Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Sowa

Bezdzietnice - łączmy się!

Polecane posty

Gość Sowa

Witajcie!

Czy są tu dziewczyny po 30-stce bezdzietne z wyboru? I sparowane, i singielki!

Co powiecie na naszą małą kafejkę? 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
33 minuty temu, kardulaki napisał:

Jestem!😁

Super! 

Co najbardziej lubisz w bezdzietnosci?

Ja uwielbiam sie wrecz swoja bezdzietnoscia delektowac. Dzis pracowalam (szkole ludzi, mam nieregularny czas pracy), bylam na spacerze z psami, pospalam po poludniu (troche przeziebiona jestem). Wlasnie leze w szlafroku po kapieli, zaraz maz zrobi cos do picia i odpalamy film. Zaczynam jutro prace o 10, wiec moge spac do 8. Dom czysty, uporzadkowany na blysk, mimo ze sprzatamy raz w tygodniu. Nic nie zakloci mi spokoju. Uwielbiam to ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Biała Dama

Jeszcze Ci się może odmienić 🙂 jesteś młodziutka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosciowa

A nie boisz się, że będziesz żałować? Że życie z mężem stanie się nudne? Nikt cię tak nie pokocha jak własne dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa

Młodziutka? Mam 37 lat, maz 46. 

Nie lubie dzieci. Nie jest to pragmatyzm, ze cos wole zamiast dziecka.  Chocbym nie miala nic, nie chce bachora. Ostre slowa, ale bardzo nie lubie wciskania mi, ze mi sie odmieni. Dzieci nie cierpie, odkad sama bylam starszym dzieckiem.

Rownie dobrze mozna nie byc zadowolonym z posiadania potomstwa. Tak, sa takie przypadki.

Rownie dobrze ja moglabym wciskac komus, ze powiniem miec psa.

 

Nudne? Ja nawet sama ze sobą nie mam nudnego zycia. Nudne to jest zycie z dzieciakiem. Pracuje,  duzo, czego wiekszosc mamusiek nie robi. Zrobilam doktorat. Wyjezdzam 6 razy do roku za granice, w tym sama, bardzo duzo podrozuje, to moja pasja. Chodze do teatru i do kina, w czwartek bylam na "Bozym Ciele". Prowadzimy dom tymczasowy. Wlasnie teraz wracamy do mlodosci i wlasnego okresu nastoletniego - odpalilismy Harrego Pottera.  Ostatnio nauczylam sie strzelac na strzelnicy. Na wiosne pierwszy raz w zyciu bede skakac ze spadochronem. Uwielbiam motorowki, statki i skutery wodne. Wynajecie jachtu motorowego na dobe, calkiem fajnego, na Mazurach, to 6 stowek. Hobbystycznie czasem nawet fotomodeluje. Cwicze 4 razy w tygodniu. Kolekcjonuje wina. 

I Ty mowisz o NUDZIE? Nie, nie nudzi mi siw w zyciu. UWIELBIAM swoje zycie, moze dlatego nie wciskam innym, ze powinni zmienic swoje 😉

Jest to temat dla bezdzietnych. Nie musicie robic w nim syfu, idzcie na te setki madkowych tematow, a tu dajcie spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa

I jeszcze jedno  - jezeli zycie z mezem przez 15 lat nie stalo sie nudne, to sie nie stanie 😉

Owszem, klocimy sie, jak kazdy, ale chyba nie wiecie, jak bardzo bezdzietne małżeństwa roznia sie od dzieciatych. Nasze zycie nie kreci sie wokol obiadow, sprzatania i szeroko pojetego domu. Wychodzimy, bawimy sie razem. Tak, jak my lubimy, nie pod dzieci. Wyjscie do kina w czwartek o 15 nie jest dla nas zadnym problemem. Wtorek i teatr o 19? Why not. Wyjazd w cieple miejsce 22 grudnia? Super. Nie scigam meza ze cos nie jest naprawione a on mnie ze nie ma obiadu. Zawsze mozna cos zamowic albo zjesc na miescie. A w te sobotę mialam wolne, pospalam do 12 a maz usmazyl nalesniki. Kochany. A z dziecmi? Musialabym sie zerwac o 8. 

Tak wyglada zycie bezdzietnych par. Nie nudzimy sie soba jak dzieciaci. Nie nudzimy sie zyciem, niezaleznie czy w parze, czy nie. Mamy swoje problemy, ale zycie wyglada inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak.

