Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Gość

szczeciński prozac

Polecane posty

Gość Gość

Instagram

Zdięcie z wakacji, a do tego kolejny bełkot Kałmczuchy"Grudzień idzie wielkimi krokami. 🎄
W tym roku naprawdę nie mogę doczekać się ubierania choinki, pieczenia pierników i blasku świątecznych światełek. "

Po co to? Ano po to, aby ratować umierający kanał, który służy do naganiania klienteli. Typowy przykład jak ...ka próbuje widowni wmówić jaką to jest miłosniczką Świąt i jak bardzo się w nie angażuje. Wstępem były prezentacje zeszłorocznych książek, teraz czas na złote mysli. Kolejny bullshit kłamczuchy kombinatorki. Dodatkowo pójdziemy na siłownie, bo to modne (z koleżanką tak dla niepoznaki, żeby nie było, że sama to wymysliła), może kolejne naiwne młode zakompleksione dziewoje dadzą się złapać na cwany nauczycielski lepik. Będzie komu wciskać badziewny SROZIS, jakas prowizja wpadnie na Święta, będzie za co czapke z kaszmiru kupić i udawać ŚWIATOWĄ SZAMODZIELNĄ DAMĘ (czyt. ŻEBRACZKĘ). Żenada. Tacy ludzie pracują jako opiekunowie nauczyciele. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Oj biedny chomik tak się zdenerwował na komentarz pod swoją super produkcją, że trzeba było post na insta w tej sprawie zamieścić. Jeden taki komentarz, a jak wiele nerwów. No niestety prawda w oczy kole. Klekot spokojnie, bo ci żyłka ze stresu pęknie lub ponownie spalisz swoje cenne gogle i znów przyjdzie w spazmach oraz smarkiem pod nosem żebrać o kolejne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Oj biedny chomik tak się zdenerwował na komentarz pod swoją super produkcją, że trzeba było post na insta w tej sprawie zamieścić. Jeden taki komentarz, a jak wiele nerwów. No niestety prawda w oczy kole. Klekot spokojnie, bo ci żyłka ze stresu pęknie lub ponownie spalisz swoje cenne gogle i znów przyjdzie w spazmach oraz smarkiem pod nosem żebrać o kolejne. 

Jak ktos jest zakompleksiony i nie akceptuje siebie, oraz swojego wyglądu to będzie miliardy razy powtarzał, że tak nie jest. Będzie nieustannie eksponował swoje ciało, popisywał się i wydurniał szukając atencji i potwierdzenia jaki jest wspaniały. Zwykle będzie to otrzymywał od takich samych atencjuszy jak on sam, bo oni chcą takich samych pochlebstw w zamian. Klub komplesiarzy. Jak to było "Co nas nie dotyczy to nas nie dotyka" 🙂 A jak dotyka to znaczy, że ktos udaje i kłamie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pola

Anita nigdy nie mieszkała w akademiku. Od początku pobytu w Szczecinie wynajmowała pokoje ze swoimI różnymi facetami. Nigdy nie mieszkała sama. Szymon nie był jej pierwszym szczecińskim chłopakiem. Dziwne, że wzięli szybki ślub i jeszcze szybszy rozwód. Jest w niej dużo wyrachowania, które skrzętnie maskuje. Zgadzam się z tym co tutaj o niej czytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
13 minut temu, Gość Pola napisał:

Anita nigdy nie mieszkała w akademiku. Od początku pobytu w Szczecinie wynajmowała pokoje ze swoimI różnymi facetami. Nigdy nie mieszkała sama. 

O proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Guść

Czyżby nowe story z kotem wskazuje na zaręczyny? 10 takich samych ujęć na palec z pierścionkiem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
39 minut temu, Gość Gość Guść napisał:

Czyżby nowe story z kotem wskazuje na zaręczyny? 10 takich samych ujęć na palec z pierścionkiem 

Klekota znowu wychodzi za mąż ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
15 minut temu, Gość Gość napisał:

Klekota znowu wychodzi za mąż ?

