele razy, a ja kurczowo sie trzymam glupich smsow od k..Tyle w tym sensu😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114

Tak jak pisala nie dawno Roleta (a wczesniej B..) koniec koncow to m na nas zalezy. To oni nas nie olewaja, sa przy nas jak jestesmy chore I nieszczesliwe..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×