Nie gloryfikuj już tak tego swojego bezdzietnego życia. Moje wygląda tak samo, a mam 2 dzieci. Myślisz, że o której dziś wstałam? O 8? Chyba zartujesz

Aaaa 8 na Boże ciało można też iść w czwartek, wtorek czy kiedy się komu podoba nawet i o 13, również mając dzieci. Wyobraź sobie 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Hej Jestem bezdzietną 43latką.

Wcale nie czuję się gorsza ale przytłaczają mnie spotkania nawet  na imprezach z kolezankami i słuchanie ciągle o dzieciakach... czy naprawde zycie kobiet musi krecic sie wokół dzieci?????

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mam dziecko, ale fajnie, że macie klub. Nic na siłę. 

46 minut temu, Gość Gosciowa napisał:

A nie boisz się, że będziesz żałować? Że życie z mężem stanie się nudne? Nikt cię tak nie pokocha jak własne dziecko

No, teoretycznie, a moja kuzynka kilkanaście lat temu uderzyła swoją matkę i zerwała kontakt. Ta rodzina to żadna patologia, młoda się zakochała w bogatszym starszym facecie i jej na mózg padło bo ciocia była dobrą mamą, tylko córka pieniądze poczuła i uważała matkę za dziadówkę, której nie trzeba już szanować. Do dziś kontaktu nie mają, myślisz, że córka ją kocha jak nikt na świecie? Wątpię. Kilkanascie lat mijają się jak obce. Wiesz o co kłótnia była? Właśnie o to, że kuzynka uważała, że moja ciocia całe życie biedna była i jej nawet mieszkania nie kupiła, a normalny rodzic musi kupić. Super wdzięczność od córki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
1 godzinę temu, Gość Tak. napisał:

Nie gloryfikuj już tak tego swojego bezdzietnego życia. Moje wygląda tak samo, a mam 2 dzieci. Myślisz, że o której dziś wstałam? O 8? Chyba zartujesz

Aaaa 8 na Boże ciało można też iść w czwartek, wtorek czy kiedy się komu podoba nawet i o 13, również mając dzieci. Wyobraź sobie 😂

Mam nadzieje, ze zawsze tak wygladalo, nawet po porodzie i ze oczywiscie pracujezz i zarabiasz tak samo jak facet i tak samo jak powinna normalna kobieta 😉 ze nie musisz niczego planowac i to pelna spontanicznosc. i ze robisz wszystko dla siebie i tylko dla siebie 😉 no, i ze sie porządnie wykształciłas 🙂

I ze masz plaski brzuch bez wysilku po 35-tce 😉

Watpie, ze wyglada tak samo - bo widzisz, ja nic nie musze, poza obowiazkami zawodowymi. Jesli wyglada tak samo, to musi byc z Ciebie zalosnie kiepska matka 😉 wloczysz sie do 3 w nocy na wakacjach po miescie, pijesz wino do rana, klniesz i chodzisz nago po domu? Patologia zawiewa, tak przy dzieciach.

Masz jednak o cos bol tylka, skoro wpadasz na tematy dla BEZDZIETNYCH. 

 

To temat dla BEZdzietnych z wyboru. tak ciezko to zrozumiec? No, chyba ze tak bardzo sie niektorym w zyciu nudzi, ze musza na chama wtryniac sie tam, gdzie ich nie chca i wypowiadac w tematach, ktore ich nie dotycza. Smutne to musi byc zycie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
59 minut temu, Gość Gość napisał:

Mam dziecko, ale fajnie, że macie klub. Nic na siłę. 

No, teoretycznie, a moja kuzynka kilkanaście lat temu uderzyła swoją matkę i zerwała kontakt. Ta rodzina to żadna patologia, młoda się zakochała w bogatszym starszym facecie i jej na mózg padło bo ciocia była dobrą mamą, tylko córka pieniądze poczuła i uważała matkę za dziadówkę, której nie trzeba już szanować. Do dziś kontaktu nie mają, myślisz, że córka ją kocha jak nikt na świecie? Wątpię. Kilkanascie lat mijają się jak obce. Wiesz o co kłótnia była? Właśnie o to, że kuzynka uważała, że moja ciocia całe życie biedna była i jej nawet mieszkania nie kupiła, a normalny rodzic musi kupić. Super wdzięczność od córki. 