Tak bardzo jest w sobie zakochana, że weźmie slub sama ze sobą. Kot będzie jako swiadek. Książe jakos nie garnie się do tej wielkiej milosci. Woli raz na tydzień jak bzykanko przyjedzie do niego i kontakt telefoniczny na odleglosc. Czy to jest kandydat na życiowego partnera? czy to jest kandydat męża? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
13 minut temu, Gość Gość napisał:

czy to jest kandydat męża? 

Motto życiowe Klekoty „Wyszłam za mąż, zaraz wracam” 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak
21 godzin temu, Gość Gość napisał:

Instagram

Zdięcie z wakacji, a do tego kolejny bełkot Kałmczuchy"Grudzień idzie wielkimi krokami. 🎄
W tym roku naprawdę nie mogę doczekać się ubierania choinki, pieczenia pierników i blasku świątecznych światełek. "

Po co to? Ano po to, aby ratować umierający kanał, który służy do naganiania klienteli. Typowy przykład jak ...ka próbuje widowni wmówić jaką to jest miłosniczką Świąt i jak bardzo się w nie angażuje. Wstępem były prezentacje zeszłorocznych książek, teraz czas na złote mysli. Kolejny bullshit kłamczuchy kombinatorki. Dodatkowo pójdziemy na siłownie, bo to modne (z koleżanką tak dla niepoznaki, żeby nie było, że sama to wymysliła), może kolejne naiwne młode zakompleksione dziewoje dadzą się złapać na cwany nauczycielski lepik. Będzie komu wciskać badziewny SROZIS, jakas prowizja wpadnie na Święta, będzie za co czapke z kaszmiru kupić i udawać ŚWIATOWĄ SZAMODZIELNĄ DAMĘ (czyt. ŻEBRACZKĘ). Żenada. Tacy ludzie pracują jako opiekunowie nauczyciele. 

👌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jak głosi legenda film Joker wywarł na Klekocie odmienne wrażenie niż na całej reszcie społeczeństwa. Tzn. zupełnie co innego ją zachwyciło niż większość. Brzmi to nieco zagadkowo. 

Czyżby na Klekocie jedynie utrata ponad 20 kilogramów przez Joaquin Phoenix zrobiła wrażenie? Jego wychudzone ciało? Chyba, że projekjca w głowie głównego bohatera była bliska naszej bohaterce? Ona także rzeczywistość postrzega odmiennie niż wszyscy.

Tyle mogła powiedzieć, ponieważ na temat tego filmu można wygłaszać nieskończenie długie monologi...  To co Klekot lubi najbardziej. Ale co tam. Lepiej pier... 17 min. na temat infantylnej wody toaletowej i na jej temat głosić orędzia do narodu. Co najmniej jakby to była jakaś nisza perfumeryjna typu Amouage, Van Cleef, Kurkdjian, Creed itp.  Reklama, reklamę, reklamą pogania i jedynie to jest wartością dla Klekota. Żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mnie jedyne co ciekawi to ile czasu będzie trwał jej związek na odległość. Ile czasu ludzie którzy są 👨‍❤️‍👨 przynajmniej wg. Anity mogą tak jeździć.  Jeśli to taka wielka miłość jak jest przedstawiona to po roku chyba się wyjaśni czy Anitka jest tylko z do skoku czy na poważnie. Ile obstawianie, że to potrwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Burdel na kółkach

Ona ma już chyba jakąś schizofrenię paranoidalną albo początki Alzheimera. Tak pierd*oli,  że nie kupiła żadnej lampy do nagrywania, ale  przecież już taką dostała od kogoś w prezencie. Pewnie zapomniała gdzie ją wsadziła w tym swoim poukładanym b*u*r*d*e*l*u . Ot wdzięczność za prezent i szacunek dla darczyńcy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
13 godzin temu, Gość Gość napisał:

Tyle mogła powiedzieć, ponieważ na temat tego filmu można wygłaszać nieskończenie długie monologi...  To co Klekot lubi najbardziej. Ale co tam. Lepiej pier... 17 min. na temat infantylnej wody toaletowej i na jej temat głosić orędzia do narodu. Co najmniej jakby to była jakaś nisza perfumeryjna typu Amouage, Van Cleef, Kurkdjian, Creed itp.  Reklama, reklamę, reklamą pogania i jedynie to jest wartością dla Klekota. Żenada.

