Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Synowa

Czy Wasi teściowie bawią się z wnukami?

Polecane posty

Gość Synowa

Jak wyglądają Wasze wizyty z dziećmi u dziadków? Czy angażują się jakoś we wspólne spedzanie czasu?

My przed urodzeniem się dziecka z teściami spędzaliśmy mało czasu. Mimo, że dzieliło nas wtedy jedno osiedle potrafiliśmy się widzieć tylko w święta. Odkąd urodziła się córka teściowa dzwoni co dwa tygodnie i zaprasza na kawę. Zazwyczaj przyjeżdżamy bo widać, że cieszą się z wnuczki (jedynej). Ale te wizyty wyglądają tak, że teściowie siedzą cały czas przy stole i obserwują tylko córkę jak się bawi albo jak my się z nią bawimy bo przecież jej się tam nudzi. Za każdym razem musimy zabrać ze sobą arsenał zabawek żeby miała tam co robić przez te 2-3h. Najlepsze jest to, jak mówią że chcieliby żeby córka u nich zostawała jak my np pojedziemy na zakupy i że trzeba by ją do tego przyzwyczajać. No ekstra, szkoda tylko że nic nie robią w tym kierunku. Córka ma 3 lata więc jest milion opcji żeby zacząć się z nią bawić. Od razu zastrzegam, że nie potrzebuje darmowych nianiek, jak musimy wyjść to moi rodzice zostają bez problemu ale wiem, że teściowa czasem zazdrości mojej mamie relacji z wnuczka, chyba myśli że to się samo zbudowało... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc "we

Moi teście uważają dzieci swojej córki. Tylko i wyłącznie. Z nimi się bawią zajmują naszymi nie. Pieśniach trącał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Tak się zastanawiam... nie pamiętam żeby dziadkowie się ze mną bawili bo miałam od tego kuzynow i kuzynki... Ale dziadkowie zawsze byli najukochansi...

Może teściowa musi sie przyzwyczaić? Może wyjdzcie na spacer i zostawcie mała z nimi to wtedy zaczną się z nią bawić. Teraz wy to robicie więc jak was nie będzie to będą sie z nią bawić. Nie każdy od razu jak widzi dziecko będzie się z nim bawił. Ale jak nie ma wyjścia to wtedy będzie. I zobaczysz jaka będzie reakcja... spróbujcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8 godzin temu, Gość Gosc napisał:

A dlaczego mieliby się bawić, przecież to dorośli ludzie.

No właśnie. Od zabawy dziecko ma rówieśników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chociaż trochę

No wiadomo, że nie będą się ganiać po domu, ale jakieś minimum interakcji by się przydało. Mój tata jest schorowanym człowiekiem, czasem nie ma siły z łóżka wstać, ale gdy odwiedzam go z 4-latkiem to chociaż siedząc na kanapie wymyśla jakieś tory wyścigowe dla samochodzików. Albo przejdzie się po pokojach i schowa kilka razy gdy mały z podnieceniem go szuka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Synowa

Dziecko od zabawy ma rówieśników? 2-3 latek? To jak inaczej budować relacje z dorosłymi jak nie przez zabawę, wspólne układanie puzzli, klocków, czytanie książek, kolorowanie? Ja od nikogo nie wymagam zabawy w berka ze swoim dzieckiem (chociaż my sie bawimy) ale bez wspólnego spędzenia czasu nikt relacji nie zbuduje. A z poziomu krzesła trudno to zrobić z małym dzieckiem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Synowa
9 godzin temu, Gość Gosc napisał:

Tak się zastanawiam... nie pamiętam żeby dziadkowie się ze mną bawili bo miałam od tego kuzynow i kuzynki... Ale dziadkowie zawsze byli najukochansi...

Może teściowa musi sie przyzwyczaić? Może wyjdzcie na spacer i zostawcie mała z nimi to wtedy zaczną się z nią bawić. Teraz wy to robicie więc jak was nie będzie to będą sie z nią bawić. Nie każdy od razu jak widzi dziecko będzie się z nim bawił. Ale jak nie ma wyjścia to wtedy będzie. I zobaczysz jaka będzie reakcja... spróbujcie 🙂

Córka nie chce z nimi zostać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

To przyjdz z nią sama do teściów i siedź cały czas a jak przyjdzie i będzie chcieć Cię wyciągnąć to powiedz: idź do babci, Babcia pokaże Ci coś tam ;)

Ps. Trzeba się było od razu starać o drugie to wtedy problem zabaw z dzieckiem znika. Ja nie pamiętam żeby babcie czy dziadkowie się mną, bratem i kuzynostwem bawili... miałam ich od tego. Jedynie teraz Moj najmłodszy kuzyn gdzie różnica jest 20 lat widzę ze dziadkowie jakieś klocki uloza albo rysują ale dlatego że mają czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GosccGoscc
2 minuty temu, Gość Gosc napisał:

To przyjdz z nią sama do teściów i siedź cały czas a jak przyjdzie i będzie chcieć Cię wyciągnąć to powiedz: idź do babci, Babcia pokaże Ci coś tam ;)

Ps. Trzeba się było od razu starać o drugie to wtedy problem zabaw z dzieckiem znika. Ja nie pamiętam żeby babcie czy dziadkowie się mną, bratem i kuzynostwem bawili... miałam ich od tego. Jedynie teraz Moj najmłodszy kuzyn gdzie różnica jest 20 lat widzę ze dziadkowie jakieś klocki uloza albo rysują ale dlatego że mają czas.

Jak byłam dzieckiem a odwiedzalo się dziadków to dzieci miały bawić się z dziećmi a dorośli rozmawiali. Chwilę popytali jak w przedszkolu i tyle. Nie było jakiegoś specjalnego zajmowania się czy organizowania czasu tak jak teraz... mieliśmy u babci jakąś zabawkę albo szliśmy bawić sie do ogródka czy gdzieś biegać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Bawią się 🙂 Wymyślają różne postaci i nawet na święta, czy urodziny  wysyłają kartki od tych postaci 😄

Z moim tatą uwielbiają majsterkować. Dla nich to też zabawa 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosccccc

Nie pamiętam żeby ze mną za dzieciaka ktoś się bawił, teraz to tragedia wszyscy się mają kichac nad bąbelkiem,potem wyrastają takie pępki świata jak mój siostrzenie 5 letni który jest nauczony że cała uwaga ma być skupiona na nim.Jak ma być u nich jakąś impreza rodzinna nie mam ochoty tam chodzić, bo zawsze są cyrki jak widzi że dorośli ze sobą rozmawiają zamiast z nim.Cyrk na kółkach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 godziny temu, Gość Gosccccc napisał:

Nie pamiętam żeby ze mną za dzieciaka ktoś się bawił, teraz to tragedia wszyscy się mają kichac nad bąbelkiem,potem wyrastają takie pępki świata jak mój siostrzenie 5 letni który jest nauczony że cała uwaga ma być skupiona na nim.Jak ma być u nich jakąś impreza rodzinna nie mam ochoty tam chodzić, bo zawsze są cyrki jak widzi że dorośli ze sobą rozmawiają zamiast z nim.Cyrk na kółkach. 

Ja mam znajomą, której 5-latek sam nie potrafi klocków układać czy obrazka namalować, bo zawsze to robił z kimś. Jak ma się chwilę sam pobawić to najpierw leci ciągnąć do tego kogolwiek obok, a jak się odmówi to jest ryk i obraza majestatu, po której mamusia biegusiem leci dziecko ratować i pokazywać mu, gdzie który klocek ma lezeć 😄 No paranoja! 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Ciekawe jakie będzie to pokolenie bombelków nauczone że cały świat ma być na ich pierdnięcie. Absolutnie nie popieram modelu wychowania a raczej tresury z lat 70 czy 80, ale to co sie teraz dzieje to jakiś kabaret. Bombelek ma być z każdej strony zabawiany hołubiony i czczony,a teście to niech najlepiej robią za połączenie animatora zabaw dziecięcych z bankomatem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tak,bawia się, graja w piłkę z wnuczką,w karty, rozmawiaja,czytaja. Zdazylo się że wzieli w niedziele na spacer czy na jakaś krótka wycieczkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gośc
8 godzin temu, Gość Synowa napisał:

Dziecko od zabawy ma rówieśników? 2-3 latek? To jak inaczej budować relacje z dorosłymi jak nie przez zabawę, wspólne układanie puzzli, klocków, czytanie książek, kolorowanie? Ja od nikogo nie wymagam zabawy w berka ze swoim dzieckiem (chociaż my sie bawimy) ale bez wspólnego spędzenia czasu nikt relacji nie zbuduje. A z poziomu krzesła trudno to zrobić z małym dzieckiem 

Dokładnie. Moi teście oprócz mojej córki maja jeszcze 18 letnia wnuczke od drugiego syna. I znajomi się dziwia że 18 latka przychodzi w weekend chociaz na godzine porozmawiac i spędzić czas dziadkami  bo ich wnuki mają je gdzieś. No ale moi tescie przez te 18 lat budowali relacje z wnuczka poprzez spedzanie z nią czasu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Teściowie nie bawią się z dziećmi. Oczekują że dzieci będą siedzieć przy stole (roczniak i przedszkolak) i zachwycać się schabowym, hehe. Jak przy okazji urodzin widzą relacje dzieci z moimi rodzicami to są zazdrośni, ale moi się z dziećmi bawią, a im się zadków z za stołu nie chce ruszyć. Ich wybór. Sami z dziećmi nie zostają, na szczęście nie ma takiej potrzeby. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 godzin temu, Gość Synowa napisał:

Dziecko od zabawy ma rówieśników? 2-3 latek? To jak inaczej budować relacje z dorosłymi jak nie przez zabawę, wspólne układanie puzzli, klocków, czytanie książek, kolorowanie? Ja od nikogo nie wymagam zabawy w berka ze swoim dzieckiem (chociaż my sie bawimy) ale bez wspólnego spędzenia czasu nikt relacji nie zbuduje. A z poziomu krzesła trudno to zrobić z małym dzieckiem 

Dokładnie, jestem tego samego zdania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
52 minuty temu, Gość Gośc napisał:

Dokładnie. Moi teście oprócz mojej córki maja jeszcze 18 letnia wnuczke od drugiego syna. I znajomi się dziwia że 18 latka przychodzi w weekend chociaz na godzine porozmawiac i spędzić czas dziadkami  bo ich wnuki mają je gdzieś. No ale moi tescie przez te 18 lat budowali relacje z wnuczka poprzez spedzanie z nią czasu 

TEŚCIOWIE!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gośc napisał:

Dokładnie. Moi teście oprócz mojej córki maja jeszcze 18 letnia wnuczke od drugiego syna. I znajomi się dziwia że 18 latka przychodzi w weekend chociaz na godzine porozmawiac i spędzić czas dziadkami  bo ich wnuki mają je gdzieś. No ale moi tescie przez te 18 lat budowali relacje z wnuczka poprzez spedzanie z nią czasu 

1. Teściowie 😉

2. Zgadzam się. Moja nastolatka też uwielbia jeździć na weekend  (teraz rzadziej, bo ma dużo nauki). Ma swój pokój, który zawsze na nią czeka. U mojej mamy tak samo. Nasze mamy (moja i męża) mówią, że dla swoich dzieci miały mniej czasu i teraz się bardzo cieszą, że mają go chociaż dla wnuczek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćada
12 godzin temu, Gość chociaż trochę napisał:

 

Czyli tesciowie chcą zostawac z wnukiem, sami to proponują, ale autorce to nie w smak,bo gdy jest u nich to jej nie zabawiają. Czy to prowo? Bo ja np lubie się bawic z dziecmi, i chętnie pobawiłabym np dzieci kolezanki( co czasem robię), ale gdy ona jest u mnie to nie zabawiam jej dzieci, skoro są jej rodzice. Tescie autorki to zapewne ludzie którzy chętnie zabawiliby dziecko, ale nie pod publikę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16 minut temu, Gość gośćada napisał:

Czyli tesciowie chcą zostawac z wnukiem, sami to proponują, ale autorce to nie w smak,bo gdy jest u nich to jej nie zabawiają. Czy to prowo? Bo ja np lubie się bawic z dziecmi, i chętnie pobawiłabym np dzieci kolezanki( co czasem robię), ale gdy ona jest u mnie to nie zabawiam jej dzieci, skoro są jej rodzice. Tescie autorki to zapewne ludzie którzy chętnie zabawiliby dziecko, ale nie pod publikę.

Tak, mają przy autorce i jej mężu odstawiac cyrk by  pokazac że są godni zostania z jej jaśnie bąblem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Synowa
2 godziny temu, Gość gośćada napisał:

Czyli tesciowie chcą zostawac z wnukiem, sami to proponują, ale autorce to nie w smak,bo gdy jest u nich to jej nie zabawiają. Czy to prowo? Bo ja np lubie się bawic z dziecmi, i chętnie pobawiłabym np dzieci kolezanki( co czasem robię), ale gdy ona jest u mnie to nie zabawiam jej dzieci, skoro są jej rodzice. Tescie autorki to zapewne ludzie którzy chętnie zabawiliby dziecko, ale nie pod publikę.

Córka ma już 3 lata, liczymy się z jej zdaniem i jeśli nie chce u kogoś zostawać tym bardziej gdy nie ma takiej konieczności to jej tam nie zostawiamy. U teściów sama zostać nie chce bo nie mają zbudowanej żadnej relacji 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
4 godziny temu, Gość Gośc napisał:

Dokładnie. Moi teście oprócz mojej córki maja jeszcze 18 letnia wnuczke od drugiego syna. I znajomi się dziwia że 18 latka przychodzi w weekend chociaz na godzine porozmawiac i spędzić czas dziadkami  bo ich wnuki mają je gdzieś. No ale moi tescie przez te 18 lat budowali relacje z wnuczka poprzez spedzanie z nią czasu 

bo może twoje dziecko dostaje więcej kasy od dziadków i wpada, bo wie, że coś dostanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mik

A ja zazdroszczę teściów którzy sami proponują pozostanie z wnukiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×