Fajnie, ze to rozumiesz. Wiekszosc jednak nie rozumie, jak widac wyzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Mam dziecko, ale fajnie, że macie klub. Nic na siłę. 

No, teoretycznie, a moja kuzynka kilkanaście lat temu uderzyła swoją matkę i zerwała kontakt. Ta rodzina to żadna patologia, młoda się zakochała w bogatszym starszym facecie i jej na mózg padło bo ciocia była dobrą mamą, tylko córka pieniądze poczuła i uważała matkę za dziadówkę, której nie trzeba już szanować. Do dziś kontaktu nie mają, myślisz, że córka ją kocha jak nikt na świecie? Wątpię. Kilkanascie lat mijają się jak obce. Wiesz o co kłótnia była? Właśnie o to, że kuzynka uważała, że moja ciocia całe życie biedna była i jej nawet mieszkania nie kupiła, a normalny rodzic musi kupić. Super wdzięczność od córki. 

1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Hej Jestem bezdzietną 43latką.

Wcale nie czuję się gorsza ale przytłaczają mnie spotkania nawet  na imprezach z kolezankami i słuchanie ciągle o dzieciakach... czy naprawde zycie kobiet musi krecic sie wokół dzieci?????

 

Mnie najbardziej drazni to wmawianie. Tak, jak wyzej. 

Moje zycie na pewno sie krecic nie  będzie wokol wlasciwie niczego i nikogo. Zycie ma byc dla mnie wieloaspektowe. Nie ma jednego elementu, ktory wynagrodzilby brak innych.  Monotematycznosc nie jest ani madra, ani ciekawa. Dzieci do nas do domu/ogrodu nie wpuszczamy. Nie potrzebujemy problemow, nie lubie (oj, bardzo nie lubie) halasu, no i mamy koty po przejsciach. Plus porzadek. Nie wyobrazam sobie, zeby jakis dzieciak mial dotykac moich ciuchow, mebli, obrazow (troche maluje, hobbystycznie), kosmetykow. Zawalu bym dostala. Albo poscieli, grr. Musialabym prac. Specjalnie imprezowa nie jestem (wole inne rozrywki), w wiekszosc mam kolegow-facetów,  im tak nie odwala, wiec nie ma tego problemu. 

Co mnie drazni, to wszechobecny wrzask. Bez sluchawek z redukcja nie ruszam sie z domu. I wlazenie pod nogi. No i oczywiscie oczekiwanie, ze sie usmiechne i zagadam. Zawsze sie dziwia, jak ignoruje i ide dalej z mina grobowa 😄 ja psow pilnuje, w zamian nie chce byc zaczepiana przez ludzi, niezaleznie od wieku. 

Absolutnie nie czuje sie gorsza.  Wobec niektórych,  na ktore wymyslono wdzieczna nazwe "madki", wrecz przeciwnie. 

No i jedno kocham w swoim zyciu bardzo, bardzo.  Cisze. I porzadek. Przychodze do domu, w ktorym panuje cisza i spokoj. Chociaz trzeba bylo okna dzwiekoszczelne zalozyc, zeby potomstwa sasiadow nie sluchac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak.

No i wychodzi twoja pełnia szczęścia 😂 zobacz, ja Tobie udowadniać ani nic, Tego opisywać nie muszę, a Ty to robisz. Ja nie oceniam-Ty owszem. Wierz mi, że nic, ego Ci nie zazdroszczę, bo i ne ma czego. Bycia wredną? Wybacz ale nie. 

Nie wiem o jakiego faceta pytasz, więc trudno mi porównywać własną pensje, ale zapewniam Cię, że moja działalność, zgodna z wykształceniem, jest też moja pasja i przynosi naprawdę nieźle dochody. Z tą może różnica, że ja nie czuję potrzeby, by Tobie to udowadniać. . A wykształcebie, wyobraź sobie zdobyłam dokładnie takie, jakie sobie wymarzyłam. I nie przeszkodziło mi w tym dzieci, bo - może Cię zaskoczę- ale nie rodziła dzieci w liceum. szok i niedowierzanie, co? 😂