Chytry i głupi Klekot. Niech już wyda się wreszcie za tego księcia pana, przynajmniej zatrudni za jego pieniądze kucharkę i panią do sprzątania. Wiecznie pusta lodówka, syf dookoła i dama w kaszmirowej czapce.
Ona jak ma wydać swoje pieniądze ma taki ból d.upy, że jest to okropnie żenujące. Kondziu nie zapłacił za hotel w Gdańsku. Skandal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia

Podobno dziś (16.11.2019) miały być warsztaty Arteterapii, podobno wszystkie bilety się wysprzedały - to był jeden wielki KIT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
17 godzin temu, Gość Gość napisał:

Jak głosi legenda film Joker wywarł na Klekocie odmienne wrażenie niż na całej reszcie społeczeństwa. Tzn. zupełnie co innego ją zachwyciło niż większość. Brzmi to nieco zagadkowo. 

Czyżby na Klekocie jedynie utrata ponad 20 kilogramów przez Joaquin Phoenix zrobiła wrażenie? Jego wychudzone ciało? Chyba, że projekjca w głowie głównego bohatera była bliska naszej bohaterce? Ona także rzeczywistość postrzega odmiennie niż wszyscy.

Tyle mogła powiedzieć, ponieważ na temat tego filmu można wygłaszać nieskończenie długie monologi...  To co Klekot lubi najbardziej. Ale co tam. Lepiej pier... 17 min. na temat infantylnej wody toaletowej i na jej temat głosić orędzia do narodu. Co najmniej jakby to była jakaś nisza perfumeryjna typu Amouage, Van Cleef, Kurkdjian, Creed itp.  Reklama, reklamę, reklamą pogania i jedynie to jest wartością dla Klekota. Żenada.

Klekota jak mieszkała jeszcze na wsi ze swoją dysfunkcyjną rodzinką, z toksyczną mamusią po której odziedziczyła "CUDOWNE ZALETY" miała wtedy gębę całą w syfach. Kiedy dochodziło do spotkań rodzinnych ciocie srocie doradzały jej w tej kwestii co strasznie ją wku*rwiało. JEST FILM W KTÓRYM O TYM MÓWI. Widać tam jak bardzo to w niej siedzi do dziś. Było to często, powtarzało się systematycznie i wgrało się to z czasem do tego jej pustego łba. Pielęgnowała i pielęgnuje tą nienawiść od wielu lat w sobie. Żyje samotnie z kotem u boku, gada do siebie, czasem do kota, nie potrafi tworzyć trwałych relacji bo jest uszkodzona i aspołeczna. To co próbuje przedstawiać to tylko jej scenariusze które tworzy w ramach zaklinania rzeczywistości. Wariatka, która ma w sobie wiecej z Jokera niż można było na początku przypuszczać. Ona jest przypadkiem nierokującym.  Obstawiam, że Kondziu podziękuję jej za jej usługi i humory i Klekot zaliczy wtedy życiowy zjazd, z którego już się nie podniesie. Wpakowała się w swoją własną klatkę-pułapkę. Wszystko postawiła na jedną kartę. Zatem wszystko albo nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
30 minut temu, Gość Gość napisał:

Klekota jak mieszkała jeszcze na wsi ze swoją dysfunkcyjną rodzinką, z toksyczną mamusią po której odziedziczyła "CUDOWNE ZALETY" miała wtedy gębę całą w syfach. Kiedy dochodziło do spotkań rodzinnych ciocie srocie doradzały jej w tej kwestii co strasznie ją wku*rwiało. JEST FILM W KTÓRYM O TYM MÓWI. Widać tam jak bardzo to w niej siedzi do dziś. Było to często, powtarzało się systematycznie i wgrało się to z czasem do tego jej pustego łba. Pielęgnowała i pielęgnuje tą nienawiść od wielu lat w sobie. Żyje samotnie z kotem u boku, gada do siebie, czasem do kota, nie potrafi tworzyć trwałych relacji bo jest uszkodzona i aspołeczna. To co próbuje przedstawiać to tylko jej scenariusze które tworzy w ramach zaklinania rzeczywistości. Wariatka, która ma w sobie wiecej z Jokera niż można było na początku przypuszczać. Ona jest przypadkiem nierokującym.  Obstawiam, że Kondziu podziękuję jej za jej usługi i humory i Klekot zaliczy wtedy życiowy zjazd, z którego już się nie podniesie. Wpakowała się w swoją własną klatkę-pułapkę. Wszystko postawiła na jedną kartę. Zatem wszystko albo nic. 

Jeżeli tak to wyglądało to faktycznie film może odbierać w zupełnie inny sposób niż większość z nas. W tym momencie można nawet zacząć się obawiać. Skoro jej nienawiść jest tak silna, to żeby czasami Klekota tak nie poniosło jak Jokera. Tak na marginesie. Takie połączenie nienawiści, wk... z jej narcystyczną osobowością jest niczym mieszanka wybuchowa. Taka myszka agresorka😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja odsubskrybuje bo nie mogę już na to patrzeć. Fałsz, fałsz, fałsz z dawnej Anity nie zostało nic. Znowu drogie knajpy a w domku jajka z pomidorami. Złapała Pana Boga za nogi i pokazuje całemu światu, że ona też może tak żyć. No obłuda na całego i po całości. Teraz wielka Pani jedzie na narty i już przeżywa bo by chciała strój narciarski za darmo albo za pół darmo a tu trzeba troche kasą sypnąć. Masakra. Zobaczymy ile będzie trwał ten jej związek na odległość bo jak wielka miłość to powinien być ślub a nie że każdy sobie rzepkę skrobie. Jej vlogi na początku a teraz to świat i ludzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia
6 godzin temu, Gość Gość napisał:

Klekota jak mieszkała jeszcze na wsi ze swoją dysfunkcyjną rodzinką (...)

Jeżeli rzeczywiście to prawda, to jako osoby w miarę rozgarnięte i inteligentne powiedzmy sobie szczerze, że przecież to nie jej wina w jakiej rodzinie się urodziła - nie miała na to wpływu! To tak jakby naśmiewać się z człowieka z DDA albo z kogoś chorego. Chorób albo startów życiowych się nie wybiera - są z góry narzucone niezależnie od czyjejś woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia

No dobra, rajstopy w gwiazdki i serduszka zakupione, google & kask również, wypad do Gdańska zaplanowany... ale kurnabolek! Co z tymi URODZINAMI BABCI???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Asia napisał:

Jeżeli rzeczywiście to prawda, to jako osoby w miarę rozgarnięte i inteligentne powiedzmy sobie szczerze, że przecież to nie jej wina w jakiej rodzinie się urodziła - nie miała na to wpływu! To tak jakby naśmiewać się z człowieka z DDA albo z kogoś chorego. Chorób albo startów życiowych się nie wybiera - są z góry narzucone niezależnie od czyjejś woli.