I nie wiem, c, y zauważyłaś, ale jesteś na PUBLICZNYM forum, można sobie wejść, gdzie się chce i skomentować co się chce. Zresztą, kiedy zobaczyłam ten temat, miałam zamieścić wpis, że popieram osoby, które nie mają dzieci, kiedy tego po prostu nie chcą, a posiadają je, bo "wypada", bo wszyscy mają itp. I wciąż tak uważam. Tylko Twój wpis jest uderzając-nie, nie ze względu na brak potomstwa-we względu na to, jaki jest prosta ki, bezczelny i chamski. Na to, jaką Ty jesteś och i ach, a ludzie z dziećmi mają przykre życie. A przykre jest właśnie to, jak musisz opisywać, czego to nie masz i czego to nie robisz, bo NIE MASZ DZIECI. wyobraź sobie, że te same rzeczy mogą robić WSZYSCY, nie tylko Ci bez dzieci 😂ale to już wyższa szkoła pojmowania. Najwyraźniej ten zalany jadem mózg tego nie przetwarza. 

 

Aaaa i teraz jeszcze dojrzałam w Twoim ostatnim wpisie-jak to drzwi dźwiękoszczelne założyć, żeby nie słyszeć potomstwa sąsiadów??? To Tu z tymi Twoimi niesamowitymi dochodami, tak wykształcona, że zarabiasz tyle co facet, mieszkasz w bloku??? Wśród ludzi z dziećmi? Wooow😎 nie masz willi z basenem. No popatrz, aja mając dzieci mam i nie muszę się od nikogo drzwiami dźwiękoszczelnymi odgradzać 😂 

A porządek maja ludzie schludni, czyści i o niego dający, a nie Ci bez dzieci. Poszerza swoje myślenie, bo jest strasznie, ale to strasznie ograniczone. 

Najwyraźniej czegoś Ci brakuje, skoro musisz tak wszystkim udowadniać, jaką to jesteś szczęśliwa, nie posiadając dzieci. Przykre to jest, wiesz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Gość Sowa napisał:

Super! 

Co najbardziej lubisz w bezdzietnosci?

Ja uwielbiam sie wrecz swoja bezdzietnoscia delektowac. Dzis pracowalam (szkole ludzi, mam nieregularny czas pracy), bylam na spacerze z psami, pospalam po poludniu (troche przeziebiona jestem). Wlasnie leze w szlafroku po kapieli, zaraz maz zrobi cos do picia i odpalamy film. Zaczynam jutro prace o 10, wiec moge spac do 8. Dom czysty, uporzadkowany na blysk, mimo ze sprzatamy raz w tygodniu. Nic nie zakloci mi spokoju. Uwielbiam to ❤️

Ja akurat chciałabym mieć no ale tak wyszło, że nie mam i już się powoli godze, że nie będę mieć.  Jednak życie kobiety bez dzieci jest ciężkie w Polsce.  Przynajmniej ja tak mam jeśli chodzi o znajomych wszyscy zajęci dziećmi koleżanek nie ma bo nie mają czasu. No i męża też nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
3 godziny temu, Gość Tak. napisał:

No i wychodzi twoja pełnia szczęścia 😂 zobacz, ja Tobie udowadniać ani nic, Tego opisywać nie muszę, a Ty to robisz. Ja nie oceniam-Ty owszem. Wierz mi, że nic, ego Ci nie zazdroszczę, bo i ne ma czego. Bycia wredną? Wybacz ale nie. 

Nie wiem o jakiego faceta pytasz, więc trudno mi porównywać własną pensje, ale zapewniam Cię, że moja działalność, zgodna z wykształceniem, jest też moja pasja i przynosi naprawdę nieźle dochody. Z tą może różnica, że ja nie czuję potrzeby, by Tobie to udowadniać. . A wykształcebie, wyobraź sobie zdobyłam dokładnie takie, jakie sobie wymarzyłam. I nie przeszkodziło mi w tym dzieci, bo - może Cię zaskoczę- ale nie rodziła dzieci w liceum. szok i niedowierzanie, co? 😂