Czy my żyjemy w epoce kamienia łupanego? Obecnie istnieje tyle możliwości. Tyle sposób. Dla chcącego nic trudnego. Ale widzę, że Ty wolisz usprawiedliwiać hipokryzję, atrofię emocjonalną, narcyzm, patologiczne kłamstwo etc. Nie pisz bzdur, bo zaczynam wątpić w intelekt ludzi. Rodzina, nasze przeżycia i to co nas kształtuje to jedno. Na wiele rzeczy od nas niezależnych nie mamy niestety wpływu, ale na samokształcenie, samorealizację, poprawę tego co złe już tak. Każdy może się zmienić, jeśli tylko chce. Każdy jest kowalem własnego losu. Istnieją różnego rodzaju psychoterapie, terapie itp. Tylko leń lub totalnie zadufana w sobie osoba usprawiedliwia się w taki sposób. Znam ludzi którzy wyszli z gorszego bagna. Szczerze. Podziwiam ich za odwagę, chęć walki, wytrwałość itd. Znam też takich, którym kolejny życiowy koszmar nie otwiera oczu. Nie skłania do refleksji, że to jednak z nimi, a nie otaczającymi ich ludźmi jest coś nie tak. Nie tłumacz swojej idolki w tak banalny sposób, bo nie tędy drogą. Współczuć mogę jedynie dziecku, osobie dotkniętej jakąś niepełnosprawnością, która na wiele rzeczy nie ma wpływu, ale nie dorosłej (w sumie nazbyt infantylnej i niedojrzałej jak na swój wiek), w pełni zdrowej i świadomej kobiecie,  która ma wpływ na swoje życie... Mojej ciotce alkoholiczce cała rodzina chciała pomóc. Było tyle szans, możliwości. Mimo to kłamała do końca, aż zapiła się na śmierć. Mąż mojej koleżanki - alkoholik (notabene DDA) wyszedł z bagna. Jest wzorowym mężem, ojcem. Narzeczona mojego brata wywodzi się z tzw. dysfunkcyjnej rodziny. Ukończyła studia z wyróżnieniem. Do samego końca mając stypendium naukowe. Dodatkowo zarabiając na swoje utrzymanie. Obecnie jest project managerem w jednej z warszawskich korporacji. Rozkręcają wspólny biznes z moim bratem. Mogła skończyć jak jej rodzice? Oczywiście. Ale tak się nie stało. Pracowała nad sobą i nie obawiała się pomocy ze strony psychoterapeuty. My także bardzo ją wspieraliśmy i nigdy nie przyszłoby nam do głowy potępiać ją za rodzinę czy naśmiewać się z tego, co ją spotkało. Podziwiam jej upór, ambicję.  I co? Od czego księżniczko to zależy?! Czyż nie od nas i naszych wyborów? Dodatkowo. Śmię wątpić w to, że Klekot przepracował chociażby swój problemam z odżywianiem. Ale rady jak widać chce dawać wszem i wobec. Czyż to nie hipokryzja i totalny brak świadomości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia
49 minut temu, Gość Gość napisał:

Czy my żyjemy w epoce kamienia łupanego? Obecnie istnieje tyle możliwości. Tyle sposób. Dla chcącego nic trudnego. Ale widzę, że Ty wolisz usprawiedliwiać hipokryzję, atrofię emocjonalną, narcyzm, patologiczne kłamstwo etc. Nie pisz bzdur, bo zaczynam wątpić w intelekt ludzi. Rodzina, nasze przeżycia i to co nas kształtuje to jedno. Na wiele rzeczy od nas niezależnych nie mamy niestety wpływu, ale na samokształcenie, samorealizację, poprawę tego co złe już tak. Każdy może się zmienić, jeśli tylko chce. Każdy jest kowalem własnego losu. Istnieją różnego rodzaju psychoterapie, terapie itp. Tylko leń lub totalnie zadufana w sobie osoba usprawiedliwia się w taki sposób. Znam ludzi którzy wyszli z gorszego bagna. Szczerze. Podziwiam ich za odwagę, chęć walki, wytrwałość itd. Znam też takich, którym kolejny życiowy koszmar nie otwiera oczu. Nie skłania do refleksji, że to jednak z nimi, a nie otaczającymi ich ludźmi jest coś nie tak. Nie tłumacz swojej idolki w tak banalny sposób, bo nie tędy drogą. Współczuć mogę jedynie dziecku, osobie dotkniętej jakąś niepełnosprawnością, która na wiele rzeczy nie ma wpływu, ale nie dorosłej (w sumie nazbyt infantylnej i niedojrzałej jak na swój wiek), w pełni zdrowej i świadomej kobiecie,  która ma wpływ na swoje życie... Mojej ciotce alkoholiczce cała rodzina chciała pomóc. Było tyle szans, możliwości. Mimo to kłamała do końca, aż zapiła się na śmierć. Mąż mojej koleżanki - alkoholik (notabene DDA) wyszedł z bagna. Jest wzorowym mężem, ojcem. Narzeczona mojego brata wywodzi się z tzw. dysfunkcyjnej rodziny. Ukończyła studia z wyróżnieniem. Do samego końca mając stypendium naukowe. Dodatkowo zarabiając na swoje utrzymanie. Obecnie jest project managerem w jednej z warszawskich korporacji. Rozkręcają wspólny biznes z moim bratem. Mogła skończyć jak jej rodzice? Oczywiście. Ale tak się nie stało. Pracowała nad sobą i nie obawiała się pomocy ze strony psychoterapeuty. My także bardzo ją wspieraliśmy i nigdy nie przyszłoby nam do głowy potępiać ją za rodzinę czy naśmiewać się z tego, co ją spotkało. Podziwiam jej upór, ambicję.  I co? Od czego księżniczko to zależy?! Czyż nie od nas i naszych wyborów? Dodatkowo. Śmię wątpić w to, że Klekot przepracował chociażby swój problemam z odżywianiem. Ale rady jak widać chce dawać wszem i wobec. Czyż to nie hipokryzja i totalny brak świadomości?