I nie wiem, c, y zauważyłaś, ale jesteś na PUBLICZNYM forum, można sobie wejść, gdzie się chce i skomentować co się chce. Zresztą, kiedy zobaczyłam ten temat, miałam zamieścić wpis, że popieram osoby, które nie mają dzieci, kiedy tego po prostu nie chcą, a posiadają je, bo "wypada", bo wszyscy mają itp. I wciąż tak uważam. Tylko Twój wpis jest uderzając-nie, nie ze względu na brak potomstwa-we względu na to, jaki jest prosta ki, bezczelny i chamski. Na to, jaką Ty jesteś och i ach, a ludzie z dziećmi mają przykre życie. A przykre jest właśnie to, jak musisz opisywać, czego to nie masz i czego to nie robisz, bo NIE MASZ DZIECI. wyobraź sobie, że te same rzeczy mogą robić WSZYSCY, nie tylko Ci bez dzieci 😂ale to już wyższa szkoła pojmowania. Najwyraźniej ten zalany jadem mózg tego nie przetwarza. 

 

Aaaa i teraz jeszcze dojrzałam w Twoim ostatnim wpisie-jak to drzwi dźwiękoszczelne założyć, żeby nie słyszeć potomstwa sąsiadów??? To Tu z tymi Twoimi niesamowitymi dochodami, tak wykształcona, że zarabiasz tyle co facet, mieszkasz w bloku??? Wśród ludzi z dziećmi? Wooow😎 nie masz willi z basenem. No popatrz, aja mając dzieci mam i nie muszę się od nikogo drzwiami dźwiękoszczelnymi odgradzać 😂 

A porządek maja ludzie schludni, czyści i o niego dający, a nie Ci bez dzieci. Poszerza swoje myślenie, bo jest strasznie, ale to strasznie ograniczone. 

Najwyraźniej czegoś Ci brakuje, skoro musisz tak wszystkim udowadniać, jaką to jesteś szczęśliwa, nie posiadając dzieci. Przykre to jest, wiesz? 

Nie.  Mieszkam  w domu jednorodzinnym. Wyobraz sobie, ze dzieciory sasiadow na ogrodach tak dra ryje, ze przez normalne zamkniete okna slychac. Ot co.

Basenu nie posiadam, pływanie to moja slaba strona 😉

A tlumaczysz sie, i to ostro. Jak wyzej. I to jeszcze w temacie dla bezdzietnych 😄 "Ohohoho, klikne w link z tematem dla bezdzietnych, pokaze im, jaka to jestem lepsza, a oni maja smutne zycie, bo ja mam wszystko, a oni nigdy nie beda miec wszystkiego". Typowe w tym kraju.

Nie ja na Ciebie naskoczylam. Jestem, owszem, bardzo zadowolona ze SWOJEGO zycia, i o SWOIM zyciu pisalam. Mam cisze i nigdy nic nie budzilo mnie po nocach.  I tak, kocham to. Mial byc to temat dla takich kobiet jak ja - ktore dzieci nie lubia i one sa dla nich czyms negatywnym. Ale wpada sfrustrowana, znudzona mamuska na tematy dla bezdzietnych. Smutne. 

To, co robie, to tylko moja zasluga.  No, jeszcze braku dzieci, bo mam na to czas i nie interesują mnie ...y typu kupa, zupa i zadanko z polskiego.

Owszem, porzadek mozesz miec, ale po dzieciorach trzeba sprzatac. A ja nie musze 😄

Kardulaki - to nie jest bezdzietnosc z wyboru  😉 raczej z przymusu. Czy jest ciezkie? Nie, jesli w duchu smiejesz sie z takich jak wyzej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
2 godziny temu, kardulaki napisał:

Ja akurat chciałabym mieć no ale tak wyszło, że nie mam i już się powoli godze, że nie będę mieć.  Jednak życie kobiety bez dzieci jest ciężkie w Polsce.  Przynajmniej ja tak mam jeśli chodzi o znajomych wszyscy zajęci dziećmi koleżanek nie ma bo nie mają czasu. No i męża też nie mam

Zycie bez dzieci moze byc naprawde piekne, jesli tych dzieci faktycznie nie chcesz, jesli uwazasz, ze bylyby one minusem w Twoim życiu i strata czasu. Od zawsze tak wlasniw czulam. Nie widze dla siebie w posiadaniu dziecka niczego pozytywnego. No i bez dzieci wszystko jest dużo latwiejsze. Nie musisz wstawac w nocy, sprzatac po nich, organizowac opieki,  jedzenia, edukacji itp. Jestes najwazniejsza sama dla siebie. Nie chcesz gotowac - nie gotujesz. Chcesz wrocic później - wracasz. Dla psow mamy klape w drzwiach, wiec nie ma tez z tym problemu, moga w kazdej chwili isc i sie zalatwic w ogrodzie. 

Widzisz, o ktorej baba wyzej napisala post? O 5 rano. O 5 rano! A ja jeszcze leze w wyrku i zbieram sie pod prysznic 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak.

Super, że lezysz w wwyrku. A jak myślisz, dlaczego pisałam o 5 rano? Tak, na pewno dlatego, że wstawalam do dwunastolatka 😂 twoje myślenie porywa autorki. Oj porywa 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
13 minut temu, Gość Tak. napisał:

Super, że lezysz w wwyrku. A jak myślisz, dlaczego pisałam o 5 rano? Tak, na pewno dlatego, że wstawalam do dwunastolatka 😂 twoje myślenie porywa autorki. Oj porywa 😂

Ales madra 😉

Cofnij sie w czasie o 11-12 lat. Tak trudno Ci zrozumiec, ze ktos tego nie chce i woli swoje zycie?

Nie, nie uwazam, ze matki sa gorsze od bezdzietnych.  Nie sa ani gorsze, ani lepsze. Zwyczajnie JA nie chce dla siebie takiego zycia, bez wartościowania go, tak jak nie chce zycia np.pilota samolotu. 

A wymienilam, co mi sie podoba w moim zyciu, bo: 1. Ktos pytal, czy mi sie nie nudzi, 2.celem zachety innych, zeby napisali, co w swojej bezdzietnosci lubia.

Ja lubie brak obowiazkow w zyciu prywatnym. Zaraz wychodze szkolic ludzi, 3 godziny szkolenia, wracam i NIC nie musze. Nic. To kocham i mam do tego swiete prawo, podobnie jak powiedziec, ze to kocham i to mi wlasnie daje bezdzietnosc. Ze nikt nie bedzie ode mnie po powrocie z pracy niczego chcial, zwlaszcza to cenie, kiedy jestem przeziębiona. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosciowa

Droga autorko, czy ja w moim poście byłam taka chamska jak ty? Ty wylałaś wiadro pomyj na mnie, najwyraźniej jesteś strasznie sfrustrowana swoją sytuacją, także nie będę zniżać się do twojego poziomu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak.

Autorki, czytanie ze zrozumieniem się kłania. Czy ja gdziekolwiek napisałam, że jest coś złego w niechęci do posiadania dzieci? Przeczytaj sobie co na ten temat napisałam. Choć widzę, że nie rozumiesz słowa pisanego, to będzie trudno. 

Strasznie jesteś zgoazkniala i sfrustrowana i na siłę chcesz udowodnić jak Ci to dobrze jest. I fantastycznie. Szanuję to i wyobraź sobie, że tak jak tu dzieci nie chcesz, tak dla innych posiadanie dzieci nie jest tragedią i dramatem. 

Takie masz cudowne życie, że musisz tak naskakiwac na ludzi? Coś jednak jest nie tak z tym twoim cudownym życiem. Ludzie zadowoleni i szczęśliwi tak się nie piekła bez powodu. 

Aaaa o mogę się śmiało cofnąć i o 12 lat. Nigdy nie wstawalam do dzieci o 5 rano. 

Ja rozumiem, że ludzie bezdzietni lubia swoje życie, to Ty masz problem ze zrozumieniem tego, że ludzie posiadający potomstwo mogą być szczęśliwi, wykształceni, podróżują, cieszą się Zy iem. O dziwo-mają porządek (niesamowite, co?), mają zwierzęta. A co więcej-maja szacunek do innych. Nie wzywają od patologii. I też niczego nie muszą - robią co chcą i z tymi, których kochają. 

Zbyt trudne, prawda? 

A czy swojej mamusi powiedziałaś już, że jest madką i sfrustrowaną babą z na chórem, trorym byłaś i darłaś ryja? Nie? Szkoda. Takie twoje kulturalne słowa...

Nie masz dzieci i super. Bądź sobie szczęśliwa, tego życzę każdemu, ale kultury i szacunku nie masz za grosz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak.

*zbachorem, którym 

Przepraszam za błędy i literówki, wysłałam, nie sprawdzając tekstu, a słownik w telefonie przekręcił sporo słów 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga
12 godzin temu, Gość Sowa napisał:

Super! 