Anita żadną mą idolką ale z tego co widzę, to nieco cię poniosło... Nike? Ciotka Klotka? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Czy my żyjemy w epoce kamienia łupanego? Obecnie istnieje tyle możliwości. Tyle sposób. Dla chcącego nic trudnego. Ale widzę, że Ty wolisz usprawiedliwiać hipokryzję, atrofię emocjonalną, narcyzm, patologiczne kłamstwo etc. Nie pisz bzdur, bo zaczynam wątpić w intelekt ludzi. Rodzina, nasze przeżycia i to co nas kształtuje to jedno. Na wiele rzeczy od nas niezależnych nie mamy niestety wpływu, ale na samokształcenie, samorealizację, poprawę tego co złe już tak. Każdy może się zmienić, jeśli tylko chce. Każdy jest kowalem własnego losu. Istnieją różnego rodzaju psychoterapie, terapie itp. Tylko leń lub totalnie zadufana w sobie osoba usprawiedliwia się w taki sposób. Znam ludzi którzy wyszli z gorszego bagna. Szczerze. Podziwiam ich za odwagę, chęć walki, wytrwałość itd. Znam też takich, którym kolejny życiowy koszmar nie otwiera oczu. Nie skłania do refleksji, że to jednak z nimi, a nie otaczającymi ich ludźmi jest coś nie tak. Nie tłumacz swojej idolki w tak banalny sposób, bo nie tędy drogą. Współczuć mogę jedynie dziecku, osobie dotkniętej jakąś niepełnosprawnością, która na wiele rzeczy nie ma wpływu, ale nie dorosłej (w sumie nazbyt infantylnej i niedojrzałej jak na swój wiek), w pełni zdrowej i świadomej kobiecie,  która ma wpływ na swoje życie... Mojej ciotce alkoholiczce cała rodzina chciała pomóc. Było tyle szans, możliwości. Mimo to kłamała do końca, aż zapiła się na śmierć. Mąż mojej koleżanki - alkoholik (notabene DDA) wyszedł z bagna. Jest wzorowym mężem, ojcem. Narzeczona mojego brata wywodzi się z tzw. dysfunkcyjnej rodziny. Ukończyła studia z wyróżnieniem. Do samego końca mając stypendium naukowe. Dodatkowo zarabiając na swoje utrzymanie. Obecnie jest project managerem w jednej z warszawskich korporacji. Rozkręcają wspólny biznes z moim bratem. Mogła skończyć jak jej rodzice? Oczywiście. Ale tak się nie stało. Pracowała nad sobą i nie obawiała się pomocy ze strony psychoterapeuty. My także bardzo ją wspieraliśmy i nigdy nie przyszłoby nam do głowy potępiać ją za rodzinę czy naśmiewać się z tego, co ją spotkało. Podziwiam jej upór, ambicję.  I co? Od czego księżniczko to zależy?! Czyż nie od nas i naszych wyborów? Dodatkowo. Śmię wątpić w to, że Klekot przepracował chociażby swój problemam z odżywianiem. Ale rady jak widać chce dawać wszem i wobec. Czyż to nie hipokryzja i totalny brak świadomości?