Co najbardziej lubisz w bezdzietnosci? 

Ja uwielbiam sie wrecz swoja bezdzietnoscia delektowac. Dzis pracowalam (szkole ludzi, mam nieregularny czas pracy), bylam na spacerze z psami, pospalam po poludniu (troche przeziebiona jestem). Wlasnie leze w szlafroku po kapieli, zaraz maz zrobi cos do picia i odpalamy film. Zaczynam jutro prace o 10, wiec moge spac do 8. Dom czysty, uporzadkowany na blysk, mimo ze sprzatamy raz w tygodniu. Nic nie zakloci mi spokoju. Uwielbiam to ❤️

Haha kurcze, jak ty to robisz, ze przy psie masz blyszczacy dom? Ja mam dwa koty. Sprzatalam w piatek i juz trzeba odkurzyc i przetrzec blaty 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Allla
Przed chwilą, Gość Aga napisał:

Haha kurcze, jak ty to robisz, ze przy psie masz blyszczacy dom? Ja mam dwa koty. Sprzatalam w piatek i juz trzeba odkurzyc i przetrzec blaty 🙂

 O jak to jak? Przecie, psy i koty nie brydża, nie gubią sierści...tylko dzieci syfią😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga
1 godzinę temu, Gość Allla napisał:

 O jak to jak? Przecie, psy i koty nie brydża, nie gubią sierści...tylko dzieci syfią😂

Nie chce sie wdawac w dyskusje z toba, bo wpadlas tu i robisz madkowy szal, takze wybacz, ale nie masz we mnie poplecznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sowa
1 godzinę temu, Gość Aga napisał:

Haha kurcze, jak ty to robisz, ze przy psie masz blyszczacy dom? Ja mam dwa koty. Sprzatalam w piatek i juz trzeba odkurzyc i przetrzec blaty 🙂

Robot ;) psy nie wchodza na blaty ;) 

Ale! Mamy tez koty. Przecieram blaty na szybko co wieczor. Jestem pedantyczna :) nie traktuje tego w kategoriach sprzatania, raczej codziennego sprzatania.

Psy i koty, owszem, gubia siersc. Ale nie wywalaja rzeczy z szafek, biurka, nie rozwalaja ksiazek itp. U nas "problemem" jest tylko siersc, czasem zwirek z kuwety. Robot od Xiaomi załatwił sprawe. Starcie kurzu/siersci to dla mnie nie problem, ale ukladania rzeczy ciagle sobie nie wyobrazam. Wlasciwie to wszystko musze miec jak od linijki, ale ukladac nie lubie :D no a zwierzaki nie ruszaja mi np.kubkow, ręczników,  ksiazek, ubran itd.

Dwa koty nie wchodza na blaty - jeden ma niewladna lapke, drugi jest starszym persem (kicia z pseudo, uratowana) i nie umie sie wybic od podlogi. Cztery wchodza,  i owszem. Najmlodszy nasz najbardziej lubi plyte indukcyjna :D 

 

Reszty nie komentuje. Nie ma po co - to raczej dzietne wpadly na watek dla bezdzietnych. 

Napisalam, co lubie w bezdzietnosci.  Kto następny? :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna Mamba

Ja jestem nieszczęśliwa bo nie udało mi się zajsc w ciążę, jestem po 40 stce i bardzo odczuwam brak dzieciatka. Mimo podróżowania, dobrej pracy czegoś brak, ale takie życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja nie

Nie mam dzieci z wyboru i nigdy nie zdecydowalambym inaczej. Wszedzie widze tylko odstraszajace przyklady posiadania dzieci, biadolenie, kiedy sa male i trudno pogodzic prace z malym dzieckiem, choroby, problemy w szkole, problemy w zwiazku (brak pieniedzy, rozne metody wychowawcze, zmeczenie itp.). A potem zaczyna sie biadolenie na temat wrednych synowych,  nie pasujacego ziecia, braku wdziecznosci, za malo kontaktow z wnukami, scysje na swieta, kto kiedy ma kogo odwiedzic, kto ma obowiazek zadzwonic i jak czesto. Istny raj na ziemi. A ja bezdzietna jestem zyje sobie od lat w szczesliwym zwiazku, bez jakichkolwiek problemow materialnych i rodzinnych afer. Uwazam wiec bezdzietnosc za blogi stan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×