I co się takiego stało, że postanowilaś jeździć sobie wlezie po jakiejś Anicie a nie np. Olfaktorii? Geneza ta sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Śmię wątpić

Raczej śmiem wątpić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Czy my żyjemy w epoce kamienia łupanego? Obecnie istnieje tyle możliwości. Tyle sposób. Dla chcącego nic trudnego. Ale widzę, że Ty wolisz usprawiedliwiać hipokryzję, atrofię emocjonalną, narcyzm, patologiczne kłamstwo etc. Nie pisz bzdur, bo zaczynam wątpić w intelekt ludzi. Rodzina, nasze przeżycia i to co nas kształtuje to jedno. Na wiele rzeczy od nas niezależnych nie mamy niestety wpływu, ale na samokształcenie, samorealizację, poprawę tego co złe już tak. Każdy może się zmienić, jeśli tylko chce. Każdy jest kowalem własnego losu. Istnieją różnego rodzaju psychoterapie, terapie itp. Tylko leń lub totalnie zadufana w sobie osoba usprawiedliwia się w taki sposób. Znam ludzi którzy wyszli z gorszego bagna. Szczerze. Podziwiam ich za odwagę, chęć walki, wytrwałość itd. Znam też takich, którym kolejny życiowy koszmar nie otwiera oczu. Nie skłania do refleksji, że to jednak z nimi, a nie otaczającymi ich ludźmi jest coś nie tak. Nie tłumacz swojej idolki w tak banalny sposób, bo nie tędy drogą. Współczuć mogę jedynie dziecku, osobie dotkniętej jakąś niepełnosprawnością, która na wiele rzeczy nie ma wpływu, ale nie dorosłej (w sumie nazbyt infantylnej i niedojrzałej jak na swój wiek), w pełni zdrowej i świadomej kobiecie,  która ma wpływ na swoje życie... Mojej ciotce alkoholiczce cała rodzina chciała pomóc. Było tyle szans, możliwości. Mimo to kłamała do końca, aż zapiła się na śmierć. Mąż mojej koleżanki - alkoholik (notabene DDA) wyszedł z bagna. Jest wzorowym mężem, ojcem. Narzeczona mojego brata wywodzi się z tzw. dysfunkcyjnej rodziny. Ukończyła studia z wyróżnieniem. Do samego końca mając stypendium naukowe. Dodatkowo zarabiając na swoje utrzymanie. Obecnie jest project managerem w jednej z warszawskich korporacji. Rozkręcają wspólny biznes z moim bratem. Mogła skończyć jak jej rodzice? Oczywiście. Ale tak się nie stało. Pracowała nad sobą i nie obawiała się pomocy ze strony psychoterapeuty. My także bardzo ją wspieraliśmy i nigdy nie przyszłoby nam do głowy potępiać ją za rodzinę czy naśmiewać się z tego, co ją spotkało. Podziwiam jej upór, ambicję.  I co? Od czego księżniczko to zależy?! Czyż nie od nas i naszych wyborów? Dodatkowo. Śmię wątpić w to, że Klekot przepracował chociażby swój problemam z odżywianiem. Ale rady jak widać chce dawać wszem i wobec. Czyż to nie hipokryzja i totalny brak świadomości?

Mądrego zawsze miło poczytać 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
19 minut temu, Gość ... napisał:

Raczej śmiem wątpić 

Widzę że wzięłaś hostel z internetem, zniżki nauczycielskie akceptowali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Kondzio nie ogląda już vlogów Klekoty „bo nie ma czasu” 🙂 Szybko mu przeszło 🙂

 15 minutowy filmik można obejrzeć np jedząc kolację. Koleś ją zlewa. Poznali się pół roku temu, mieszkają w dwóch różnych miastach, widują się raz na dwa tygodnie. On zimą jedzie na narty ze znajomymi, Klekota na doczepkę. Dama do łóżka dla Kondzia za wyżywienie i nocleg. Reszta ekipy ją toleruje ponieważ kręci im filmy z urlopów. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

"Fakt, że te okulary trochę się mi zsuwają..." Tyle już razy pisali jej o tej niepoprawnej składni, ale tępa pani polonistka błędów językowych poprawić nie potrafi 😕 Jest żałosna 😕  I co trzecie słowo: "słuchajcie". No przecież słuchamy, po co w kółko o tym przypominać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×